Witam drogie netkobietki i nielicznych netfacetów
Ostatnio tak się zastanawiam nad "miłością życia" chciałabym poznać Wasze opinie na ten temat...czy faktycznie istnieje taka jedna miłość na całe życie...?!
Wg mnie każda miłość jest inna, każda jest "pierwsza". Która jest prawdziwa? Trudno ocenić. Może to powiedzieć staruszek,który przeżył "wieki" ze swoja staruszką, że ta miłość jest prawdziwa. Gdy miłość trwa, zawsze nam się wydaje, że nic lepszego nie zdarzy się nam już nigdy...
Każda miłość jest jest jedyna i najważniejsza dopóki nie pojawi się kolejna miłość.
Chyba dopiero umierając będę znała odpowiedź na to pytanie... choć na dzień dzisiejszy wydaje mi się, że nie, że można kochać kilka razy (przynajmniej można tak myśleć, że to miłość)
Jednego uczucia jestem tylko pewna, jedna miłość jest dla mnie prawdziwa, największa i nieskończona, jest to miłość matki do dziecka.
ja uważam że miłośc jest jedna tylko my często mylimy miłośc z namiętnością,przyjaznią, fascynacja...
Przypomniały mi się słowa napisane przez A. Dumas: "Niestety, w życiu przeżywa się tylko dwie miłości prawdziwe: pierwszą, która umiera i ostatnią od której się umiera" ![]()
Niejednokrotnie się zastanawiałam nad tym...i stwierdziłam
, że wszystko zależy od tego, co rozumiemy pod słowem PRAWDZIWA...
Jeżeli dla kogoś miłość jest prawdziwa tylko wtedy, gdy:
* znosi wszelkie trudy, próby czasu - to faktycznie może się ona zdarzyć tylko raz w życiu (zaczęła się i trwa nadal).
* faktycznie kocha i nie udaje uczucia (wtedy miłość prawdziwa może zdarzyć się wielokrotnie).
Nie zmienia to jednak faktu, że każda miłość jest inna jak i zarazem niepowtarzalna ![]()
Myślę że nie zdarza się raz.
Kazda milosc zdarza sie tylko raz, poniewaz kazda jest inna, z kims innym i w innym czasie. Nie ma dwoch takich samych uczuc, westchnien, marzen i uniesien.