Witaj na niezależnym Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...
Nie jesteś zalogowany.
Jestem ciekawa jak wiele osob zna OBE i czy ma jakies doswiadzczenia w tym kierunku;)
Czytalam dosc duzo na ten temat, moj chlopak potrafil "wejsc" w ten stan nieraz...sama bym chciala tego sprobowac, ale sie waham...
Offline
niestety nie wiem co to jest i fajnie by było jakbyś napisała coś więcej na ten temat
może też bym się zainteresowała
Offline
OOBE (lub OBE) (ang. out of body experience) - dosłownie: doświadczenie poza ciałem. Objawia się wrażeniem czasowego opuszczenia i egzystowania niezależnie od swego fizycznego ciała. W OOBE ma się wrażenie poruszania się, dokonywania obserwacji i komunikowania z innymi istotami inteligentnymi podczas gdy ciało osoby podlegającej temu wrażeniu jest rozluźnione lub śpi.
Taka byla definicja w encyklopedii...
Trudno to wszystko wyjasnic aby bylo zrozumiale...OBE nie jest zadnym darem, prawie kazdy moze sie tego nauczyc...nawazniejsze to uwierzyc i chec doswiadczenia tego...
Ja wiele dowiedzialam sie z ksiazki Darka Sugiera "Miłośc i wolność poza ciałem"-autor to zwykly facet, ma zone , dziecko, prace...jednak OBE stalo sie dla niego wazna czescia zycia...
W tej ksiazce mozna poznac jaki swiat poznal autor, jak "wychodzil" z ciala we snie, opisywal ten swiat bardzo szczegolowo jako wielka milosc, jak cos niezwyklego i cudownego...sam budowal w tym snie swoj swiat, spotykal inne istoty obdazone wielkim cieplem, miloscia...
W swojej ksiazce rowniez opisywal rozne technki ktore mozna stosowac w celu osiagniecia OBE...
Raz sprobowalalam, ale chyba nie bylam jeszcze gotowa, zobaczylam czyjas twarz, wystraszylam sie i przebudzilam, jeszcze za bardzo sie boje...
Moj chlopak i jego kolega doswiadczyli tego, opowiadali o tym jak o czyms naprawde niezwyklym i wspanialym...
Oto kilka okreslen z tej jego ksiazek, ktore sam nazwal:
NG-C (SŚC): Naelektryzowane Gumo-Ciasto (Strumień Ściągający do Ciała); energia o silnych właściwościach kotwiczących w ciele, nagminnie występująca w płytkim OP oraz na granicach oddzielających kolejne częstotliwości fazowania. Przyjmuje najróżniejsze formy: jawne (niesubtelne), może to być: ciasne i ciężkie ubranie, długa czapa z ciężkim pomponem, uprząż, gęsty olej, strome i śliskie zbocze, ostry zakręt, silny podmuch, nieprzenikliwa ściana, itp. oraz ukryte (wyrafinowane), np.: natrętna myśl utrudniająca koncentrację, rozpraszający uwagę przedmiot w dłoni, uporczywa duszność, ślinotok, kęs w gardle, uczucie tonięcia...
OP: Obszar Przycielesny; miejsce znajdujące się na skraju czasoprzestrzeni; Płytki - gdy unieruchomienie w ciele jest znaczne, dostrojenie niepełne
OSPUO: Obszar Stworzony Przez Umysł Obserwatora; hologramowa rzeczywistość do której trafia obserwator po wyjściu z ciała
PARK (CENTRUM PRZYJĘĆ): kreacja stworzona przez ludzką cywilizację zamieszkującą Ziemię wicie tysięcy lat temu; stacja przesiadkowa mająca na celu złagodzenie szoku pośmiertnego; cechuje się autonomicznością, a jedynym występującym tu uczuciem jest MIŁOŚĆ.
Bardzo polecam ta ksiazke Sugiera, wcale nie trzeba wierzyc w OBE, aby ta ksiazka sprawila ze poczujemy przyplyw sil i energii:)))
Ostatnio edytowany przez sueno6 (2008-09-05 20:07:04)
Offline
jak dla mnie to jest bardzo ciekawe
dzięki za opis, postaram się dorwać tą książkę jak będę miała czas
szczerze to trochę też bym się bała, ale warto przełamywać swoje lęki
jeśli zdarzy ci się ten stan osiągnąć, to proszę o opinię
Offline
A moze ktos ma jakies pytanie do mnie;DDD?
Postaram sie odpowiedziec...wiem ze to troche "nierealne"...ale ....
))
Offline
Osobiście nie praktykowałem tego ze względu na strach
Mój brat próbował podróży astralnych, ale nie wiem czy opanował to czy nie. W każdym razie mówił mi żebym tego nie próbował. Dostał też to ostrzeżenie od kolegi, który ponoć został opętany będąc poza ciałem. Opowiadał o tym [brat] że kolega na jego oczach zmienił swoje oblicze w coś niewytłumaczalnego, strasznego i złego. Nawet mój brat się tego wystraszył, bo nigdy czegoś takiego nie widział.
Nie wiem ile prawdy jest w tych słowach, podchodzę do tego sceptycznie, bo nie wierzę w istnienie czegoś poza światem materialnym. Jednak wiem, że brat nie wymyśliłby bajki, żeby mnie odstraszyć od czegoś, co jest nieszkodliwe, a raczej przyjemne. Sam nie wiem.
Również mówił o możliwości zajęcia ciała przez inną istotę niematerialną (duch, demon itp) lub o niewróceniu do ciała.
Wszystko to złożyło się na to, że mam obawy przed ekspeymentowaniem z OBE.
Sam nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony jest strach, z drugiej chęć czerpania radości z doznań OBE.
A słyszałem też teorię, że to co się zdarza podczas zasypiania, czyli gwałtowne drgnięcie całego ciała (u mnie najczęściej wygląda to tak: idę i wpadam w czarną wielką dziurę, następuje skok całego ciała i wybudzenie) jest nieświadomym wyjściem ciała, a to rzucenie ciałem jest skutkiem gwałtownego powrotu do własnego ciała.
Słyszał ktoś o takiej teorii?
Offline
Kurczę nie słyszałam o tej teorii,a zastanawiam się nad tymi drganiami bo często mam we śnie tak jak piszesz że gdzieś wpadam i wybudzam się bo aż podskakuję na łóżku.Nigdy nie słyszałam,żeby ktoś mówił o przyczynie tego drgania,a moja mama i mój mąż też tak mają....A co do OBE to też pierwszy raz o tym czytam,wydaje mi się to ciekawe ale strach by mi nie pozwolił na spróbowanie czegoś takiego.Bałabym się,że może przydażyć mi się coś strasznego a nie mogłabym wrócić...Miałam coś takiego pod narkozą,wydawało mi się jakbym leciała różowym korytarzem o miękkich ścianach,odbijałam się od nich i płynęłam dalej.Wydawało mi się że to nigdy się nie skończy że nie ma wyjścia z tego labiryntu,to było straszne i dziwne,zastanawiałam się nawet czy to coś takiego ma się gdy się umiera....
Offline
Odświeżając temat. Próbował ktoś LD? bo wydaje mi się to bezpieczniejsze od OOBE. choć w pewnym sensie na tym samym polega. chciałbym spróbować znowu LD, Ostatnio odbyłem swoją pierwszą próbę w ciemno (metoda autosugestii, kiedyś ćwiczyłem ją w innym celu, ale i tu się sprawuję dobrze), i myślę, że mi się udało wejść w LD, ale od razu się obudziłem na skutek szoku, gdy uświadomiłem sobie, że to LD (niestety i tak bywa...
) Obawiam się tylko tego, że niewłaściwie wykonam test rzeczywistości i pomiesza mi się sen z jawą ![]()
Cóż, zaraz idę spać. I spróbuję osiągnąć LD. W końcu jak ma się życie w realu tak <wulg!> to chociaż w snach chciałbym odczuwać radość ![]()
Offline
Dołącze do Mirandy, też bym się trochę bała ale to bardzo ciekawe. Czasami mój mąż mówi, że jest coś we mnie z czarownicy. Czuję zło i bardzo często sprawdza się to co czuję. Moja mama mówiła(niestety już nie ma jej wśród nas), że od małego miałam styczność z tamtym światem. Ja wiem, że ciężko jest uwierzyć w siły nadprzyrodzone ale w mojej obecności o to łatwo. Wiele osób się o tym przekonało. Kilkanaście lat temu miałam operację, nic skomplikowanego ale po wszystkim opowiedziałam pielęgniarce jak to się odbywało i wiecie, wszystko się zgadzało. Podczas operacji miałam wrażenie, że oglądam wszystko stojąc z boku. Po śmierci mojej mamy wszystko się skończyło i chyba wiem dlaczego. Ona wiedziała, że ja panicznie się boję tego co mnie spotykało. Byłam świadkiem wielu nie wytłumaczalnych zdarzeń. Dlatego muszę więcej się dowiedzieć o OBE.
Offline
Ja wyczytałam ze opętanym przez demony mozna zostać jedynie wtedy kiedy ma się z nimi bezpośredni kontakt, jest się szatanistą, jest się medium spirytystycznym lub jak się je o przyjście prosi...
O innych sytuacjach nie slyszalam...Trzeba byc pozytywnie do tego nastawionym i chciec czerpac z tego radosc, dobro, milosc;))
Ja sie tez boje, ale probuje sie przelamac;) A LD mialam kilka razy w zyciu nieswiadomie, nie trenowalam tego:) i bardzo mi sie to podobalo;)
Offline
Wspomniałam siostrze o tym i w związku z tym mam pytanie jak można ten stan osiągnąć,bo chciałaby spróbować?
Offline
Przede wszystkim potrzebna jest chęć samego wyjścia. Jeżeli naprawdę chcesz wyjść, to wyjdziesz, tylko musisz tego bardzo chcieć. Trzeba być tym przesiąkniętym całkowicie. Bojowe nastawienie... w końcu to walka o własną wolność!!!
Czy chcę wyjść w nocy, czy chce wyjść w dzień, technika pozostaje jednakowa. Różnica polega na tym, że próba dzienna nie jest poprzedzona snem. Czyli w ciągu dnia kładziemy się tak jakbyśmy robili to przy próbie nocnej po rozbudzaniu. Muszę zaznaczyć, że przy "4+1" są zdecydowanie lepsze efekty i jest to jakby bardziej naturalne i zarazem łatwiejsze
Dlaczego 4+1 piszę w cudzysłowu? Bo to nie jest sztywny schemat!! Jak dla mnie to tylko nazwa metody, równie dobrze może to być "technika przerywanego snu", albo "nocne wyjscie po fazie rem". Każdy tutaj powinien na sobie poeksperymentować po ilu godzinach snu powinien rozpocząć rozbudzanie a także czas samego rozbudzania. Ja trzymam się zasady minimum 4h max 7h a jeśli chodzi o rozbudzanie to od 5-40 min. Tak jak mówiłem, każdy tutaj powinien popróbować na sobie, jak mu wygodniej, kiedy osiąga efekty itp. Aha no i jeszcze bardzo ważna rzecz. Ilość prób musi być jak największa. Słyszę od niektórych osób, że na nich 4+1 nie działa i nie mogą wyjść. Narzekają na metodę i dalej nie próbują. Mi też zdarzało się, że nie mogłem wychodzić przez dłuższy okres czasu, mimo iż wciąż powtarzałem ten sam schemat. A jednak udwało się wychodzić. Jest wiele czynników, które w jakiś sposób mocno wpływają na niepowodzenie. Do największych zaliczyłbym szybkie zaśnięcie po ponownym położeniu się do łóżka, lub inaczej zbyt krótkie utrzymywanie świadomości. No dobra, jesteśmy rozbudzeni, kładziemy się do łóżka... nie zaszkodzi wypowiedzieć sobie krótkiej afirmacji podbudowywującej na duchu. Ja np. mówię sobie "Dobra Startujemy". Kładę się na plecach w pozycji, w której większości osób raczej trudno zasnąć. Przykryty kołderką nie za wysoko pod szyje tylko tak luźno żeby mi nie było za gorąco ani za zimno. Kierunki leżenia ciała północ - południe nie mają żadnego znaczenia, a może mają jeśli ktoś ma jakieś wcześniejsze uprzedzenia (po co się ograniczać hihihi). Leżę... i utrzymuję świadomość... staram się o niczym nie myśleć. Najlepiej jest całkowicie relaksowac ciało...delikatne oddechy w swoim spokojnym rytmie. Jak chcesz sobie liczyć od 100-0 to sobie licz... chcesz postymulować czakry to sobie postymuluj. Ja w myslach wręcz krzycze kilkakrotnie "wyjde z ciała, wyjde z ciała, wyjde z ciała". Masz po prostu być świadomy i nie usypiać. Już w tym stanie można z wielką szansą przewidzieć powodzenie próby, jeżeli jesteśmy spokojni i myśli nie naparzają ze wszystkich stron, to jest duża szansa, że się uda. Aczkolwiek, jak myśli napierniczają to też można wyjść, więc spox. I teraz tak... są 3 opcje. Pierwsza to, że w czasie tego leżenia pojawiają się symptomy jak przy wyjściu np. hipnagogi, wibracje, i inne. Druga, poczujemy jak ciało niefizyczne się odkleja np. nogi stają się leciutkie i unoszą się w górę (rys.1). Lub trzecia opcja nic się nie pojawiło. Pierwsza i druga opcja to wiadomo wyjście już praktycznie o mały krok. W moim przypadku było naprawde kilka wyjść z pleców. Więc jeżeli leżymy i czujemy, że to leżenie nas już jakby męczy...(u mnie zazwyczaj trwa to od 30min-1h staram się leżeć jak najdłużej), że ciało już drętwieje i mamy ochote przewrócić się na pozycje w której zazwyczaj zasypiamy (w moim przypadku jest to pozycja na boku) po prostu to robimy... i staramy się utrzymywać świadomość. I znów powtarzam sobie "wyjde z ciała, wyjde z ciała, wyjde z ciała". Jak troche przyśniesz to też sie nic nie stanie... wibracje Cie powinny wybudzić i pobudzić świadomość. Więc leże na boku... próbując utrzymywać świadomość... pojawiają się 2 opcje. Pierwsza albo odczuwam wibracje albo nic się nie dzieje. Wiadomo w pierwszej opcji jesteśmy zaledwie o krok
W drugiej opcji skoro nam niewygodnie na tym boku to przekładamy się na drugi i...staramy się utrzymać świadomość. Można tak się przewracać kilkakrotnie ale za którymś razem powinny pojawić się symptomy do wyjścia. Jeżeli nic się nie pojawiło a my normalnie usnęliśmy to i tak jest duża szansa na ld lub na kolejne wyjście z ja to nazywam hipnagogu. Pojawiają sie obrazy zupełnie jak sen...i uświadamiamy to sobie... nie pozostajemy w tym śnie tylko sen się urywa a my jesteśmy w stanie wibracji. Wtedy dopiero wychodzimy. Teraz samo wyjście w momencie wibracji. Nie muszę chyba wspominać, że w czasie wibracji nasze ciało fizyczne jest w paraliżu. Dlatego wszelkie próby ruchu za pomocą myśli odbywają się już ciałem niefizycznym . Dobrą metodą jest wyturlanie się z łóżka ciałem niefizycznym. Można też po prostu wstać z łóżka myśląc intensywnie o tym . W pewnej chwili poczujemy ruch i czujemy jak wstajemy. Wrażenie jest niemalże identyczne jak w fizycznym świecie. Staramy się poczuć oparcie łóżka dotykać nogami podłogi itp. Wstaliśmy... troche ciemno to nic pocieraj oczy, pocieraj całe ciało... obraz się pojawia. Już jesteś poza dostrojony z całą świadomością. Przy wychodzeniu możemy odczuwać opór... jakbyśmy rozciągali gumę. Ja radze z tym sobie tak: albo zwiększam natężenie wibracji np. myśląc o tym, kierując uwagę na środek czoła, kierując uwagę na podbrzusze, lup prąc na chama !! Można też wyobrazić sobie jak się kołyszemy coś jak huśtanie się na hamaku. I dla bardzo szybkiego wyjścia metodą "dywanu". Mamy wibracje i wyobrażamy sobie pocieranie rąk o dywan. Robimy to intensywnie... po kilku sekundach już jesteśmy na dywanie będąc poza szybkie i skuteczne bez jakiejkolwiek walki ze strumieniem ściągającym. Może to być dowolny przedmiot... po prostu wyobrażamy sobie jak go dotykamy. Obojętnie czy to będzie szafa, krzesło czy ręka brata chodzi o intensywność odczuwania. Dywan jednak daje super efekty... proponuję nawet w fizycznym świecie spróbować
W zasadzie to wszystko.... jak narazie
jak mi się coś przypomni lub odkryję coś nowego to dopiszę co trzeba.
Czynniki niesprzyjające wyjściu: nerwowość, za wysoka lub za niska temperatura w pomieszczeniu, hałasy z zewnątrz, obfity posiłek poprzedzający próbę, potrzeby fizjologiczne, psychiczne przemęczenie, ból głowy, nadmierne spożycie alkoholu.
zrodlo: http://www.obemaniak.pl/index2.php?id=techniki#wpis10
Jest jeszcze soro innnych technik "wychodzenia"...ale nie chce pisac o wszystkich bo bylo by tego sporo;D
Offline
to bardzo interesujące ale co z powrotem jak wrucic czy gwałtowne przebudzenie nie stanowi zagrożenia
Online
Oczywiscie ze nie ma zagrozenia;) Podobno czuje sie wtedy jakby nas coś wciagalo do srodka-trwa to bardzo bardzo krotko, czesto niespodziewanie;) po przebudzeniu czuje sie najszczesciej szczescie i chec powrotu;)
Offline