Fascynacja New Age kojarzy się dziś przede wszystkim z latami 60. i 70., ruchem hipisowskim i rozluźnieniem obyczajów, które nastąpiło w tamtych czasach. Dziś traktujemy to chyba raczej z przymrużeniem oka, jako coś, co nadaje się na motyw przewodni imprezy tematycznej. Jednak duchowość, którą proponował New Age, wcale nie zniknęła z naszej kultury, zapoczątkował on, czy raczej spopularyzował, próby łączenia różnych wyznań i praktyk religijnych z magią, ezoteryką, astrologią, ćwiczeniami fizycznymi oraz różnymi doktrynami filozoficznymi. W ten sposób każdy może stworzyć sobie własny system filozoficzno-religijny, poszukiwać swojej duchowej drogi. Czy bierzemy te rzeczy na poważnie, czy jest to raczej rodzaj zabawy? Egzaltowanie się, czy prawdziwa głęboka duchowość? Czy współczesny człowiek jest skłonny uwierzyć, że czeka go mistyczne przejście w nową erę, w której zaczniemy żyć świadomie? Czy ruch New Age niesie jakieś zagrożenia, czy jest nieszkodliwy, nawołuje do pokoju i pielęgnowania indywidualności? A może jest już tylko zabytkiem z lat młodości naszych rodziców, który współczesnego człowieka niewiele obchodzi?
Fascynacja New Age kojarzy się dziś przede wszystkim z latami 60. i 70., ruchem hipisowskim i rozluźnieniem obyczajów, które nastąpiło w tamtych czasach. Dziś traktujemy to chyba raczej z przymrużeniem oka, jako coś, co nadaje się na motyw przewodni imprezy tematycznej. Jednak duchowość, którą proponował New Age, wcale nie zniknęła z naszej kultury, zapoczątkował on, czy raczej spopularyzował, próby łączenia różnych wyznań i praktyk religijnych z magią, ezoteryką, astrologią, ćwiczeniami fizycznymi oraz różnymi doktrynami filozoficznymi. W ten sposób każdy może stworzyć sobie własny system filozoficzno-religijny, poszukiwać swojej duchowej drogi.
heh to wszystko zależy w która stronę sie ma ciagoty, ja chyba sie juz taka urodziłam że zawsze czułam jedność z wszystkim dookoła i zawsze mnie ciagło do poznawania innych religii, ezoteryki;
a jest masa ludzi która by sie tej dziedziny nie tknęła albo z braku chęci albo ze strachu, z uprzedzeń,różnie...
Czy bierzemy te rzeczy na poważnie, czy jest to raczej rodzaj zabawy? Egzaltowanie się, czy prawdziwa głęboka duchowość?
ja biore to co mi odpowiada a co nie odrzucam, trudno mówić o powadze;
ale jesli faktycznie jest tak, ze robimy coś bo jest modne, bo jakoś do tego chcemy podejść to wtedy już nie jest prawdziwa duchowość-albo sie to czuje albo nie,
Czy współczesny człowiek jest skłonny uwierzyć, że czeka go mistyczne przejście w nową erę, w której zaczniemy żyć świadomie?
świadomym sie jest albo nie, nie ma czegoś takiego jak czekanie na świadomość, a jak ktos "czeka" to znakiem tym ze w danym momencie nie jest świadomy i tego faktu nie zmieni żadne nadejście jakiejkolwiek ery,
Czy ruch New Age niesie jakieś zagrożenia, czy jest nieszkodliwy, nawołuje do pokoju i pielęgnowania indywidualności?
myśle, ze niesie zagrożenia, najważniejsze to nie popadać w przesadyzm i być świadomym tego ze każda filozofia, nurt, religia jest krucha i ma swoje wady....
i ten indywidualizm jest chyba największym grzechem, sama mam czasami z tym problem, bo odrywa od rzeczywistosci i to w taki sposób czasami niezauważalny, nie czuje sie chęci wiezi, czujesz sie samowystarczalny a to zwykła ułuda dlatego ważna jest rzeczywistość, życie powszednie, kontakty międzyludzkie...czyli zycie swiatem który ma sie przed oczami a nie swiatem duchowym,
ale właśnie najtrudniej jest utrzymać ten złoty środek ![]()
A wy co wiecie na temat New Age? ![]()
A wy co wiecie na temat New Age?
Wiedzą, wiedzą i to pewnie sporo, siedzą cicho - można się domyślić dlaczego. Kto by pomyślał, nawet nie kusi, aby z netu coś wkleić?
Wygląda na to, że nikt nie czeka, ale pozory mylą.
Ja bym się chętnie coś dowiedziała, może ktoś się interesuje tym tematem czy coś. Bo dla mnie jak na razie to taka abstrakcyjna idea ![]()
6 2014-03-07 21:09:53 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-03-07 21:16:55)
Znaczy się, generalnie i w ekstremalnym skrócie- pod narzutą relaksacji, świergocie o pięknie tego świata, taki typowy nurt new age kręci się wokół "pozytywnego myślenia", energii, "Mocy", absolutu i paplaniny, że człowiek sam jest w stanie zrobić wszystko i dojść do wszystkiego, ma dowolną moc kształtowania rzeczywistości.
Swoją drogą jest z tego niezły biznes, bo się wciska ciemnotę ludziom i się ich mami różnymi metodami- medytacjami, ćwiczeniami, samodoskonaleniem (oczywiście do tego "niezbędne" są materiały takie jak różne nagrania, zestawy ćwiczeń, spotkania z guru, które trzeba zakupić/wykupić ).
Wiadomo- nie należy popadać w paranoję, od posłuchania sobie czegoś takiego (nawet fajne; przykład newagowskiego klimatu) się nic nikomu nie stanie;)
Dokladnie jak katolicyzm/chrzescijanstwo czy inna dowolna sciema.
Cześć femte. Zanim powiem, że znowu się mylisz, to powiem, że w sumie dawno się nie sprzeczaliśmy- widać tradycję z zasady trzeba jednak kontynuować...;D
9 2014-03-07 21:23:30 Ostatnio edytowany przez iajagoda (2014-03-07 21:25:30)
Fajnie znów Was widzieć, ja jeszcze czekam jeszcze na Marioosha666, bo ostatnio ciągle filmiki Gregga Bradena wkleja, a przecież to jedna z gwiazd New Age
@iajagoda, wklejanie linków nie ma sensu. Możecie sobie spokojnie pluć na New Age. Z takim podejściem jak ma @Abizer nie będę dyskutował.
A ja nie mam zwyczaju pluć, nie zauważyłeś jeszcze? A Gregga czytałam i co z tego? Niektóre wykłady też słuchałam i co z tego? Przynajmniej wiem co na ten temat myśleć...
Abizer - a moze tak wykaz, gdzie sie myle? Wszystkie te metody wciskania ciemnoty sa siebie warte.
Femte- No na przykład (jeden z wielu) mylisz się twierdząc, że katolicy/chrześcijanie twierdzą, że człowiek ma dowolną moc kształtowania rzeczywistości poprzez wyzwolenie jakiejś tam swojej energii.
Proponuję znaleźć sobie nowy grunt w zupełnie innym dziale, w którym moglibyśmy się od nowa posprzeczać, bo zawadzając każdy napotkany temat o katolicyzm zwyczajnie przynudzasz;)
A dlaczego tak na samym początku ma być sprzeczka? Najpierw trzeba mieć o co się sprzeczać...
Jest femte, jest Abizer- musi być ;P
Choćby dla zasady. Z resztą jak widzisz femte już powód znalazła, a nikt jej nawet nie zdążył sprowokować- sama z siebie pierwszym swoim postem w tym temacie musiała pojechać po katolach ;D
sama z siebie pierwszym swoim postem w tym temacie musiała pojechać po katolach ;D
Po katolach trzeba jeździć, żeby przestali wciskać swoją ciemnotę jako prawdę objawioną...
Fakt- rzeczywiście katolom przydałoby się nieco reprymendy, często zwyczajnie nie wiedzą co mówią;)
Serio Enya ma coś wspólnego z New Age? Ale ja bardzo lubię jej muzykę
Jakbyście mogli się nie kłócić a wypowiadać na temat, byłabym wdzięczna ![]()
Allegra- no my się kłócimy, ale na temat ![]()
Sama w sobie taka muzyka nie jest zła.
Sama w sobie taka muzyka nie jest zła.
No chyba, że tak. ![]()
Ale ja nadal nie kapuję jak ta Enya ma się do New Age. ![]()
Abizer napisał/a:Sama w sobie taka muzyka nie jest zła.
No chyba, że tak.
Ale ja nadal nie kapuję jak ta Enya ma się do New Age.
Enya to ma problem z tym, że ją klasyfikują jako Celtic New Age, bardzo tego nie lubi, nawet w jednym wywiadzie powiedziała ?Also, I don't get what on earth "New Age" means. I'm a Christian, btw. Evangelical Christian (if that's important)?
Abizer - nie wchodzac w szczegoly - New age z KK laczy podawanie do wierzenia stwierdzen, ktorych udowodnic nie potrafia. I wymaganie podporzadkowania sie tym twierdzeniom - czyli wladzy i kasy.
Czym rozni sie opowiadanie o trzech osobach boskich od uaktywniania dopaminy (czy jak to sie nazywalo?) Tym, ze dopamina istnieje, a istnienia jakichkolwiek bostw udowodnic nie mozna?
Chrzescijanstwo tak samo powoluje sie na nauke - tak samo bezpodstawnie. Nawet twierdza, ze istnieje dowod naukowy na istnienie Boga.
Nawet nie probuj sie Goedlem wykrecac - na jego podstawie udowodnilam za mam w lazience smoka. Na swoje nieszczescie - lazienka jest mala, wiec teraz mam trzy smoki w salonie i jednego na tarasie kuchennym.
23 2014-03-08 12:27:28 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 12:29:41)
Czyli co, znowu zacznie się dyskusja o nauce? Nieeeeeeeeeeeeee.
Ja bym sama chętnie się dowiedziała czegoś o New Age, ale od was. Może ty, iajagoda, zaczęłabyś dyskusję? Wydaje mi się, że ty sporo na ten temat wiesz. Bo ja sama słyszałam niewiele, coś mi się tylko obiło o uszy, że to nie jest "dobry nurt".
A może pomyliło mi się z czymś innym?
Chyba jednak nie.
W każdym razie nie mam zamiaru bawić się w "grę", w której udowadnia się słuszność jednej idei nad drugą itp.
PS. Jeśli chodzi o Enyę, to znam tylko jedną jej piosenkę, "Only time", i bardzo mi się ona podoba. ![]()
@femte, nauka powoli zaczyna odkrywać to co ludzie zaliczani do ruchu New Age mówili od dawna. Nie wrzucałbym tego do jednego worka z naukami KK, które po prostu nie są zgodne z prawdą. Nowy Testament pisał pogański Cesarz Konstantyn wraz z duchownymi, którzy usunęli lub zniekształcili najbardziej wartościowe nauki. KK był, jest i będzie organizacją polityczną. Jezus na którym zbudowali swój biznes był mistrzem duchowym jakich wielu w historii...
Dominisia 21 podpuszczasz, abym ja zaczęła. Oby nie było tu linczowania i więcej osób przyjęło taką postawę jak Ty - "nie mam zamiaru bawić się w "grę", w której udowadnia się słuszność jednej idei nad drugą itp."
Prawda jest taka, że Maroosh już zgrabnie zaczął. Podobnie jak Marioosh (i inni) nie wrzucam tego do jednego worka, chociaż każdy ma inne ku temu powody.
New Age nie ma klasycznej instytucji, jest jego odmian bez liku, większość uważa ?Jezus był mistrzem duchowym jakich wielu w historii...?
Przedstawiciele New Age poczucie sensu i siły życia znajdują w samych sobie, patrząc do swego wnętrza, dążą do udoskonalenia siebie przez techniki i terapię. Nie wchodząc w szczegóły wyznają ideę samokreującego się "ja", a fundamentalna idea mówi, że "Bóg" jest głęboko w nas samych. My też jesteśmy bogami i możemy odkryć nieskończoną moc, która w nas tkwi i uczą jak to zrobić.
Nie wchodząc w szczegóły wyznają ideę samokreującego się "ja", a fundamentalna idea mówi, że "Bóg" jest głęboko w nas samych.
Jak ktoś ładnie i trafnie powiedział - Bóg nie działa na nas, ale przez nas - i to oddaje istotę New Age ![]()
My też jesteśmy bogami i możemy odkryć nieskończoną moc, która w nas tkwi i uczą jak to zrobić.
Jesteśmy bogami czy mamy jego naturę?
Marioosh nie jestem znawcą New Age nie wiem jak oni odpowiedzą na pytanie "Jesteśmy bogami czy mamy jego naturę?", ale może Ty wiesz i odpowiesz na to pytanie. Napisałam tak, bo New Age nie rozpoznaje b/Boga wyjątkowego, osobowego czy coś takiego, nie ma tak jak u chrześcian "Jest jeden b/Bóg ..." (i wiele innych różnic widać)
Z tego co wiem, New Age przedstawia Boga, który nie jest bytem oddzielnym: Bóg i świat tworzą jedną nierozłączną istotę.
Dominisia 21 podpuszczasz, abym ja zaczęła. Oby nie było tu linczowania i więcej osób przyjęło taką postawę jak Ty - "nie mam zamiaru bawić się w "grę", w której udowadnia się słuszność jednej idei nad drugą itp."
Nie podpuszczam, tylko w końcu chcę się czegoś konkretnego dowiedzieć, a nikt się zbytnio do tego nie kwapi. ![]()
New Age nie ma klasycznej instytucji, jest jego odmian bez liku, większość uważa ?Jezus był mistrzem duchowym jakich wielu w historii...? Przedstawiciele New Age poczucie sensu i siły życia znajdują w samych sobie, patrząc do swego wnętrza, dążą do udoskonalenia siebie przez techniki i terapię. Nie wchodząc w szczegóły wyznają ideę samokreującego się "ja", a fundamentalna idea mówi, że "Bóg" jest głęboko w nas samych. My też jesteśmy bogami i możemy odkryć nieskończoną moc, która w nas tkwi i uczą jak to zrobić.
Czyli ten nurt to taki miks różnych zagadnień z filozofii czy religii...
To chyba bierze się z tego, że ci z New Age uważają, że to, co do tej pory było, nigdy nie odzwierciedlało idealnie panującej rzeczywistości, więc w związku z tym trzeba część wziąć z jednej idei, kolejną część z drugiej itd. i wtedy wyjdzie to, co ma być? Dobrze mówię? ![]()
Dominisia miks, ale nie wiem czy po to aby odzwierciedlić rzeczywistość, może między innymi, może na początku taki był teraz ewoluuje trochę w innym kierunku...
Dobrze mówisz, ale to "wtedy wyjdzie to, co ma być?" to zależy co i dla kogo jak ma być, a wiesz co to ma być wg New Age?
30 2014-03-08 15:09:59 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 15:12:57)
Dobrze mówisz, ale to "wtedy wyjdzie to, co ma być?" to zależy co i dla kogo jak ma być, a wiesz co to ma być wg New Age?
W związku z tym, że obiło mi się, że ten nurt wcale nie jest taki fajny, jak się może wydawać, to nasuwa mi się jeden wniosek...
Czyli, że teraz nie tyle liczy się odnalezienie prawdy dot. rzeczywistości, co manipulowanie ludźmi, mówiąc oględnie, prędzej czy później, w każdej idei, która wydaje się dobra, znajdzie się coś, co ktoś zechce wykorzystać w złej sprawie...
Dominisia chyba zaczynasz łapać, dlaczego ludzie się tu nie bardzo kwapili wypowiadać i dlaczego w swoim pierwszym poście napisałam - Wygląda na to, że nikt nie czeka, ale pozory mylą.
Dominisia chyba zaczynasz łapać, dlaczego ludzie się tu nie bardzo kwapili wypowiadać i dlaczego w swoim pierwszym poście napisałam - Wygląda na to, że nikt nie czeka, ale pozory mylą.
Chyba zaczynam, ale to, co widzę, jakoś mi się nie podoba.
Dominisia a co Ci się bardziej nie podoba to, "zmowa milczenia" że ludzie krępują się mówić, czy dziwne rzeczy, które New Age serwuje?
Dominisia a co Ci się bardziej nie podoba to, "zmowa milczenia" że ludzie krępują się mówić, czy dziwne rzeczy, które New Age serwuje?
Obie te rzeczy, ale bardziej to drugie. Przed chwilą czytałam coś więcej o New Age, i same postrzeganie rzeczywistości przez nich mi nie przeszkadza, ale te techniki i magia... nie, dziękuję. Postoję sobie i poobserwuję, ale nie dołączę. ![]()
Dominisia
Magia? Jest wszedzie nawet w KK ludzie dopatrują się magi np. objawienia, cuda, dogmaty itp
Techniki? Kilka z nich jest całkiem zrozumiałych, kilka nie, niektóre trochę niebezpieczne.
Najbardziej dziwne wg mnie sa dwie rzeczy, ale nie wiem czy interesuje Cię prywatna opinia, czy szukasz czegoś bardziej ogólnikowego.
Dominisia
Magia? Jest wszedzie nawet w KK ludzie dopatrują się magi np. objawienia, cuda, dogmaty itp
Techniki? Kilka z nich jest całkiem zrozumiałych, kilka nie, niektóre trochę niebezpieczne.
Najbardziej dziwne wg mnie sa dwie rzeczy, ale nie wiem czy interesuje Cię prywatna opinia, czy szukasz czegoś bardziej ogólnikowego.
Miałam na myśli czarną magię, nie wszystko jest z gruntu złe.
Nie mam nic przeciwko, żebyś przedstawiła swoją, prywatną opinię. Co dla ciebie jest najbardziej dziwne?
1. New Age uczy, że materia i duch są Bogiem, skoro b/Bóg i świat tworzą jedną nierozłączną istotę. ? b/Bóg kojarzy mi się z czymś doskonałym, a materia nie np. ciało.
2. Aspekt w jakim oni widzą reinkarnacje
3. Wygląda na to, że New Age jak i Nowy Porządek Świata idą ręka w rękę, globalny porządek, globalny system, globalna religia, a ja systemów generalnie nie lubię.
O kurczę, wyszło, ze 3, a nie 2 jak myślałam. No cóż widocznie jak człowiek na papier przeleje to sobie uświadamia co mu siedzi w głowie.
38 2014-03-08 16:44:56 Ostatnio edytowany przez Dominisia21 (2014-03-08 16:45:49)
2. Aspekt w jakim oni widzą reinkarnacje
Niech sobie przypomnę o co chodziło z tą reinkarnacją... Czy to nie tak, że możliwa jest wielokrotna reinkarnacja lub zagubienie się w zbiorowej świadomości, poza tym "techniki", w których dociera się do granicy śmierci? Nie wiem czy czegoś nie "pokićkałam"... ![]()
3. Wygląda na to, że New Age jak i Nowy Porządek Świata idą ręka w rękę, globalny porządek, globalny system, globalna religia, a ja systemów generalnie nie lubię.
Mi się wydaje, że taki świat nie jest możliwy, zawsze znajdzie się ktoś, komu nie będzie takie coś pasowało, i zechce działać.
Dominisia ja mam swoją specyficzna opinię na temat możliwości reinkarnacji, nie lubie u New Age "potrzeba kilku żyć, bo jedno nie wystarczy"
Nie mam jeszcze zdania, czy taki świat jest możliwy, ale niepokoi mnie, że do tego się dąży.
Dominisia ja mam swoją specyficzna opinię na temat możliwości reinkarnacji, nie lubie u New Age "potrzeba kilku żyć, bo jedno nie wystarczy"
A mnie zastanawia sprawa z karmą, ale to chyba bardziej dotyczy religii Wschodu niż New Age. Chodzi o to, że to, co nas spotyka w obecnym wcieleniu, to skutek postępowania we wcześniejszym. Wniosek: każde nasze cierpienie nam się po prostu należy. Nie wydaje mi się to sprawiedliwe, zwłaszcza, że nie pamiętamy naszego poprzedniego wcielenia. Sama reinkarnacja nie wydaje się zła, ale ta ich karma mi się nie podoba...
Nie mam jeszcze zdania, czy taki świat jest możliwy, ale niepokoi mnie, że do tego się dąży.
Mnie też niepokoi. Po prostu zachciewa się niektórym ludziom władzy. Niestety, ale w ogóle mnie to nie dziwi, historia pokazała, że akurat w tym względzie, zawsze znajdzie się ktoś pragnący porządzić. Nawet z KK nie byli wolni od takich myśli i chęci. ![]()
Dominisia wygląda, że New Age opiera się na doktrynie reinkarnacji. Zwolennicy New Age utrzymują, że każdy człowiek jest b/Bogiem, ale nie od początku, ale musi przejść przez pewne stopnie wtajemniczenia/doskonalenia, aby dojść do tej boskości , wiec według nich, musimy powracać na ziemię poprzez reinkarnację. Chyba, że czegos nie zrozumiałam najlepiej...
Cóż, nie należymy obie do tego nurtu, więc nie będzie dziwne to, że czegoś nie rozumiemy lub się w tym wszystkim gubimy. ![]()
Ciekawe czy ktos pokwapi sie powiedziec, gdzie się gubimy?
Słuchałaś, albo czytałaś wypowiedzi niektórych przedstawicieli? Pewnie tak, coś w niektórych opiniach jest jednak intrygujące, no nie?
New Age to kolejny worek do którego są wrzucane różne rzeczy...
Może ktoś się wypowie... ale lepiej na to zbytnio nie liczmy. ![]()
Odpowiadając na pytanie, to... tak.
New Age to kolejny worek do którego są wrzucane różne rzeczy...
A konkretniej?
Właśnie dlatego, że wrzuca się tu różne rzeczy nie do końca jasno wiadomo o co chodzi. Marioosh może napiszesz konkretniej np. podasz przykład tego co niesłusznie jest wrzucone?