moze Wy mi cos poradzicie bo mam w glowie mega metlik
on ma przyjaciolke, jasne ze moze miec
tylko ja jakos jej nie ufam
wiem ze kilka razy oszukal mnie, gdy pytalam czy sie z nia widzial
mowi ze to dlatego ze sie go czepiam, wiec woli mi nie mowic
nie wiem jak on sie zapatruje na nasz zwiazek, a wiem ze z nia o tym rozmawia
tylko czemu z nią??!!! czuje sie niepewnie i dziwnie, mówie mu o tym a on twierdzi ze przesadzam, ze nic go z nia nie laczy, ze to zwykla kumpela
dzis przeczytalam od niej smsa - siema co dzis porabiasz, moze wpadniesz do mnie''
no i biała goraczka, kurcze, nie wiem czy zaufac intuicji czy jemu.. on tylko raz zorganizowal spotkanie zebysmy sie poznaly, a teraz spotyka sie znow tylko z nia. ona tez ma faceta, tylko jakos z moim sie lepiej dogaduje:(((
heh to masz mega kłopot...eks też mial kumpele....ona tez była w zwiazku u niej byly kłopoty u nas też i co sie okazało że nas rzucili...a on i ta jego kumpela zostali para...czyli byc może twoj zwiazek wisi na wlosku tym bradziej jesli mowisz swojemu ze drazni cie jego kumpela...
Mnie też strasznie denerwują takie dziewuszki, przyjaciółeczki od siedmiu boleści. A najbardziej takie, które bardzo interesują się związkiem cudzego faceta, więc Ci się wcale nie dziwię.
a ile macie lat?
Pamietaj facet rzadko kiedy traktuje przyjaciółke jak koleżanke tylko jak kogos do której moglby sie zblizyc !
Pamietaj facet rzadko kiedy traktuje przyjaciółke jak koleżanke tylko jak kogos do której moglby sie zblizyc !
hehe lepiej bym tego nie ujal. mam kilka koleżanek/przyjaciółek i szcerze mówie tylko czekam na szanse aż bede mogl wskoczyć jej do lóżka no ale wracajac do tematu. Oboje jesteście dorosli pogadajcie sobie na temat waszego zwiazku, powiedz mu wprost że chcesz znac prawde nawet jezeli jest przykra. jeżeli koles ma jaja to powie prawde (albo cie kocha albo chce związku z kolezanką) a jeżeli niema jaj i zacznie coś sciemniać rzuć go w ciemno bo to troki od kaeson.
ja 27 on zaraz 28, ona w jego wieku..
jak ona się pokłóci ze swoim mój jedzie do niej pogadać, no właśnie!! teraz tak mi źle, siedzę i same łzy mi sie cisną do oczu a on nawet nie zadzwonił..
wczoraj padło dużo przykrych słów, często się przez nią kłócimy
tez mam kolegę o którego on był zazdrosny, był! bo ja starałam się przed nim nie ukrywać moich spotkań z kolegą aby nie czuł się źle., widać on tak nie ma..
mówi ze to tylko koleżanka, ale jak omawia z nią kwestie naszego związku to czegoś tu nie rozumiem...!!!
nie chce stawiać mu ultimatum bo jak bedzie chciał to i po kryjomu sie z nią spotka, wiec chyba zabiorę swoje rzeczy i poprostu dam mu wolną reke, skoro tak bardzo mu na niej zależy:(((((
woman84 napisał/a:Pamietaj facet rzadko kiedy traktuje przyjaciółke jak koleżanke tylko jak kogos do której moglby sie zblizyc !
hehe lepiej bym tego nie ujal. mam kilka koleżanek/przyjaciółek i szcerze mówie tylko czekam na szanse aż bede mogl wskoczyć jej do lóżka no ale wracajac do tematu. Oboje jesteście dorosli pogadajcie sobie na temat waszego zwiazku, powiedz mu wprost że chcesz znac prawde nawet jezeli jest przykra. jeżeli koles ma jaja to powie prawde (albo cie kocha albo chce związku z kolezanką) a jeżeli niema jaj i zacznie coś sciemniać rzuć go w ciemno bo to troki od kaeson.
on mówi ze nic do niej nie czuje, z mojej strony to wygląda troche inaczej-świetnie sie z nia czuje, moze pogadac na kazdy temat, jest szczuplejsza ode mnie, choć ja ważę 47 kg;p i ogolnie moja intuicja mi podpowiada zeby sie w to nie angażować, choć to juz prawie 2 lata...
niedawno jej facet oświadczył się jej.. jednak to i tak nic nie zmienia..
Myślę, że jak zależy Ci na tym facecie to masz kłopot. Znam jedno koleżeństwo damsko-męskie, które rzeczywiście opiera się na przyjaźni, ale oni znają się od przedszkola, teraz oboje mają swoje rodziny, które się zaprzyjaźniły i razem spędzają czas. W ich przypadku rzadne nie zwierza się z kłopotów partnerskich, wiem to na pewno bo to mój brat i częściej szukał rady u mnie lub starszej siostry niż koleżanki, co więcej uważa, że koleżanki nie powinien obarczać swoimi problemami miłosnymi. Twoja sytuacja wygląda jakby facet znalazł sobie "mamuśkę" w swoim wieku i tylko patrzeć jak zaczną Cię wychowywać, albo niestety ona trzyma go w rezerwie. Pogadaj z swoim mężczyzną, powiedz co czujesz, jeżeli mu na tobie zależy to będzie się liczył z twoimi uczuciami, jeśli nie to lepiej wcześniej to zrozumieć.
moze Wy mi cos poradzicie bo mam w glowie mega metlik
on ma przyjaciolke, jasne ze moze miec
tylko ja jakos jej nie ufam
wiem ze kilka razy oszukal mnie, gdy pytalam czy sie z nia widzial
mowi ze to dlatego ze sie go czepiam, wiec woli mi nie mowic
nie wiem jak on sie zapatruje na nasz zwiazek, a wiem ze z nia o tym rozmawia
tylko czemu z nią??!!! czuje sie niepewnie i dziwnie, mówie mu o tym a on twierdzi ze przesadzam, ze nic go z nia nie laczy, ze to zwykla kumpela
dzis przeczytalam od niej smsa - siema co dzis porabiasz, moze wpadniesz do mnie''
no i biała goraczka, kurcze, nie wiem czy zaufac intuicji czy jemu.. on tylko raz zorganizowal spotkanie zebysmy sie poznaly, a teraz spotyka sie znow tylko z nia. ona tez ma faceta, tylko jakos z moim sie lepiej dogaduje:(((
Proponuje baczniej się temu przyjżeć
bo twierdząc np.ze patykiem by jej nie tknął jak to mówią inni nie oznacza że to prawda
Na moje to coś ich łączy albo łączyło. Ciężko wtedy zapomnieć o sobie i się przestawić. Nie ma co krytykować, bo niełatwo im, a pewnie wiedzą że nie robią najlepiej. Zaufaj facetowi i daj czas, który rozluźni jego znajomość z ową panią. Hmm, możesz też z nim zamieszkać i go kontrolować... Nie będzie miał kiedy rozmawiać z nią, jak mu zależy na tobie. Pozdrowionka
ja mam przyjaciela chłoipaka i to jest możliwe taka przyjażn damsko męska;p poznaj tą dziewczyne i zobaczysz czy to naprawde tylko przyjaciółka jak oni sie razem zachowuja jak Ciebie ona bedzie traktowac
i nie martw sie na zapas
Mnie też strasznie denerwują takie dziewuszki, przyjaciółeczki od siedmiu boleści. A najbardziej takie, które bardzo interesują się związkiem cudzego faceta, więc Ci się wcale nie dziwię.
A mnie strasznie denerwują takie zazdrosne, zakompleksione istoty, które uważają, że jak faceta uwiążą do grzejnika w pokoju to będą miały pewność, że im nie ucieknie.
Nie każda dziewczyna koleguje się z facetami z zamiarem flirtowania lub rozkochiwania ich w sobie. Przyjaźń to głębokie uczucie, bardzo ważne dla normalnego człowieka. Związek bardzo zyskuje, kiedy każda strona ma swoje życie. Związek dużo traci, jeśli któraś ze stron próbuje zawładnąć w calości życiem drugiej strony
Do autorki: jesli zamierza Cię zdradzić, to i tak to zrobi. Po co się poniżać demonstracyjna zazdroscią jesli to faktycznie czysta przyjaźń?
czytając różne artykuły na tej stronie zauważam jedno. Jak kobieta na forum pisze o tym że mąż/facet jest zazdrosny o jej przyjaciela to piszecie że gość ma problem że nie potrafi zaufać itd, itp.
Jeżeli z kolei facet kobiety ma przyjaciółkę to oczywiście musi się dziać coś złego..
Jak dla mnie czuje tu feministyczne reakcje kobiet które nie są uczciwe wobec swoich mężczyzn.
Mi się wydaję że za bardzo go atakujesz o tą przyjaciółkę, może lepiej będzie jak dokładnie opiszesz ile razy zarzucałaś mu kontakty z ową przyjaciółką ?
Jedyna rada na tą chwilę?
Dawaj tyle ile sama chcesz dostać ..
moim zdaniem nie ma czystej przyjazni pomiędzy kobietą a mężczyzną...wcześniej czy pózniej ktoś się angażuje bardziej...i jest problem..
Ja zgadzam się z Kristofinio. No a gdzie to zaufanie, ogłoszone fundamentem miłości? Jak będzie Cię chciał zdradzić, to nie będzie do tego potrzebował przyjaciółeczki, a... kogokolwiek!
Ja zawsze miałam masę kumpli, mało koleżanek i nigdy nie zdradziłam. A w przyjaźń damsko-męską wierzę, bo jeśli się chce, to można. Oczywiście, są tacy, którzy panować nad sobą nie potrafią, i właśnie oni twierdzą, 'że przyjaźni między kobietą a mężczyzną być nie może'.
Podejście autorki jest słabe, bo sama sobie właśnie rozwala związek chorą zazdrością. On w końcu zacznie się zamykać na nią, bo ile zrzędzenia można znieść, nie robiąc przy tym nic złego? Przemyśl wszystko na spokojnie i zmień nastawienie, bo będzie tylko gorzej.
jasne, zgadzam się z wieloma Waszymi radami,
zwłaszcza że nie można sie zamykać na przyjaciół
tylko to takie dziwne uczucie jak wiesz że ją może wysłuchać gdy ma jakieś problemy w związku a mnie nie.. bo wiecznie zmęczony bla bla bla
ok za ok. godzinę idziemy się spotkać w lokalu, pogadać na neutralnym gruncie, bo to ja u niego mieszkam, zobaczymy co wyjdzie z rozmowy, problemem nie jest tylko jego przyjaciółka, ale przez to sie ostatnio kłócimy
nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną. Mój kiedyś poznał jedną koleżankę wydzwaniała a ja postawiłam mu weto albo ona albo ja. Tylko , że on mi wszystko mówił. Chociaż czasami po tym wszystkim zbytnio mu nie ufam.
19 2011-01-21 20:38:55 Ostatnio edytowany przez mamba83 (2011-01-21 20:39:59)
nie ma przyjaźni między kobietą a mężczyzną. Mój kiedyś poznał jedną koleżankę wydzwaniała a ja postawiłam mu weto albo ona albo ja. Tylko , że on mi wszystko mówił. Chociaż czasami po tym wszystkim zbytnio mu nie ufam.
ja wczoraj zapytałam czy potrafiłby z niej zrezygnować
zapytal ''a po co'' ...
- bo się przez nią kłócimy
-a on '' to że masz fochy nie oznacza że będę rezygnował z moich znajomych''...
nie stawiłam ulitmatum tak jak Ty, tylko zapytałam..
to tyle w temacie
Szantaże typu albo ona albo ja są obrzydliwe. Facet to nie przedmiot i ma prawo utrzymywać znajomosci z kim chce. Aniołek - to że ty nie doświadczyłaś przyjazni damsko-meskiej nie znaczy, że jej nie ma. A autorka sama przyznala, że spory o kolezankę są tylko odbiciem tego, co się dzieje w ich związku.
Może to faktycznie tylko przyjaciółka? A z przyjaciół się tak łatwo nie rezygnuje.
Rozumiem, że jesteś zazdrosna ale naprawde tak może być. Przyjaźń między mężczyzną a kobietą jest możliwa gdy nie ma między nimi chemii, po prostu gdy traktują sie jak rodzeństwo. Często tak jest gdy dane 2 osoby różnych płci znają się od dzieciństwa. Ja spokojnie moge powiedzieć, ze mam kilku takich przyjaciół - facetów i nie stanowi to żadnego problemu.
Może to faktycznie tylko przyjaciółka? A z przyjaciół się tak łatwo nie rezygnuje.
Rozumiem, że jesteś zazdrosna ale naprawde tak może być. Przyjaźń między mężczyzną a kobietą jest możliwa gdy nie ma między nimi chemii, po prostu gdy traktują sie jak rodzeństwo. Często tak jest gdy dane 2 osoby różnych płci znają się od dzieciństwa. Ja spokojnie moge powiedzieć, ze mam kilku takich przyjaciół - facetów i nie stanowi to żadnego problemu.
oczywiście, też mam takiego przyjaciela z dzieciństwa, wydawało mi sie kiedyś ze za bardzo sie do siebie zbliżamy, po rozstaniu z moim eks dużo czasu spędzałam właśnie z nim, bardzo mi pomógł. jednak wiem ze jest to bardzo cieńka granica..
wracając do mojego obecnego faceta, on ją poznał przez jakiś portal randkowy, więc musiała go czymś zainteresować.. twierdzi że jak sie lepiej poznali, podobno oboje doszli do wniosku ze nic by z tego nie było.. czuje jakby ona była dla niego odskocznią, a ja jak mężatka z 25 letnim stażem która ma wiecznie o coś pretensję. wiem ze musze to zmienić ale tez chce tamtego faceta, ktory potrafił mnie ciągle czymś zaskakiwać i był bardzo czuly i kochany...
Tak czytam Wasze wypowiedzi i uznałam, że tez Was zapytam
od lat ciągnie mi sie znajomość z Pewnym samcem alfa;)
raz on mnie olewal innym razem ja niego
Nieważne
Chodzi o to, że od jakiegoś czasu się zbliżyliśmy, dzwoni, pisze, odwiedza mnie, zaprasza do siebie, mówi mi wszystko, o każdym swoim problemie...a ja sie w nim podkochuje od lat.
Ostatnio zawiózł mnie na impreze mojej przyjaciółki, bo ja chciałam sie napic wina wiec go o to poprosiłam. Przyjechał, odwiózł i życzył dobrej zabawy.. nie wszedł ze mna do środka mówiąc ze nie ma czasu..
nie odezwal sie z pytaniem jak sie bawie..
Napisałam mu pod wplywem alkoholu, że dziekuje ze mnie odwiózł tyle ze ja nie jestem typem kobiety z która moza się przyjaźnić. i życzyłam sukcesów. Nie odpisał
Myslałam że moze dam mu do zrozumienia, że warto pomysleć co robi, zdeklarować się...
Popełniłam błąd? stracę go znów?
Proszę poradźcie
to przykre,co napiszę,ale ja jestem "przyjaciółką" czyjegoś faceta,poczytaj,proszę mój temat "Powiedziałam kocham,a on..."
powiem Ci z perspektywy mojej osoby-gdyby on nie zwracał na mnie uwagi,nie dążył do kontaktu,itd.,nigdy nic by się przecież nie zdarzyło...
voodoodool chyba troche za mocno gościa przycisnelas, ty chcialaś zeby zeby on powiedzial ze to cos wiecej niz przyjazn, a chlopak zrozumial wiadomosc jako odwal sie
voodoodool chyba troche za mocno gościa przycisnelas, ty chcialaś zeby zeby on powiedzial ze to cos wiecej niz przyjazn, a chlopak zrozumial wiadomosc jako odwal sie
mówił wcześniej że nie lubi prostych kobiet
więc może zacznie sie starać???:) czy jestem naiwna i powinnam juz dać sobie spokój? DR.MENEL a Ty byś się starał? czy "odwalił się"? ![]()
Dawno temu gdzieś przeczytałam, że "...przyjaźń między kobietą i mężczyzną albo zaczyna się albo kończy w łóżku..." Uważam, że własnie tak jest!
O przyjazn w ogole jest ciezko a co dopiero miedzy facetem i kobieta. Jestem takiego samego zdania ze taka przyjazn nie istnieje albo predzej czy pozniej zakonczy sie w lozku.