obawa przed przyszłością... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » obawa przed przyszłością...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: obawa przed przyszłością...

witam Was serdecznie!!

Skoro znalazłam sie tu gdzie się znalazłam to po części znacie moją historię (przynajmniej zakończenie ).

Ciekawi mnie Wasz punkt widzenia. Czy nie bojicie sie tego co Was może spotkać w przyszłości?

U mnie pojawiło się uczucie bezradności i bezsilności. Każdy kolejny dzień jest dla mnie męczarnią. Marzę o tym, żeby zasnąc i

już sie nie obudzić. Obawiam się, że nawet jeżeli kogoś poznam to nie będę potrafiła mu zaufać. Zaznaczam, że NAWET bo to dla

mnie rownież abstrakcja. Mam 27 lat i nie wyobrażam sobie ,że mogę poznać kogoś kto pokocha mnie taką jaką jestem, albo że

ja nie poznam kogos kto spełni moje oczekiwania.

Czy są na tym świecie jeszcze normalni faceci? Czy raczej skończyć z oczekiwaniem na coś, co może nigdy nie przyjść?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: obawa przed przyszłością...

Oczywiście że sa...normalni faceci...
czasami nie szukając znajdujesz go na swojej drodze...
ale teraz po prostu spróbuj nauczyć sie żyć dla siebie...dla swoich potrzeb i przyjemnosci..
Masz prawo mieć swój świat..a On? On pojawi się niespodziewanie..uwierz
czas leczy rany...

3

Odp: obawa przed przyszłością...
kamyk napisał/a:

witam Was serdecznie!!

Skoro znalazłam sie tu gdzie się znalazłam to po części znacie moją historię (przynajmniej zakończenie ).

Ciekawi mnie Wasz punkt widzenia. Czy nie bojicie sie tego co Was może spotkać w przyszłości?

U mnie pojawiło się uczucie bezradności i bezsilności. Każdy kolejny dzień jest dla mnie męczarnią. Marzę o tym, żeby zasnąc i

już sie nie obudzić. Obawiam się, że nawet jeżeli kogoś poznam to nie będę potrafiła mu zaufać. Zaznaczam, że NAWET bo to dla

mnie rownież abstrakcja. Mam 27 lat i nie wyobrażam sobie ,że mogę poznać kogoś kto pokocha mnie taką jaką jestem, albo że

ja nie poznam kogos kto spełni moje oczekiwania.

Czy są na tym świecie jeszcze normalni faceci? Czy raczej skończyć z oczekiwaniem na coś, co może nigdy nie przyjść?

ja mama to samo, czuje sie bezradna, a zarazem mam sile zeby walczyc. Tez mam obawe ze nie bede potrafila zaufac innemu facetowi. Tydzien temu powiedzialam mamie ze mam ochote wyjsc z domu i juz nie wrocic, bo co to za zycie bez ukochanej osoby. Wiele razy mowilam, ze mam juz gdzies co sie ze mna stanie.
Nie wiem czy sa jeszzce normlani, wiem ze kazdy mi powtarzal ze tego kwiatu jest pol swiatu, ale nikt nie dokonczyl tego przyslowia, ktore brzmi:" tego kwiatu jest pol swiatu, a 3/4 ... warte."

4

Odp: obawa przed przyszłością...

Moje drogie a czy nie skupiacie się aby na tym aby koniecznie z kimś być ? czy wyznacznikiem szczęścia jest posiadanie męża , czy faceta bo o ile mi wiadomo to nie.  zawsze po rozstaniu jesteśmy zranieni czujemy obawy przed przyszłością ale to normalne, jest to stan przejściowy który chyba każda kobieta przechodziła nie raz. Ważne jest to żeby się skupić na sobie a nie na facetach , realizować swojej pragnienia.  dla otuchy powiem wam tak moja znajoma mimo wielkiego uczucia rozwiodła się z mężem mimo wahania że już nigdy nikogo nie pokocha , nie pozna itd.. dziś minęły już 3 lata od rozwodu a ona jest sama pytana czy się nie boi wszak ma 28lat odpowiada : to była najlepsza decyzja jaką podjęłam jestem sama ale z wyboru realizuje się w pracy a jak mam ochotę na romans to go mam ale nie jestem niczyją niewolnicą liczę się ja i moja osoba .
Pamiętajcie życie nie sprowadza się do bycia z kimś na początek trzeba pobyć ze sobą.

5

Odp: obawa przed przyszłością...

Ja osobiscie coraz czesniej mysle nad tym ze bede sama. Bo jakos nie mam ochoty przechodzic czegos takiego poraz kolejny. Wiem ze przynajmnie przez najblizszy czas napeno nie bede chce sie wiazac z nikim, no chyba ze on wroci, to co innego. Teraz mam duzo wolnego czasu z powodu braku pracy i chce go jakos wykorzystac, ale nie mam zabardzo z kim. A jakas samotna wedrowka to moze byc fajna ale zawsze to razniej w pare osob.

6

Odp: obawa przed przyszłością...

Iskierka sama niedawno straciłam prace i samo szukanie pracy zajmuje mi dużo czasu ponadto sama również szukam znajomych w sieci może warto spróbować.

7

Odp: obawa przed przyszłością...

Tylko co w sytuacji kiedy ja nie potrfie być sama?  Jestem osobą otwartą, wrażliwą i lubie ludzi, ich towarzystwo. Od kiedy pamietam czy to były czasy studenckie czy teraz nie  potrafiłam byc w domu sama chociaż przez chwile. Jak zmuszała mnie do tego sytuacja bo mój ex musiał wyjechać to szłam do koleżanki na noc.

Ale  cieszę się z tego , że jestem kobietą niezależną. Mój związek na szczęście nie polegał na całkowitym odizolowaniu sie od innych ludzi. Mam prace. znajomych, rodzinę i przyjaciół. Zawsze uważałam,że mimo tej drugiej połówki nie wolno pozwolić na utratę przyjaciół. Jedyne czego mi brakuje to mieszkania i siły by to przeżyć. Bliscy starają mi się pomóc jakoś przetrwac te najgorsze chwile. Ale ja sama nie wiem czy chcę. Wczoraj powiedzialam mamie, ze nie chcę już żyć, bo nie mam dla kogo, to powiedziała mi że dla niej , dla taty i rodzeństwa.

8

Odp: obawa przed przyszłością...
kamyk napisał/a:

Tylko co w sytuacji kiedy ja nie potrfie być sama?  Jestem osobą otwartą, wrażliwą i lubie ludzi, ich towarzystwo. Od kiedy pamietam czy to były czasy studenckie czy teraz nie  potrafiłam byc w domu sama chociaż przez chwile.

Tyle że nikt ci nie każe być samemu , sama piszesz że masz koleżanki rodzinę , znajomych. Ja tu mówię o uzależnieniu od faceta bo ty obawiasz się samotności w postaci braku partnera może zacznij od tego aby nauczyć się pobyć sama ze sobą .

9

Odp: obawa przed przyszłością...
fenix napisał/a:
kamyk napisał/a:

Tylko co w sytuacji kiedy ja nie potrfie być sama?  Jestem osobą otwartą, wrażliwą i lubie ludzi, ich towarzystwo. Od kiedy pamietam czy to były czasy studenckie czy teraz nie  potrafiłam byc w domu sama chociaż przez chwile.

Tyle że nikt ci nie każe być samemu , sama piszesz że masz koleżanki rodzinę , znajomych. Ja tu mówię o uzależnieniu od faceta bo ty obawiasz się samotności w postaci braku partnera może zacznij od tego aby nauczyć się pobyć sama ze sobą .

chyba to mi tylko pozostaje w tym momencie. Muszę się nauczyć jak życ sama ze sobą. Boję się tego, ale w tej sytuacji , w jakiej się znalazłam, chyba jestem zmuszona.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » obawa przed przyszłością...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024