Hej. mam na imię Joanna i mam 26 lat. Od jakiegoś tygodnia spotykam się z pewnym facetem on ma 27 lat. Razem spotkaliśmy się 3 razy. Podoba mi się ja jemu tak samo skoro dąży do spotkań, tak mi się wydaje przynajmniej. Na pierwsze spotkanie wręczył mi różę, poszliśmy do kina. Byliśmy spięci obydwoje. Facet pali od czasu do czasu podobno...Drugie spotkanie spędziliśmy robiąc wspólnie zakupy i siedząc na kawie, było fajnie poza tym że on chyba jest pierwszym facetem któremu zakupy się podobają bo ja wymiękałam tak dużo chodziliśmy;) No i na tym spotkaniu coś zauważyłam dziwnego....on cały czas dosłownie chodzi do toalety, gdzie nie weszliśmy wchodził do toalety, mówi że dużo pije napoji... na dodatek był jakiś nerwowy , nie potrafił skupić się ciągle nerwowo bawił się kluczami, rozglądał takie zachowanie ADHD dorosłe. W centrum handlowym próbował mnie objąć tyle tylko że ja jakaś sztywna sie zrobiłam, dziwi mnie to jak facet na drugim spotkaniu chce mnie przytulać jeszcze w miejscu publicznym...na pozegnanie mi powiedział że mu sie głupio zrobiło że się tak zachowałam...wkurzyłam się i troche ograniczyłam kontakt smsowy,napisałam mu smsa że mnie wkurzył bo ja go nie znam a on chce prztulania jakoś mi się wydało to dziwne...Napisał mi smsa że szanuje to ze jestem stanowcza i że tak do tego podchodzę, że jestem ładna, miła, zabawna i że zlaezy mu na tej znajomości....Kolejne spotkanie było wczoraj...spotkaliśmy się, pojechaliśmy posiedzieć w takiej knajpce przy kawie, znowu w ciągu chyba godziny w toalecie był lekko z 3 razy... ale był spokojny. Potem zaprosił mnie na kolację i tez było fajnie tylko znowu w tym drugim lokalu w toalecie był z 4 razy no i zrobił się znowu taki ADHD zaczął się ruszać nerwowo przy stole bawić różnymi rzeczami ze stołu, patrzał cały czas na mnie, ogólnie rozmawiamy o wszystkim dużo pytań mi zadaje o rodzinę, o pracę ale coś mnie w jego zachowaniu niepokoi nie wiem czy te poddekscytowanie jest spowodowane tym że nie pali przy mnie, czy ze nudzę go, on mówi że jest poddenerwowany cąłym spotkaniem tylko te poddenerwowanie na drugim spotkaniu było cały czas a na trzecim pod koniec spotkania...nie wiem co jest grane... na pozegnanie pocałowaliśmy sie tak ooooo:) fajnie...znowu po przyjściu do domu wysłal mi smsy pisze mi teksty typu: moja dziewczynka, słońce ...Jutro idę do fryzjera i wracam póxno zaproponował ze po mnie przyjedzie...czuję że się zauroczyłam i fajnie mi z tym ale coś mnie niepokoji i nie wiem czym to jest spowodowane czy faktycznie nie jestem rpzewrażliwiona jestem po nieudanym zwiazku boję się zranienia. Acha nie powiedziałm mu jeszcze że jestem rozwódką (po roku znajomości sie rozwiodłam) tak nie chce żeby ta znajomość się skończyła:(.... on powoli jest na to naprawadzany i pewnie czegoś sie domyśla, jednak chyba za wcześnie jest zeby coś mu takiego mówić...napisał mi ze teraz jesteśmy my ważni, a nie to co było, że jest ważne nasze szczęście....On też ma za soba nieudane związki, a sądząc z tego co mówi zył rozrywkowo, jego ostatnia kobieta go zdradziła...proszę o pomoc co o tym myślicie....
hmm... może rzeczywiście dużo pali i wychodzi na "dymka", albo jest spięty ze ma "parcie" na pęcherz? Może łatwiej by było zapytać go wprost o co chodzi, bo pierwszy raz spotykasz sie z takim zachowaniem. NO a może ma rzeczywiście jakieś problemy z "tymi" sprawami?..
I wiesz na Twoim miejscu nie zwlekałabym z informacją o tym, że jesteś rozwódką. Im wcześniej tym lepiej, bo potem możecie sobie oboje z tym nie poradzić. A po co cierpieć? Niech chłopak wie..
3 2010-10-19 11:43:19 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-10-19 13:18:44)
Może on po protu tak ma, że zdenerwowanie objawia się wzmożonym parciem na pęcherz? Różnie ludzie reagują na stresujące sytuacje.
Ja bym w żarcie i na luzie spytała go po kolejnej wizycie w wc "a co tak ciągle tam latasz? Mam nadzieję, że nie złapałeś jakiegoś zapalenia".
Sama czasem mam takie dni, że latam do łazienki dosłownie co chwilę (na pewno nie z powodu jakiejś infekcji).
Powiem ci szczerze - że jeśli jest coś co cię niepokoi to od razu to wyjaśnij - to dopiero 3 spotkania i nawet zauroczenie po tak krótkim czasie mija dość szybko i bezboleśnie jeśli coś okarze się nie tak, co do jego zachowani jeśli dużo pali (ja palę dużo) to jak to mówią "nie ma co zrobić z rekami gdy nie trzyma papierosa", a co do chodzenia do toalety - u wielu osób jest to skutek zdenerwowania. Co do twojego rozwodu - uważam, że jest to tak ważna żecz że powinnaś od razu mu powiedzieć co i jak.
dziwi mnie to jak facet na drugim spotkaniu chce mnie przytulać jeszcze w miejscu publicznym...
Chyba nie powinno Cię to dziwić, zważywszy na fakt, że Ty po trzecim spotkaniu wypisujesz na forum epopeje na temat Waszych randek i Jego rzekomo dziwnego zachowania (przepraszam, nie mogłam się powstrzymać
).
Tak na poważnie to myślę, że chyba za bardzo się nakręcasz i podejrzewasz go o jakieś dziwne rzeczy, podczas gdy przyczyna jego zachowania może być całkiem prozaiczna - o tym już pisały dziewczyny wcześniej. Może po prostu potrzeba Ci trochę więcej cierpliwości, więcej czasu spędzonego razem. Trudno po 3 spotkaniach oceniać człowieka.
Droga Joanno26
Jak czytałam Twoją historię to tak jakbym czytała o sobie, ponieważ ja również jestem po rozwodzie, a moje małżeństwo trwało zaledwie 8 miesięcy, więc mamy sporo wspólnego. Poza tym rownież się z kimś spotykam od niedawna, tylko, że On podobnie jak ja jest po rozwodzie i ma córeczkę, jeszcze jej nie poznałam.
Ale przejdźmy do Twoich wątpliwości. Moim zdaniem powinnaś mu od samego początku powiedzieć, że jesteś rozwódką, ponieważ czym prędzej mu o tym powiesz, tym łatwiej Wam będzie zauważyć, czy coś z tego może poważnego wyniknąć, tzn. z Waszego spotykania. Jeśli nie jesteś do końca z Nim szczera, to myślę, że może mieć do Ciebie pretensje, tym bardziej, że sama napsiałaś, że zdradziła Go ostatnia partnerka.
Jeśli chodzi o Jego problem z chodzeniem do WC, to ja na Twoim miejscu zapytałabym się wprost dlaczgeo tak jest, żeby był z Tobą szczery, ale Ty również musisz być szczera wobec Niego. Przyznaję Ci rację, że to rzeczywiście dziwne zachowanie jak na faceta, ale cóż może ma jakieś problemy zdrowotne??? Nie będziesz tego pewna, póki się nie zapytasz i cały czas będziesz się nad tym zastanawiała.
To jest moje zdanie, ale każdy ma prawo do swojego, więc jeśli Ci troszkę zależy na NIm, to przemyśl sobie moje słowa i zrób jak uważasz.
Pozdrawiam Cię i daj znać, jak się czegoś dowiesz.