witam od ponad 3 lat jestem z chłopakiem. W marcu bierzemy ślub, ale zaczynam mieć wątpliwości czy na pewno mam się zgodzić, ponieważ mój narzeczony od jakiegoś czasu uważa, że go okłamuje chociaż tak nie jest i wścieka się o byle co, a do tego dzisiaj miałam sytuacje ze pisałam do znajomej (której on nie lubi) żeby przyszła wysłałam to przypadkiem do niego a on mi na to "do kogo to wulgaryzm było" pisze mu ze to tej koleżanki, a on na to że w domu sobie pogadamy ;/;/;/ sytuacja może być powiązana z wczorajszą. Robiłam porządki w szafie z moimi ubraniami i to co było za małe lub zniszczone wyrzuciłam (wcześniej paliłam różne tego typu rzeczy) powiedziałam mu o tym gdy wrócił z pracy a on poszedł na plac zobaczyć do kosza czy to jest. na moje nieszczęście już nie było
zaczął wrzeszczeć, że go okłamuje itd ze pewnie koleżance dałam itd kazałam mu iść do niej i się zapytać a on na to ze nie ale i tak wie ze go okłamuje. Nie wiem co mam robić tłumaczyłam mu, że związek bez zaufania nie ma sensu zgodził się ze mną ale i tak dalej gadał swoje. Proszę pomóżcie, czuje się trochę jak jego niewolnica która ma siedzieć w domu z nikim się ma nie zadawać i ciągle mu usługiwac
:(:(
Staraj się nadawać tytuły adekwatne do treści
Moderatorka-apoteoza