Antykoncepcja niszczy mi związek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Antykoncepcja niszczy mi związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Witam,
mam 22 lata, moja kobieta jest troszkę starsza, ma 25 lat, razem jesteśmy od ponad roku. Związek udany, kochamy się, szanujemy, kłócimy i godzimy, standard. smile Ten problem o którym chcę Wam opowiedzieć także raczej nie będzie obcy... Mianowicie, pomimo tak krótkiego stażu praktycznie wcale nie uprawiamy seksu. Na początku, gdy jeszcze nie brała tabletek było ok, do zbliżenia między nami dochodziło praktycznie przy każdej okazji, lecz nie był to stosunek. Po 2 miesiącach bycia razem wróciła do tabletek i przez pierwszy miesiąc było ok, później kochaliśmy się coraz rzadziej, 3 razy w tygodniu, 2 razy, raz... A najgorsze w tym wszystkim jest to, że te stosunki od jakiegoś czasu wcale nie są dlatego, że jednak ma chęć, tylko dlatego, że już dawno się nie kochaliśmy, więc wypada mi dać to czego tak bardzo chcę lub w podziękowaniu za jakąś miłą niespodziankę, beznadziejna sytuacja dla niej jak i dla mnie bo świadomość, że robi coś wbrew sobie powoduje u mnie obrzydzenie do samego siebie. Wydaje mi się, że taki obrót spraw jest spowodowany tabletkami antykoncepcyjnymi (najpierw yasminelle, pozniej qlaira). Rozmawialiśmy o tym żeby coś zmienić, ale ona uważa, że tabletki nowej generacji są ok i przyczyna leży w tym, że ma dużo na głowie, chociaż od kiedy ze sobą jesteśmy nic się nie zmieniło pod tym względem, w wakacje również nie było żadnej poprawy jeśli chodzi o seks, także mam świadomość, że to tylko zasłona bo ona chce brać te cholerne tabletki, gdyż bez tego nie zdecyduje się na jakikolwiek stosunek, nawet wymuszony z jej strony i nie bedziemy sie kochac wcale. Jej libido jest naprawdę zerowe, a ja mam taką przypadłość, że zajmuję się sportami związanymi z rozbudową ciała i męskie hormony szaleją w moim organizmie, wiec niestety staram się radzić sobie z tym sam na sam, ale uwierzcie mi, że jest to upokarzające dla każdego faceta, który żyje w związku bo kiedy się kochać jak nie teraz, czuję, że omija mnie w życiu coś pięknego.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Moim zdaniem jeśli  faktycznie Wasz związek jest udany tak jak piszesz to najprawdopodobniej jest to wina tabletek. Może niech Twoja dziewczyna poprosi o radę pod tym względem ginekologa przy następnej wizycie, może zmiana tabletek. Poczytaj o różnych metodach antykoncepcji i spróbuj zgłębić ten temat ze swoja partnerką (delikatnie). Spróbuj przekonac ją do zmiany metody zabezpieczania. CZemu ona się tak bardzo przy tych tabletkach upiera?? Jesli to nie tabletki to może ma jakis problem, który naprawde ją meczy, ale nie mówi Ci o nim. Wierz mi też tak może być. Jesli Ci na niej zależy próbuj do skutku szczerze pogadac. Powodzenia smile

3

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Staram się rozmawiać, lecz jest to dla niej drażliwy temat, ponieważ w trakcie rozmowy zawsze pada nieśmiertelne "to jesteś ze mną dla seksu?!", wiadomo, że tak nie jest bo ją kocham, ale brak seksu jest dla mnie problemem i jak na razie wydaje mi się być nie do rozwiązania. Może macie jakieś sprawdzone środki na poprawę kobiecego libido, tylko takie które faktycznie mogą przynieść efekty. A oprocz tego mam drugie pytanie, czy są może jakieś metody antykoncepcji, które nie wpływają aż tak na libido? Dotychczas brała Yasminelle i teraz Qlaire i te nowsze tabletki pod względem libido są gorsze niż te, które stosowała wcześniej, więc ogolnie zmiana była, ale na gorsze. Może jakies inne tabletki daloby rade dobrze dopasowac, a moze jakies plastry? Nie wiem, czy miała badania pod katem dobrania tabletek, moze te badania pozwolilyby na wybor najlepszej antykoncepcji, tylko, ze obawiam sie, ze ona ma po prostu tendencje do zaniku libido przy wszelkich hormonalnych srodkach... sad

4

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Ja też miałam problemy z libido podczas brania tabletek- właściwie spadło do zera, ale dla mnie to była tragedia i wiązało się to z ogólnym spadkiem nastroju, więc oboje z chłopakiem naprawdę kombinowaliśmy jak to zmienić, bo widziałam że to odbija się też na nim. Zmieniłam tabletki Novynette na krążęk Nuvaring i wszystko się drastycznie poprawiło, ale co może brać Twoja dziewczyna powinien ustalić ginekolog po konsultacji z nią.

Mój ginekolog mówił mi, że każda antykoncepcja hormonalna będzie wpływała na libido, tylko że jedne będą miały większy wpływ, a drugie mniejszy, i należy próbować do skutku.

Ale. Ja myślę, że to nie jest tylko kwestia tabletek. Może ona po prostu ma niskie libido? A może spróbowałaby odstawić tabletki, i zobaczyć, czy w ogóle miałaby chęć seks? Tylko że to byłabym długoterminowa akcja...

Moim zdaniem, prawdziwym problemem w tej sytuacji jest to, że ona bagatelizuje Twoje potrzeby i to, jak się czujesz w związku z brakiem seksu. Ja w takiej samej sytuacji szalałam, brałam witaminy, Asequrellę, próbowałam bielizny, romantycznych kąpieli... wszystkiego, żeby to jakoś z powrotem nakręcić, bo brak chęci na seks sprawiał, że czułam się niekobieca i nieatrakcyjna. sad Na pewno próbowałeś z nią na poważnie i na spokojnie z nią porozmawiać?

5

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Ja używałam plastrów, przy których ochota na seks spadła do zera, a potem dostałam kołatań serca i spadek nastroju do tego stopnia, że wywołało to objawy "depresyjne" - być może dlatego, że mam do tego skłonności. Z tym, że przed plastrami depresji nigdy nie miałam. Dokładnie przy drugim tygodniu stosowania to się pojawiło.
Potem przeszłam na spiralę zwykłą (bez hormonów) i jest rewelacyjnie. Z tym, że ja mam już 2 dzieci. Ponoć weszły takie spirali "niteczki" - może to? Albo jest taki krążek - coś w rodzaju damskiej prezerwatywy.

A dziewczynie powiedz, że jak się kogoś kocha, to się czuje pożądanie, a to nie oznacza, że jesteś z nią dla seksu. Ona go nie odczuwa, bo to wina tabletek. Na jednego działają tak, że ma ochotę na seks na inną osobę odwrotnie. Niech porozmawia z ginekologiem.

6

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Jakiś czas temu rozważaliśmy to żeby zrezygnowała z tabletek, bo kochamy się naprawdę rzadko, a oprócz tego miała bardzo duże wahania nastrojów oraz często była nieszczęśliwa bez przyczyny... było to zaraz po zmianie z yasminelle na qlaire, na szczescie to ustalo, wiec teraz jedynym powodem dla ktorego moglaby zrezygnowac z tabletek jest brak seksu, a tak sie sklada, ze jest to glownie moj problem, gdyz ona nie odczuwa takiej potrzeby, a ja po sobie raczej nie daje poznac, ze to ciezka sytuacja bo nie chce zeby sie przejmowala. Jakis czas temu zaczelismy wiecej o tym rozmawiac, ale tak jak mowie, zawsze tym rozmowom towarzysza niepotrzebne nerwy. Generalnie ona uwaza, ze tabletki ktore bierze sa ok, bo juz przeciez raz zmieniala, a problem z libido jest spowodowany wszystkim innym, nawet tym, ze trawa jest za zielona, tylko nie tabletkami. A co do jej naturalnego libido, tego ktorym sie wykazywala zanim zaczela jesc te cholerne hormony bylo ono jak najbardziej ok, naprawde mi wystarczylo i pozwalalo sie nia cieszyc. Ehh... smile

7

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

To sądzę, że musisz dać zacząć po sobie to poznawać. Nie bagatelizuj swoich potrzeb! Chcesz to tak zostawić? Chcesz już zawsze żyć z seksem raz na tydzień i to z przymusu i wielkiej łaski? Podejrzewam, że nie! A jesteś w tej dobrej sytuacji, że wiesz, gdzie leży problem. Musisz z nią rozmawiać i mówić, wprost mówić, że jesteś nieszczęśliwy w tej sytuacji, i chcesz, żebyście podjęli jakieś działania w celu poprawy!

Poza tym, śmieszne jest to, że wszyscy mówią, że seks nie jest najważniejszy, ale jak w seksie nie gra, to rzutuje to na całą resztę...

8

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Dla mnie  smieszne w tej sytuacji  i wybacz jeśli Cię uraże tym stwierdzeniem jest to, że po cholere ona bierze te tabletki i sie zabezpiecza skoro nie chce z Tobą współżyć. Tak na wszelki wypadek? Sorry, ale na takie sporadyczne kontakty wystarczyłaby Wam prezerwatywa. Jeśli ona nie widzi problemu, to wybacz ale skoro delikatnie sie nie dało to teraz trzeba trochę potrząsnąc. I pewnie usłyszysz po raz kolejny: jesteś zboczony, albo zalezy Ci tylko na jednym. Powiedz jej wtedy, że zależy Ci na nieji na Was i na tym, aby miedzy Wami było dobrze. Powiedz jej różnież, że dla Ciebie sex to nie jest tylko bzykanko i spószczenie napięcia czy jakieś samcze odruchy, tylko chęć bycia jak najbliżej niej, stworzenia takiej jedności, zreszta sam chyba wiesz tongue Bo dla niej czym jest sex? Chwilowym zaspokojeniem popędu. Jeśli tego nie widzi lub nie chce zobaczyc, to trzeba jej to pokazać, otworzyc jej oczy. Jesli Cię naprawdę kocha powinna to zrozumieć. Jeśli jest miłość to jest i pożądanie między dwojgiem ludzi. Nawet nie wieczne bzykanie się, ale chęć bliskości, dotyku (erotycznego również). Nosz kurde. Zresztą co ja Ci będę tłumaczyć. Ja to wiem  Ty to wiesz, wszystcy to wiedzą. Tylko jak to wytłumaczyć: Ty swojej połówce, a ja swojej??

9

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

no ja miałam ten sam problem, byłam bezradna już z tymi hormonami....przestałam, wróciłam do gumek i jest NORMALNIE ,wreszcie:)

10

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

Ja na przykład nie stosuje żadnych tabletek anty, a facet mnie do tego ciągle namawia...a ja zwyczajnie nie chce.
I z tego powodu czesto się kłócimy neutral

11

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

no mnie też w pewnym momencie zaczął namawiać. wtedy dałam się przekonać, ale dziś kopnęłabym takiemu w tyłek. po prostu bo to czysty egoizm. to moje zdrowie i to ja za nie "beknę".

12

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?

no wlasnie, faceci chca sobie zrobic wygode, a przeciez jest tyle skutkow negatywnych anty....

13

Odp: Antykoncepcja niszczy mi związek?
asiek_110 napisał/a:

Dla mnie  smieszne w tej sytuacji  i wybacz jeśli Cię uraże tym stwierdzeniem jest to, że po cholere ona bierze te tabletki i sie zabezpiecza skoro nie chce z Tobą współżyć. Tak na wszelki wypadek? Sorry, ale na takie sporadyczne kontakty wystarczyłaby Wam prezerwatywa. Jeśli ona nie widzi problemu, to wybacz ale skoro delikatnie sie nie dało to teraz trzeba trochę potrząsnąc. I pewnie usłyszysz po raz kolejny: jesteś zboczony, albo zalezy Ci tylko na jednym. Powiedz jej wtedy, że zależy Ci na nieji na Was i na tym, aby miedzy Wami było dobrze. Powiedz jej różnież, że dla Ciebie sex to nie jest tylko bzykanko i spószczenie napięcia czy jakieś samcze odruchy, tylko chęć bycia jak najbliżej niej, stworzenia takiej jedności, zreszta sam chyba wiesz tongue Bo dla niej czym jest sex? Chwilowym zaspokojeniem popędu. Jeśli tego nie widzi lub nie chce zobaczyc, to trzeba jej to pokazać, otworzyc jej oczy. Jesli Cię naprawdę kocha powinna to zrozumieć. Jeśli jest miłość to jest i pożądanie między dwojgiem ludzi. Nawet nie wieczne bzykanie się, ale chęć bliskości, dotyku (erotycznego również). Nosz kurde. Zresztą co ja Ci będę tłumaczyć. Ja to wiem  Ty to wiesz, wszystcy to wiedzą. Tylko jak to wytłumaczyć: Ty swojej połówce, a ja swojej??

Musze sie zgodzic. Ja tez mialam spadek libido po anty. Moze nie tak wielki ale jednak to juz nie bylo to samo co kiedys tak wiec to jest mozliwe ze tabletki zmniejszaja nastroj. Ale asiek zadala dobre pytanie...Po cholere brac tabletki skoro i tak sie nie chce uprawiac seksu? Gumka by wystarczyla. Chyba ze dziewczyna ma paniczny lek przed ciaza. Jest to mozliwe...

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ANTYKONCEPCJA HORMONALNA ORAZ NATURALNA » Antykoncepcja niszczy mi związek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024