cześć dziewczyny
mam problem, bo czuje, ze coraz bardziej zamykam się w sobie. POmimo tego, że mam kilkoro zaufanych przyjaciół odczuwam, ze coraz trudniej mi nawiązywać nowe znajomości.
Mam wrażenie, ze problem leży w tym, ze na mojej twarzy (brodzie) pojawiło sie jakieś takie owłosienie i teraz dopatruje sie go rowniez na klatce piersiowej... Nie umiem nikomu powiedziec o swoim problemie (boje sie wyśmiania, nie wiem...), walcze z tym jak moge, ale zawsze wydaje mi sie, ze to od razu jako pierwsze rzuca sie w oczy. Mam zaniżoną samoocenę
Boje sie iść do lekarza, bo oczywiscie wyczytalam, ze czasem podczas leczenia jest jeszcze gorzej... nie wiem co mam robic ![]()
Ale jakie to owłosienie? Bardzo go widać czy to jest tak jasne i słabe, że trzeba się przyjrzeć?
Na brodzie jest widoczne (tzn. codziennie z nim walczę, więc chyba nie jest aż tak strasznie...) a na klatce piersiowej jest dosc jasne. jaj mam juz obsesje na tym punkcie...
Poczytaj ten temat http://www.netkobiety.pl/t8559.html
Moim zdaniem trochę przesadzasz, bo jeśli włoski są ledwo widoczne, to niepotrzebnie się martwisz. Jasne, mikroskopijne owłosienie nie stanowi problemu, gorzej gdy u kobiety jest wyraźnie. Myślę, że się niepotrzebnie nakręcasz.
Nie jest aż tak jasne, ja to wszystko ciągle widzę, boję się, że będę wyglądać masakrycznie... Chyba jest sie czym przejmowac.
dziękuję za podrzucenie tematu!:)
Witaj!
Po pierwsze powinnaś iśc z tym do lekarza ginekologa i powinnaś zrobić badania na hormony,po drugie jeśli tak bardzo będziesz zwracała uwagę na to czy widać owłosienie czy nie to wtedy będziesz przyciągać wzrok innych do tego a jak przestaniesz obsesyjnie o tym myslec i zwracać uwage będzie lepiej,a po trezcie to nie separuj się od przyjaciól i znajomych.Jeśli są sprawdzenie to czy będziesz miała więcej włosów tu i ówdzie im to nie bedzie przeszkadzac bo przecież oni są z Tobą nie z powodu Twojej urody tylko jaką jesteś osobą.Pozdrawiami i bądż sobą.
Założę się, że Twoim przyjaciołom żadne włoski nie przeszkadzają i nie będą przeszkadzać, także tym się zdecydowanie nie przejmuj. Zazwyczaj jest też tak, że kiedy widzimy u siebie jakąś "niedoskonałość" to dla nas samych jest ona 10 razy bardziej widoczna niż dla innych
(wiem coś o tym
) Wybierz się do lekarza - wydaje mi się jednak, że jako, że mogą to być hormony to powinnaś udać się do endokrynologa, a nie ginekologa Trzymaj się i tak się tym nie przejmuj ![]()
dziękuję Wam
ale właśnie z tym lekarzem jest kolejny problem...boo ja sie bardzo boję lekarzy!
A na dodatek czytałam, ze takie leczenie tylko wzmaga ten problem i to dodatkowo mnie odpycha jak nie wiem co.
Zauważyłam następującą prawidłowość: Jesli sama uważam się za atrakcyjne, tak obieraja nas ludzie. Myśl o sobie pozytywnie, a wszystko będzie dobrze.
fakt, prawidłowość słusznie zauważona ![]()
Niby kiedy jestem wśród znajomych to o tym nie myslę, ale gdzieś w podświadomości to JEST... Kiedy nadchodzi wieczór, patrzę i się przyglądam, myślę, szukam w internecie i widzę coraz więcej
boję się...
Idź do lekarza, nie wiadomo jak zareaguje Twój organizm na leczenie. Może nie będzie tak źle. Poza tym jeżeli usuwasz owłosienie i nikt go nie zauważa i nie komentuje tzn. że jest niewidoczne. Każdy ma swoje tajemnice i nikt o tym nie musi wiedzieć. Miałam kiedyś znajomą, która miała bardzo duże owłosienie na rękach. Było widoczne, ale nikt tego nie zauważał. Ona robiła z tego tragedię. Kiedyś postanowiła sobie wydepilować ręce. Przyszła z wydepilowanymi - to było lato. Oczywiście nikt nie zauważył, ze je wydepilowała, ze nie ma włosów. Nie było pytania co zrobilas ? Po co je usunelas. Tylko w ten sposob przekonala sie ze to tylko ona je widziala takimi gęstymi i wielkimi i ze tylko jej to przeszkadzalo.
te z brody usuwam jak tylko często mogę i kiedy tylko je widać. A te ktore pojawiaja sie na klatce piersiowej- nie ruszam ich póki co bo wiem ze odrosną zdecydowanie grubsze i bardziej widoczne. Zapytałam mame czy cos widać ale powiedziala ze nie... musze jej to pokazac jeszcze przy świetle dziennym. Kuurcze czemu ja....:(
Moglabym zrobic depilacje laserową, ale obawiam sie ze będą to pieniądze wyrzucone w błoto bo one i tak sie pojawią