Zdarza się Wam napisać wiersz lub opowiadanie? A może całą powieść? ![]()
Spisujecie myśli w staromodnym pamiętniku? Traktujecie to jako wyładowanie emocji, natłoku myśli, a może czujecie, że macie do tego talent, ale wstydzicie się komukolwiek pokazać?
Czy któraś z Was myślała, żeby spróbować swoich sił na rynku wydawniczym? A może komuś się udało?
Zapraszam do zwierzeń ![]()
Pisze pamiętniki odkąd pamiętam.Nie wiem dokładnie po co to robię.Może dlatego że jestem typem samotnika i zawsze myślałam że nikogo nie interesują moje sprawy
3 2011-05-28 14:01:48 Ostatnio edytowany przez Roskalinda (2011-05-28 14:02:57)
Ja kończę obecnie moją książkę, początkowo była pisana do szuflady ale znajomej udało się wydać książkę jakiś czas temu i teraz usilnie namawia mnie abym pokazała jej moje dzieło, ale ja się waham.
A tak to od 13 roku życia piszę wiersze, czasami dla męża, kogoś z rodziny lub przyjaciół a czasem po prostu żeby odzwierciedlić swoje emocje.
Roskalinda - to może jakiś wierszyk ?
To jest wierszyk sprzed 5 lat byłam wtedy w ciąży i tak mnie coś tknęło. Tylko bądźcie szczerze w osądach.
''Wielkie serce w małym ciele,
Wielka siła w niewiadomej,
Wielka radość tak po prostu.
Małe dziecię wielka dusza,
Małe rączki wielkie czyny,
Małe nóżki duże kroczki,
To jest właśnie skarb matczyny.''
Ja myślę, że warto spróbować swoich sił na rynku wydawniczym
Obecnie rynek ów zalewa mnóstwo książek, zdecydowanie nie o wszystkich można powiedzieć, że cokolwiek sobą reprezentują. Więc jeśli wiemy, że nasze dzieło może spokojnie przewyższać stylistycznie i fabularnie to, co obecnie mamy w księgarniach, jest oryginalne, nietuzinkowe, mogące przyciągnąć uwagę-dlaczego nie?
Chociaż sama wiem, że to nie jest łatwa decyzja ![]()
Ja pisuję sobie różne rzeczy, robię to również jako przerywnik w innych czynnościach lub po prostu w chwilach tzw. weny. Ale cały czas wydaje mi się, że to co "spłodzę" nie jest dostatecznie dobre, nie wygląda tak, jak w moim pierwotnym zamyśle albo po prostu poruszam temat, do którego, we własnym mniemaniu, powinnam jeszcze dojrzeć.
Tak czy inaczej-lubię pisać, bez względu na to, czy "dzieła" moje ujrzą kiedykolwiek światło dzienne.
Oj, mam sporo takich "płodów grafomanii" ![]()
Całą moją wrażliwość i bujną wyobraźnię przelewam na kartki, piszę bardzo specyficzne, więc nie wiem czy komuś, prócz mnie, odpowiadało by takie przedstawianie sprawy... Mogę je określić jako "surrealistyczne", bardzo lubię to w malarstwie, więc jest to dla mnie inspiracją. "Sajens Fikszyn" ![]()
Roskalinda bardzo ładny wiersz ![]()
ja piszę jak się zdenerwuję.
niestety, z mojej ręki wychodzą same pesymistyczne, przerażające opowieści.
zle, brudne, ale jakże prawdziwe.
czasem zostawiam, czasem kasuję.
są dobre, mam lekkie pióro, ale po co dawać do druku taki skrajny pesymizm i zepsucie temu i tak podupadającemu światu?
Ja piszę sporo od kilku lat. Naprawę bardzo to lubię ![]()
Niektóre rzeczy już ujrzały światło dzienne, ale są takie, które są tylko i wyłącznie dla mnie.
Tak, piszę wiersze i teksty piosenek. O powieści jeszcze nie myślałam, ale kto wie...
Oprócz tego, prowadzę bloga od 3 lat i pamiętnik (niewirtualny) od ponad 6 lat.