ja mam niezle głupawy problem...Zauważyłam,ze moim nałogiem jest znajdywanie sobie obiektu zainteresowania, kogos w rodzaju ideała, idola,autorytetu, guru czy jak to nazwac i wtedy moje zycie ma sens, jesli sie tak nie dzieje, nic nie ma sensu...
Co jest ze mna nie tak?
To sie działo daaawno juz, ale zanim ja do tego doszłam, troche zetrwało.cięzkie to.Jak nałóg jakiś. Żle sie z tym czuję, bo własciwie tylko takie uczucie do kogs mnie napedza...mnie napędza, wtedy jest sens coś robic, bez poczucia ze jest TEN KTOS , nie mam ochoty na nic:(
Przeciez to jest głupie, co ja mam z tym zrobic?:(
Czy to wariactwo moze mieć związek z brakiem ojca?Przeciez jestem juz stara baba, ma 27 lat, a pozbyc sie tego nie moge:( Zgroza...
Pomocy...
1 2011-05-25 23:52:32 Ostatnio edytowany przez weronika55 (2011-05-25 23:53:13)
2 2011-05-26 20:23:33 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-05-26 20:26:44)
27 lat- stara- no wiesz co ![]()
powinniśmy Cie zbanować za takie teksty
![]()
młoda jesteś !
co do tematu- brak ojca może być powodem tego stanu. masz wysokie wymagania, moze chcesz się przy kimś rozwijać, dowartościować, ale słusznie sama widzisz, że to brak ojca. znajoma mamy mówiła, że jej koleżanka z liceum interesowała się tylko silnymi, wysportowanymi a zarazem błyskotliwymi kolesiami. zawsze. szukała oparcia, podkreślała potrzebe ochrony, bezpieczenstwa itd. nie miała właśnie ojca.
myślę, że może to to.
Też uważam, że po części brak ojca przyczynił się do Twoich wymagań. Ale zapewne nie tylko to złożyło się na ten stan rzeczy. Radziłabym Ci, żebyś "poszperała" w swojej pamięci- może takim sposobem dojdziesz do sedna. Bo czymś to jednak spowodowane być musi, bądź po prostu masz taką naturę ![]()
Może masz małe poczucie własnej wartości i w ten sposób chcesz się dowartościować?