a wiec jestem kochajacym chlopakiem pewnej dziewczyny. owa kobieta jest dla mnie calym swiatem, kazda wolna chwile staram sie przeznaczyc wlasnie jej.
niestety w nasze zycie wkradl sie problem - gdy idziemy na imprezy okolicznosciowe i naduzyje alkoholu staje sie nieobliczalny, nie kontroluje nerwow, mowie okropne rzeczy, ze ja rzucam z byle powodu, a tak naprawde nie potrafie bez niej zyc.
pierwszy taki wybryk zostal mi wybaczony i dalem slowo, ze sie to nie powtorzy.
niestety nie udalo mi sie dotrzymac i powtorzylem swoj wyczyn raniac psychicznie i emocjonalnie moja ukochana po raz drugi.
nie mam zadnego szacunko dla wlasnej osoby po tym jak moje slowo stalo sie niczym, a ja zwyklym smieciem. jednakze nigdy w zyciu nie chcialbym stracic kogos kogo tak mocno kocham i obdarowywuje miloscia kazdego dnia takimi wlasnie sporadycznymi lecz dotkliwymi wybrykami.
dzieki tej kobiecie przejrzalem na oczy. teraz wiem, ze nie moge pic, niestety troche za pozno.
bezdyskusyjnie jestem zdecydowany do calkowitego unikania alkoholu na okolicznosciowych imprezach tylko po to by nigdy wiecej nie zranic mojej kobiety. tylko czy ona zechce sie o tym jeszcze przekonac....?
wszystko co tu napisalem, powiedzialem rowniez mojej kobiecie.
czy zasluguje na kolajna szanse? pytanie kieruje do kobiet