Witam,
sytuacja dość skomplikowana, wiec proszę Was drogie Panie o pomoc.
Moja dobra przyjaciółka, która kiedyś do mnie coś czuła, a ja nadal coś czuję, spotyka się z pewnym znajomym. Wszyscy razem pracujemy (ja, ona i on). Kiedyś on jej wyrządził wielką krzywdę, i ta do dziś mu to wypomina... Ja jestem bardzo zazdrosny o tego faceta (i jej to oficjalnie powiedziałem), jednak ona zapewnia mnie, że chce go zniszczyć. Wie, jaki z niego podły typ i chce mu zrobić nadzieję, a później zemścić się na nim.
Co chwile mi mówi, żebym nie miał się czym martwić, że ja jestem ważniejszy od niego, że ona go tylko chce okręcić wokół palca i w najodpowiedniejszym momencie zniszczyć.
Dziwne to jest trochę dla mnie, bo mimo wszystko się z nim spotyka.
Przyznała mi, że miło jej się z nim spędza czas... że może zrobić z nim wszystko, czego ze mną wcześniej nie mogła. Wypomina mi, że ja tylko na piwo jestem skłonny ją zaprosić, a ten koleś jest tak wygadany, że na trzeźwo da się z nim wszystko... I to mnie martwi... niby zapewnia, że jednak chce go zniszczyć, że ja jestem ważniejszy, a szlag mnie trafia jak widze jak dobrze się przy nim bawi.
Jak myślicie, po co tak robi?
Już nie wiem co o tym myśleć...