WALCZYC CZY SIE PODDAC??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Witam, moja historia zaczela sie 2 lata temu,wtedy to poznalam mojego chlopaka,mieszkam w Anglii i moj chlopak jest obcokrajowcem. na poczatku naszej znajomosci bylo cudownie,poczym zaczelam zwracac uwage na smsy jakie do niego przychodzily. Nigdy mi ich nie pokazywal,az ktoregos dnia zapytalam sie..powiedzial ze to jego znajoma,po 6 miesiacach zwiazku dowiedzialam sie ,ze to jego ex dziewczyna.Nabralam podejzen i postanowilam sie z nim rozstac. rozeszlismy sie na 3 miesiace,poczym blagal,przyzekal, nigdy wiecej nie klamac.postanowilismy zamieszkac razem,trwalo to 4 miesiace i moj kochany uswiadomil mnie ze nadal kocha swoja ex i wrocil do niej.cierpialam okrotnie,ale odeszlam od niego.po kolejnych 4 miesiacach zaczol mnie nachodzic, blagal o wybaczenie ze popelnil straszny blad,blagal zebym do niego wrocila.wrocilam!!.teraz jestesmy 5 miesiac razem i nie widze zeby z nia rozmawial jak przedtem,jest cisza.ALE!!!! nie pozwala mi dotknac telefonu,widze jak ta dziewczyna caly czas pisze na jego postach na foceboku,kiedy pytam o nia robi mi awantury,i przysiega ze nic z nia go juz nie laczy.....poradzcie mi WALCZYC CZY SIE PODDAC.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Wiem że to nie etyczne.. ale jakbyś nie wiem w nocy czy kiedy bedzie w wc sprawdzic jego tel? Może bys się wtedy uspokoiła? Wcale Ci sie nie dziwie że nabierasz podejrzeń, cięzko jest tak znów zaufać..

3

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

hej!!!
a jakiej anrodowości jest Twój chłopak?? Tak z ciekawości pytam,byłam w Anglii,i troszkę poznałam ludzi,,,,,,,,,pytam zeby wczuć się w sytuacje wink i wygląda to troszkę tak na mój gust że on dalej ma z nia kontakt,tylko ona chyba bawi się nim....a on niestety Tobą.
Jak nie daje dotknac tel.to jest cos na rzeczy........

4

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Pochodzi z Nigerii. A jego byla dziewczyna z Indii, kultura religijna nie pozwala im sie zwiazac ze soba..Mysle ze oni caly czas cos do siebie czuja tzw..Zakazany owoc.. tylko nie rozumiem ze jezeli sami sa skrzywdzeni przez los dlaczego jeszcze innych krzywdza.??? ona wie ze on ma dziewczyne ,podobno wytlumaczyl jej ze chce ulozyc sobie zycie, ze oni i tak nigdy nie beda razem. ale mimo to nadal mam przeczucie ze pisza ze soba..albo tylko powiedzial mi tak zebym mu dala spokuj....... z tym telefonem to jest problem on ma iPfona a tam jest haslo zabezpieczajace,i nie wiedziec czemu systematycznie co tydzien zmienia to haslo,jak by sie bal!!! zabiera go ze soba do lazienki, do kuchni a nawet jak wychodzi na papierosa,nigdy sie z nim nie rozstaje......nie rozumiem, po co tyle razy przepraszac,blagac i moze dalej klamac,nie mam pojecia czy dalej mnie oszukuje,....????

5

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

sprawa jest bardzo podejrzana, szczegolnie dlatego, ze Twoj chlopak nie pozwala Ci dotykac jego telefonu i tak ostro reaguje na wspomnienie bylej. prawda jest taka, ze juz raz Ciebie dla niej zostawil, roznice kulturowe nie pozwalaja im sie zwiazac, ale mimo to cos moze byc na rzeczy. ja bym nie potrafila zaufac juz temu facetowi. mysle, ze to jest db p0omysl, zebys kiedys w tajemnicy przejrzala jego telefon.

6

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Skoro tak pilnuje swojej prywatności to ma wiele do ukrycia , nie jest z Tobą szczery ,oszukuje ,kłamie .Ja nie tkwiłabym w takim związku, po prostu nie ufałabym takiemu, a bez zaufania nie widze przyszłości.

7

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

On kilkakrotnie zawiódł Twoje zaufanie.
Odpowiadając na Twoje pytanie, poddałabym się już po pierwszym rozstaniu.
Bardzo Ci współczuję, ale Twój związek nie wróży najlepiej.

8

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Skoro tak pilnuje ten swój telefon to na 100% coś tam ukrywa, jeśli nie było by tam nic szczególnego to sam by Cie wszystko pokazał i powiedział "masz przejrzj go sobie od A do Z i zobacz ze z nia nie pisze, ze nie mam z nia zadnego kontaktu.." Wiadomo że mógły wszystko pousuwać zanim Ci pokaże ale to juz nie wyglądało by tak podejrzanie, a jak ma hasło i tak czesto zmnienia.. Ja bym mu nie ufała!

9

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Nie ma o co walczyć. Nie warto o takiego człowieka. Najwyraźniej ma syndrom wracania do byłych. Beznadzieja. Krótko jesteście razem - olej go.

10

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Witam.minelo 8 miesiecy od czasu kiedy zagladalam na ta strone, po waszych odpowiedziach moj zwiazek nabral kilka zmian. zaczelam go ignorowac zajelam sie saba, moja praca. postanowilam usmiechac sie kazdego dnia,nie myslac o tym ile krzywd mi wyzadzil ten czlowiek. postanowilam zapomniec i zaczac wszystko od nowa. po czasie moj chlopak nabral podejzen na mnie ze cos jest nie tak,ze dziwnie sie zachowuje i go ignoruje. nie robilam mu juz awantur o telefon itd...nigdy wiecej juz nie wspomnialam na temat jego bylej dziewczyny. z czasem moj bol wygasl. bylam wolna. ja sie zmienilam i on tez teraz juz mam pewnosc na 100% ze jego cichy zwiazek z ex dobiegl konca. sa nadal przyjaciolmi, rozmawiaja ze soba czasami, ale ja nabralam pewnosci ze nic wiecej ich juz nie laczy. dzis jestesmy malzenstwem od 3 miesiecy.    I tu sie zaczyna znowu problem ktorym chcialabym sie podzielic. Jak juz wspomnialam wczesniej mieszkam w Anglii,i moj tryb pracy zajmuje mi wiecej czasu niz moje prywatne zycie, wracajac do mojego meza: 2 tygodnie temu znalazlam smsy jakie wysylal do mojej znajomej, okazuje sie ze gdy ja jestem w pracy on spotyka sie na kawki po cichu, kazdego dnia meczy mnie swoim zachowaniem, jest wciaz nie zadowolony,ja nadskakuje mu jak glupia robie wszystko dla niego aby go usatysfakconowac,bo nie mam zbyt buzo czasu dla nas ze wzgledu na moja prace. on pracuje kazdego dnia po 8 godzin wiec ma czas na wszystko, ja wracam do domu pozna noca i oczekuje wsparcia i szacunku,jestem zmeczona chciala bym polegac na moim mezu i czuc sie bezpiecznie przy nim, poczym on znowu robi mi wyrzuty ze to mu sie nie podoba , ze ja nie jestem usmiechnieta,ze ja go mecze swoim zachowaniem bo chciala bym sie do niego poprzytulac gdyz tesknie za nim,a on jest jak skala. poklepie po plecach powie suche kocham cie i albo oglada telewizje albo wychodzi z domu i wraca o 6 rano twumaczac sie ze byl z przyjacielem na piwie. Ja naprawde nie rozumiem? czy tak wyglada zwiazek malzenski? czy my kobiety juz nie mamy prawa do odrobiny uczuc z wlasnym mezem? Nie wiem czy mam to akceptowac, czasami czuje sie samotna i chodze placze po katach zeby maz nie widzial, czasami trace poczucie wlasnej wartosci,i zadaje sobie pytanie czy to ze mna jest cos nie tak? rozmawialam na ten temat wiele razy z moimi przyjaciolmi,bo musze z kim rozmawiac zeby nie explodowac,ale to tez nie pomaga. rozmawiam z moim mezem , to jego odpowiedz jest  (za bardzo sie wszystkim przejmujesz, nie mysl co ja robie gdzie ide, zajmij sie soba i sprawiaj dla siebie przyjemnosc),wydaje mi sie logicznym mysleniem ze malzenstwo jest wspolne i szczescie,usmiech buduje sie wspolnie czyz sie myle? wiedz dlaczego mam zyc sama w malzenstwie?

Prosze odpiszcie co myslicie, ja juz nie znam odpowiedzi na moje malzenstwo, kocham bardzo mojego meza i nie chciala bym zakonczyc tego zwiazku, czy jest jakas recepta na lepsze jutro??...

11

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???
Odri napisał/a:

Witam.minelo 8 miesiecy od czasu kiedy zagladalam na ta strone, po waszych odpowiedziach moj zwiazek nabral kilka zmian. zaczelam go ignorowac zajelam sie saba, moja praca. postanowilam usmiechac sie kazdego dnia,nie myslac o tym ile krzywd mi wyzadzil ten czlowiek. postanowilam zapomniec i zaczac wszystko od nowa. po czasie moj chlopak nabral podejzen na mnie ze cos jest nie tak,ze dziwnie sie zachowuje i go ignoruje. nie robilam mu juz awantur o telefon itd...nigdy wiecej juz nie wspomnialam na temat jego bylej dziewczyny. z czasem moj bol wygasl. bylam wolna. ja sie zmienilam i on tez teraz juz mam pewnosc na 100% ze jego cichy zwiazek z ex dobiegl konca. sa nadal przyjaciolmi, rozmawiaja ze soba czasami, ale ja nabralam pewnosci ze nic wiecej ich juz nie laczy. dzis jestesmy malzenstwem od 3 miesiecy.    I tu sie zaczyna znowu problem ktorym chcialabym sie podzielic. Jak juz wspomnialam wczesniej mieszkam w Anglii,i moj tryb pracy zajmuje mi wiecej czasu niz moje prywatne zycie, wracajac do mojego meza: 2 tygodnie temu znalazlam smsy jakie wysylal do mojej znajomej, okazuje sie ze gdy ja jestem w pracy on spotyka sie na kawki po cichu, kazdego dnia meczy mnie swoim zachowaniem, jest wciaz nie zadowolony,ja nadskakuje mu jak glupia robie wszystko dla niego aby go usatysfakconowac,bo nie mam zbyt buzo czasu dla nas ze wzgledu na moja prace. on pracuje kazdego dnia po 8 godzin wiec ma czas na wszystko, ja wracam do domu pozna noca i oczekuje wsparcia i szacunku,jestem zmeczona chciala bym polegac na moim mezu i czuc sie bezpiecznie przy nim, poczym on znowu robi mi wyrzuty ze to mu sie nie podoba , ze ja nie jestem usmiechnieta,ze ja go mecze swoim zachowaniem bo chciala bym sie do niego poprzytulac gdyz tesknie za nim,a on jest jak skala. poklepie po plecach powie suche kocham cie i albo oglada telewizje albo wychodzi z domu i wraca o 6 rano twumaczac sie ze byl z przyjacielem na piwie. Ja naprawde nie rozumiem? czy tak wyglada zwiazek malzenski? czy my kobiety juz nie mamy prawa do odrobiny uczuc z wlasnym mezem? Nie wiem czy mam to akceptowac, czasami czuje sie samotna i chodze placze po katach zeby maz nie widzial, czasami trace poczucie wlasnej wartosci,i zadaje sobie pytanie czy to ze mna jest cos nie tak? rozmawialam na ten temat wiele razy z moimi przyjaciolmi,bo musze z kim rozmawiac zeby nie explodowac,ale to tez nie pomaga. rozmawiam z moim mezem , to jego odpowiedz jest  (za bardzo sie wszystkim przejmujesz, nie mysl co ja robie gdzie ide, zajmij sie soba i sprawiaj dla siebie przyjemnosc),wydaje mi sie logicznym mysleniem ze malzenstwo jest wspolne i szczescie,usmiech buduje sie wspolnie czyz sie myle? wiedz dlaczego mam zyc sama w malzenstwie?

Prosze odpiszcie co myslicie, ja juz nie znam odpowiedzi na moje malzenstwo, kocham bardzo mojego meza i nie chciala bym zakonczyc tego zwiazku, czy jest jakas recepta na lepsze jutro??...

12

Odp: WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Kochana wpadłaś z deszczu pod rynnę.
A swojego problemu doszukuj się w swoim pierwszym poście w którym opisujesz jego zachowanie...

"zaczelam zwracac uwage na smsy jakie do niego przychodzily. Nigdy mi ich nie pokazywal....nie pozwala mi dotknac telefonu,widze jak ta dziewczyna caly czas pisze na jego postach na foceboku"

i w obecnym....

"2 tygodnie temu znalazlam smsy jakie wysylal do mojej znajomej, okazuje sie ze gdy ja jestem w pracy on spotyka sie na kawki po cichu, kazdego dnia meczy mnie swoim zachowaniem, jest wciaz nie zadowolony,ja nadskakuje mu jak glupia robie wszystko dla niego aby go usatysfakconowac"

dziwię sie Tobie ,że zdecydowałaś się na małżeństwo hmm

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » WALCZYC CZY SIE PODDAC???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024