pochodzę z dość małego miasta (od pon do pt mieszkam w warszawie). bardzo podoba mi się taki Mateusz (3 lata starszy ode mnie), nie mamy na tyle bliskich wspólnych znajomych, by mogli mi jakoś pomóc. kiedyyyś się z nim poznałam (mamy się w znajomych na facebooku;p) ale niestety teraz nie mówimy sobie nawet "cześć" na ulicy... widzimy sie raczej rzadko, przypadkiem. nie zagadam do niego, bo zawsze jest z kolegami, a niestety nie jestem na tyle odważna. wiem, że mogę mu się podobać (teraz zabrzmię trochę nieskromnie;p) bo mam dość spore powodzenie u płci przeciwnej. jestem bardzo niecierpliwa, a to czekanie na jakis cud mnie juz starsznie meczy. czy jest cos co moglabym zrobic, aby to on sie do mnie odezwał, nie wiem, jakis znak, sygnal? prosze o pomoc, moze ktos byl w podobnej sytuacji...?
A skąd wiesz, że poza jak domniemam wyglądem, on jest wartościowym materiałem na chłopaka? ![]()
nie wiem tego, zależy mi przede wszystkim na poznaniu go, a potem zobaczymy.
To podejdź do niego, nawet jak będzie z kolegami i zapytaj czy może na chwile przeprosić kolegów, bo masz jedną sprawę. Jak odejdziecie na bok, powiedz, że słyszałaś od znajomych jak dobrze radzi sobie z komputerem. A potem wymyśl jakiś problem no i spotkanie załatwione.
dzięki za jakiekolwiek zainteresowanie, bo tylko Ty mi odpowiedziałeś, ale ten pomysł wydaje mi się być trochę żałosny ![]()
Nie jest żałosny, jest prosty. Faceci zakładają, że kobiety nie znają się na komputerach więc będzie to realistyczne. On, szczególnie przy swoich kolegach (wspomnij o kompie) stanie na głowie aby Ci pomóc.
hmmm, pewnie masz rację
a co myślisz o tym, gdybym po prostu do niego napisała proponując spotkanie/imprezę? czy faceci lubią takie jasne postawienie sprawy? bo to będzie ewidentny znak, że mi się podoba...
a moze napisz na facebooku poprostu" cześć co słychać" i zobacz co odpisze a później z górki np." co robisz w piątek wieczorem wybierasz się gdzieś" i takie tam przecież to proste
Nie nie... w jednym i drugi przypadku może myśleć, że jesteś rybka łatwa do złapania. Najlepiej poproś go z czymś o pomoc, poznaj się z nim jako z kolegą. Obcemu proponować od razu randkę... palma? ![]()
no bo ja nie lubię owijać w bawełnę
niby lubicie proste rozwiązania, a tu proszę
i tak pewnie stchórzę i nie podejdę jeśli będzie z kumplami:|
wcale nie prawda a ten tekst z komputerem? a jak odpowie że sie nie zna?to co ona mu odpowie? Przecież facet nie jest głupi!!!!skuma o co jej chodzi albo pomysli a co nie ma innych kolegów...to że sie zapyta co słychac nie znaczy że jest łatwa laleczką !!!!!!!!!!!!
Jak odpowie, że się nie zna to go przeprosi i powie, że widać znajoma go pewnie z kimś pomyliła. Ale już jest jakiś kontakt nawiązany, pretekst do zagadania na facebooku w stylu "hej, ale mi dziś głupio było przy twoich kolegach". I rozmowa sama poleci...