Opowiem Wam pewną historię... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Opowiem Wam pewną historię...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Opowiem Wam pewną historię...

Jest sobie dziewczyna,ma 19 lat.Mimo młodego wieku,trochę przeżyła w życiu.Dom-nie za ciekawie,ojciec pił,pije i pić za pewne będzie.Brakuje kasy na podstawowe produkty,bywa że nie ma za co chleba kupić.Są siostry-starają się pomagać ale nie są w stanie utrzymać dwóch rodzin.Ojciec niby pracuje,ale większość przepiją,a szef nie wypłaca.Mama-pracowała,od jakiś 2lat,ma ponad 50 lat więc ciężko znaleźć pracę.Dziewczyna stara się pomoc,ale cóż może?Chodzi do szkoły,nie może pracować.Nie pamięta żeby dostawala kieszonkowe.Zakochuje się.W facecie,który ma 27lat-jest rozwódnikiem,a właściwie rozwód dopiero ma się odbyć za kilka dni.On ma swoją firmę-sporo środków do życia.Ona go kocha i wierzy że on ja też,tzn na pewno tak jest.Co prawda ma wątpliwości bo ona młoda,on już tyle doświadczeń za sobą...Ale wierzy że będzie dobrze.Jego zna całą jej najbliższą rodzina-bo to kolega szwagra.Zna go ona,jej rodzina i on zna ja,rodzinę i pewnie całą sytuację choć nie rozmawiają o tym.Dom jako budynek też nie za wesoły-nie ma łazienki,ogrzewa się piecykiem,bądź elektrycznymi grzejnikami.Bywają dni (takie jak teraz) że dopada ja chandra,zły humor.Do tego spóźnia jej się okres,duże podejrzenie że to ciążą.Jej facet-cieszy się,choć wie że ona ma szkole,ale twierdzi że da się radę.Ona też wierzy że w razie czego uda jej się pogodzić szkole z dzieckiem.Tylko że w klasie są już 2 dziewczyny w ciąży,jak to będzie wyglądało?A jak to będzie wyglądało dalej-co ona zamieszka z facetem,on będzie ja utrzymywał?Dawał nawet na dojazd do szkoły?Pełno wątpliwości...Do tego,jak ona zostawi mamę w takiej sytuacji?Niby nie pomaga jej finansowo,ale jest wsparciem duchowym...Ciężko jej z tym wszystkim i nie wie,co ma robić.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-03-07 17:07:47)

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

nie rozumiem, masz 19 lat   chyba   jestes w ciazy .. serio nie rozumiem, jezus masz 19 lat i nie wiesz jak sie dzieci robi?? co z Wami kobiety??? nie tłumacz mi tu nic bo mialam gorzej w domu! idz do ginekologa i wyjasnij sytuację, sory kazdy mial biologie w szkole a bezmyslnosc kobiet KTORE DOSTALY OD BOGA DAR RODZENIA DZIECI mnie przeraza!!!  moja kolezanka miala raka macicy! stad moja zlosc.. ona patrzy na dzieciaki i nie moze.. a facet jak ma kasę to niech daje  to nie czerwony krzyz tylko Twoj facet! ja tez dawalam mojemu  .. jak jest milosc to sie dzieli wszytskim

i to nie jest niesamowita historia, sory .. ja tez musialam uciekac z domu itp itd...  ale majac 19lat wiedzialam skad się biorą dzieci:)  mając ciezko w domu nie myslalas ze chcesz inaczej? smile  kladziesz sie z gosciem i nei wiesz czy w ciazy i to jest "niesamowite" ? big_smile wybaczcie mi..

zobacz  agasta84

3

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

wybaczam ale ona chyba wie skąd się dzieci biorą tongue oprócz tego masz inne wyjście jak przeprowadzić się do niego i być na jego utrzymaniu ? w sumie fakt możesz zostać w domu rodzinnym i następne pokolenie dzieci bez przyszłości wychowywać... zamknięte koło ja jestem w troszkę innej sytuacji ale jest sporo wspólnego w tym moja ma 17 lat ja 18 w ciąży nie jest tongue bo na biologie chodziłem wiem ja to jest z tymi bocianami ale wiem że ma ciężko w domu dlatego przeprowadza się do mnie będzie na moim utrzymaniu co mi odpowiada podniesie mi to troszkę ego smile i nie widzę nic złego w tym. Jedyne to powiedziała że chce zrobić prawko jak skończy 18 lat ale boje się jej dać kluczyków to jest mój jedyny dylemat...

4

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

ALICJO żeby potwierdzic lub wykluczyc ciąze musisz zrobic test ciązowy albo isc do lekarza...Dobrze że Twoj ukochany sie cieszy a nie ucieka od odpowiedzialnosci.to jest w tej chwili najważniejsze.Nie martw się o mamę,jestes już dorosla mimo że chodzisz jeszcze do szkoły,masz prawo zyc juz w jakis sposob swoim życiem i myslec o przyszlości.Gdybys faktycznie byla w ciązy to masz przeciez nadal mozliwośc ukończenia szkoły,jesli nie dziennie to zaocznie.Wazne że masz wsparcie swojego faceta.Naprawde uważam że wszystko może sie poukladac jesli tylko tego oboje zechcecie.nie ty pierwsza i nie ostatnia jestes w takiej sytuacji.Jesli chodzi o Twoją mame...no cóz...dzieci dorastaja i mają prawo się usamodzielniac,zakladac rodzine.Może gdy się usamodzielnisz mamie tez będzie lżej.Co zrobisz jak się okaże że jestes w ciąży...przeciez nie usuniesz...
Pozdrawiam

5

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

Oczywiście,że nie usunę.Nie potrafiłabym tego zrobić.Wiem,że ludzie mają większe problemy,niż ja,ale to jest właśnie mój 'indywidualny problem',chciałam tylko z kimś się tym podzielić...Jakoś dam radę.Dziękuję za otuche,a za krytykę?Hmm...przez kulturę też dziękuję.

6

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

Alicjo , ja też przekazuję Ci słowa otuchy.
Też Ci radzę , żebyś jak najszybciej zrobiła test ciążowy- dostępny w aptece, będziesz wiedziała, czy faktycznie jesteś w ciąży. Związałaś się z dobrym człowiekiem, nie miej oporów jeśli sam poczuwa się do odpowiedzialności za Twój los. Na pewno między Wami wszystko dobrze się ułoży i stworzycie kochającą się rodzinę. Należy Ci się taka odmiana po latach udręki i biedy w rodzinnym domu.
Z całego serca Ci tego życzę i przesyłam pozytywną energię.
Daj znać co wykaże test.
Kasandro, lubię czytać Twoje posty - są takie wyważone w słowach, ciepłe i ludzkie.

7

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

ALICJO oczywiscie że dasz rade!!!
Masz prawo ukladac sobie życie po swojemu.Rodzice są już dorosli,niejako spelnili swoją rolę...nie martw się tak o nich.
Co sie tyczy problemow...no coz kazdy je ma i sa po to żeby je rozwiązywac.Czasami taka mozliwośc jaka istnieje na forum,wlasnie podzielenia sie nimi jest dla nas bardzo wazna,nawet jesli nie znajdziemy rozwiązania to przynajmniej się "wygadamy" smile
Zycze mocno powodzenia i odmiany losu na dobre  smile

Zyworodka mam wrazenie że "odbieramy na podobnych falach"
Pozdrawiam smile

8

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

a ja nie nadaje na tych samych falach co wy baby(podoba mi się to określenie jest odpowiednikiem "facet") Alicja dam ci tylko jedną rade żebyś nie mówiła że sama krytyka z mojej strony... żeby pomóc komuś najpierw sama musisz sobie pomóc nie zamieszkasz z nim i nie zmienisz swojej sytuacji...? to w jaki sposób pomożesz rodzicom? jeśli się wyprowadzisz to "odciążysz troszkę rodziców

9

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

No i dobrze, bo by Ci się ten czerwony berecik zmoczył...cha, cha- pisałeś, że wolisz fruwać.
A odpowiednikiem "baby" jest " chłop", o kobiecie też mówią "facetka".

Zobacz, Alicja jakiego dobrego duszka masz w osobie Kilroya, on Ci już wszystko rozplanował.
Tylko się cieszyć.
Kolorowych snów Ci życzę, chociaż pewnie już śpisz.

10

Odp: Opowiem Wam pewną historię...
żyworódka napisał/a:

No i dobrze, bo by Ci się ten czerwony berecik zmoczył...cha, cha- pisałeś, że wolisz fruwać.
A odpowiednikiem "baby" jest " chłop", o kobiecie też mówią "facetka".

Zobacz, Alicja jakiego dobrego duszka masz w osobie Kilroya, on Ci już wszystko rozplanował.
Tylko się cieszyć.
Kolorowych snów Ci życzę, chociaż pewnie już śpisz.

już wiele określeń na kobiety słyszałem ale facetka big_smile ? nawet "fachowiec" mnie nie zaskoczył ale facetka 0_o no ssij słodko :* przepraszam śpij takie podobne słowa...

11

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

wybaczam ale ona chyba wie skąd się dzieci biorą tongue oprócz tego masz inne wyjście jak przeprowadzić się do niego i być na jego utrzymaniu ? w sumie fakt możesz zostać w domu rodzinnym i następne pokolenie dzieci bez przyszłości wychowywać... zamknięte koło ja jestem w troszkę innej sytuacji ale jest sporo wspólnego w tym moja ma 17 lat ja 18 w ciąży nie jest tongue bo na biologie chodziłem wiem ja to jest z tymi bocianami ale wiem że ma ciężko w domu dlatego przeprowadza się do mnie będzie na moim utrzymaniu co mi odpowiada podniesie mi to troszkę ego smile i nie widzę nic złego w tym. Jedyne to powiedziała że chce zrobić prawko jak skończy 18 lat ale boje się jej dać kluczyków to jest mój jedyny dylemat...

Jak to fajnie KILROY ze masz tylko ten jedyny w żuciu dylemat...uważaj bo w krótce możesz miec większe...18 lat a czujesz się taki dorosły że aż się boję...dobrze że przynajmniej wiesz skąd się biorą dzieci big_smile


0_o no ssij słodko :* przepraszam śpij takie podobne słowa...

i troche mniej sarkazmu młody czlowieku...gdybys żyl troche dłuzej to może słyszłbyś słowo "facetka" smile

12

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

Zycze aby wszystko po twojej a i rozsądnej mysli poukladało sie  miedzy wami .
Nie można przesądzać ale w zyciu bardzo róznie bywa .

13

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

ona.. po pierwsze- nie pisz posta pod postem smile zasmiecasz forum
po drugie, skad tyle krytyki u Ciebie? to ze twoja znajoma nie moze miec dzieci, to mloda ``gowniara``- bo tak zapewne myslisz, tez nie zasluguje? bo tak wynika z tego postu..
Ma faceta, ktory nie ucieknie od obowiazku zostania ojcem, jezeli okaze sie Alicjo, ze jestes w ciazy, napewno bedziecie myslec bardziej przyszlosciowo, puki co zrob test, zeby nie zamartwiac sie- wiadomo to szkodzi dziecku.
Bede trzymala za Ciebie kciuki.

Aha, ``moja niesamowita historia``- bo tez sie doczepilas droga kolezanko (ona32), zauwaz, ze nie ma tutaj tylko samych ``niesamowitych`` historii, sa tez takie, ze po niektorych rycze pol nocy, bo zycie jest takie niesprawiedliwe, i nie zawsze mamy droge uslana rozami.

14

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

Alicjo, zajrzyj na tą stronkę:
http://gratyzchaty.pl/index.php?topicwojew=%B6l%B1skie&start=15
bardzo dużo ludzi oddaje swoje rzeczy za darmo, może coś wybierzesz dla siebie i rodziny.
Miłego dnia Ci życzę.

Kilroy napisał;
"...już wiele określeń na kobiety słyszałem ale facetka big_smile ? nawet "fachowiec" mnie nie zaskoczył ale facetka 0_o no ssij słodko :* przepraszam śpij takie podobne słowa..."
Kilroy...zasób wiedzy zdobywa się z wiekiem...nawet jeśli dotyczy prozaicznych spraw - potocznych wyrażeń/określeń.
Cieszę się, że mam w tym u Ciebie swój udział...i raczej oczekiwałam podziękowania...no bo rozszerzyłam Twój słownik wyrazów. Zatem bez obciachu, możesz się posługiwać określeniem " facetka" zamiast kobieta czy baba.
Jednakże Twój młody wiek nie usprawiedliwia " sarkazmu" (jak to słusznie KASANDRA określiła) zawartego w wypowiedzi...a słowo " ssij " nie jest odpowiednikiem słowa " śnij"...ale o tym to już z pewnością wiesz.

15

Odp: Opowiem Wam pewną historię...

ALICJO, czekamy na wiadomości od Ciebie.
Odezwij się, napisz jak Ci się poukładało w życiu.
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Opowiem Wam pewną historię...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024