mam 49 lat i doszlam do wniosku ze na tym powinnam zakończyc , bo życie jest takie podłe i niepotrzebne ze chyba te istoty niższe od nas inteligencją maja lepiej.Przezylam tyle lat i cyba nie zabraklo by mi palców by policzyc te dobre chwile... wiec po co?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Kseniu !!! co takiego się stało, że brakło Ci sił do życia ??? Pisz do nas szybciutko, nie jesteś sama !!!
kseniu podziel się z nami twoimi spostrzeżeniami na życie, a my spróbujemy ci pomóc
kseniu przeczytałam twój drugi post w innym wątku
nie chcę ci współczuć [nie odbierz tego źle], bo mam wielką nadzieję, że twoja sytuacja zmieni się na lepsze. Pisz częściej, a napewno będzie ci lżej jeśli podzielisz się z nami swoimi historiami
pozdrawiam cie gorąco
kseniu, czekamy, aż znów sie tu pojawisz. Odezwij się, niepokoimy się o Ciebie. Większość z nas czasem upada, ale walcz, nie możesz się poddać. Nie jesteś sama. Pozdrawiam.
Kseniu...... Kogo Pan Bóg kocha..... tego doświadcza.Może to trochę górnolotne słowa- ale mnie pozwoliły z pokorą przyjmować razy od życia.Może dzięki temu nie jestem zgoszkniałą babą- z grymasem zamiast uśmiechu- a jesteśmy prawie równolatkami.Mieszkam w małym środowisku wiejskim- gdzie wszyscy się znają i wiele osób pyta mnie co robię,że się nie dałam.A ja wiesz co robię?? Biorę się z życiem za bary - i udowadniamy sobie ....... Kto ........Kogo. Tu wiele jest osób,których los nie oszczędzał.Uwierz mi..... nie jesteś sama.Nie ma sytuacji bez wyjścia- tylko czasem potrzebna jest delikatna sugestia- w którą z dróżek się udać.Nie jestem tu długo,ale wiem jedno- na Kobietki z tego portalu- można liczyć jak na Zawiszę.Trzymaj się cieplutko!!
zgorzkniałą.................. ale walnęłam byka............ sorki