Dylemat ten rozważa wiele par podczas corocznych rodzinnych świąt - zarówno rozpoczynających się Wielkanocnych, jak i Bożego Narodzenia. Każde z rodziców oczekuje, że jego dziecko spędzi z nimi te dni, również kiedy już się usamodzielniło, stworzyło związek i własną rodzinę.
Jak radzicie sobie w tej sytuacji? Co zrobić, kiedy i rodzice i teściowie (często mieszkający w różnych miastach) zapraszają Was z partnerem na Wielkanocne śniadanie?
Jak połączyć plany kilku rodzin - Waszych braci i sióstr?
Jak wytłumaczyć rodzinie, tak, żeby nikt nie poczuł się rozczarowany, opuszczony, zdradzony, że w tym roku nie odwiedzicie ich w Święta?
Które rozwiązania okazały się w Waszym życiu najlepszymi?