dowiedziałam się dzisiaj ze mój siostrzeniec i zarazem chrześniak,11 letni, ma w szkole problemy,jeden z jego kolegów powiedział ze koledzy ze starszej klasy każą mu wykonywać jakieś "zadania" a on się boi tych chłopaków bo m dokuczają.problem w tym ze mój siostrzeniec to bardzo wrażliwe i dobre dziecko,jest inny jak większość chłopców w jego wieku,i chyba ciężko mu się przed nimi bronić,myślę że jest zastraszony i boje się ze przez tych wrednych chłopaków dojdzie do czegoś bardzo złego,myślicie że zapisanie go na np.krav mage lub inny sport może mu pomoc???..co można zrobić żeby nabrał pewności siebie i żeby dzieciaki go lubiły i zrozumiały ze nie każdy dzieciak w jego wieku musi grac w agresywne gry komputerowe,włóczyć się po osiedlach itp,bo odnoszę wrażenie że dokuczają mu właśnie przez to ze jest wrażliwy .strasznie się o niego martwię.
huanita, u mnie był taki przypadek,że mojego 5 latka bili w szkole i zaczepiali.
W końcu mamuśka nie wytrzymała i powiedziała: a co ty kurde nie umiesz się bić?!!
Jak biją to oddaj!
Na drugi dzień została wezwana do szkoły, bo 5 latek faktycznie posłuchał i oddał koledze ![]()
Dodam tylko,że od tamtej pory, ma spokój.
Faktycznie jest powód do zmartwień. Jeżeli chłopiec jest wrażliwy, może ciężko dobić się to na jego psychice. Jeżeli byłby to mój syn, zrobiłabym tak:
-poszła do dyrektorki i zażądała spotkania z pedagog i nauczycielami. Przedstawiłabym sytuację i powiedziała, że jeżeli NATYCHMIAST SPRAWCY NIE ZOSTANĄ OPANOWANI PRZEZ SZKOŁĘ, to DYREKTOR, PEDAGOG I WYCHOWAWCY ODPOWIEDZĄ ZA BRAK KOMPETENCJI PRZED WYŻSZĄ INSTANCJĄ.
-ostrzegłabym wszystkich, że jeżeli natychmiast nie zapanuje spokój, a mój syn choć raz zostanie wyzwany czy szturchnięty, osobiście z mężem udam się do rodziców tych urwisów i komuś przypieprzę w pysk!!!! Wiem, że prawnie będę chroniona, bo zrobię to w afekcie.
Działałabym stanowczo i miała w tyłku konwenanse. Dziecku bezwzględnie trzeba pomóc. Jeżeli nic bym nie wskórała, a sytuacja nagminnie by się powtarzała to:
- natychmiast przeniosłabym dziecko dla jego dobra
-chwilę później zaskarżyłabym dyrektor szkoły i pedagogów szkolnych
-pojechała po kolei do wszystkich domów urwisów i strzeliła każdej z matek w pysk, za to, że moje dziecko cierpi przez jej zwyrodniałe dziecko
;D DZIAŁAJCIE SZYBKO I STANOWCZO
Powodzenia