Mieliśmy z mężem kryzys, ale poradziliśmy już z tym sobie. W czasie trwania tego dołka mój mąż bardzo zbliżył się z moją przyjaciółką. Dużo rozmawiali z sobą na GG i pisali maile. Ja o tym wiedziałam i nie miałam nic przeciwko, gdyz zdawałam sobie sprawę w jakiej jesteśmy sytuacji, ufałam im oboje i myslałam, że te ich wspólne rozmowy może nam pomogą. Zaczęłam się niepokoić, gdy okazało się, że wszystkie ich rozmowy i maile mąż kasuje. Potem przyjaciółka powiedziała mi, że pisali z sobą erotyczne maile, że się umówili, że to będzie ich tajemnica i nie będą mi nic mówić. Bardzo mną to wstrząsnęło. Również dla tego, że były erotyczne treści między nimi, również dla tego, że zbliżylł się z inną kobietą tak bardzo, że poczułam się odstawiona na bok, ale przede wszystkim dla tego, że obydwoje mieli przede mną tajemnicę, że żadne z nich nie potrafiło powiedzieć: stop, o kimś zapomnieliśmy, żadne nie zdobyło się na lojalność wobec mnie. Rozmawiałam z obydwojgiem przy czym mój mąż nie widzi problemu i uważa, że przesadzam (przeciez do niczego nie doszło, siedzę w domu, nigdzie nie chodzę..itp). Ja jednak nie mogę przejść nad sprawą do porządku dziennego a z przyjaciółką relacje się zamroziły.
Proszę o Wasze opinie przede wszystkim dotyczące postawy mojego męża.
to nie wróży nic dobrego ..moim zdaniem
a przyjaciółka to nie przyjaciółka tylko zwyczajna...wiśnia ![]()
najlepiej zakończ z nia znajomość ....bo nie jest warta Twojej przyjaźni a meżowi postaw jasne warunki ....i zapytaj go czy jesli Ty zaczniesz pisać z jego kolega z pracy takie właśnie maile czy również nie będzie widział problemu... brak słów chyba nie zdaje sobie sprawy z tego co mówi ![]()
ciekawe co bedzie dalej.... skoro nie widzi w tym nic złego
to nie jest normalna sytuacja. myślę, że przyjaciółka zachowuje się nie fair. a co do męża: jestem w stanie zrozumieć, że dla niego to nie ma żadnego znaczenia. w końcu do niczego nie doszło (takie jest jego rozumowanie-prostolinijne).
Moim zdaniem oboje zachowali się wobec Ciebie podle. Przyjaźń jak najszybciej powinnaś zakończyć, bo podstawą takiej relacji jest lojalność. A co do męża to sama nie wiem.. Ciężki przypadek. Wg mnie powinien wstydzić się tego co zrobił i chodzić ze spuszczoną głową a nie udawać, że nic się nie stało.
Jestem takiego samego zdania jak poprzedniczki! To nie jest Twoja przyjaciółka! Która prawdziwa przyjaciółka tak postępuje? Jeszcze z Twoim mężem takie rzeczy wypisywać. Pewnie długo nie będziesz mogła mężowi zaufać. Ja bym zerwała z nią kontakt, zachowała się podle. A z mężem, hmm, szczerze nie wiem co bym poczyniła. Jednak byłoby mi bardzo przykro, przyjaciółce bym się nie potrafiła już zwierzyć,nie ufałabym im oboje... Przykro mi z powodu sytuacji, w jakiej się znalazłaś.
Mam nadzieję, że jednak wszystko się dobrze ułoży. Powodzenia! ![]()
6 2010-11-09 23:17:22 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-09 23:18:10)
Okej, przyjaciółka zrobiła źle, trochę się zagalopowała. Jednak powiedziała Ci to, co świadczy o tym, że być może ruszyło ją sumienie, albo dotarło do niej, że przez takie zachowanie może zniszczyć Waszą przyjaźń. Nie wiem jak długo się znacie, ile razem przeżyłyście i czy ta przyjaźń jest coś warta. NIC kompletnie NIC nie usprawiedliwia zachowania Twojej przyjaciółki, jeśli jeszcze można ją tak nazwać. Jednak może warto dać jej szansę, albo poprosić o wytłumaczenie dlaczego to zrobiła?
Mąż szczerze mówiąc ma trochę dziwne podejście do obecnej sytuacji. Nie widzi problemu,a taka sytuacja wcale nie jest normalna. Ciekawe jakby się poczuł, gdybyś to Ty pisała podobne mejle z jego przyjacielem. Możesz mu to zasugerować, ciekawe jak się zachowa i czy uzna, że to jest normalne.
Dziękuję za wpisy.Zrozumienie dodaje otuchy. To jest dla mnie trudna emocjonalnie sprawa, gdyż przyjaciółka to osoba z którą rozumiałam się jak z nikim innym, mieszkałyśmy razem w akademiku przez całe studia, rozumiałyśmy się bez słów i była moją bratnią duszą. Nie umiem sobie tego na razie ani wytłumaczyć, ani poukładać... A u męża boli mnie postawa kompletnego niezrozumienia mnie i moich uczuć i poczucia kompletnej niewinności. Całe szczęście, że sprawa między nimi jest skończona. Pozostały tylko złe, niepokojące emocje u mnie.
No to przyjaciółka, jak dla mnie wcale nie była Twoją przyjaciółką, bo ja nie wyobrażam sobie pisać erotycznych e mail do męża przyjaciółki, to wbrew moralnym zasadom. Też mi się to w głowie nie mieści... A mężowi powinnaś dać jasno do zrozumienia, że nie życzysz sobie NIGDY więcej takiej sytuacji:/ Życzę powodzenia:)