To słowa piosenki, ale pasują do tego co mi się przytrafiło. Przez 5 lat byłam z chłopakiem , którego kochałam ponad życie. Który był moją wielką namiętnością i miłością. Którego darzyłam zaufaniem i dla którego mogłam zrobić wszystko. Poznaliśmy się pod koniec studiów. On kończył historię - ja rachunkowość na Akademii Ekonomicznej. Od początku był wiadomo, że to raczej ja mam lepsze szanse na rynku pracy. On po historii zaczął uczyć w szkole. Ja poszłam pracować jako księgowa w jednej firmie. Miałam szczęście, fajny zespół i szefa i szybko awansowałam. Po 3 latach pracy zarabiałam dużo. Było nas stać na wiele bo jeżeli z kimś jesteśmy to jesteśmy i mu nie wyliczamy. Takie było moje podejście. W pewnym momencie on stwierdził, że raca w szkole go męczy. Zwolnił się i twierdził ,ze zacznie szukać czegoś nowego. Nie protestowałam - na początku nawet mnie ucieszyło, że jest taki ambitny i że chce coś więcej zrobić. Po roku jego siedzenia w domu i "szukania" pracy, miałam powoli dość. Nie szukał, żył sobie pasożyt na mój koszt i całymi dniami klikał po internecie. Zrywaliśmy, wracaliśmy , on obiecywał poprawę, zaręczyliśmy się. Poprosił mnie pewnego dnia o duże pieniądze - jakieś 15 tysięcy na jakieś studia niby, które mu pomogą się przekwalifikować. Dałam. Tego dnia zniknął. Napisał tylko meila - przeprasza, ale kogoś poznał, pieniądze zwróci jak będzie mógł ... Poczułam ulgę. I tak jest do dziś
Zaczynam od nowa, biedniejsza o kilkanaście tysięcy, ale chyba w końcu wolna ![]()
to jak on postąpił przeszło moje pojęcie ?
mógł w końcu zostawić Cie nie biorąc tych piniędzy,
nie postąpił jak mężczyzna.
Tragedia !!! "Intelektualista" taki oczytany , taki romantyk a jaki złodziej !!!!
!!!
... jego temat pozstawię bez komentarza
bylebyś Ty teraz była szczęsliwa ![]()
co mogę napisać hmm ?? chyba tylko O KURWA !!!!!!!
jak można się wiązać z typem po historii ....
no tak miłość ..heheh
to jak on postąpił przeszło moje pojęcie ?
mógł w końcu zostawić Cie nie biorąc tych piniędzy,
nie postąpił jak mężczyzna.
Zgadzam sie z Toba
Wykorzystał twoje dobre serce a ty poczułaś ulge?Troche nie łapie...
Prawdziwego mężczyznę poznaje sie nie po tym jak zaczyna, ale po tym jak kończy.
a ja chyba rozumiem - dziewczyna się już męczyła w tym związku, więc dobrze, że sam postanowił zniknąć (czy wy też macie wrażenie, że nam kobietom ciężej jest zakończyć związek?), wówczas nawet te parenaście tysięcy nie ma znaczenia.
Wendy - powodzenia !
Jaki typ!!!!! O zgrozo!!!
Ja tam uważam, że wszystko w życiu się odwraca więc prędzej czy później dostanie po łbie!
A Ty się ciesz i życze szczęcia!
O!
a ja chyba rozumiem - dziewczyna się już męczyła w tym związku, więc dobrze, że sam postanowił zniknąć (czy wy też macie wrażenie, że nam kobietom ciężej jest zakończyć związek?), wówczas nawet te parenaście tysięcy nie ma znaczenia.
Wendy - powodzenia !
czasami pewnie wolałyby dać te kilkanaście tysięcy i żeby zniknął ![]()
a tak poważnie, pasożyty jak to pasożyty lubią powracać niczym "Wejście Smoka"...
już jesteś szczęśliwa - jego nie ma i niestety męczy się z nim inna.
I fakt, że prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy związki, mam wiele przykładów wśród koleżanek, że to powinno być jedno z pierwszych pytań podczas nawiązywania znajomości;),oszczędziłoby to wielu rozczarowań...
HUMANISCIE!! dlatego ja...wole ścisłowców:P