Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Od jakis 3 lat stalam sie bardzo nerwowa.Draznia mnie najglupsze rzeczy np. ze moj chlopak nie odstawi kubka na miejsce potrafie przez nerwy zrobic mega awanture.Nie potrafie sie sama uspokoic i dzieja sie straszne rzeczy ;( Zrobilam sie bardzo ambitna mozna powiedziec ze choro ambitna potrafie poklocic sie nawet z moim facetem ze dostal lepszy stopien ode mnie.Nie moge juz tego wytrzymac.Bylam u lekarzy mialam robione badania na tarczyce i takie ogolne ale wszytkie wyniki byly dobre.zastanawiam sie czy to moze byc jakas depresja czy nerwica jak myslicie?
Co mi radzicie? co mam zrobic?
Offline
Wlasnie mialam napisac ci zebys zbadala tarczyce:)ja wlasnie chorowalam na tarczyce i bylam naprawde dosc nerwowa ale samo badanie krwi wykazywalo ze wszystko jest ok, a robilas tez usg?wiesz moze warto wybrac sie do jakiegos specjalisty, terapeuty czy psychologa, po prostu porozmawiac o swoich problemach, taka osoba na pewno ci pomoze...
Offline
USG nie mialam robione ale EKG tak i wszytsko w porzadku.Myslalam zeby sie wybrac ale jakos nie mam odwagi ![]()
Offline
Nie bój się!psycholog to człowiek jak każdy inny:) i po to jest, żeby pomagac ludziom:)Pomysl ze z twojej wizyty skorzystasz nie tylko ty ale twoj chlopak, ktory jak piszesz czesto "obrywa"od ciebie...
Offline
Ale wstyd mi jest o tym opowiadac tak rpsoto w oczy ![]()
Offline
Czasami lepiej nie lekceważyć takich objawów nerwowości bo niezdiagnozowane i nie kontrolowane w jakiś sposób mogą nam się wymknąć spod kontroli i rozwinąć np w jakąś nerwicę. A nerwica to już nie żarty ! Ja też jestem nerwowa - choć mam dopiero 22 lata , cóż chyba takie czasy i dużo stresów nam daje życie na co dzień. Mnie pomaga póki co herbatka lub dwie z melisy, dwie tabletki magnezu na dzień, od czasu do czasu tabliczka gorzkiej czekolady oraz pół godziny dla siebie. Jest to takie moje magiczne pół godziny dziennie, kiedy przychodzą z pracy kładę się, zgaszam światło, włączam cichą , relaksującą muzykę, zamykam oczy i oddycham. Koncentruję się tylko na oddechu i nie myślę o niczym tylko o tym żeby był wdech i wydech, wdech i wydech. Mój mężczyzna wie ,ze to taki mój magiczny czas i nie przeszkadza. Jestem po tym jak nowo narodzona i panuje nad nerwami. Spróbuj - może to Ci pomoże.
Nerwica męczy mnie od paru dobrych lat. Na początku nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Przeszłam badania i na końcu trafifam do psychiatry. Dgn. Nerwica lękowa. zaczęłam łykać tableteczki, 1 na dzień i do tego psychoterapia. Tak było przez 7 miesięcy. Od lipca nie biorę leków,czasem coś takiego dziwnego przydarza sie mi np. zawroty głowy, drżenie, słabość itd. ale wiem jak na tym zapanować. Nie jest to łatwe,ale trzeba walczyć i wmawiać sobie,że to tylko nerwica. Powodzenia.
Offline
A jakie badania miałas robione?
Offline
Miałam straszne zawroty głowy i mdlałam,no robiło mi się słabo. Miałam MR głowy, rtg kręgosłupa szyjnego, ekg . Najgorsze było to,że mi się robi słabo,duszno,mam wrażenie,że umieram a wszyscy mówią ,że nic mi nie jest. Nie wytrzymałam i postanowiłam odwiedzić psychiatrę. Poleciła mi ją kumpela i poszłam,ale wstydziłam się baaaaaaardzo. Teraz wiem,że niepotrzebnie, bo nerwica nie jest chorobą psychiczną lecz zaburzeniami emocjonalnymi
. Trzeba coś zacząć robić,bo człowiek męczy się i męczą się z tobą inni. Wiem coś o tym. Mi pomagał mąż,a także pani psycholog,która ze mną rozmawiała i dawała otuchy.
Offline
Cięzko jest sie otworzyc przezd kims zwlaszcza obcym... jak wygladalo pierwsza Twoja wizyta u psychologa?
Offline
Było ciężko. W sumie to wszystko zależy od osoby psychologa.Ja trafilam do naprawdę świetnej kobietki,która wzięła sprawę w swoje ręce ,a potem to już poszło gładko
Offline
Ja jestem co raz bardziej nerwowa z tego powodu że wręcam sie w kolejne związki i jestem zostawiana,nie potrafie sobie z tym poradzić,z ciągłą olewką ze strony facetów.Ja już mam taką nerwice na to wszystko że szok.
Offline
To ja akurat ze strony mojego chlopaka mam duze wsparcie gorzej ze studiami bo zrobilam sie strasznie ambitna i rodzina
coraz bardziej mysle o tym zeby udac sie do psychologa skoro tak pomaga nie wiem ile jeszcze tak pociagne ![]()
Offline
Nerwy to poważna sprawa nie należy tego odkładac myśląc że samo przejdzie !
Offline
Oj ja tez jestem nerwowa. A jeszcze jak tego w porę nie opanuję 9co jest na prawde bardzo ciężkie) to zaczynam strasznie krzyczeć, brakuje mi powietrza i strasznie się trzęsę i płacze (histeria) i jak na razie to tylko rozmawiam z psychologiem on-line. Zobaczymy co się z tego poskłada...
Nerwy są straszne. Ciężko sobie z nimi poradzić jak się tak nagromadzi ich dużo:/
Offline
I dają Ci coś te rozmowy on-line z psychologiem ? Placisz cos?
Offline
No trochę mi dają (pomagają mi zrozumieć pewne moje zachowania) jednak wiem, że nie zastąpi mi to prawdziwej terapii. Do wielu rzeczy muszę dochodzić sama. Jednak jest mi łatwiej, choć wiem, że jeszcze długa droga przede mną. Przynajmniej wiem, że nie jestem nienormalna (jak dotąd sądziłam)
Niestety płacę za to- za pojedynczą wiadomość 20 zł a za rozmowę na 'czacie' 40 zł. Trochę drogo, ale jeśli przeliczyć to na funty które zarabiam nie jest źle. Niestety z powodu, że mieszkam za granicą to jest dla mnie najlepsze rozwiązanie...
Offline
Niedawno na gazecie był artykuł dot. "psychologów" on-line - już lepiej poczytać wikipedię (którą cytują) za którą się nie płaci. Ale jak kto woli..
A co do nerwów i tarczycy - jaki mają związek między sobą ? nie znalazłam nigdzie takiej informacji
Ostatnio edytowany przez Ewel (2008-12-10 21:48:33)
Offline
Moja mama ma chorą tarczycę i jest strasznie nerwowa. Wydaje mi się, że to ma jakiś związek z hormonami.
Ps. Ja wolę jak psycholog zwraca się do mnie indywidualnie...
Offline
Cóż, w takim razie zapytam lekarza czy to może być powiązane. Niedawno lekarka zwróciła uwagę na moją tarczycę to może jakieś badania mi zrobią (?)
Offline
Najprawdopodobniej USG tarczycy. Tu jest dużo informacji (na dole strony) o niedoczynności i nadczynności.
http://www.poradnia.pl/4185
Offline
ja tez jestem bardzo nerwowa,ale nigdy nie myslałam o tym jako o chorobie. ostatnio nawet wylałam zupe do kranu bo smietana mi sie zwarzyła! strasznie nie lubie jak mi się coś nie udaje,potrafi mnie wnerwić nawet taka głupota że mój narzeczony je dołąbka łyżką albo że je drugie danie w głębokim talerzu i łyżką. komus może się to wydawaś smieszne ale ja odrazu zaczynam się cząść i się drzeć na niego że jeść nie umie. u mnie jeszce wchodzi w rachube chorobliwa zazdrość o której pisałm w innym wątku. a wstydze się iść do lekarza bo u nas jest małe miasteczko i odrazu by się to rozniosło i zrobili by ze mnie wariatke. chociaż już nie wytrzymuje czasem sama ze sobą i zbieram siły na tego lekarza i mój narzeczony też mnie do tego namawia bo on też już tych moich urojeń nie wytzymuje.
Offline
anioleczek855 Jestes ambitna,ja tez tak mam i czytalam ze podobno przy nerwicy zwiekszaja sie ambicje. Co do takich glupot to mam to samo
potrafie zrodbic awanture z najmniejszej glupoty a czasami dostaje nerwow bez powodu tak poprostu i wyrzywam sie na moim chlopaku a potem jest mi wstyd ,przykro i dopiero po wszytskim do mnie dochodzi co ja zrobilam ;(
Offline
ja próbuje z tym walczyć ale bie jest to łatwe. jest dobrze przez tydzień dwa a potem wybucham ze zmożoną siłe. a to jest jeszcze gorsze,bo wtedy tłumie to wszystko w środku i ta złość zżera mnie od środka. więc chyba nie obędzie się u nas bez specjalisty.
Offline
Kurcze ja też jestem strasznie nerwowa...z takiego tyci tyci problemiku ja potrafię zrobić Mega Problem!!! Mam taką wybujałą wyobraźnię że potrafię sobie stworzyć cała historyjkę oczywiście taką z czarnym scenariuszem;/;/;/ Czasem przeszkadza to nawet Mnie...aa co dopiero osobą w moim otoczeniu!!!!
Nie wiem czym jest to spowodowane??!! Czy tym że w moim życiu ostatnio zbyt wiele się dzieje i mam na głowie zbyt wiele zmartwień!!?? Czy po prostu już taka jestem...
To jest strasznie meczące:(
Offline