witam, wracam po ponad pórocznej przerwie do Was. Rok temu zakończyłam związek z facetem z którym byłam zaręczona. Mamy kontakt bo tego chciał... a ja nie wiem czemu się na to godziłam, teraz czuję się źle. Przez rok nikogo nie poznałam, nie umówiłam się z nikim, mimo że wszyscy mi się dziwią i nie wierzą w to.... Nie będę ukrywać, zwracam na siebie uwagę w jakiś sposób, ludzie raczej mnie lubią, ale mają ogromny dystans, niektórzy mówią że sama go stwarzam... już nie wiem jak jest.. ale przychodzą weekendy a ja siedzę w domu samotnie, nigdzie nie wychodzę, nie dlatego że nie chcę, ja po prostu nie mam z kim! dużo znajomości się pogubiło gdy byłam w związku i teraz myślę sobie że to nie do końca normalne że czuję się jakby już tylko czekała mnie starość, wiem że to głupio brzmi ale tak jest tak właśnie się czuję ;/ mam wrażenie że już nikogo nie poznam.. tak wiem powinnam wychodzić ale gdzie?? z kim?? nie wiem już sama czego oczekuję od Was, może po prostu wysłuchania... jest piątek a ja siedzę sama przed kompem z piwem (??) tego nie było kiedyś, ktoś mnie czasem w pracy zagada, mówią komplementy ale nikt nie wie... chyba piszę bez sensu.. ![]()
1 2011-04-09 00:16:09 Ostatnio edytowany przez martita07 (2011-04-09 00:41:24)
Zorganizuj jakiś babski wieczór, idz z kolezankami do kina, może do jakiegoś pubu? Nawet z koleżankami z pracy. Rozerwij się troche, zrób cos dla siebie i nie patrz na to z kim masz wyjsc tylko poprostu bierz za telefon dzwon do kogos kogo nawet bardzo dawno nie widzialas, albo napisz na nk czy fb i umów się na kawe czy gdzieś.. Odśwież te znajomości!
Też tak kiedys mialam, trenowałam lekkaatletyke i całkowicie się temu poświęciłam, a kiedy dostałam zakaz od lekarza biegania itp, bo kolano mi na to nie pozwalało to też mysłałam że nikogo nie ma.. Ze 3 miesiące też tak siedzialam sama aż wkońcu sie odezwłam do jednej i drugiej i znajomości się odświeżyło ![]()
Czesc:)
No własnie zawsze gdy sie pozna faceta to sie mu poswieca cały swoj czas,i zapomina sie o innych.Tzn.ja tak nigdy nie miałam, jakos sobie nie wyobrazam zeby calkowity wolny czas spedzac z facetem ale moje kolezanki tak robily.
Ja od roku tez jestem sama ,zyje tylko praca, i czasem silownia ,kazda kolezanka nie ma czasu.Szkoda gadac.
Czasem gdy wchodze na nk.to az serce sciska bo kazdy kto wrzuci swoja fote to albo z facetem albo z dzieckiem...a ja tu sama...
Ktos kto nie wiece co tzn.samotnosc to nie ma prawa sie wypowiadac. Bo nie wie jakie to jest uczucie.
Piszesz,ze masz kontakt z eks,a moze zakoncz to? Moze wtedy szybciej kogos poznasz?
Moze przez te kontakty zapominasz o innych facetach?
siema martita07 wiesz mogę trochę naprostować to o czym piszesz fakt faceci są tacy że potrafią kobiecie powiedzieć ładne ciepłe słowo itp ale boją się zaprosić np dlatego ze często spotykają się z tym że ładna kobieta nigdy by się nie umówiła albo coś takiego sobie wkręcają to fakt lecz nie powinnaś siedzieć w weekend w domu skoro nie chodzisz na dyskoteki bo nie masz z kim to chociaż wyjdź gdzieś z domu miłość lub ktoś kto okaże tobą zainteresowanie może spotkać cię wszędzie trzeba brać z życia to co się ma
czasami w naj mnie spodziewanym momencie znajdzie się ktoś kto cię doceni ![]()
a wracając do byłego nie potrzebnie bo wiesz np on chciał tego zależy też od ciebie czy ty tego kontaktu też chcesz a dystans jaki stwarzać możesz do siebie to np taki że byłaś zaręczona i nagle wszystko znikło też gdy rozstałem się z byłą to nie spotykałem się z nikim długi czas lecz po pewnym czasie powiedziałem sobie że to moje życie i nie mogę go zmarnować na stanie w miejscu więc i ty powinnaś ruszyć do przodu samotność to najgorsza rzecz która spotyka ludzi wiem bo sam ją przeżywałem i przeżywam ale nie poddaje się wierze w lepsze jutro i w to ze gdzieś tam jest ta jedyna którą kiedyś spotkam pozdrawiam serdecznie
mam nadzieje że po części pomogłem
Hej,
Wiem co czujesz martita 07, ja mam ten sam problem. Czasami mysle sobie, ze dla mnie wszystko sie juz skonczylo i teraz to juz tylko kapcie i czekanie na starosc. Latwo powiedziec, poszukaj znajomych, odswiez kontakty kiedy wszyscy znajomi maja wlasne zycie sprawy i problemy, a wiekszosc starych kolezanek meza, male dziecko i brak czasu na babskie wieczory lub wypad do pabu. I te dobre rady znajomych, ktorzy chcieli by pomoc - wyjdz gdzies, zabaw sie -, ale z kim? sama? Rozumiem cie w 100% martita 07.
No i ja dołączam się do "Koleżanki" nie jest tak łatwo... 90 % koleżanek zajętych tzw praniem pieluch i domem a reszcie poprostu odpowiada taki tryb domowy. I co wyjść na dyskotekę na rynek? Jak sama? Na dyskotekę też tak trochę głupio.... Ja coprawda mam swojego M... ale czasami też chciałabym wyjść gdzieś z innymi a tu jakoś brak