Drogie Dziewczyny! Potrzebuje od Was rady.Mąż mój 5 miesiąc pracuje za granicą w Szwecji,jako pracownik fizyczny.Założył firmę,ja z dzieckiem jestem przy jego ubezpieczeniu.Co miesiąc musi opłacić zus i skarbówkę.Miało być lepiej,ponieważ mieliśmy powoli zacząć spłacać swoje długi(kredyty,bo nie płacimy już ponad rok).Ale cały czas jest nam ciężko,po opłaceniu Zusu i podatku niewiele nam zostaje na życie.Dlatego podjęłam decyzję,że pojadę do pracy do męża,bo tam jest praca dla kobiet.Tylko musiałabym zostawić 2,5 letnią córkę w kraju pod opieka dziadków.Kochane Dziewczyny czy któraś z Was była kiedyś w podobnej sytuacji?Co wtedy zrobiłyście?Czy moja decyzja jest słuszna? Bardzo Was proszę o radę,odpiszcie mi proszę.
Ja nie mam dzieci.Tez coraz czesciej mysle o wyjezdzie za granice,do pracy tam gdzie maz jest.Tobie bedzie trudniej,o wiele trudniej bo zostawisz male dziedko,z dala od siebie.Trudna decyzja.Najlepiej by bylo gdybys zabrala dziecko ze soba.Albo wyjedz,zobacz jak tam jest,zaklimatyzujesz sie ,poznasz warunki zycia tam i wtedy zabierz dziecko,yam do was.
Dziękuję za radę,bez wyjazdu się nie obejdzie,a moi rodzice maja po 56 i 53 lata,mama zaczęła chorować,ojciec też aż tak zdrowy nie jest,czy dadzą radę? Proszę Was jeszcze o rady i za każda dziękuję.
hej, ja nie byłam w takiej sytuacji ja Ty. ale ja na Twoim miejscu nie wyjechała bym bez dziecka...
moj brat pracowal w szwecji sciagnal tam zone i dziecko, maja mieszkanie, dobrze im teraz, moge jakos pomoc? jakies dane? mozesz tez poprosic na internecie "polonia w szwecji" sa strony gdzie znajdziesz kazda informację po polsku
jeśli chcesz możesz mi podać jakieś dane,cokolwiek,bo jestem w rozterce:jechać czy zostać i szukać pracy tu? a ta rozłąka?Nie wiem co robić,mam tysiące myśli na minute.Odpiszcie mi dziewczyny co zrobić z tym swoim życiem? A wy czym się teraz zajmujecie? pozdrawiam
Twoja córka ma 2,5 roku wiec spokojnie moze isc do żłobka czy do przedszkola. Dowiedz sie na jakiej zasadzie działaja tam przedszkola, a jezeli Twój mąż ma tam firme a Ty nie bedziesz miała problemu ze znalezieniem pracy, córka powinna zostac przyjete bez problemu.
Ja bym tam pojechala na jakis miesiac sama, ogarnela wszystko a potem pojechałabym po corke i z powrotem do męża ![]()
Jesli chcesz jechać to tylko z dzieckiem , pamiętaj nawet najlepsza babcia nie zastąpi matki a tak cała rodzina będzie razem.Za parę lat dziecko wypomni Wam ze was nie było a taki okres to najważniejszy dla dzieci aby być z rodzicami.Żadne pieniądze nie są tego warte, wiem co mówię.Gdybyś była sama to jedz nie masz żadnych obowiązków ale nie w tej sytuacji.A co jak pod opieka dziadków coś się stanie do końca życia będziesz się gryzła i miała pretensje .
9 2011-03-11 23:19:35 Ostatnio edytowany przez Cassie (2011-03-11 23:20:21)
Droga Doroto, przede wszystkim powiedz jaki byłby to okres Twojego wyjazdu? Powiem Ci z własnego doświadczenia, że moja mama wyjeżdżała co roku przez 8 lat na 2 miesiące za granicę do pracy. Pierwszy raz jak jechała mój młodszy brat miał ok 3 lat. Zostawiła nas. Pojechała. Nie powiem było czasami ciężko (ja miałam 12 lat) ale daliśmy radę. Było jej bardzo ciężko. Ale wytrzymała. Dała radę. A wiesz dlaczego? Bo codziennie myślała o nas, że robi to dla nas żeby było nam lepiej.
A właśnie dlaczego Twoje dziecko nie może z Tobą jechać?