odejść ze wzgędu na wszystko? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » odejść ze wzgędu na wszystko?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: odejść ze wzgędu na wszystko?

Witam. Mam  19 lat i może  mój problem nie jest jakiś  specjalny , ale  ja się w  nim zagubiłam..
Mój związek z moich  chłopakiem,  wygląda  dosłownie  jak " moda  na  sukces",  jesteśmy  ze sobą  od  10 miesięcy i prawie co  tydzień się kłócimy. Są  to drobne  kłótnie jak i poważniejsze. Nie mówię, że wina  lezy tylko z  jego strony  , bo z mojej za pewnie też. Ale po prostu nie wytrzymuję  tego. Potrzebowałam  miłości. Moja  ostatnia  wielka  miłość  bardzo mnie zraniła , dlatego   nie potrafię  pokochać. ALE mój obecny był  dla mnie bardzo ważny. Tylko  nie potrafił  zrozumieć  , ze  je się nie zmienię. nie okazuję  emocji ,  jestem zdania , ze  z problemami muszę  poradzić  sobie  sama. W sobotę  było chyba najgorsze. Bardzo go potrzebowałam, przyjechał, ja byłam bardzo zmęczona   wiec  mało się  odzywałam,i zaczeło się.. ze mogłabym okazać  trochę  radości kiedy przyjezdza, ze ma  dosyc  tych moich nastrojów, ze  nas  przez  10 miesiecy nie było , a  to co  było to jakaś  parodia. Zaczęłam płakać  to  usłyszałam  , że  użalam jedynie się nad  sobą.. liczyłam , że mnie przytuli.. I powiedział , że jedzie..  spytałam  czy na pewno chce  jechać, odparł , że tak . więc  mu powiedziałam , ze   albo wyjeżdża na  zawsze albo zostaje ze mną. ja  to rozumiałam " zostajesz  znaczy ,, że mnie kochasz"  wyjezdzasz znaczy , ze nie. Trzasnął   drzwiami i pojechał.
Oczywiście po kilku  godzinach już  przepraszał.  Teraz   nie chcę mu już  wybaczyć , choć to  bardzo  trudne  ,  to raczej nie jest  milość  ,a  przywiązanie..Mimo  wszystko  nikt nigdy mnie tak nie kochał  i nie  zrobił tyle co on.  Zawsze  tak jest. Kiedy pierwszy raz  chciałam z nim zerwać,  to mi groził , ze  sobie coś  zrobi.  pozniej  to mineło i było nam  naprawdę  dobrze.
Ale  duszę się w tym wszystkim. izoluje mnie od świata. Czepia  się o kazdego mojego znajomego. Włamuje mi się na  gadu ,  czyta moje sms-y. Proszę  o jakąś poradę...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: odejść ze wzgędu na wszystko?

Młoda kobietko!

Przede wszystkim- to, że od 10 miesięcy co tydzień są kłótnie o pierdoły, prawdopodobnie oznacza, że do siebie nie pasujecie. Możecie się kochać na zabój, ale jeśli nie potraficie ze sobą rozmawiać bez podnoszenia głosu, fochów i "cichych dni", to albo musicie się nauczyć, albo odpuśćcie sobie!

Dalej. Co to znaczy, że nie okazujesz emocji? Nie okazujesz mu tego, że go kochasz, że Ci zależy? Jeśli Ci mówił o tym, a Ty nic z tym nie zrobiłaś, to nie odpowiadacie swoim oczekiwaniom. Albo Ty zaczniesz pracować nad sobą i wyrażaniem emocji, albo znowu- odpuśćcie sobie! I nie musisz sobie radzić z problemami sama- jesteście jedną drużyną, Wy kontra reszta świata, to powinien być Twój najlepszy przyjaciel, do którego zwrócisz się z najgorszym kłopotem! Jeśli tego nie robisz- nie ufasz mu, a on to na pewno dostrzeże.

Uff. Włamywanie się na gg, czytanie SMSów, czepianie się o znajomych- to sugeruje chorobliwą zazdrość. Prawda jest jednak taka, że pozwoliłaś sobie na to! Trzeba było od razu zaprotestować, powiedzieć, że kategorycznie nie życzysz sobie naruszania Twojej prywatności, a jeśli jeszcze raz zauważysz takie zachowania, to to będzie koniec. I być konsekwentną! Z drugiej zaś strony- brakiem okazywania uczuć i zaufania odsuwasz go od siebie. Boi się, że Cię straci, więc jego metodą na "zatrzymanie" Ciebie może być wzmożona kontrola.

Ostatecznie, sądzę, że powinnaś się z nim spotkać i poważnie porozmawiać. Ta szczeniacka sytuacja z "wychodzisz-zrywasz, zostajesz-kochamy się dalej" była bezsensu i na pewno nie powinna być powodem do zerwania. Natomiast to, że nie zaspokajacie swoich potrzeb- przede wszystkim bliskości- i Twoje wątpliwości dotyczące tego, co czujesz- to już jak najbardziej powód do zastanowienia się, czy jest sens to ciągnąć. Ale do tego musisz dojść sama.

Jeśli grozi, że sie zabije- nie bierz tego na serio. Wiedz, że to jest zwykły szantaż emocjonalny! Powiedz, że boisz się o niego i zamierzasz o tym poinformować o tym jego rodziców, ale nie będziesz z nim z litości.  I tyle.

3

Odp: odejść ze wzgędu na wszystko?

Dziękuję smile

4

Odp: odejść ze wzgędu na wszystko?

Moim zdaniem, lepiej, zebyscie sobie wszystko wyjasnili, zapytaj wprost, czy probujecie naprawiać Wasz zwiazek, czy koniec...
Jego zachowanie wskazuje na to, że nie szanuje Ciebie, Twoich uczuć. Nie mowie, że wina jest tylko po jego stronie, nie wiem jak to jest miedzy Wami.
Mysle, że rozmowa jest jedynnym rozwiazaniem. Ty taka mloda, za wczesnie na smutki z powodu faceta : )
Powodzenia, trzymaj się.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » odejść ze wzgędu na wszystko?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024