Drogie Netkobiety!
W erze ciągłego dążenia do prezentowania ideału kobiecej urody, wiele z nas stosuje najróżniejsze metody upiększania. Ostatnio coraz bardziej popularna staje się moda na makijaż permanentny- szperając w Internecie, znalazłam ciekawy artykuł dotyczący prawdy i mitów związanych z tym zabiegiem:
?W porannym pośpiechu, gdy liczy się każda minuta, nie tracimy czasu na makijaż. Nie trzeba go zmywać, można się z nim kąpać. Brzmi wspaniale, ale... I to "ale" nas niepokoi, bo mówi się również, że makijaż permanentny, zwany trwałym, ma wiele wad.
Makijaż permanentny to po prostu tatuaż.
Prawda.
Jest to rodzaj tatuażu, tylko nie wykonuje się go barwnikami chemicznymi, lecz ziołowymi i wprowadza się je znacznie płycej niż w przypadku tradycyjnego tatuażu (tylko do drugiej-trzeciej warstwy naskórka).
Nie każdy może poddać się makijażowi permanentnemu.
Prawda, ale...
Przeciwwskazań do jego wykonania nie jest wiele. Nie powinny go wykonywać osoby z chorobą nowotworową, zaawansowaną cukrzycą, kobiety w ciąży i karmiące piersią. Nie jest też wskazany dla osób z nadwrażliwością na ból. Muszą również z niego zrezygnować (do momentu całkowitego wyzdrowienia) osoby z aktywną opryszczką i cierpiące z powodu infekcji.
Do zabiegu trzeba się specjalnie przygotować.
Nieprawda.
Jedynie przed wykonaniem makijażu trwałego ust powinno się przez trzy dni przed zabiegiem i trzy dni po zabiegu przyjmować lek przeciw opryszczce (Heviran). Preparat ten musi nam przepisać lekarz.
Makijażem permanentnym można poprawić defekty urody.
Prawda.
Można wyregulować nierówne kontury (np. ust czy brwi), zniwelować asymetrię. Można nawet zatuszować odbarwienia na ciele (spowodowane bielactwem) czy wyretuszować blizny i przebarwienia, ale w tym specjalizują się tylko niektóre gabinety.
Zabieg jest bolesny.
Prawda.
By wykonać trwały makijaż, specjalistka musi wielokrotnie nakłuć skórę igłą, a nie każdy jest na to odporny. Zawsze jednak nakłuwane miejsca wcześniej się znieczula (kremem znieczulającym Emla). Makijaż ust najlepiej przeprowadzać w znieczuleniu dentystycznym, które dodatkowo obkurcza naczynka i hamuje krwawienie.
Makijaż trwały powinien dużo kosztować - niska cena może świadczyć o złej jakości zabiegu.
Prawda.
Ma to związek z jakością barwników i sprzętu, z którego korzysta specjalistka podczas zabiegu.
Zabieg trwa bardzo długo.
Nieprawda.
"Umalowanie" każdego elementu (brwi, powiek czy ust) zajmuje około godziny. Jeśli ktoś chce, można od razu wykonać wszystkie trzy zabiegi.
Przed makijażem trwałym wykonuje się zwykły makijaż "na brudno".
Prawda.
Taka "przymiarka" pozwala sprawdzić, jak będziemy wyglądać w nowym makijażu. Potem specjalistka starannie zmywa zwykły makijaż, dokładnie dezynfekuje skórę i wykonuje taki sam - trwały.
Makijaż trwały powinno się wykonywać wyłącznie u specjalistów z certyfikatem.
Prawda.
A na dodatek w renomowanym gabinecie. Wiadomo, że wykwalifikowany specjalista z dużym doświadczeniem nie zrobi nam krzywdy, a użyte barwniki będą najlepszej jakości.
Podczas zabiegu można zarazić się niebezpiecznymi wirusami.
Prawda.
Jeśli zabieg przeprowadza się w niezbyt sterylnych warunkach, taka możliwość istnieje. Jeżeli jednak zabieg jest wykonywany sterylną igłą, zdezynfekowana jest również końcówka urządzenia i skóra, a osoba, która zabieg przeprowadza, ma na rękach jałowe rękawiczki - nic nam nie grozi.
Zdarza się, że po zabiegu pozostają trwałe blizny.
Prawda, ale...
Dzieje się tak tylko wtedy, gdy wkłucia były zbyt głębokie. Jeżeli naruszona zostanie skóra właściwa i wda się stan zapalny, zabieg może pozostawić widoczne blizny. Jeśli jednak barwnik będzie wprowadzony tylko do naskórka, wtedy nic nam nie grozi.
W makijażu trwałym kolor nie zawsze równomiernie się rozkłada.
Nieprawda.
By uniknąć takiej sytuacji, każdy zabieg przeprowadza się w dwóch etapach. Po pierwszym na skórze powstają strupki, które muszą się złuszczyć, a wtedy może się okazać, że kolor nierównomiernie się rozłożył. Dlatego dwa tygodnie później robi się korektę. Jest to wliczone w cenę zabiegu.
Barwniki, których używa się do makijażu trwałego, często uczulają.
Nieprawda.
Oczywiście tak, jak na wszystko, również i na nie może zdarzyć się reakcja alergiczna, ale są to tylko sporadyczne przypadki.
Makijaż permanentny po pewnym czasie zaczyna blednąć.
Prawda.
Zaczyna stopniowo blednąć już następnego dnia po zabiegu, bo naskórek cały czas się złuszcza. Ale przez rok (gdy makijaż jest delikatny) do dwóch lat (jeśli jest intensywniejszy) wygląda dobrze. Potem trzeba zrobić korektę, która jest o połowę tańsza. Jeżeli się jej nie zrobi, makijaż będzie stopniowo zanikał. Jego resztki mogą być widoczne jeszcze przez 4-5 lat, ale jeśli barwnik był równo wprowadzony, makijaż będzie schodził równomiernie.
Makijaż trwały całkowicie zastępuje makijaż wykonany kosmetykami.
Nieprawda.
Choćby z tego powodu, że makijażem trwałym "malujemy" tylko usta, brwi i kreski na powiekach. Dlatego zawsze jeszcze warto pociągnąć tuszem rzęsy, nałożyć podkład, róż i puder, a usta pokryć np. błyszczykiem.
Makijaż permanentny zawsze jest bardzo wyraźny.
Nieprawda.
Może być bardzo delikatny. Wszystko zależy od koloru barwników i tego, jak głęboko się je wprowadzi.
Jeśli w makijażu trwałym coś się nie uda, nie da się tego poprawić.
Nieprawda.
Błędy zawsze można skorygować. Są do tego specjalne barwniki, w kolorze skóry, którymi "zamalowuje się" to, co nie wyszło. Nie pokrywają jednak idealnie makijażu, zawsze może coś spod nich przebijać. W dobrych gabinetach korekta błędów jest wliczona w cenę usługi, ale zawsze lepiej przed zabiegiem się o tym upewnić.
Po zabiegu skóra może być opuchnięta i zaczerwieniona.
Prawda.
Skóra rzeczywiście może być lekko obrzęknięta, ale nie wygląda to wcale źle. Najlepiej prezentują się brwi - tu efektów ubocznych nie widać prawie wcale. Powieki mogą być trochę opuchnięte, na ogół jednak po jednym dniu opuchlizna schodzi. Tak samo usta, które mogą mieć większą objętość, ale to tylko dodaje im zmysłowości.
Można wybrać kolor makijażu permanentnego.
Prawda.
Nawet trzeba. Dotyczy to zwłaszcza ust. Dobry gabinet ma do wyboru około 20 odcieni barwników do ust. Najkorzystniej wygląda makijaż ust w kolorze zbliżonym do własnego, naturalnego (o 2-3 tony ciemniejszy). Często na usta nakłada się dwa kolory - kontur zaznacza się o ton ciemniejszym, resztę wypełnia się jaśniejszym. Kreski na powiekach najczęściej "maluje się" kolorem czarnym albo czarnym łączonym z brązem, zaś brwi - różnymi odcieniami szarości lub brązu.
Ile to kosztuje?
Brwi: 600-900 zł
Usta: kontur 600-700 zł; z wypełnieniem 800-1100 zł
Oczy: górna powieka 400-450 zł; dolna powieka 350 zł; całość 600-700 zł"
źródło: http://kobieta.gazeta.pl/poradnik-domow … ;startsz=x
Chciałąbym poznać Wasze zdanie na ten temat-uważacie że makijaż permanentny to skuteczny zabieg? Któraś z Was korzystała z niego? Jakie wg Was są zalety i wady tego makijażu? Czekam na Wasze opinie ![]()
Jako dodatek wklejam kilka fotografii dla przykładu:



