Witam drogie panie ; Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W kosciele są sprzedawane no właśnie opłatki. Ile u Was w parafii one kosztują. U nas daje się co łaska w innym kosciele doszły mnie słuchy,że trzeba za nie zapłacić około 10zł a dewocjonaliach kosztują około 6zł
u nas jest to ofiara dowolna na jakiś szczytny cel
u mnie przeważnie każdy daje 10zł ale zdarza się ze też po 20 (mamy takiego księdza że tyle trzeba dać)
u nas też co łaska, ja zawsze daję 20,- to jest najwyższy szczyt moich możliwości... jakoś tak... 10,- wydaje mnie się zbyt małą ofiarą... chociaż... według mnie, KAŻDY DAJE ILE MA I ILE MOŻE
jeśli nie dasz nic, też nie mają prawa NIE DAĆ Ci opłatka ![]()
u nas płacimy po 5 zł z tym,że mam sporą rodzinę więc zazwyczaj bierzemy z 3 czy 4 opakowania:)
U Nas jest co łaska ![]()
Co łaska. Zazwyczej mama daje 5-10 pln. A były czasy, że nie mieliśmy pieniążków, ksiądż rozumiał i mieliśmy opłatek za darmo.
niby co łaska ale 5 zl.
U nas opłatek roznosi organista, niby też co łaska. Niestety, dasz 10 złotych - mało, 20 złotych - pokręci nosem i weźmie. W ubiegłym roku kupiłam w sklepie z artykułami religijnymi za 1,50 i było ok. nikt nie miał problemu, że dostał za mało.
U mnie (w rodzinnym mieście) jest co łaska. Co więcej, ksiądz powiedział kiedyś że jeśli ktoś nie ma nawet złotówki, to może przyjść i wziąć, bo opłatek jest chlebem, i nikomu nie wolno go żałować - a raczej powinno się go rozdawać potrzebującym.
Co łaska,tak zazwyczaj 10 zł daję , bo więcej to już raczej nie dałabym za opłatek
Ja nie kupuje bo robi to moja ciocia u której spędzamy święta i jest to co łaska - zazwyczaj daje 10zł. Gdy były święta u mnie mama dawała 5. A jak ksiądz chodzi po kolędzie też niby co łaska ale ksiądz od nas nigdy nie bierze, nie wiem czemu ![]()
Jak ksiądz chodzi po kolędzie , to niby co łaska , ale zapisuje w zeszycie ile kto dał haha , a jak dasz 10 zł to pewnie zabiłby wzrokiem ![]()
14 2010-12-07 21:08:16 Ostatnio edytowany przez karlayn3 (2010-12-07 21:08:48)
Mnie nigdy nie zabił a pieniędzy nie bierze
Nie wiem może zdarza się taki jeden na sto ![]()
Oj chyba tak, u mnie zawsze zapisuje,ile kto dał, no nie jest to normalne.
u nas opłatek tez jakos 5 zl. a co do tych zeszytow i zapiskow to tez u mnie to jest. co najlepsze proboszcz jak przyjdzie to wszystko o wszystkich wie: a czy do kosciola sie chodzi, gdzie sie stoi, czy sie spowiada, wypytuje - wszytsko wie i chce wiedziec jeszcze wiecej. dziwne bo moja parafia jest duza.... jak on tak moze wszystko wiedziec .szpiegow ma czy co ![]()
A co go interesuje to , czy ktoś się spowiada , o ludzie ![]()
o matko i córko to u mnie o takich przebojach nie słyszałam, ale jak był taki proboszcz u nas co to miał syna jako kościelnego
to były ciężkie czasy dla parafii
Zakonnice wyrzucił np.. Wogóle straszny był. Ale go pogonili na sczęście.
A po co te zapiski kto zapłacił ?? ![]()
A mój ksiądz ,który uczył mnie religii znalazł sobie kochankę i go wywalili z parafii hehe ![]()
Ja nie wiem po co oni zapisują właśnie.
Po co? Pewnie po to żeby później w razie czego wiedział jak z kim rozmawiać. ![]()
U nas jest co łaska, my przeważnie dajemy 5 zł. Uważam, że jest to wystarczająco. Poza tym opłatek powinien leżeć w kościele dla wszystkim powinien być dostępny i ewentualnie mogłaby być koło tego puszka i do niej by się wrzucało pieniądze.
Ten który uczył mnie ma kochankę i dzieci, całe miasto o tym wie, ale w kościele siedzi dalej ![]()
Ano pewnie tak... jakby np przyszła taka para młodych i chciała szybko wziąć ślub a w zeszycie ich nie ma no to musieliby słono zapłacić za bliski termin ![]()
No dokładnie, właśnie o to chodzi ![]()