Witam. Może jestem troche za młoda na to forum, trafiłam tu przez przypadek, jestem nowa, ale myśle, że trafiłam na dobry portal.. i dostane od Was jakieś dobre rady:)
w sumie to dręczą mnie dwie sprawy o, których chciałabym napisać..
Mam 18 lat i w tym roku pisze mature. Niestety nie mam pojęcia co dalej.. rodzice oczywiście każą mi iść na studia. Tylko, że ja z opowiadan rożnych ludzi niestety słysze, że po studiach nie ma sie nic.. wszędzie do pracy trzeba znajomości mieć. W liceum mi idzie średnio. Nie chodze do zbyt dobrej szkoły tak szczerze, a i tak muszę dużo siedzieć nad książkami, żeby mieć te 3 czy 4. W tygodniu mam dzień w dzień korki do matury i już nie mam sił dosłownie. Poza tym chciałabym poznać coś innego. Tzn nie chce zostać w mieście w którym mieszkam. Jeśli mam iść na studia to chciałabym jakieś inne miasto, ale rodziców na to niestać. Albo nie chcą mnie puścic. Pomyślałam sobie, że moglabym się wyprowadzić do mojej babci, tylko, że ona mieszka na wsi i tam jeśli chodzi o studiowanie to mało możliwe, ponieważ koszty byłyby bardzo wysokie, ale mogłabym studiować zaocznie, a w tygodniu pracować. Może po liceum nie ma zbyt dobrej pracy, ale napoczątek napewno by się coś znalazło i nawet jakbym została tutaj to o tym myślałam, ale właśnie.. rodzice...
A babcia mieszka przeszło 200km ode mnie, rzadko tam jestem, ale kocham tam jezdzić. Najlepsze lata dzieciństwa tam spędziłam. Mam prawdziwych przyjaciół, od niedawna chłopaka. I praktycznie od jakiegoś czasu czekam tylko na te wyjazdy. Na odpoczynek od tej rzeczywistości. Tu też mam znajomych, ale więcej przeżyłam tu porażek niż radości przez całe życie. Dlatego marzę, żeby zamieszkać tam. Tylko, że moich znajomych rodzice nie akceptują. Niby przyzwyczaili się i pogodzili, że tam sie dobrze czuje i wgl. ale nieraz boli mnie jak np mama obraża moich znajomych, albo mówią, że nie pojedziemy itp. rozumiem, że to daleko, że koszty na paliwo, ale mogłabym równie dobrze jechać sama.. raz tylko byłam tam sama i to po wielkich prośbach i stresach. Ale nie sprawiałam rzadnego problemu ani babci ani nikomu. Gdybym chciała się tam przeprowadzić nie wiem jak babcia by zareagowała, pewnie by sie ucieszyła, ale jak rodzice byli by przeciwko to by staneła po stronie mojego ojca. Poza tym oni wszyscy mi mówią, że mam sie uczyć, nawet ona kiedyś powiedziała o mnie: Po to sie uczy, żeby zostac w mieście. Tyle, że ja nie chce zostać w mieście. Owszem moge sie uczyć jesli będe pewna, że potem będe mieć dobrą prace. Bo tak to warto? Ja uważam, że sam fakt liceum i zdania matury dużo świadczy. Chciałabym mieszkać z babcią, pomagać jej i przy okazji pracować i sie usamodzielnić. Tylko nie wiem jakby rodzice na takie coś zareagowali...
O moim chłopaku też nie wiedzą.. odrazu by powiedzieli, że to patologia. Na wszystkich stamtąd tak mówią. Owszem są tam takie przypadki, ale to, że np ktoś ma rodziców takich czy takich nie oznacza, że taki jest. Z tym chłopakiem jestem krótko, ale znamy sie pare lat. Pochodzi z normalnej rodziny. Nie wiem jak nasz związek będzie wyglądać, bo póki co to ja tam pojade jakoś na weekend do babci z rodzicami, potem na Wielkanoc, a potem jakoś na wakacje. Przyjechał do mnie raz na weekend. W sob.popołudniu to spędziliśmy popołudnie razem i wieczorem poszliśmy na impreze z moimi znajomymi, a w niedz. go odprowadziłam na dworzec. Niby na krótko był, ale ważne, że wgl no i było super. Rodzice nie wiedzieli, bo wynajał pokój w motelu. Ale czy zawsze mamy sie ukrywać? To jest okropne. I to, że rodzice nigdy nie zrozumieją mojego szczęścia.
Chcą żebym chyba całe życie żyła tu, a o tamtej wiosce i ludziach zapomniała, a to sie tak nie da. I ja nie chce. Niekoniecznie musze tam mieszkać po maturze, ale owszem chciałabym. Jednak wiem, że rodzice nie zgodzą się. No, ale jestem dorosła.. poza tym chce być szczęśliwa i już nie cierpieć:(
Wiem może nie znam życia i gadam głupoty. Dlatego prosze o rady.
Wiesz wcale nie trzeba mieć znajomości żeby znaleźć dobrą pracę. Studia to bardzo dobra sprawa w przyszłości możesz mieć pracę na wielu poziomach że się tak wyraże. Możesz zrobić sobie rok przerwy dopiero wybrać jakiś dobry kierunek taki jaki Cię zainteresuje. Studiować można dla samej satysfakcji że się kontynuuje naukę czegoś co się lubi. Może niedlugo zmienisz zdanie i zrozumiesz że studia mogą zaważyć o całej Twojej przyszłości
Wiesz wcale nie trzeba mieć znajomości żeby znaleźć dobrą pracę. Studia to bardzo dobra sprawa w przyszłości możesz mieć pracę na wielu poziomach że się tak wyraże. Możesz zrobić sobie rok przerwy dopiero wybrać jakiś dobry kierunek taki jaki Cię zainteresuje. Studiować można dla samej satysfakcji że się kontynuuje naukę czegoś co się lubi. Może niedlugo zmienisz zdanie i zrozumiesz że studia mogą zaważyć o całej Twojej przyszłości