Olina, jestem polonistką i dziennikarką, bardzo często rozmawiam z ludźmi, czy istnieje jeszcze "romantyzm"
i jak ten termin rozumieją...Wiesz co jest ciekawe? Często kojarzony jest z czymś pięknym ale niegdysiejszym, dawniej się sprawdzał, dzisiaj już niestety nie. Romantyczny facet dla wielu współczesnych nastolatek to ciepłe kluchy. Lepszy jest twardziel, taki który zaklnie i pokaże bicepsy.Jak wiemy XIX- wiecznymi romantykami kierowały gwałtowne uczucia (Werter -samobójstwo, Konrad- przemiana...nie wgłębiajmy się w lektury), a dzisiaj z tego co zauważyłam romantyzm sprowadzany jest do parteru- miło i ciepło- buźka- buźka, świeczki, kolacyjka i patrzenie w oczy bez końca. Takie nudne NIC, bardzo spokojne( a tzw romantyczne filmy- bleeee- nuda, bo będzie o miłości z happy endem, lepsze horrory) Ale gdybym ja miała określić co myślę o romantyzmie, będąc niepoprawną , notoryczną romantyczką, to powiedziałabym:
- romantyczny jest każdy, który ma w sobie empatię - romantyczny facet to nie tylko ten, który kupi szampana i truskawki, ale ten, który przyjrzy się partnerce i zauważy W JAKIM CZASIE JEJ TO PODAĆ ,
- romantyzm to pielęgnowanie w sobie szacunku dla drugich i czasem dawanie im w nieoczekiwanym momencie nieoczekiwanych dowodów sympatii, i cieszenie się uśmiechem drugiego człowieka,
- romantyzm to zaangażowanie, nieoczekiwanie na wdzięczność, robienie rzeczy, które są tu i teraz,
- romantyzm to SZTUKA
Wszystko już było, ale chcąc pokazać kochanej istocie jak bardzo mi na niej zależy nie muszę kupować nowego porshe, mogę jej kupić miesięczny bilet na tramwaj
- romantyzm to dbanie podwójnie o osobę, którą się ceni, drobne pierdołki.nie ma znaczenia prezent, czasem romantyczniejszym jest gest zerwania polnego kwiatka niż kupienie 100 róż w kwiaciarni,
- i na koniec- w każdym z nas jest potrzeba romantyzmu, nawet największy "twardziel" gdzieś tam po cichu tęskni za "romantycznością"
A co jest najważniejsze : każdy ma taki romantyzm, na jaki sobie zasłużył:)
Ale się rozpisałam, ja romantyczka:) No to podsumowując: dla mnie romantyzm nie polega na spektakularnych gestach ( wiem, wiem, to niezgodne z XIX- wiecznym pojmowaniem tego terminu) , wszystko może być romantyczne- pocałunek, kwiatek, pogłaskanie po głowie, zdanie w książce, zachód słońca, poranne "Cześć kochanie, witam w nowym dniu".
Romantyzm ma dla mnie kilka "warunków"
odpowiednie osoby, w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie- i jak mogę daję tej osobie sygnał, że jest dla mnie bardzo ważna...
Pozdrawiam wszystkich romantyków:):):)!!!
P.S. jeszcze zapomniałam o romantyzmie w erotyzmie- ( ale się zrymowało) - chyba nie będę odosobniona jako kobieta pisząc, że dla mnie najlepszy seks jest wtedy, kiedy facet nie obraca mnie we wszystkie strony zmieniając podręcznikowo pozycje, ale "romantycznie" patrzy mi w oczy a po rozkoszy"romantycznie" wtuli się potem we mnie.