związek z psychopatą - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » związek z psychopatą

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 285 ]

Temat: związek z psychopatą

Od 8 lat nie wiedziałam że żyję w związku z psychopatą.Dla mnie psychopata kojarzył się z wariatem,człowiek ktory jest psychicznie chory.Po przeczytaniu w internecie co to znaczy psych.zrozumiałam że mój partner jest dokładnie taki sam tzn:zdrady,kłamstwa,manipulowanie,zrzucanie winy na ofiarę itd:Całe 8 lat żyłam w nerwach znosiłam jego wybryki aż wpodłam w depresję.Kiedy go poznałam wgladal jak menel,Chociaż miał pracę bardzo dobrze zarabiał ale pieniądze przelatywały mu przez palce.W domu nie było nic.Wszystko wynosil do lombardu.Wzielam się za niego,zrobiłam z niego człowieka pokazałam mu jak żyć.Dorobił się wszystkiego łącznie z samochodem.Dzisiaj nie ma nic oprócz długów które opiewają na sumę większą niż 50 tys.nie płacone mieszkanie przez 2 lata.Dostaje powiadomienia których nawet nie czyta tylko wyrzuca.Ukradl mi złoty pierścionek i branzoletkę sprzedał żeby mieć na zabawy.Chodzi na dansingi.Zwolnili go z pracy,był na moim utrzymaniu potem na zasiłku.Pomagała mu matka którą okłamywał że jest chory.Mieszkaliśmy już osobno ale spotykaliśmy się.Nie chciałam widzieć co on robi.Nawiązał kontakt ze swoją 1 miłością i zaprosił ją do siebie ukrywając to przedemną.Dowiedziałam się z naszej klasy kiedy ona wstawiła tam ich wspólne zdjęcia.Zerwał z nią.ONA Przyjechała po swoje rzeczy,które u niego zostawiła.On w tym czasie był u mnie.Córka jego przywiozła ją do jego domu i tam ją zostawiła.Ta pani zadzwoniła do niego mówiąc że jak nie przyjedzie wyskocz przez balkon.Pojechaliśmy tam on wyrzucił ją z domu.Po dwóch miesiącach kiedy skończył mu się zasiłek i nie miał już pieniędzy nawiązał z tą Panią kontakt i pojechał do niej kłócąc się ze mną.Ta Pani wynajeła mieszkanie na 2 miesiące za które zapłaciła 1000zł zameldowała go u siebie ba rok czasu i utrzymywała go.Znalazł tam sobie prace.Po 3 tyg.podczas jej nieobecności uciekł od niej i wrócił do mnie mówiac że nie mógł dłużej tam wytrzymać i bardzo żle się o niej wypowiadał.Pluł na wspomnienie o niej.Mieszkał u mnie znalazł pracę,ale nie mogłam udawać że jest dobrze bo nie było.Prosił żeby zapomnieć o tym bo on dużo zrozumiał.Nie mogłam .Zaproponowałam mu że pójdziemy do nigo i tam zamieszkamy będzie miał bliżej do pracy.Zrobił ze mnie służącą która wstawała w nocy szykować śniadanka do pracy,obiadki na które nie dawał mi pieniędzy bo dopiero podjął pracę.Ograniczyłam te kontakty do wekendów ponieważ ja sobie jeszcze dorabiam,mam wnuki z którymi też chciałam spedzic trochę czasu.On tez ma dzieci,wnuki z którymi zerwał całkowicie kontakt.Pierwszą wypłatę którą dostał w kw.1900zł miał 2 tyg.wydał na papierosy,piwo,wódkę i zabawy.Wykorzystując okazję że ja musiałam zająć się wnukami on poszedł się zabawić.Znalazłam go w lokalu tańczącego.Kiedy mnie zobaczył pomachał mi ręką ja wyszłam.Potem zadzwonił do mojej córki bo ja nie odbierałam od niego tel.izaczął mnie wyzywać że ja jestem ścierka,guwno żebym spierdalała bo fajne babki są w lokalu i on będzie chodził.Wysłałam po przeczytaniu w int.o psychopacie sms że zwracam mu wolność i kończę ten toksyczny związek.Po dwóch dniach zadzwonił do mnie myśląc że może wszystko wróci tak jak dawniej.Nie może pogodzić się że to ja podjełam taką decyzję.Zadzwonił do mojej córki zwalił całą winę na mnie,poróżnił mnie z córką.Nie miałam prawa obrony,chociaż córka,siostra,koleżanki wszyscy znali go i odradzali mi a ja dalej brnełam w tym toksycznym związku.To jest tylko garstka tego co napisałam.Nie wiem jak to się dalej potoczy.Jest mi przykro żałuję tych straconych lat,nerwów ale muszę być silna i nie pozwolę sobie żeby dalej mną manipulował.On cały czas twierdzi że mnie kocha,że jest głupi za mną,ale psychopaci nie potrwfią kochać.Jak potoczą się dalsze mojel losy napewno je opiszę.Chciałabym ostrzec wszystkie Panie jeśli spotkacie taką osobę szybko się od niej odseperujcie czym wcześniej tym lepiej.Proszę o radę każda odpowiedż  będzie motywacją dla mnie że dobrze zrobiłam.Pozdrawiam wszystkich.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: związek z psychopatą

Opisałaś jego ciemną stronę, a czym Cię w takim razie zauroczył, że byłas z nim 8 długich lat?

Odp: związek z psychopatą

Pytasz czym mnie zauroczył-niczym.Jestem podwójną wdową .Długo byłam sama.Poznałam go w lokalu 2 miesiące po śmierci jego żony.Poprosił mnie do tańca,a potem do stolika.Opowiadał mi o swoim życiu a ponieważ jestem osobą uczuciową zrobiło mi się go żal.Na pierwsze spotkanie pszyszedł z kwiatami czego nigdy nie zrobił mi żaden mężczyzna,zabierał mnie na wycieczki,które były organizowane w jego zakładzie.Byłam ostrzegana przez jego starszą córkę,że leżał w szpitalu psychiatrycznym i jest alkoholikiem lubi towarzystwo.Wiedziałam że mu na mnie zależy więc pomyślałam że mu pomogę.Zadbałam o jego wyglad zewnętrzny.Zamieszkaliśmy razem i okazało się że nadłużywa alkoholu,często przychodził z pracy pijany,a ja robiłam mu z tego powodu awantury bo ja nie piję.Kazałam mu opuścić mieszkanie,wyszedł ale nie dał mi spokoju;wydzwaniał,płakał,przysyłał mi kwiaty przez pocztę kwiatową,uległam,do momentu kiedy zamieszkałam z chorym ojcem po udarze i nie miałam czasu dla niego poznał kobietę na dansingu,z która mnie zdradził.Nie przyznał się do tego,tylko ta kobieta widząc nas razem podeszła do mnie i powiedziała mi że był dzisiaj z nią umówiony i nie pszyszedł.Wtedy powiedziała mi całą prawdę.Skończyłam z nim,ale on nie dał mi spokoju uległam.Im więcej mu wybaczałam tym więcej robił źle.Psychopaci nie lubią byc w stałych związkach,i lubią się znęcać nad ofiarą.Tak trwało do dnia kiedy tak jak wspomniałam że wyczytałam w internecie kto to jest psychopata i powiedziałam że to już koniec,może za późno ale lepiej pózniej niz wcale.Chociaż wiem że on się do mnie odezwie jestem pewna na 100% ale ja nie wiem co zrobię.Na dzień dzisiejszy próbuję ułożyć sobie życie,jesli poznam kogoś odpowiedniego nie szukam-a może to na pewno nie będę chciała nawet z nim rozmawiać.Pozdrawiam.

4

Odp: związek z psychopatą

Zobacz jak to jest. Kobiety dają sie nabierać na biednego misia, że taki biedny, takie ciężkie miał życie. Wystarczy, że kwiaty przyniesie i do tańca poprosi..... Taka jest w  nas potrzeba kochania.
Dobrze Anka, ze przejrzałaś na oczy i go pogoniłaś. Tak trzymaj! I niech Ci się w zyciu ułoży.
Pozdrawiam.

5

Odp: związek z psychopatą

ANKA nie ulega wątpliwości że zrobilas dobrze.Szkoda jednak że tak poźno,ze pozwoliłaś żeby ten manipulant niszczyl ci psychike.
Teraz nie potrafię zrozumiec kobiet ktore pozwalaja sobie na niszczenie poczucia wlasnej wartosci,godności,chociaz wiele lat temu tez dawalam soba manipulowac.Taraz poprostu mnie odrzuca na takich kretaczy...
Dla czego tak bardzo uzależniamy sie od katów,my ofiary...co to za syndrom...że potrafimy tak trwac i trwac w malignie...
Pozdrawiam Anka.

6 Ostatnio edytowany przez ankakuliszewska (2011-03-18 17:14:32)

Odp: związek z psychopatą

Wlasnie wróciłam z pracy i czytam wasze odpowiedzi chociaż jest ich tak mało,łzy same mi lecą.Nie o niego ale o to że poróżnił mnie z moją córką,która do mnie zadzwoniła i powiedziała że trzyma jego stronę a do mnie więcej nie zadzwoni i tak zrobiła.Nie pozwoliła mi się nawet wytłumaczyć i odłożyła słuchawkę.Zawsze  kiedy się ze mną pokłócił to mnie szantażował.Mówił że jak powie córce co ja na nią mówiłam,to ona nie będzie chciała mnie znać i tak zrobił,uderzył w mój czuły punkt i za to go jeszcze go bardziej znienawidziłam.Dla mnie dzieci i wnuki sa najważniejsze.Nigdy nie zamieniła bym dzieci na faceta.Nie wiem co robić czy napisać do córki i spytać co jej naopowiadał,czy zadzwonić do niego i spytać czy jest zadowolony z tego co zrobił.Oile go znam to rzuci słuchawką,albo powie abym się odpierdoliła bo wulgaryzm w jego wstrętnej gębie jest na porządku dziennym.Ja z jego dziećmi kontaktu nie mam i one mnie nie intresują,a on od lat też nie utrzymuje z nimi kontaktów.Nie odwiedza wnuczków nic im nie kupuje nawe nie poszedł na chrzciny swojej wnuczki chociaż go namawiałam bo nie miał pieniędzy a ja nie chciałam mu pożyczyć bo nie oddaje.Jestem jego ofiarą i muszę sama sobie radzić ze wszystkimi matactwami i kłamstwami tego psychopaty.ale to moja wina.Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie.

7

Odp: związek z psychopatą

ANKA może napisz do corki imaila jesli masz taka możliwość.Wyjasnij wszystko od początku do końca.Mysle że przeczyta...powinna.Daj jej po tym czas na przemyslenie i poukladanie wszystkiego w sobie.możesz teraz spróbowac do niej zadzwonić,do niego nie bo tylko cie zdenerwuje niepotrzebnie...
Pozdrawiam

8

Odp: związek z psychopatą

Doświadczenia z mężczyznami nie mam ale to ze go zostawiłaś była dobrą decyzją,tyle z siebie dawałas
dopiero przy tobie został człowiekiem rozumnym,postawiłaś go na nogi.Wolał wszystko spieprzyć ma taka wolę
tylko szkoda że zapomniał że ty jesteś w jego życiu.
Jeszcze będzie pluł w brodę że dał ci odejść.
Mam nadzieje że twa córka się opamięta i będzie wszystko po staremu,trzymam kciuki wink

Odp: związek z psychopatą

Napisałam do córki i cisza.Proszę o więcej komentarzy,to mnie podtrzymuje na duchu.Pozdrawiam.

10

Odp: związek z psychopatą

Anka, pisz do córki, choćby codziennie. Pisz, że ją kochasz, że tęsknisz. Że to co zrobił ten typ to manipulacja, szantaż i zemsta na Tobie! Nie odpuszczaj!

11

Odp: związek z psychopatą

Cieszę się że jako tako Ci lepiej wink.
Wywalczysz co ci się należny w sądzie,z córką ci się poukłada,otoczą Cie życzliwi ludzie,znajdziesz prace(jeśli nie masz) smile ,i będziesz szczęśliwa tak po prostu, kto wie poznasz w końcu normalnego faceta.
Małymi kroczkami do przodu tak że szczena wszystkim tym opadnie którzy byli przeciwko tobie.
Nie daj się. smile
Ps:Napisz jeśli coś ci się uda, bądź nie. Odpiszę wczesnej czy później.

12

Odp: związek z psychopatą

Witaj,

Kochana bardzo dobrze zrobiłas że go zostawiłaś, nie masz nad czym płakać- facet to zwykły dupek i tyle a z córką napewno wszystko się ułoży. Piszesz że wyczytałaś że to psychopata i pasuje do niego ten obraz według Ciebie, a według mnie z tego co piszesz ten facet ma niewiele wspólnego z psychopatą( co nie zmienia faktu że jest dupkiem)-wiem co pisze. Piszesz że zrobiłaś awanturę bo przyszedł pijany, a on co na to? Gbyby był prawdziwym psychopatą uwierz nie poszło by Ci tak z nim łatwo, że znalazł sobie kogoś i tak poprostu olał Cię. Psychopata przede wszystkim uwielbia sprawować kontrolę nad drugą osobą, musi być górą nie ma znajomych ani nie chodzi po imprezach- nie bawią go takie rzeczy ani towarzystwo-typ aspołeczny. Piszesz że zobaczyłaś go z jakąś dziewczyną a on po dwóch dniach zadzwonił do Ciebie, prawdziwy psychopata dzwoniłby za pieć minut tysiąc razy, straszył groził znęcał psychicznie fizycznie bałabyś się go, nie spałby w nocy tylko stał pod Twoimi drzwiami i oknem wydzwaniałby po Twoich znajomych Rodzinie straszył nękał groził.Musiałabyś zmienić prace numer telefonu a nawet adres. Z tego co piszesz nie było u Ciebie aż tak tragicznie- ja to co pisze przeżyłam na własnej skórze więc wiem o czym mówie.
Dlatego zamiast się zamartwiać ciesz się, że nie trafiłaś na prawdziwego psychopatę i nie obwiniaj się bo to nie Twoja wina. Córka napewno zrozumie wszystko , może tylko potrzebuje czasu. Tak że głowa do góry


pozdr

13

Odp: związek z psychopatą

I jeszcze jedno oczywiście, że dobrze zrobiłas nie masz się nad czym zastanawiać i nawet nie mysl zeby wracac do niego

14

Odp: związek z psychopatą

Dziękuję Ci za odpowiedż,ale nie zgodzę się z Tobą odnosnie znaczenia słowa "psychopata".Przeczytaj sobie o takim człowieku.Ja porobiłam sobie notatki,ale jest tego za dużo żeby to napisać.Jeśli chodzi o zabawy jesteś w błędzie,on uwielbia się bawić,i towarzystwo.Kolegów nie ma.Psych.przy pierwszym spotkaniu sprawiają pozytwne wrażenie,prowadzą pasożytniczy tryb życia,liczne romanse,niewybredny wybór partnerów,i utrzymywanie kilku związków jednocześnie,tak było z nim.Poznał mężatkę której mąż pracował w Angli.W2008 miał wyjechać tam do pracy,namówiła go żeby wziął urlop bezpłatny będą się uczyć angielskiego.Napisał podanie ale nie czekał na wyrażenie zgody przez zakład i do pracy więcej nie poszedł.w tym czasie kiedy on poznał tą panią nie byliśmy razem ponad miesiąc.Utrzymywalismy tylko kontakt tel.bo złapałam go jak całował się z taką żyrafą bo on jest niski a ona była wysoka,tak że stawał na palcach.On mnie nie widział bo ja stałam po drugiej stronie ulicy i było pózno.Wyparł się tego i dlatego skończyłam z nim.Wyjazd do Angli nie udał się wrócił do mnie okłamując mnie że jest na urlopie bezpłatnym,ale wraca do pracy.Wyszedł rano o demnie z domu i pojechał do siebie.Złapałam go i wtedy powiedział mi cała prawdę że go zwolnili.Stracił dużo pieniędzy bo miał brac 40-lecie pracy.Zamieszkał u mnie miał jak w bajce ,a jego mieszkanie wynajeliśmy po to zeby było opłacane.Znalazł prace było w miarę dobrze nie pił bo nie miał za co.Dawał mi pieniądze na życie przez 2 miesiące.Pewnego dnia wróciłam z pracy bo sobie troszkę dorabiam a on śpi.Zadzwoniłam do jego kolegi pytając czy był w pracy i tu szok.Od tygodnia do pracy nie chodził szef chce go zwolnić.Obudzilam go i pytam czy był w pracy powiedział że tak ja mówię klamiesz bo od tygodnia nie chodzisz,wyparł się do dzisiaj nie wiem gdzie chodził.Dalam mu termin z ma mi opuscić mieszkanie. Ponieważ nie miał gdzie iść bo jego było wynajęte dał mi propozycję że dopóki lokatorzy nie opuszcza jego mieszkania to on mi będzie płacił ale nie będę nić koło niego robić.Nie bardzo mi to pasowało ale przemęczę.Spaliśmy razem bo ja mam tylko pokój z kuchnią,ale nic nas nie łaczyło.Pewnego dnia oznajmił mi że za 2 tyg wyjeżdza do miasta W.w sprawie pracy ,mnie to nie interesowało bo ze soba nie rozmawialiśmy.Pewnej soboty wstał rano zabrał perę swoich rzeczy ja myślalam że on idzie do pracy,a on mi oznajmia że jedzie do miasta W. i wróci za 3 dni.Ja cos podejrzewałam.Przez 3 dni się nie odzywał ja też.Po 3 dniach zadzwonił i pytał czy może przyjśc do domu.Okłamałam go że mnie nie ma w domu spakowałam jego rzeczy do samochodu swojego i pojechałam sie z nim spotkać.Skruszony powiedział mi prawdę że był u swojej 1 miłosci.Nie chciałam nic więcej wiedzieć wyrzuciłam jego rzeczy z samochodu wsiadłam iodjechałam.On spał w autobusie bo pracował w takim zakładzie.Nie będę więcej pisać domyślcie się co stało się dalej.Dlatego nie zgodzę że to nie jest psychopata.Paychopaci mają dziwaczne zachowanie po spożyciu alkoholu,są wulgarni,opryskliwi,zmianę nastroju,wybryki.Mają słabo zintegrowane życie seksualne,brak planów życiowych i niezdolność prowadzenia zorganizowanego życia za wyjatkiem życi prowadzonego do klęski.Wiele ludzi zapada na schizofrenię nerwicę i depresję a wynika to z kontaktów z psychopatami.Są dowcipni i zabawni oraz zmienni jak kameleon.I on własnie taki jest.Ale dla mnie najważniejsze jest to abym mogła nawiazać znowu kontakt z córka.Npisałam jej że żadam konfrontacji z nia i z nim i chcę wiedzieć co on jej naopowiadał.Pozdrawiam.

15

Odp: związek z psychopatą

Chciałam dodać że miałam podłączoną sieć rodzinną.Miałam co miesiąc2000tys.min.darmowych,do nich należał on imoja córka.Dzisiaj wyłączyłam mu tą sieć.Dzwonił do mnie kilka razy ale ja nie odebrałam więc przysłal mi sms którego mu z powrotem odesłalam.Myślę że dobrze zrobiłam.

16

Odp: związek z psychopatą

Hej,

Dobrze zrobiłaś dobrze. A jeszcze tak apropo psychopaty, ja nie muszę czytać ( chociaz pworzeczytałam dwie książki rozmawiałam z psychiatrą i wszystkie możliwe inf w internecie) byłam w związku z takim człowiekiem- do tej pory boje się własnego cienia. Owszem Twój partner ma jakieś cechy- jest egoistą, kłamcą oszustem i nieudacznikiem życiowym, ale nadal twierdzę że do psychopaty mu bardzo daleko. Piszesz że zrobiłaś z niego człowieka- z psychopaty nie zrobiłabyś. Piszesz, że myślałaś że psychopata to wariat szaleniec, tak Kochana psychopata to  jest wariat szaleniec człowiek chory psychicznie tak własnie jest. Ja tego nie wymyślam ja to przeżyłam naprawde.Psychopata to gracz on ma wszystko zaplanowane, a podstawą psychopatii jest narcyzm czyli samouwielbienie. Wiesz z czego psychopata czerpie radość? Ze strachu innych, przede wszystkim on uwielbia sprawować ogromną kontrole nad ofiarą, wymusza to poprzez agresje(damski bokser), szantaż, groźby, doprowadza do tego że boisz się go i zgadzasz się na wszystko dla świętego spokoju. Będzie Cię bił za to że krzywo stoją jego buty, szklanka, ze na obiad jest pomidorowa zamiast rosołu. On poprostu musi być górą, musisz robić wszystko co on chce wymusi to na Tobie, a jak od niego wyprowadzisz się będzie dzwonił non stop a w koncu zagrozi że cie zabije, jesli nie wzruszy Cie to bedzie groził Twojej rodzinie, a jak powiesz ze powiadomisz policje wysmieje Ci sie w twarz i powie ze się niczego nie boi. Doprowadził że zwolnili mnie z pracy, zerwałam wszelkie kontakty ze znajomymi, jest obsesyjnie zazdrosny, mysli ze go zdradzasz z kazdym i wszedzie ( bo on nie rozumie relacji miedzy ludzkich), będzie się posuwał coraz dalej, aż w koncu zostaniesz sama w zamknietym domu z Katem który bedzie Cie gnebił bił i czerpał z tego radość. A jak w koncu z pomocą osób trzecich uda Ci się uciec to zrobi wszystko, żeby Cie zniszczyć nie spocznie dopóki tego nie zrobi( a to że oszukuje kłamie manipuluje to tez owszem ale w celu zdobycia ofiary na własność). Psychopata to niebezpieczny i groźny człowiek, który wczesniej czy pozniej trafi na drogę przestępczą. Opisałam swoje przezycia. To jest człowiek któremu wydaje się ze jest ponad Bogiem- moze wszystko- kontrolował nawet ciuchy w których chodziłam, dosłownie wszystko kazdy mój oddech ruch -niewola psychiczna- dramat.

17

Odp: związek z psychopatą

Tu nie chodzi o to czy to psychopata czy nie wazne ze kobieciarz kłamca i nieudacznik dobrze zrobiłas ze go zostawiłaś po co Ci taki wrzód. Ale to nie jest psychopata uwierz mi na 100% nie jest, jak czytam to co piszesz, że spaliscie razem a on nie odzywał sie do Ciebie- to w ogóle nie pasuje do psychopaty, ja jak byłam z takim to mówiłam wyp z mieszkania a on miał to w dupie co ja mówie musiałam z nim spac uprawiać seks bo inaczej mnie bił a jak chciałam wyjść to potrafił poszarpać na mnie ciuchy, rozwalić telefony żebym nigdzie nie zadzwoniła mogłam krzyczec a on się smiał prosto w twarz, bałam się jak wiedziałam że będzie w domu jak wróce z pracy bo jak spóźniłam się pięć minut to mnie bił i mówił że musiałam się z kimś piep.. i żebym się przyznała z kim. On poprostu ustala relacje zwiazki z pozycji siły- a oprócz tego oczywiscie ma wiele kochanek itd- ale sens zycia takiego psychola to kontrola nad ofiarą to ze się go boisz on wtedy czuje że żyje adrenalina. Jak wyjeżdzałam na pół godziny z domu to sledzili mnie jego koledzy, bo psychopata musi mieć absolutną kontrole nad ofiarą. Gdyby tak było jak Ty to opisujesz to 50% facetów byłoby psychopatami, a takich krętaczy z jakim Ty miałas do czynienia jest mnóstwo. Mówisz ze mieszkał z Tobą bo Ty mu dałas taki warunek a on sie zgodził ze nie bedziesz nim sie zajmowac. Myslisz ze gdyby to był psychopata interesowałoby go to co Ty mówisz? Nie chciałabys z nim spac? To wziąłby Cie siłą nie martw sie nie pytałby Cie o zdanie. Powiedziałas mu ze koniec a on jakos to przyjął. Myslisz ze psychopate by to interesowało co Ty mówisz i ze nie chcesz z nim  byc? Zewyprowadziłby sie z mieszkania? Musiałaby go policja wydrzec i tak by wrócił, albo Ty musiałabys uciec przez okno od niego. To nie jest tak że z psychopatą ot tak mozna sobie zyc chodzic do pracy bo Ty masz prace, myslisz ze psychopata pozwoliby Ci pracowac? Zrobiłby wszystko zeby Cie zwolnili, a jak nie to sama zwolniłabys sie i miałby w d.. czy macie za co zyc to bylby Twój problem...Będąc z kims w związku psychopata musi miec Cie 24 godziny pod lupą i musisz robic to co on chce WSZYSTKO wymusi to na Tobie-siłą. Przeczytaj sobie książke Strefa Cienia- to będziesz wiedziała o czym mówie. Psychopata posunie się do wszystkiego zeby Cie zniewolić NIE MA TAKIEJ RZECZY DO KTÓREJ NIE POSUNĄŁBY SIE. Dlatego zeby z nim skonczyc potrzebna jest pomoc osób trzecich inaczej nie uwolnisz sie od takiego

18

Odp: związek z psychopatą

Hej Witam wszystkich życzliwych.Współczuję Ci co przeszłaś dlaczego my kobiety mamy cierpieć przez takich katów.Wykorzystają,upokorzą i odchodzą bez żadnych skrupułów a my przez nich cierpimy.Dla tego Twojego kata to nie ma określenia.Ja nie byłam bita ani na siłę mnie nie brał mało nas łączyło.Szpiegowana byłam musiałam tłumaczyć się z kim rozmawiałam,co robiłam,gdzie byłam nawet co jadłam. Jak wyszłam z psem na spacer i byłam za długo to się denerwował,za długo byłam w sklepie,przychodziłam do własnego domu pod strachem. Teraz po wyłączeniu tel. zaczął do mni wydzwaniać ale ja nie odbierałam tylko wyłączyłam tel.Wponiedziałek znowu dzwonił ,chciał żebym przyszła po swoje rzeczy kazałam mu żeby wsadził sobie w buty będzie wyższy mnie jest stać żeby sobie kupić.Pytałam go czy jest zadowolony że poróżnił mnie z córką,powiedział że nic jej nie mówił,ale ja mu nie wierzę.(córka do mnie napisała ale nie dzwoni ja też nie będę się narzucała nie jestem od nikogo zależna i nie potrzebuję pomocy.)On nie może pogodzic się z tym że to ja podjęłam taką decyzję o rozstaniu i wmawiał mi że to on zemną skończył już dawno,że jak byłam u niego to chciał żebym jak najprędzej poszła.Jak wyszłam to był szczęśliwy przecież sam mnie prosił o zostanie,nie umię się całować a ja się z nim nigdy nie całowałam bo się brzydziłam wyciągał szczękę i chował pod poduszkę a rano wkładał nie myjąc się.Powiedział że w niedzielę był u kogoś i sie wydupcył,chciał mnie upokorzyć ale mu sie nie udało bo jeszcze gorzej go nienawidzę i czuję do niego wstręt.Powiedziałam mu że jest zwykłym śmieciem i niech się nie chwali bo nie nadaje sie nawet na korek do dupy.Moż i tak było bo miałam taka znajoma która będac na dansingu i poznała kogoś kto jej zaproponował żeby do niego poszła i tak zrobiła twierdzac że ona jest potrzebujaca.Może on też taka znalazł.Powiedział mojej córce że wyjeżdża do swojej pierwszej miłosci do miasta W. To była nie prawda przyznał sie bo chciał mnie wkurzyć.Odkąd wziął wypłatę tzn.od 15 marca nie chodzi do pracy.Powiedziałam mu że więcej do niego nie zadzwonię i nie napiszę on też nie będzie dzwonił bo tel.ma na kartę a zeby ją kupic trzeba mieć pieniądze.Przyznam się że to co mi powiedział mimo nienawisci do niego zabolało mnie. POZDRAWIAM.

19

Odp: związek z psychopatą

Witam; nie wiem czy dobrze zrobiłam ale zadzwoniłam dzisiaj do jego matki i powiedziałam jej o jego wyczynach.Myślałam że mnie poprze bo ona dobrze wie jaki on jest,ale rozczarowała mnie.Wysłuchała mnie i się rozłączyła,nie dziwię się jej jak każda matka trzyma za dzieckiem,a przecież była za mną nawet mi dziękowała za to że się nim zajęłam.On mnie przed nią wychwalal że dzięki mnie jest jaki jest.Matka mieszka około 200 km od niego i nic nie wie tyle co ja jej powiem.Po godz.15 dzwonił do mnie,ale nie odbierałam więc napisał mi SMS,w ktrym napisał" TY SZMATO TEGO CI NIE DARUJĘ JAK CIĘ SPOTKAM TO CI NÓZ W PLECY WBIJĘ" boję się gdzie kolwiek pokazać,zastanawiam się czy nie zgłosić na policję.Proszę o radę.

20

Odp: związek z psychopatą

ANKA to jest powazna groźba...zatrzymaj ten sms...pokaz go komuś.Jesli będzie dzwonil i grozil nagraj to.Musisz mieć jakies dowody,bo jak widac stac go na wiele.nie sądze zeby zrobil to co napisal ale to jest zastraszanie.Jesli nadal bedzie to robil zgloś to na policje.To strasznie przykre że trafiłas na takiego drania!
Jesli chodzi o jego matke,to wiesz jak to jest...nie dziwie sie że trzyma jego strone,wiesz nie nagaduje na niego do ciebie bo nie wypada a może sama się go boi,ale pewnie ma swoje zdanie na ten temat.Tylko coz ona może ci pomoc,jeszcze z daleka...

21

Odp: związek z psychopatą

Nie mogę spać więc wstałam,aby się wam wyżalić.Az ciągnie mnie żeby mu napisać żeto jak mi ubliżył to typowe dla psychopaty.Wtedy kiedy go utrzymywałam,kiedy wstawałam w nocy szykować mu śniadanie do pracy,kiedy klękał przedemną i płakał,kiedy mówił że mogę na niego liczyć jak by mi się działa krzywda gdzie kolwiek by był to by przyjechał,jak przysięgał że jest głupi za mną i bardzo mnie kocha i zawdzięcza mi że przy mnie się dużo nauczył itd.to teraz zostałam SZMATĄ bo powiedziałam jego matce prawdę o nim.Ajak ja mam go nazwać że zepsłół relacje między mną a moją córką.znalazł sobie 2 ofiary mnie i tą swoją 1 miłość którą tez wykorzystał i jak złodziej po kryjomu uciekł od niej.Ja kiedyś z nia rozmawiałam przez tel. i opowiedziałam mu o nim nie wierzyła,tyjko mu to przekazała i pisała jak bardzo go kocha.Po ucieczce od niej też rozmawiałam i powiedziałam jej że ostrzegałam cię przed nim to nie chciałaś wierzyć.Powtórzyłam jej co on o niej mówi to nie chciała słuchać i się wyłączyła.psychopatą brak empati do normalnych ludzi.My kobiety jesteśmy ofiarami psychopatów,bo oni tak naprawdę nie umieja kochać,składają obietnice i nie potrafią żyć zgodnie z tym co mówią.Kłamanie dla psychopaty jest jak oddychanie nie ma w nich miłości tylko żadza.Na wszystkie kobiety z którymi był podczas naszego związku nie zostawił słuchej nitki więc nie mogę spodziewać się żeby dobrze o mnie mówił chociaż w głębi serca jesli go ma myśli inaczej.Jeśli był przyjacielem to wróci jeśli nie to nie był nim nigdy,to jest takie motto bo do mnie powrotu już nie ma.Przeżyję.POZDRAWIAM.

22

Odp: związek z psychopatą

Uważam że to dobrze ze odciełas sie od niego. On tylko ciągnął Cie za sobą w dół daj sobie troche czasu zobaczysz że jeszcze wzejdzie dla Ciebie słońce, tylko nie wracaj juz do niego - tacy jak on nigdy sie nie zmieniają i on nigdy sie nie zmieni, nie teskni za Tobą tylko tęskni za wygodnym życiem jakie przy Tobie wiódł. Pozwól córce, siostrze i koleżankom przekonać sie jaki to 'wspaniały' człowiek.

23

Odp: związek z psychopatą

Wiatam wszystkich bardzo serdecznie; Zkażdym dniem myślałam że będzie lepiej a jest coraz gorzej,pomimo że z córką jest OK mam wnuki przy sobie muszę udawać że jest dobrze a wcale tak nie jest.Jak długo to potrwa.?Pozdrawiam.

24

Odp: związek z psychopatą

Witaj Aniu skoro masz tak wielki krok za soba ze odeszlas to jest to juz polowa drogi skoro z corka juz masz dobry kontakt to nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo tylko Kochana droga do gory i nie patrz w tyl smile

Przyjdzie czas ze wszystko sie ulozy i bedzie na swoim miejscu

25

Odp: związek z psychopatą

Powiedz ANKA co najbardziej cie męczy w tej calej sytuacji.Czy nie możesz sobie darowac ze związalaś sie z takim czlowiekiem,czy to że sie go boisz,czy to ze tacy ludzie w ogole chodza po ziemi.
Uwazam że powinnas się cieszyc że w jakis sposob udalo Ci sie uwolnic od niego,a dalej to będzie juz tylko lepiej.Masz rodzine,masz wsparcie,nie jestes sama w tym wszystkim.Ból powoli zacznie znikac,poukladasz sie na nowo bo inaczej byc nie może.Po tych przezyciach będziesz "nową"kobieta z ogromnym bagażem doświadczeń ale z czasem wolna od demonow.Musisz naleźć w sobie ogromna sile zeby w jakis sposob zapomnieć i żeby ten typ ci zobojętniał.Jak juz ci zobojętnieje to znaczy że odnioslaś sukces...
Teraz żyj z calych sił.Powiem to każdemu po przejściach...
Pozdrawiam cie mocno.

26

Odp: związek z psychopatą

Mnie się nie rozchodzi o niego,tylko boli mnie że nazwał mnie szmatą,a dzisiaj się jeszcze dowiedziałam że jestem zdzirą i że mnie zapier.Jak mu pomagałam,utrzymywałam ,przed św. bożego narodzenia przyszedł do mnie i klękał płakał aż się zanosił jak dziecko bo nie miał gdzie iść dałam mu 20 zł na papierosy bo zbierał pety to szmatą i zdzirą nie byłam.Córka mi odradzała go jak uciekł od tej 1-szej miłość i wrócił do mnie.Wiedziałam że ma rację ale jej nie posłuchałam bo mówił że się zmienił i dużo zrozumiał.Nic sie nie zmienił i nic nie zrozumiał.Pozna jakąś inną zbada teren będzie miał okazję wyciągnąć jej z portfela jakąś kasę i zwieje,bo mnie często ginęły musiałam chować.On potrafił własną córkę okradać jak z nim mieszkała,nawet od moich sąsiadów pożyczał pieniądze mnie zaczepiali a ja o niczym nie wiedziałam.Najprawdobodobniej ucieknie do tej 1-miłości bo ona go kocha.Czasem spojrzę na jego zdjęcie chociaż większość skasowałam to mi się żygać chcę.To nie była miłość tylko przyzwyczajenie i wygoda.

27

Odp: związek z psychopatą

ANKA ja wiem że to bardzo boli...ale nie jesteś żadną taką z zacytowanych przez ciebie epitetów.Za to on jest totalnym dnem.Czemu wlasnie my dobre babki trafiamy na takich chamów...no cóż pewnie w przyrodzie musi byc jakaś rownowaga smile Najgorsze jest to że nie możesz z nim w żaden sposób walczyć,bo tylko gorzej się pogrązasz.Zerwij z nim kontak całkiem i po co Ci te nerwy dziewczyno.Do tego jeszcze złodziej...jak można zaufac takiemu czlowiekowi...

28

Odp: związek z psychopatą

Dzięki Ci Kasandra nie wiem ile masz lat ale czytałam Twoje odpowiedzi na różne posty jesteś dobrą psycholoszką.Czy w życiu też tak sobie dobrze radzisz,jak radzisz innym.Tak my kobiety musimy się wspierać.Nie wiem czy powinnam ale chciałabym nawiązać bliższy kontakt z Tobą,albo pogadać przez skeypa.Na razie u mnie nic się nie dzieje siedzę w domu i czekam jak potoczą się moje sprawy dalej ale do niego napewno nie wrócę bo by mnie było wstyd mojej córki bo mi powiedziała jaki ty mi dajesz przykład.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

29

Odp: związek z psychopatą

ANKA mam lat 40+male vat smile to juz prawie pięćdziesiątka...eh...zycie tak szybko plynie...
Nie jestem psycholożką ale kiedys chcialam nią być...cóż...życie.Czy sobie radze w życiu...wydaje mi sie że ogólnie tak.Z jedną sprawa tylko nie moge sobie poradzić ,ale tu i żaden psycholog nic nie poradzi sad tylko czas...on jest najlepszym psychologiem który pomaga w rozwiązaniu wielu problemow.
Skeypa musze sobie zainstalować...myslisz ze to dobry pomysł...

a te coreczki to mądre są,prawda... big_smile
Pozdrawiam serdecznie

30

Odp: związek z psychopatą

Myślę że tak.Moja córka też miała problem i własnie przez takie klikanie poznała koleżankę,która tez ma problem i tak na wzajem sobie pomagają,rozmawiają przez skeypa albo na GG.Nawet ta znajoma zaprosiła ją w zeszłym roku na wczasy do siebie.Nie nalegam ale spróbować można,chciałabym poznać kogoś,może są jakieś samotne panie, które chciałyby nawiązać kontakt było by mi miło.Pozdrawiam.

31

Odp: związek z psychopatą

ANIU wiesz dlugo się zastanawialam...i jednak wole pozostac anonimowa sad
Przepraszam Cie i serdecznie pozdrawiam

32

Odp: związek z psychopatą

Przykro mi droga Kasandro ale szanuję Twoją decyzję.Jeśli miałaś jakieś obawy to nie potrzebnie.U mniie cisza jak coś wydarzy to napiszę.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę Ci wszystkiego co dobre i dużo.( :Kogo Bóg darzy wielką miłością,w kim pokłada nadzieję,na tego zsyła wielkie cierpienie:)

33

Odp: związek z psychopatą

Tak jak obiecałam że napiszę co się zmieniło w moim życiu,otóż w czwartek dostałam od niego sms w którym pisze:dlaczego przychodzisz do mnie 3 noc i jesteś smutna:nie mogłam się powstrzymać i po paru godz.mu napisałam "co miał oznaczać ten sms" odpowiedział że nachodzę go w snach i nie wie dlaczego.W piątek zadzwonił do mojej córki żeby przyjechała bo załatwił jej paliwo do samochodu,ma taką możliwość bo pracuje w takim zakładzie gdzie ma dostęp do niego.Żeby bardziej mnie upokorzyć powiedział córce że był u tej 1-szej miłości.Córka powiedziała że mu nie wierzy,bo przeciesz widziała i słyszała jak po ucieczce od niej na nią nagadywał:pluł,na wspomnienie o niej wymiotował,mówił że jak go dotykała to jakby go 220 kopło ,pisał do niej że choćby miał po śmietnikach chodzić to od niej kromki chleba by nie wziął itd.a jednak do niej pojechał a mnie powiedział że nie był na dodatek pokazał córce jej zdjęcie i mówił że ona ma przyjechać w piątek albo w sobotę,ale w niedzielę jej jeszcze nie było bo do południa pisał do mnie sms-y.Zabolało mnie to,wróciła taka nienawiść,ból chęć zemsty jak mógł mi to zrobić.Wieczorem napisałam mu sms że jadę do jego szefa w sobotę i powiem mu że okradasz zakład i tu uderzyłam w jego czuły punkt.Błagał żebym tego nie robiła,nie miałam żadnych skrupółw.w sobotę rano pojechałam i dobrze zrobiłam bo dowiedziałam się dużo rzeczy. 15 marca wziął wypłatę i pojechał do tej pani mówiąc szefowi że zmarła mu matka (a matka żyje) nie było go tydzień,jest na liście do zwolnienia bo przychodzi do pracy jak chce,bierze zaliczki,pożycza od chłopaków pieniądze i znika jednemu z kolegow zginęła cała wypłata,drugiemu 80 zł .Kierowcą ktorzy zjeżdzają ginęły bilety i pieniądze.Ja 3 razy znalazłam w jego kurtce i spodniach w woreczkach foliowych sam bilon,bylo tam po 40,60,zl wychodząc do pracy ich nie miał gdy spytałam skąd ma te pieniądze usłyszałam co cię to obchodzi,albo że szef mu takie wyplacił a przecież to nie był dzień wypłaty.Spytalam szefa czy wyplacal mu kiedys takie pieniądze powiedzial że nigdy,dowiedzialam się rownież że komornik wszedł mu na pobory i zabiera mu 100%poborów w kwietniu a mnie powiedział że tylko 30%.W sobotę zadzwonił do mojej córki pytając ją czy byłam w zakładzie powiedziała że byłam i dowiedziałam sie wszystkiego.On miał w niedzielę iść do pracy i powiedział córce że już tam nie pójdzie tak że został bez środków do życia mowił tylko że mama mu pomoże a corka na to uśmierciłeś matkę to co za grobu ci pieniądze przyśle,dlatego on ściąga teraz ta pania która mu pomoże.miałam możliwość z nią rozmawiać w zeszłym roku jak od niej uciekl ale do niej to nie dociera jest tak w nim zakochana,zostawia corkę,wnuki i chorego syna i przyjeżdz do niego.Ja osobiście do niej też mam pretęsje bo weszła w nasze życie z buciorami wiedziała że jest ze mną pisała mu sms jak bardzo go kocha,ja nigdy nie budowałabym swojego szczęścia na czyjmś nieszczęściu według mnie oboje są winni.Napiszcie co o tym sądzicie.Pozdrawiam.

34

Odp: związek z psychopatą

ANIA co można o nim powiedzieć...zwykly manipulant,kretacz a do tego zlodziej.Zero zaufania do takiego czlowieka.Przecież on żyje kosztem innych pod każdym względem.Zeruje na kobiecej naiwności,dobrym sercu...Nie ma sensu budować czegokolwiek z takim czlowiekiem.I jeszcze "pochował matkę"...brak słów.Dobrze że ty przejrzałaś na oczy bo jak widać to tamta kobieta jeszcze nie.Omota ją żeby uzyskac od niej jakąś pomoc,a poźniej potraktuje jak każdą inna.Wiesz Aniu ja na Twoim miejscu umyłabym chyba rece i nawet nie patrzyla w jego stronę.
co do tego "nachodzenia w snach" smile to może chce ponownie nawiązac z Tobą lepszy kontakt...wiadomo w jakim celu...no chyba że to miała byc pretensja do ciebie smile a może jego wyrzuty sumienia.
Pozdrawiam

35

Odp: związek z psychopatą

Proszę piszcie do mnie jak najwięcej to mnie podtrzymuje na duchu,schudłam już 5 kg,nie mogę jeść ciągle wspominam jak byłam upokarzana przez niego,grał na 2 fronty a ja o tym nie wiedziałam domyślałam się tylko.Nie przypuszczałam że po tym jak potraktował tą kobietę wróci do niej,ale on nie miał wyjścia bo ja powiedziałam mu że już mu nie pomogę i jak go wyrzucą z mieszkania to go nie przyjmę więc musiał szukać jakiegoś zabezpieczenia.Ta kobieta kiedys obudzi się z ręką w nocniku i tego jej życzę.Zrobiłam z niego człowieka na zewnątrz jest ubrany i jako tako wygląda a w srodku nie dałam rady.Nie zmieniła go żona ,nie zmieniłam go ja to i tamtej kobiecie się to nie uda chyba że jest taka sama jak on. Z tego co wiem to jest kobietą potrzebującą bo mi mówił że ona by go zaje.na śmierć,ale on w tej chwili nie ma wyjścia i musi z nia być.Jak wziął wypłatę i zamiast iśc do pracy na drugi dzień to on pojechał do niej na 5 dni wynajeli pokój w hotelu i sie zabawiali.Do córki dzwonił z dworca że wraca do domu z W. po to żeby mi zepsuć nerwy,a do mnie dzwonił następnego dnia chwaląc jak sie wydu. Nie może mi się to zmieścic w głowie że taki człowiek nie ma za grosz ambicji upokorzyć kogoś i do tej osoby wrócić nie moę tego pojąć oświećcie mnie.Dzisiaj spotykam się z jego starsza córką wieczorę napiszę więcej.Pozdrawiam.

36

Odp: związek z psychopatą

nie rozumiem dlaczego utrzymujesz jakiekolwiek kontakty z nim?

37

Odp: związek z psychopatą

Właśnie wróciłam ze spotkania z jego córką i powiem wam że mi trochę ulżyło.Wysłuchała mnie i powiedziała że jej mama przechodziła z nim to samo aż wpadła w chorobę i mając 54 lata poszła tam gdzie on powinien iść.Matka napewno by córką pomogła,a on po śmierci żony mieszkał razem z córkami i też je okradał robił awantury że kilka razy interweniowała policja.Powiem wam że on przez cały rok nie pójdzie na cmentarz nawet we wszystkich świętych bo nie stać go nawet na świeczkę.Dowiedziałam się również że w zeszłym roku była sprawa i ma już mieć eksmisję,tak że został bez pracy,pieniędzy i wyrzucony z mieszkania,córka jego powiedziała że ma to na co sobie zasłużył i on ją nie interesuje i ma rację.Ostrzegłam ją aby zrobiły coś żeby nie musiały spłacać po nim jego długów,bo on cały czas prowadzi chulaszczy tryb życia a dziewczyny musiałyby za niego płacić.Dlatego ściągnął tę kobietę żeby mu pomogła bo on w obecnej chwili jest bez środków do życia i dobrze mu tak.Czekam na wasze odpowiedzi i z góry dziękuję.

38

Odp: związek z psychopatą

Witaj anka.ja popieram dziewczyne ktora napisala ze Twojemu partnerowi daleko do psychopaty poniewaz rzeczywiscie psychopata tak naprawde zachowuje sie o wiele gorzej.ja jestem po rozwodzie(wiem ze to szybko ale dla mnie to bylo najlepsze rozwiazanie).moj byly maz znecal sie nade mna.bil mnie,wyzywal,upokarzal powodowal ze sie go balam.popadal ze skrajnosci w skrajnosc raz mnie bijac a za chwile mowiac jak bardzo mnie kocha i ze ja sobie zasluzylam na lanie.gdy odeszlam od niego to przez dwa miesiace nachodzil mnie dzien w dzien grozac ze sie zabije a innymi dniami przychodzil z bukietami roz.gdy jednego razu wezwalam policje poniewaz chodzil po miescie z nozem i dzwonil do mnie mowiac ze idzie sie zabic to gdy policja go odnalazla on zadzwonil do mnie z takimi slowami:i ty uwierzylas w to ze ja chcialem sie zabic?ale ty jestes naiwna.myslalam ze wyjde z siebie.po tym wszystkim chodzilam na terapie do psychologa bo bylam rozstrojona psychicznie.mysle wiec ze mojego bylego meza mozna nazwac psychopata.a jesli chodzi o Twojego partnera to wedlug mnie jest to czlowiek ktory po prostu zostal zle wychowany(badz wychowywal sie sam) i uwaza ze nie robi nic zlego.jednakze niestety mysle tez ze takiego czlowieka sie nie zmieni.on ma taki poglad na wszystko i tyle.jest najzwyczajniej w swiecie niedojrzaly i zaklamany,ale mysle ze to nie psychopata chociaz jakas dobra pomoc psychiatryczna tez by mu sie przydala.uwazam ze bardzo dobrze zrobilas odchodzac od niego i wedlug mnie nie zwracaj uwagi na jego ewentualne przeprosiny poniewaz logiczne jest ze on chce wyjsc teraz z tego wszystkiego z twarza.ignoruj go zupelnie,nie dociekaj gdzie jeszcze i w czym Cie oklamywal poniewaz on uzna ze Tobie nadal na nim zalezy i bedzie to wykorzystywac przeciwko Tobie.zyj tylko swoim zyciem i uwolnij sie calkowicie od niego

39

Odp: związek z psychopatą

Droga Sylwiuniu on mnie wcale nie przeprasza,obecnie jest z inną kobietą,ale jestem pewna że gdyby ta kobieta nie stanęła na naszej drodze to on podchody by robił.Nie wiem czy uważnie czytasz to co ja piszę,on obecnie jest w takiej sytuacji że potrzebuje pomocya dobrze wie że ja tej pomocy mu nie udzielę,bo ja na niego pracować nie będę,ileż można pomagać.To jest facet który ma 58 lat zdolny do pracy,tylko nierób,pasożyt.To on powinien mnie pomóż i swoim dzieciom a nie żadac od nas pomocy.Nie dociekam już w czym mnie jeszcze okłamał,chciałam tylko spotkać się z jego córką i  stałam się inną osobą,widocznie tego potrzebowałam i dzięki jej za to.Jeśli chodzi o tę kobietę to on uciekł od niej bo się jej brzydził,a teraz jak potrzebuje pomocy ściągnął ją do siebie ale to ich problem,Rano byłam tak przygnębiona a po spotkaniu z jego córką czuje się jak by nic się w moim życiu nie wydarzyło i tak muszę trzymać do chwili kiedy znowu mnie zaatakuje .Pozdrawiam

40

Odp: związek z psychopatą

anko wiem ze Cie nie przepraszal.mialam na mysli gdyby przepraszal ale nie napisalam tego wiec za niejasnosc przepraszam:)osobiscie ciesze sie ze nie jestes z tym mezczyzna poniewaz masz szanse jeszcze poznac kogos naprawde wartosciowego bo tamten mezczyzna to jak sama napisalas zwykly pasozyt.zycze Ci aby wszystko sie dobrze poukladalo w Twoim zyciu i bede za to trzymac kciuki;)

41

Odp: związek z psychopatą

Nie musisz mnie przepraszać ja się wcale nie obraziłam ,nie po to piszę żeby się obrażać każdą poradę nawet negatywną przyjmę z pokorą.Tak sobie jeszcze myślę że ten mój były zachowuje się jak małe dziecko,które ma dwie zabawki i jak mu się znudzi jedna to wraca do drugiej i odwrotnie.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

42

Odp: związek z psychopatą

No i widzisz to co złego zrobił już się na nim mści.A co do tego że mu się śnisz to jego sumienie go zaczęło gryśc.
Może teraz jeszcze do ciebie wrócić,bo wątpię że po śmietnikach będzie chodził,a jeśli mu na to pozwolisz to zniszczy Cie psychiczni(zemścić się będzie chciał przez to że przez Ciebie został wywalony z pracy).Nie pożyczaj mu pieniędzy bo ciągle będzie Cie nachodził,lepiej dla ciebie jak zerwiesz z nim kontakt.
Co do tej paniusi to dała mu się omotać,najwyraźniej została tak wychowana że nie przejmuje sie czy jej
ukochany ma rodzinę itp. Miej ich gdzieś, rozpocznij nowe życie bez niego.
Życzę Ci szczęścia i spokoju wink

43

Odp: związek z psychopatą

Dziękuję Ci pogodziłam się już z tym ,ale z jedno nie może mi wyjść z głowy mianowicie to że tak ją wyzywał i pisał sms(: żeby zginęła na wieki,że nie rozbije tego związku bo jest za głupia,po tobie nie pozostało nawet wspomnienie,rzygać mi się chce na wspomnienie o tobie,nie masz honoru i ambicji nie pisz do mnie:)Opowiadał mi jak go zamykała na klucz ,nie mógł nigdzie sam wyjść,kazała mu klękać przed ołtarzem i przysięgać że ją nie opuści,chciała z nim wziąć ślub,ma podobno jakiś drogocenny obraz i miała go sprzedać i pokryć jego długi a on od niej uciekł i wrócił do mnie.Pobył ze mną pół roku i zaś wrócił do niej,przecież to jest chore.Nie wiem czy ona z nim będzie jak go wywalą z mieszkania i pójdzie do slamsów,bo podobno sprawa już była tylko od pażdziernika do końca kwietnia nie moga zrobić eksmisnj.A jestem pewna że teraz wszystkim mówi że przezemnie stracił pracę i znowu obgaduje mnie.Jemu sprawia przyjemność jak zauważyłam krzywdzenie ludzi,bo był taki przypadek jak ona była u niego i póżniej wyjechała a on się spotkał ze mną.Siedzieliśmy na ławce i w tym czasie miał tel. od niej.Powiedział jej że nie może rozmawiac bo rozmawia ze mną i się wyłączył.Mówił do mnie ale ją podku-łem,a wieczorem napisał sms że jest ze mną i ona na drugi dzień przyjechała.Ateraz miałby radoche gdybym ja ich widziała razem i oboje by się cieszli.Miałam taki przypadek kiedy z nim nie byłam poznałam pana i poszliśmy do lokalu sie zabawić i on przyszedł jak mnie zobaczył to jak by piorun w niego strzelił.Latał po tym lokalu jak kot z pęcherzem.Zamówił dla mnie życzenia przez orkiestrę a jak wyszłam do toalety to poszedł za mną,ale ja go wygoniłam.Podszedł do tego pana i spytał ile my się znamy.Zawsze mi mówił że nie może znieść jak inny męszczyzna mnie dotyka.Zerwałam z tm panem i teraz bardzo tego załuję bo on bardzo był za mną.Jednego jestem pewna że gdyby ta kobieta nie stanęła na naszej drodze to było by inaczej,a on pisał do mnie w niedzielę że widocznie było nam tak pisane i żebym nie rozrywała ran które się goją i zawsze mi się ukłoni.

44

Odp: związek z psychopatą

Droga Aniu!
Rzadko zdarza mi sie pisać na forach (choć często je czytam). Ale Twój wątek tak mnie poruszył, że nie mogę się powstrzymać od napisania paru zadań do Ciebie. Ponieważ deklarowałaś, że jesteś zainteresowana i pozytywnymi i negatywnymi opiniami, to mam nadzieje, że i moją przyjmiesz  z życzliwością.
Kobieto ile Ty masz lat? Przepraszam,ale jak czytam to co piszesz to mam wrażenie, że albo jesteś nastolatką albo lubisz dręczyć się psychicznie lub nie możesz żyć jeżeli ktoś Cię nie dręczy.
Oczywiście z Twojej relacji jednoznacznie wynika, że związałaś się z niewłaściwym człowiekiem (nie odważę się dniagnozować go jako psychopatę, sorry). Wycierpiałaś z jego strony wiele. Ok. Każdy ma jakiś próg wytrzymałości i podejmuje decyzje, które nie zawsze są dobre, czy rozsądne. Ale jeżeli już doszłaś do wniosku, że ten człowiek zatruwa Ci życie, jeżeli jest Ci z nim źle i niedobrze, jeżeli zostały przekroczone wszelkie dopuszczalne przez Ciebie granice, to dlaczego (mimo to, że z nim się rozstałaś) jeszcze się nim interesujesz? Dlaczego interesuje Cię czy chodzi do pracy czy nie, czy jest sam czy z kimś, po co spotykasz się z jego córką i z nią o nim rozmawiasz? Dlaczego nie zamykasz tego rozdziału swojego życia? Pomijam fakt korzystania przez Twoją córkę z jego "pomocy" w sprawie paliwa. Po co szłaś do jego szefa? Z zemsty? Co da Ci taka zemsta, nie zmniejszy Twojego cierpienia, nie wymaże złych wspomnień. Wręcz przeciwnie bedzie to wszystko jeszcze podsycać. Jestem w szoku!
Moim zdaniem, jezeli już podjęłaś decyzję o rozstaniu, to powinnaś podjąc decyzję o zakończeniu tej znajomości definitywnie i rozpocząć nowy etap życia. Bez niego w myśli, w sercu, w telefonie, rozmowach, wiadomościach na forum.
Odnoszę wrażenie, że potrzebujesz żeby ktoś Cię cały czas utwierdzał w przekonaniu, że on jest "takim złym człowiekiem, a Ty ofiarą", a ofiary są zawsze takie "dobre". Sadzę, że zawsze możesz liczyć na wsparcie, radę lub ocenę sytuacji i podpowiedź kobiet, które znalazły sie na tym forum, ale wydaje mi się, że nie możemy dać Ci tego czego oczekujesz, tzn. upewniać Cię w przekonaniu, że on jest zły czy jest psychopatą, bo go nie znamy.
Masz dzieci, wnuki, wierz mi, istnieje życie bez niego!
Zastanów sie, czy tak naprawdę potrafisz żyć bez tych złych emocji. Może tu leży problem?
Pozdrawiam

45

Odp: związek z psychopatą

Dziękuję Ci za odpowiedż przyjęłam  ją z pokorą,ale Ty chyba nic takiego w życiu nie przeszłaś i nie życzę Ci tego.Ja rozumię że wina zawsze leży po obu stronach.Nie jestem idealna bo takich ludzi nie ma ,ale byłam mu wierna.Przez te 8 lat bycia z nim nigdy go nie zdradziłam jestem stała w uczuciach nie interesowali mnie inni męszczyżni.Przyżekłam sobie że nie zwiążę się już z nikim i do końca swoich dni zostanę już singielką nie zaufam już nikomu.To że poszłam do jego szefa to być może z zemsty i zaraz Ci powiem dlaczego.Ostatnio widziałam się z nim 15 marca i wszystko było ok po powrocie do domu zrobiłam coś o czym wcześniej nie pisałam,a mianowicie;chciałam przesłać mu swoje zdjęcie przez tel.bo chciał na tapetę.Tel.mam dotykowy i w nim miałam numer tej jego pani i zamiast nacisnąć do niego nacisnęłam do niej.Kiedy się zoriętowałam to już poszło.Wysłałam jej sms z przeprosinami że to była pomyłka.Zaraz go poinformowałam  nawet przysięgałam że zrobiłam to nie umyślnie.Wtym czasie kiedy rozmawialiśmy ona już do niego dzwoniła 6 razy,o czym mi nie powiedział.Nastepnego dnia kiedy zadzwoniłam do niego powiedział mi że rozmawiał z nią i oboje stwierdzili że ja to zrobiłam celowo.Przysięgam jeszcze raz to naprawdę była pomyłka.W tym samym dniu po rozmowie zemną pojechał do niej i nie było go 5 dni.Po powrocie dzwonił do córki i do mnie chwaląc się swoimi poczynaniami;gdzie był,co robił jak sie wykochał mówił to po to żeby mna wstrzasąć.Więc wstrząsnął i ja nim też.Może zmienicie teraz zdanie o mnie i powiecie że jestem zawistna,ale uderzył w mój czuły punkt.To że z nim nie jestem pogodziłam się i przysięgam że co kolwiek by zrobił juz znim nie będę to jest PEWNE,ale nie mogę pogodzić się z tym że sciągnął ta kobietę do siebie pomimo żetak zle się o niej wypowiadał.Twierdził że jeśli nie będzie ze mną to z nią też nie,a zrobił co inne;chamstwo,obłuda i fałsz.widocznie nic w życiu nie przeszłaś i dlatego mnie nie rozumiesz.Moja córka też była za nim chociaz widziała jak mnie upakarza,przeprowadziła ze mną rozmowe,ale po tym co zrobił kazała mi iść do kosicioła i zapalić świeczkę że się go pozbyłam.Ja mieszkam sama.Przychodze do domu nie mam się do kogo odezwać.Przychodzą mi różne mysli do głowy,czasami już mi sie nie chce żyć,a to przez tą kobiete która wtargnęła z buciorami w nasze życie myśląc otym aby ona była szczęśliwa.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

46

Odp: związek z psychopatą

Powiem Ci jeszcze że zrobił ze mnie kobietę wraka.KOGO PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE.

47

Odp: związek z psychopatą

Ponownie Cię witam.
Z twoim punktem widzenia się zgadzam ,,KOGO PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE'',tylko co do tego kochania to nie jestem pewna.
Wracając do twojego problemu takie lampucery są i będą czymś pociągającym dla mężczyzn na czym to polega wole się nie wgłębiać bo i po co.Oboje zachowują się jak małe dzieci,pasują do siebie jak ulał.Ciesz się ,że możesz się od nich uwolnić.resztę dokończę kiedy indziej bo swoich problemów nie potrafię pokonać sad
Do zobaczenia wkrótce. wink

48

Odp: związek z psychopatą

Wybaczałam mu wiele razy,ale tego co zrobił teraz nie wybaczę mu do końca życia,choćby przyjechał złotą karetą.Ja nie jestem "MPO" i śmieci po jego dziwkach zbierać nie będę.

49

Odp: związek z psychopatą

Nie odważyłabym się oceniać innych lub udzielać im rad jeżeli nie miałabym za sobą trudnych doświadczeń życiowych. Nie wiem na jakiej podstawie wyciągasz wnioski, że nic takiego w życiu nie przeszłam. Wręcz przeciwnie, swoimi doświadczeniami i przejściami mogłabym obdzielić nie jedną kobietę. Mam za soba trudne związki (w tym małżeństwa), sama wychowałam dziecko. Więc temat nie jest mi obcy.
Ale właśnie te doświadczenia sprawiły, że wiem, iż można wydostać się z totalnego dna i normalnie żyć.
Ale nie wydostaniesz sie z niego jeżeli nie bedziesz miała szacunku do samej siebie. Piszesz, że on chciał Twoje zdjęcie, że mu je przesyłasz na tapetę. Kobieto, w tej chwili to on sobie może chcieć! Spełniasz dalej jego chciejstwa, słuchasz jak sie "wykochał". Mało tego tłumaczysz się i "przysiegasz", że coś tam zrobiłaś przez przypadek. Sama dajesz się dręczyć!
Jeżeli TY nie zmienisz swojego postepowania to nic sie nie zmieni. Nie odzyskasz wiary w siebie i bedziesz o sobie myślała, że jesteś wrakiem kobiety.
Ja na Twoim miejscu wykasowałabym jego numer z telefonu, numery jego pań, kochanek, córki. Zmieniłabym swój numer telefonu. Spakowałabym wszystkie rzeczy, które Ci go przypominają i schowała je głeboko i zajęłabym się swoim życiem. Bez deklaracji, że zawsze bedę singlem, że nikomu nie zaufam. Wierz mi, że zawsze możesz spotkać kogoś kto zasługuje na zaufanie.

A poza tym, powiem CI, że Pan Bóg nic do tego nie ma. I jeżeli poruszyłas ten temat, to domyślam sie, że jesteś osobą wierzacą. Więc nie kieruj się zemstą i naucz się wybaczać, to pomaga. Przynajmniej mi pomagało zawsze, chociaż ja jestem ateistką.
Pozdrawiam

50

Odp: związek z psychopatą

Przepraszam Cię Dino pisząc że nic w życiu nie przeszłaś.Uważam że kobieta spełniona nie znalazła by się na tym forum.Ja dokładnie jak Ty sama wychowywałam córkę.Miałam 29 lat jak zostałam wdową.Po 8 latach wyszłam ponownie za mąż za kawalera,ale nie miałam z nim dzieci chociaż bardzo chciałam.Mąż był dobrym człowiekiem,ale alkohol doprowadził do tego że musieliśmy się rozstać i on zamieszkał ze swoja matką.Początkowo nie utrzymywalismy żadnych kontaktów do chwili kiedy dowiedziałam się że jest chory.Jeżdziłam z nim po lekarzach,robiłam im zakupy bo matka miala 90 lat,załatwiałam różne sprawy.Jemu amputowano nogę.Dwa lata siedział w domu na wózku nie chciał wyjść nawet na spacer.Jezdziłam do nich zawozilam im cos dobrego jak ugotowałam czy upiekłam.Na święta też poszłam do nich pomimo że byłam z tym byłym.3 lata temu zasłabł pogotowie zabrało  go do szpitala i już nie wrócił.(zmarł) Moje życie nie było usłane rózami,i dlatego chciałam z tym byłym ułożyć sobie życie ale nie wyszło.Nie o tym chciałam pisać,tylko powiedzieć Ci że też sama wychowywałam dziecko.Na dzień dzisiejszy u mnie jest spokój.Zero telefonów,zero sms-ów i zero pisania na forum,do chwili kiedy się coś nie wydarzy i będę potrzebowała pomocy.Numery tel.są usunięte. Od dzisiaj zaczynam wierzyć w siebie i zaczynam nowy etap swojego życia ale (solo) tak postanowiłyśmy dzisiaj z córką,która też sama wychowuje dwójkę dzieci.Jedno ma 10 lat,a drugie skończyło roczek.Córka idzie do pracy a ja zajmę się wnukami.Dlatego chcę wszystkim którzy mnie wspierali podziękować za to że czytali moje posty z całego serca DZIĘKUJĘ i życzę wszystkiego co najlepsze i aby spełniły się ich marzenia.Będę was odwiedzać."ŻYCIE TO NIE ULECZALNA CHOROBA"

51

Odp: związek z psychopatą

Droga Dino napisz coś do mnie proszę.Pozdrawiam was wszystkich.

52

Odp: związek z psychopatą

,,KOGO PAN BÓG KOCHA I W KIM POKŁADA WSZELKIE NADZIEJĘ NA TEGO ZSYŁA BÓL I CIERPIENIE'',

Aniu nie bierz tak sobie mocno do serca tego cytatu.Ja tez kiedys w to wierzylam,że Bog poprzez swoja miłośc doświadcza nas w wieloraki sposób.Jednak od jakiegos czasu odrzucilam te teorie.Stwierdzilam ze nie musze byc ofiara losu a miłośc Boga nie powinna sie przejawiać w ten sposob.,w sumie to żadna miłośc...bo kochając nie powinniśmy zdawać bolu i cierpienia.Ty tez nie musisz byc cierpietnicą.Mysląc w ten sposob pozwalasz innym żeby cie krzywdzili.nie gódź sie i nie przyzwalaj na taka miłość!Ten sposob myslenia daje nam przyzwolenie na wlasnie takie traktowanie,jak w przypadku Twojego bylego faceta...
Wyszlam pewnie na heretyczke,chociaż nią nie jestem smile
Zycze ci z calego serca żebys się uwolnila od tego faceta,ktory ma na Ciebie toksyczny wpływ.Niestety ale on juz sie pewnie nie zmieni,Ty go nie zmienisz,choc bys bardzo chciala...niech sobie żyje swoim wlasnym zyciem ale  bez Ciebie.Ty aniu masz dla kogo żyć,masz komu pomagac...pamietaj jednak tez o sobie bo jesteś jeszcze mloda fajna babka smile
Pozdrawiam serdecznie

53

Odp: związek z psychopatą

Jestem nowa. Witam wszystkich. Potrzebuję Was. Po związku z psychopata. Nie daję sobie rady. To był tzw. typ kalkulatywny. Bardzo inteligentny, elokwentny i przystojny. Znęcał się (psychicznie) wystarczająco długo bym teraz mogła normalnie funkcjonować. Jest tu ktoś?

54

Odp: związek z psychopatą

Witaj KATRIN!
w czym nie dajesz sobie rady?wiem jedno że im bardziej inteligentny tym gorzej...

55

Odp: związek z psychopatą

Właśnie inteligentny. Żadnej przemocy fizycznej. Tylko notoryczne pranie mózgu. Nie muszę dodawać, że początki jak w bajce. Jak nigdy z nikim! Zaspokojone wszelkie moje braki (rodzina, dom, dzieci. Mam 1 dziecko i marzenia o normalnym życiu). Piękna karuzela i coraz więcej, więcej. Czułam się piękna, kochana, mądra. Ja i on. Ja taka zwykła. Normalny dzień, praca, życie samotnej matki. I on. Książę. To wszystko co robił w życiu było bez sensu i bez celu, dopóki nie spotkał mnie. Momentami napadały mnie uczucia duszności - czy to wszystko możliwe? Czytał w moich myślach. Słyszałam to czego pragnęłam najbardziej. Do tego doszło moje dziecko: że takie mądre i on tak je pokochał. Że tylko ze mną może się tym wszystkim podzielić, bo skoro ja czuję to samo to wiem, że to jak coś niemożliwego, a jednak nam się przydarzyło. Że jestem spełnieniem jego marzeń... Nie chodziłam po ziemi. Fruwałam 3 metry nad nad nią.

56

Odp: związek z psychopatą

Nie muszę dodawać, że seks, który u kobiet wytwarza dopaminę (hormon wytwarzany też podczas karmienia piersią - odpowiada za więź, bliskość i przywiązanie) uniezależniły mnie od niego. Odszedł, ale teraz gdy przyjrzałam się bliżej tematowi psychopatii - wiem, że wróci. Odchodził już 3 razy. Wracał i robił coraz większe spustoszenie w mózgu.Na dzień dzisiejszy jestem takim wrakiem człowieka, że .... wydaje mi się, że bez niego moje życie nie istnieje. A że wróci? Byłam tak strasznie zmęczona, wykończona, wypłukana że w chwili jego wyjścia - nie zrobiłam nic. Podałam mu rękę i zamknęłam za nim drzwi.Nie zobaczył "Rejtana" z rozdartą koszulą na progu. Nie widział łez nie zobaczył rozpaczy, nie doznał satysfakcji. Będzie przyjeżdżał do mojej miejscowości w interesach. A wiecie co się ze mną dzieje? Nie chciałabym być świadoma tego wszystkiego - chciałabym wierzyć że to nie on, że to przez przypadek, że to niemożliwe. Ale każdy jeden symptom psychopatii mogę poprzeć konkretnym  wydarzeniem z życia z nim. Jestem wrakiem, brak w mojej okolicy pomocy terapeuty i boje się, że jego inteligencja i manipulowanie mną doprowadzi, że 4 raz otworzę mu drzwi.

57

Odp: związek z psychopatą

Katrin dobrze wiesz ze to nie jest milośc.To co on robi z toba to jest przejaw totalnej manipulacji.Najgorsze jest to ze jestes tego świadoma a jednak...brniesz jak ćma do światla.Uzleznilas sie od tego faceta i on doskonale o tym wie i wykorzystuje.dopóki ostatecznie nie zamkniesz tych wielkich drzwi nie uwolnisz sie od niego...Masz racje on prawdopodobnie wroci...Nie odwracaj się wiecej w jego strone bo zmarnujesz sobie życie!Raz na zawsze powiedz sobie DOSC i KONIEC!

58

Odp: związek z psychopatą

Dodam jeszcze że osoby samotne sa bardzo podatne na takich psychopatow.Szare dni zmieniaja sie jak za dotknięciem czarodziejskiej rożdżki...facet zdaje sie byc panaceum na wszelkie zyciowe boleści.Pomaga,wspiera jest wyjątkowo wyrozumialy...nie czujesz w jakim momecie wplątujesz się w taka pajęcza siec z ktorej ciężko jest sie wydostac...uzależnia a poźniej...krzywdzi...
Nadal tylko nie jestem w stanie zrozumiec skąd  pochodzi taki "fenomen".moze jest to rodzaj ludzi ktorzy faktycznie chca normalnego związku ale na dluższą mete nie daja rady...

59

Odp: związek z psychopatą

Tylko jak to zrobić, gdy człowiekowi wydaje się, że poza nim jest nicość? Są momenty (jak teraz ten), że "trzeźwieje", myślę i analizuję. Szukam odpowiedzi i pomocy. Wszystko do mnie dociera, każde jego zachowanie, słowo (naprawdę mają pamięć długotrwałą jeśli jest warta wykorzystania, gubią się na drobnych i małych rzeczach). Normalnie zajmuję się dzieckiem, prowadzę dom, funkcjonuje w pracy, spotykam się ze znajomymi i ..... nie myślę o nim. Ale pojawiają się też takie chwile, kiedy trzaskam laptopem, nie przyswajam żadnych argumentów, jestem ślepa, głucha i myślę: on taki nie jest. Usprawiedliwiam, tłumaczę i .... czekam. Jego psychopatyczna osobowość została zdiagnozowana przez osobę mi bliską mającą długoletnie wykształcenie i praktykę psychologiczną. A wiecie co ja robię? Oszukuję, że u mnie ok. Zapytana o jego osobę, udaje, że ten temat już mnie nie dotyczy.

60

Odp: związek z psychopatą

Uzależnilas sie do niego Katrin!Dziala na ciebie jak narkotyk!Jest niebezpieczny i dobrze o tym wiesz lecz jednak nie możesz z niego zrezygnowac!Udajesz jak piszesz przed kolezanka że nie ma problemu...ale on jest bardzo gleboko...nie wiem czy bez pomocy specjalisty będziesz w stanie sobie poradzić.Musisz przeanalizowac,zrozumiec  problem...i dopiero bedziesz mogla sobie pomoc.

61

Odp: związek z psychopatą

http://www.atmajoga.pl/syndrom-ofiary/

moze ten artykul cos ci objasni

62

Odp: związek z psychopatą

"Jest jak człowiek stojący w mroźną, zimową noc pod oknem, za którym w cieple i świetle siedzi zgromadzona przy kominku rodzina, on zaś nigdy nie zrealizuje tego widoku". - to zdanie z publikacji prof Hare. Kasandro -wiesz, że w chwilach kiedy będę "ślepa i głucha" będę myślała, że on ze mną ten widok zrealizuje (bo on taki przecież nie jest!). Dodam tylko, że uchodzę wśród znajomych za matkę Teresę. Wierzę w ludzi do końca. Odbieram w nocy telefony, otwieram zapłakanym drzwi, piszę wnioski do sądu. A oni wręcz szóstym zmysłem wyczuwają "troskliwą i oddaną".

63

Odp: związek z psychopatą

Już zaczęłam przerabiać. Odezwę się jutro. Bądź. Dziękuję.

64

Odp: związek z psychopatą

[cytat:2qitvky8] Art. 107. Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi,
podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany. [/cytat:2qitvky8]
magnatex jest off-line

65

Odp: związek z psychopatą

Kasandro, to ze jestem uzależniona to mało powiedziane. Teraz jest ok. Ale większość dnia to koszmar dla mnie. Ale jest teraz strach. Jego bardzo wysoka inteligencja.... i trafienie na moment gdy ja "ślepa i głucha". Specjalistów w mojej okolicy brak. Będę jutro. Lektura od Ciebie czeka.

Posty [ 1 do 65 z 285 ]

Strony 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » związek z psychopatą

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024