Mój chłopak jest mamisynkiem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mój chłopak jest mamisynkiem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Mój chłopak z którym jestem od dość dawna wychowywał sie bez ojca, mieszka z mama i babcia... On jest jedynakiem, dlatego jest najcenniejsza rzeczą matki. ONa jest w stanie dla niego zrobić wszystko. Z jednej strony to bardzo mnie to cieszy ,że ma kogoś kto jest w stanie dla niego tak wiele zrobić, ale z drugiej strony to jest trochę denerwujące. często kiedy spędzamy razem czas jego mam pisze do niego smsy co robimy, co będziemy robić co robiliśmy, a dlaczego tak ,ciągle jakieś pytania. A najlepsze jest to ze jesli nie odpisze od razu tylko po jakieś godzince to ona zaraz sie obraża... Ona chciałaby wszędzie z nim isc( do lekarza, dentysty). Najlepiej cały czas chciałaby spędzić z nim. Ona chce zeby każda decyzje która on podejmie konsultował z nią, a przecież on jest już dorosły... Na początku jemu to nie przeszkadzało jednak teraz już jest dorosły i chciałby trochę swobody,rozmawiał z nią o tym, ona powiedziała ze to zmieni jednak żadnej zmiany nie widać.. Już sama nie wiem co mamy robić. My rozumiemy ,że on jest całym jej światem , ale wydaje mi sie ze matka powinna wiedzieć,że jest taki moment kiedy ona musi lekko w cień się usunąć.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez un hombre (2008-11-03 13:24:43)

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

To nie jest takie latwe, dla niej to on zawsze bedzie tym malym sraluchem, ktoremu zmieniala pieluchy i karmila cycem... Nawet jak bedzie mial 80 lat a ona np 105 smile
Pewnie boi sie go stracic, moze jest zazdrosna o to, ze w jego zyciu pojawila sie inna kobieta (Ty).

Moze z czasem jej to przejdzie a moze bedzie to trudniejsze. Trudno zrozumiec mamuski, sadze, ze to on musi na prawde jasno sprawe postawic wink

3

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Też mu tak powiedziała , ale on stwierdził ,że brak mu już na to wszystko sił... No bo ile można ją prosic zeby przestała we wszystko sie wcinać.. Może i jest zazdrosna o mnie ale z tego co wiem bardzo mnie lubi i traktuje mnie jak członka rodziny wiec nie sadze.. no chyba ze tak dobrze gra..

4 Ostatnio edytowany przez un hombre (2008-11-03 15:26:03)

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

No wiec moze to sie zmieni jesli sie wyprowadzi z domu i zamieszka gdzies w jakims akademiku albo wynajmie gdzies mieszkanie?
Moze niech zmieni numer telefonu zeby mamuska nie wydzwaniala... big_smile

Tu nie chodzi o sile, trzeba postawic sprawe jasno: "Mamo, twoje wcinanie sie w moje zycie prywatne psuje mi zwiazek z moja kobieta, mam zero prywatnosci i zero swobody mimo tego, ze mam X lat. Jesli nie uspokoisz sie i nie opanujesz, ja sie wyprowadzam i bede odpisywal tobie na smsy/odbieral telefony gora raz na dzien/tydzien..."

Utlimatum to ultimatum. Wiem, ze milosci matki nie da sie zastapic, ale przychodzi taki moment, ze dzidzius staje sie mezczyzna i juz nie zajmuje sie nim jego mama, tylko on zaczyna zajmowac sie swoja kobieta wink

5

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

jeśli chodzi o zmianę miejsca zamieszkania to raczej nie możliwe.. Według naszych planów po slubie początkowo nawet będziemy tam mieszkać.. wiec tego to już w ogóle sobie nie wyobrażam. Ona by chyba umarła gdyby on zmienił nr telefonu i odzywał sie raz na tydzień. Najlepsze jest to,że ona zawsze wyczuwa moment kiedy my zajmujemy sie sobą i właśnie wtedy dzwoni albo pisze..

6

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Myślę,że to co radzi un hombre to teraz najlepszy sposób.Jeśli ona faktycznie tak jak twierdzisz obawia się bardzo ograniczenia kontaktów z synem to jego ultimatum z pewnością zadziała.W każdym razie na pewno da jej do myślenia.Tylko on musi być konsekwentny później, a przede wszystkim-mieć odwagę do takiego postawienia sprawy mamie...:)

7 Ostatnio edytowany przez un hombre (2008-11-03 17:39:31)

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Jesli mama zrozumie, ze ta nadopiekunczoscia i wscibskoscia rani swoje dziecko (kiedy tak na prawde chce dla niego jak najlepiej i bron boze nie chce jego krzywdy) to sie opanuje. Tzn miejmy nadzieje... smile

8

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

On chyba nie jest w stanie jej tak powiedzieć. Jak wtedy próbował z nią przeprowadzić rozmowę to ona zaraz w ryk krzyk i wszystko co z tym związane. Ona twierdzi że on zobaczy jak to jest jak własne dziecko będzie miał. Nie potrafi jednak zrozumieć że ona przesadza. Jego babcia próbowała już też z nią rozmawiać. Ona wie że on się wyprowadzi bo nie ma gdzie.on ma 20 lat i wydaje mi się że nie jest jeszcze wystarczający żeby mieszkać sam.

9

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Mój facet ma 24 lata i niestety ale sam nie jest pewien tego czy chce mieszkac ze mną czy z mama? Współczuję Ci ,,teściowej" .. Sama wiem jak to jest.. Moja być może przyszła teściowa ma 2 dzieci:) I co z tego? Dalej od ,,cycusia" nie oderwie syna smile Mało tego mówi mu jak to ciężko jej jest , że pewnego dnia zostanie sama - wchodząc w ten sposób na sumienie mojemu chłopakowi:) Tylko pytanie do mamy Twojego chłopaka i mojego?? Czy to nie jest normalne, że dzieci w końcu dorastają i układają sobie nowe - samodzielne życie ? Ja jestem kobietą i moja matka nie robi mi takich wyrzutów? Mnie i mojego chłopaka dzieliła odleglość  około 200km. Od wakacji postanowiliśmy, że zamieszkamy razem ( on u mnie). I co z tego wyszło? Dalej jest rozrywany - tzn jeździ co 2 tyg do mamy , bo mama tęskni i on tęskni.. Jak napisałam już wcześniej rozumiem sentymenty i brak rodziny ale bez przesady.. 200km w jedną i 2 stronę - paliwo kosztuje- zima to ciężkie warunki na drodze smile I tak minęło już pół roku..Wielu mężczyzn w wieku mojego i Twojego chłopaka chce się już usamodzielnić i wiele matek również pragnie samodzielności własnego syna. Niestety i Ty i ja trafiłyśmy na ,,teściowe" , które ciężko to przyjmują do  świadomości. Twój mężczyzna widocznie musi dojrzeć do tego by tupnąć nogą i powiedzieć mamie ,, DOŚĆ" ! Albo po prostu potrzebuje czasu smile Musimy zostawić pępowiny naszych chłopaków i ich mam , by po prostu odczekać moment , w którym ona się sama rozwiąże.. To kwestia czasu . Ktoś kiedyś mądry powiedział ,, Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" smile Więc przynajmniej wiemy, że mamy mężczyzn koło siebie, którzy się przywiązują i szanują swoje matki- więc i pewnie nas w przyszłości;) Życzę Ci powodzenia a przede wszystkim wytrwałości:) Pozdrawiam serdecznie..

10 Ostatnio edytowany przez Danusia (2008-11-29 16:44:33)

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Jestem matką dwojga dorosłych dzieci.Czyli napiszę jakby z drugiej strony tego tematu.Mówiąc szczerze - dziwię się tym matkom- ponieważ zamiast odciąć powtórnie pępowinę brną w sytuację gdy zarówno nieszczęśliwe jest dziecko jak i Jego partner  czy partnerka.Bo to wcale tak nie jest -że z chwilą  związania się z Kimś nasze dzieci przestają nas kochać .Serce ludzkie jest niezwykle pojemne a i miłość do matki jest zupełnie inna .Domyślam się,że takie sytuacje opisane przez Was dziewczyny dotyczą  matek,które z jakiś przyczyn są same bez mężów.Jednak wcale tak nie musi być.Gdy zmarł mąż- dzieci miały -odpowiednio 20 lat i 17 lat.Córka studiowała poza domem- Jej "odejście" na swoje - było jakieś łatwiejsze.Gorzej było z synem.Był ze mną zawsze.Gdy się ożenił i wyprowadził- ja nie mówię,że było łatwo........ nie....... nagle dom zrobił się taki duży....... nie było bodzca by ugotować,upiec.Ale cierpiałam ....że tak powiem w milczeniu- wiedząc,że absorbowanie swoimi sprawami - gdy młodzi urządzają swoje życie - nie jest tak naprawdę w porządku.Mam ten luksus,że spotykam się z synem w pracy- ale nie codziennie.Czasem nie widzimy się i tydzień.Ja byłam  bardzo staranną matką..... można by rzec .... nadopiekuńczą....śniadanka,kanapki do pracy, pranie poprasowane w rządkach,osłodzona herbatka .......ale jak się ożenił......... finito....... Najbardziej mnie rozśmieszył- gdy ostatnio stwierdził....... mamo..... tak rzadko do nas dzwonisz....Widzę jak bardzo  synowa dba  o moje dziecię..... na każdym kroku to podkreślam.. jak bardzo mnie to cieszy,dostrzegam nową kurtkę czy ładną koszulę - Myślę,że my matki musimy po prostu pozwolić naszym dorosłym  dzieciom -bez nas jako będnego balastu decydować o sobie.Jesteśmy.... można na nas liczyć- ale tylko wtedy - gdy o to poproszą.


Uprzedzam od razu wszystkich,którzy po przeczytaniu pomyśla......... no proszę- mama idealna.To nie tak. Popełniam błędy - jak każdy... jednak mam teściową i wiem co tak strasznie kiedyś mnie wkurzało  na linii....... mama....mój mąż.

11

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Ale ta kobieta jest zupełnie inna... Ona za każdym razem kiedy on do pracy wstaje , wstaje razem z nim robi mu kakao w termos żeby miał do pracy..... On jej mówi ,że nie chce ale ona nic sobie z tego nie robi.Ostatnio wrócił ze studiów wcześniej prosto do mnie bo bolała Go głowa. Ona jak się o tym dowiedziała to od razu panika bo Jej synka głowa boli... Przecież wszystkich czasami głowa boli.. Najgorsze jest to ,że rozmowy z tą kobietą w ogóle nie pomagają. Na początku naszego małżeństwa będziemy musieli mieszkać razem z nią, później pójdziemy na swoje jak wsytsko wyremontujemy- wtedy chyba c drugi dzień będzie przyjeżdżać , a już na pewno codziennie dzwonić.Ja rozumiem ,że on jest dla niej wszystkim ,że najbardziej na świecie Go kocha no ale bez przesady...Szkoda tylko,że Ja sama osobiście nie mam odwagi z nią porozmawiać tak szczerze o tym. Wtedy byłaby śmiertelnie obrażona, a ja przekreślona u niej na całej linii....

12

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Blumen- ja myślę,że Ty sama nic nie wskórasz.To Twój partner powinien porozmawiać z mamą- wytłumaczyć Jej jak bardzo ciąży Wam ta Jej nadopiekuńczość...... a nawet wścibstwo.Chyba.......że tak naprawdę- to Jemu to "pasuje'.Ma dwie kobiety,które gotowe są na wszystko -by licytować się - Kto i co  robi dla Niego..Też to przerabiałam- uwierz mi- dopóki On nie zrozumie hierarchii  ważności- będziecie sobie skakać do oczu traktując się jako rywalki..... do serca.

13

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Ale to on już też z nią rozmawiał.. ona stwierdziła: zobaczysz jak bedziesz miał swoje dzieci.. Obiecała ze sie zmieni ale po tyg wszystko wróciło do normy i tak już kilka razy było..

14

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

No to za każdym razem- musi wracać do tej rozmowy.........a nawet przypominać - co obiecała. Twój partner  powinien Ją zapewnić,że wiążąc sie z Tobą -nie przestał ani być Jej synem ani Ją kochać.To wcale nie prawda - co mówi Jego mama.Mam dzieci - kocham Je najbardziej na swiecie- ale przecież trzeba pozwolić Im żyć Ich własnym życiem.To tak........ jakby zabierać powietrze tym,których kochamy.Po prostu nie da się tak żyć.

15

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Danusia ma rację, rozmowa jest najważniejsza ... Może z czasem jego mama zrozumie o co mu chodzi, ale na to potrzeba właśnie czasu...

16

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Przez dwa lata próbujemy i rozmowa nic nie daje... Najlepsze jest to,że ona czasami obraża się na Niego o byle co i nie odzywa sie i do niego i do mnie, chociaz ja nic złego jej nie robie...

17

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Hm, to rzeczywiście trudna sprawa. Skoro jego matka nie rozumie takiej potrzeby wypuszczenia go spod swoich skrzydeł. W końcu kiedyś naprawdę on będzie musiał być jako ojciec rodziny oddzielony od niej, będzie miał swoje życie, swoją rodzinę, może dzieci, pracę, nie będzie mógł już tak do niej ciągle przybiegać, ani się nią zajmować. Może trzeba by ją czymś zająć? Jeśli by miała jakieś hobby, albo jakieś zajęcia dodatkowe, mogła sobie gdzieś wyjść, z innymi ludźmi pogadać wink Może nieraz trzeba zachęcić kogoś do rozwijania swoich umiejętności, powiedzieć, że pięknie haftuje, maluje. Zachęcić ją może by poszła do jakiegoś koła artystycznego, klubu czy czegoś takiego. Moja babcia chodzi do takiego  klubu przy kościele i śpiewa w chórze, ciągle jest zajęta wink Może i tej pani by sie to przydało? Pozdrawiam smile

18

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Dodam jeszcze, że mam w pewien sposób podobny problem;) Nie wiem, może Ty mi coś Doradzisz? Mój chłopak jest ode mnie starszy, też wychowywała go mama i babcia. Jest jedynakiem. Tylko, że on np. jak razem gdzieś idziemy, na zakupy, czy gdziekolwiek indziej to mówi, że żałuje że jego mama tego czy tamtego nie widzi, bo by jej sie spodobało wink To wtedy ja mówię, że pójdziemy następnym razem z nią i rzeczywiście idziemy potem we trójkę smile Lubię jego mamę, ona chyba mnie też. Tyle dobrze. Ale jakoś tak, nie lubię z nim samym wychodzić, ponieważ mam wyrzuty sumienia, że nie bierzemy jego mamy ( tak mi to w krew weszło) i sama potem wzdycham, że szkoda, że jej z nami nie ma.  Jakoś przyłapuję sie na takich śmiesznych myślach, że oni są jakby małżeństwem, a ja jego kochanką, albo przyjaciółką, która wpadła go odwiedzić wink Tak się naprawdę z tym czuję, jakbym rozbijała rodzinę.  Oni razem brzmią nie jak matka i syn tylko jak małżeństwo które sie dociera. Czy może wyolbrzymiam, jak Myślicie Netkobiety? smile

19

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

blumen - jak wygląda sytuacja teraz ?

20

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Znam kilku maminsynków.. trudne charaktery, tzn nie, że jakies ogniste, ale trochę żal człowieka ujmuje..

21

Odp: Mój chłopak jest mamisynkiem?

Ja też mieszkam z mamą,ale maminsynkiem to ja raczej nie jestem.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Mój chłopak jest mamisynkiem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024