Witam forumowiczki i forumowiczów:)
Od dłuższego czasu przeglądam Wasze forum i dopiero teraz postanowiłam zasięgnąć waszej opinii.
Ostatnio wpadł mi do ręki tel. kom. męża (cały czas nosi go przy sobie) a tam sms od jakiejś panienki w stylu kocham cię. Twierdzi że poznał ją na czacie parę miesięcy temu, ale nie spotyka się z nią, nie traktuje tego poważnie traktuje jako czystą zabawę, podniesienia własnego ego.
Nie wiem co o tym myśleć, jak to potraktować. Czasami myślę że chyba wolałabym by zdradził mnie fizycznie, bo czasami słowa bolą bardziej niż czyny. Nadmieniam, że to nie pierwszy jego taki wybryk w przeciągu ostatniego półtora roku, ale z takimi wyznaniami jeszcze się nie spotkałam. Czy mu wierzyć, że się nie spotyka czy możliwe jest wylewanie takich uczuć po znajomości czysto internetowej? Co o tym sądzicie, jak potraktować całą tą sytuację? Prawie dwa lata temu ja go zawiodłam, ale przez ten okres stawałam na głowie by to naprawić, czy możliwe jest, że to jest chęć odwetu na mnie, ale krzywdząc przy okazji innych? To że kiedyś zrobiłam błąd ma być zgodą na jego zachowanie? Może ktoś był w podobnej sytuacji albo jako osoby postronne potraficie "trzeźwo" ocenić sytuację...
Anka29 a co podpowiada Ci Twoja kobieca intuicja?
Jak można podnieść własne Ego bawiąc się czyimś uczuciami. A tak poza tym to z nim wszystko ok?Sama piszesz że to nie pierwszy jego taki wybryk. Jeśli szuka wrażeń na czatach to może coś mu brakuje ?a nie ma odwagi powiedzieć Tobie o tym.Oni sa za bardzo skomplikowani, myślą jedno robią drugie.Ja na pewno nie ufałabym takiemu.
Moja intuicja mnie niestety zawodzi, bo nie próbuję się w nią wczuć ale to chyba dlatego, że żyję w poczuciu winy, że prawie dwa lata temu ja popełniłam błąd, dlatego pewnie usprawiedliwiałam przez ten okres jego poczynania, ale te ostatnie wyznania były szokiem...
Rozumiem zemsta zemstą, ale tak jak napisała stokrotka1 czyimś kosztem??? Czy to możliwe żeby zadra w sercu spowodowała, że nie patrzy on na innych, igra z uczuciami dziewczyn czy też kobiet, które myślą, że w internecie znalazły faceta marzeń i wielką miłość. Czy możliwe żeby chęć odegrania się jego na mnie, znieczuliła na odczucia innych, bo kiedyś jego ego i duma zostały zachwiane - to jest dla mnie niezrozumiałe...
Jak dla mnie początkiem zdrady fizycznej jest zdrada emocjonalna. W większości przypadków od tego się wszytsko zaczyna. Faceci sa wygodni. Fajnie jest się spotkać z osoba, ktora nie marudzi, że nie ma pieniedzy, nie marudzi, że trzeba isc na zakupy czy posprzątać. Można wtedy swobodnie porozmawiac, A z czasem taka znajomośc przeradza się w coś innego. Jesteśmy zauroczeni całą ta sytuacja i ta osobą. jesteśmy równiez przez ta osobe podziwiani. Co koniec konców prowadzi do zdrady fizycznej.
Jak dla mnie początkiem zdrady fizycznej jest zdrada emocjonalna. W większości przypadków od tego się wszytsko zaczyna. Faceci sa wygodni. Fajnie jest się spotkać z osoba, ktora nie marudzi, że nie ma pieniedzy, nie marudzi, że trzeba isc na zakupy czy posprzątać. Można wtedy swobodnie porozmawiac, A z czasem taka znajomośc przeradza się w coś innego. Jesteśmy zauroczeni całą ta sytuacja i ta osobą. jesteśmy równiez przez ta osobe podziwiani. Co koniec konców prowadzi do zdrady fizycznej.
No nawet jeśli w tym wypadku JESZCZE NIE to i tak twój mąż stąpa już po cienkim lodzie. Nie ma innego wyjścia jak całą sprawę wyjaśnić do końca. A do tego trzeba rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać. Nawet jeżeli to będzie trudne i bolesne. Bo to nie fair ze strony twego męża i w stosunku do Ciebie i w stosunku do tej dziewczyny. Bowiem jakie były jego zachowania skoro doszło aż do wyznań miłosnych z jej strony. I cóż on chce takimi zachowaniami osiągnąć - rozwalić wasz związek? Niech ma zatem odwagę powiedzieć Ci prosto w oczy. Nie wolno bawić się cudzymi uczuciami - a Ty nie musisz się na to godzić.
kamyk napisał/a:Jak dla mnie początkiem zdrady fizycznej jest zdrada emocjonalna. W większości przypadków od tego się wszytsko zaczyna. Faceci sa wygodni. Fajnie jest się spotkać z osoba, ktora nie marudzi, że nie ma pieniedzy, nie marudzi, że trzeba isc na zakupy czy posprzątać. Można wtedy swobodnie porozmawiac, A z czasem taka znajomośc przeradza się w coś innego. Jesteśmy zauroczeni całą ta sytuacja i ta osobą. jesteśmy równiez przez ta osobe podziwiani. Co koniec konców prowadzi do zdrady fizycznej.
No nawet jeśli w tym wypadku JESZCZE NIE to i tak twój mąż stąpa już po cienkim lodzie. Nie ma innego wyjścia jak całą sprawę wyjaśnić do końca. A do tego trzeba rozmawiać, rozmawiać i rozmawiać. Nawet jeżeli to będzie trudne i bolesne. Bo to nie fair ze strony twego męża i w stosunku do Ciebie i w stosunku do tej dziewczyny. Bowiem jakie były jego zachowania skoro doszło aż do wyznań miłosnych z jej strony. I cóż on chce takimi zachowaniami osiągnąć - rozwalić wasz związek? Niech ma zatem odwagę powiedzieć Ci prosto w oczy. Nie wolno bawić się cudzymi uczuciami - a Ty nie musisz się na to godzić.
PODPISUJE SIE POD TYMI POSTAMI OBIEMA RĘKAMI.....ZLE KIEDYS ZROBILAS !Ale do konca zycia ,kaze CI za to placic w ten sposob ?Swiadczy to o jego niedojrzałości emocjonalnej . Powazna rozmowa was ratuje ,lecz rozmowa to nie wszystko za nia musza isc czyny!!!!