Drogie dziewczyny zakladam ten watek bo dzieje sie ze mna cos dziwnego,ale miłego poza tym juz dosc smucenia.
Od jakiegos miesiaca miewam takie sny ze az zal sie rano budzic, zaczeło sie od snu gdzie zrywałam z drzewa czerwone porzeczki, pozniej mi sie snił mooj przyjaciel gdzie doszło prawie we snie do sexu! Pisałam mu ze mi sie snił, a on dnia nastepnego napisał ze jemu sie sniła jego koleazanka, mezatka jak sie z nia kochał i nakrył ich mąż
Powiem ze ja po tym snie troche inaczej zaczełam o nim myslec, nie moge sie przełamac bo ma długie włosy i zarost , aaaaa no nie moge ![]()
Dzis sie zdrzemnełam i sniło mi sie ze byłam nad jakims jeziorem , czasy jak z dawnego filmu a tam piekny gosc ale zajety, udawałam ze sie topię zeby przyszedł mi z pomocą, oczywiscie obudziłam sie z krzykiem bo jakos nie zdarzył ale prawie ze własnie z nim prawie ze byłby dobry sex ![]()
Obudziłam sie i moj telefon zaczał wydzwaniac, tu kolega , tu przyjaciel
Cyrk, wiem ze to przez moja abstynencje sexualna te sny, bo jak inaczej wytłumaczyć nic tylko spac, kiedys nawet miałam ograzm przez sen nie jeden raz ![]()