Witajcie drodzy forumowicze. Piszę z nowego konta, ale już wiele razy prosiłem was o pomoc i zawsze dawaliście mi dobre rady więc i tym razem postanowiłem opisać mój problem.
Niedawno poznałem super dziewczynę (załóżmy że to Karolina) ma 17 lat, ja 20. Dodam że zostałem skrzywdzony przez moją pierwszą i jedyną jak dotąd miłość.
Teraz jestem o krok od zakochania, ale znów źle trafiłem bo Karolina ma chłopaka. Różnie im się układa (często się kłócą) ale bardzo jest "wpatrzona" w niego.
Ten chłopak to typ takiego rapera (dredy, szerokie spodnie), lubi imprezować itd. Ja natomiast jestem normalnym chłopakiem nie wyróżniającym się jakoś szczególnie ale z dużą ilością znajomych w szkole.
Zauważyłem że Karolina mnie lubi, bardzo szybko dostrzegła moje zalety o których mi nawet pisała (chodzi o opiekuńczość, tolerancje w związku i jeszcze kilka innych...), nawet mówiła że moja dziewczyna będzie wielką szczęściarą. Wtedy delikatnie zasugerowałem jej że to ona mogłaby być tą szczęściarą ale stwierdziła że pewnie nie szybko będzie wolna.
Cóż, mógłbym spokojnie czekać, spotykać się z nią po koleżeńsku a może kiedyś rozstaliby się a wtedy ja miałbym rolę do popisu jednak i tutaj jest przeszkoda. Jej chłopak pomimo licznych kontaktów z dziewczynami jest strasznie o nią zazdrosny (chociaż nie ma powodów). Ona jako "uległa" dziewczyna nie chce go denerwować. Więc nawet nie mogę się z nią spotkać (poza szkołą), porozmawiać a nawet pisać często smsów.
Macie jakieś rady może dla mnie ?? Co ja mam w takiej sytuacji zrobić ?? Jestem bliski zakochania
(( Dodam że jestem nietypową osobą, bo w takich sytuacjach nie mogę przestać myśleć o niej
Nawet trenując boks (to moja pasja) cały czas myślę o niej...
Wiem, najprościej było by odpuścić, zapomnieć i po sprawie.. Ale ja tak nie potrafię
Nie umiem się zdystansować.. Gdy zostawiła mnie moja miłość dochodziłem do siebie rok, a i tak nadal wspominam tamte czasy...
Proszę o pomoc ![]()