Cześć! nie radze sobie z nerwami. Jestem mężatką. Mąż ma mnie chyba juz dość:( kłuce sie z nim o byle co. Pracuje w delegacji i za kazdym razem jak nie zadzwoni czy nie odpisze jest masakra z mojej strony. Wyżucam mu wszyskie błedy i wogóle jakis koszmar. Mam też dwoje dzieci... kurcze nie radze sobie tez przy nich z ta złościa. Ja tez pracuje niby wszystko jest. poradzcie mi cos:(
Aktywność fizyczna, siłownia, bieganie, hobby - zmęczenie potrafi uspokoić człowieka, bo jest zwyczajnie wymęczony i nie ma siły na nerwy ![]()
Co byś chciała usłyszeć ? Nie ma jednej cudownej recepty na "nerwy". Bardziej świadome życie, nastawienie na bycie tu i teraz, umiejętność relaksu i dystansu do tego co się dzieje, akceptacja tego, że nic w życiu nie jest pewne, odkrycie pasji, zainteresowań, popracowanie nad pewnością siebie.
I to co napisał przedmówca- aktywność fizyczna rewelacyjnie obniża poziom stresu.
Zatrzymaj się nad tym co czujesz, złość to emocja jak każda inna, coś nam pokazuje, zastanów się co Tobie chce powiedzieć.
zioła np. chmiel, melisa, Reiki
Najlepszym sposobem na nerwy faktycznie są zioła, a w szczególności marichuanen.. mówię serio.
Jeżeli jesteś naprawdę nerwowa to wcale nie muszą ci pomóc zioła czy nawet tabletki ziołowe,czasami trzeba poszukać pomocy u specjalisty np.psychiatry,może okazać się że jesteś na coś chora i dlatego nie dajesz rady z nerwami,osobiście polecam wizyte u lekarza,wtedy on ci przypisze leki które cię uspokoją,bo melisa czy tabletki ziołowe uspakajające bez recepty nie wiele ci pomogą,są to specyfiki dobre jedynie na lekkie nerwy lub pobudzenie.