witam
od dluzszego czasu mysle ze inni sadza ze jestem glupia.. mam czesto odmienne zdanie i zauwazam jak kolezanki z uczelni dziwnie na siebie spogladaja z usmiechem jak cos powiem.. wkurza mnie to niesamowicie.. mam ochote zapytac sie dlaczego sie ze mnie smieja przeciez to tylko np odmienne zdanie , nie znaczy glupie, po prostu mam do czegos inne podejscie lub gryze temat z innej strony niz one..
jestem niesmiala i wstydliwa, czasem nie potrafie odpowoedziec komus blyskotliwie na jakas zaczeppke nagle..
chce miec znajomych i przyjaciol ale .. czuje ze inni mnie nie akceptuja, rzadko zdarza sie ze czuje ze nic nie musze udawac, moge byc soba i jest ok. czy ktos z was tak ma?
jak z tym walczycie? wiem ze powinnam to olac ale czasem nie potrafie..
Ja nie walczę, bo sama nie wiem jak, a mistrzynią ciętej riposty raczej nie jestem;-) Ale może nie czuj się głupia, tylko po prostu oryginalna:-) Bo jeśli ludzie się na Ciebie dziwnie patrzą, to dlatego, że ich intrygujesz, bo masz inne zdanie, podejście i tak dalej. A dobrze wiesz, że inność wzbudza w ludziach lęk i niektórzy reagują na to ironią. Nie zabiegaj o takich ludzi, bądź sobą, bo ktoś ma Cię polubić jako Ciebie, nie ma sensu grać. A skoro znasz też takich ludzi, przed którymi udawać nie musisz, to skoncentruj się na nich.
tak tez mysle, ze nie nalezy sie przejmowac, tylko czasem nie moge bo na uczelni w grupie akurat z takimi robie cwiczenia i nie ma jak odsunac sie od takich. oby wiecej bylo na mojej drodze ludzi z szacunkiem do odmiennego zdania czy pomyslu. dlaczego tak malo w ludziach tolerancji ![]()
Kanapka moze przytocz jakies zdarzenie, historyjke? Kogo najczęsciej udajesz?
tzn udaje w sensie takim ze nie mowie juz swoich pomyslow czy zartow , bo wiem jak to moze byc odebrane.. w ten spsob udfaje ze nie mam nic do pwoiedzenia ![]()
np jak mielismy bardzo szybko przemiescic sie z jednego miejsca w drugie tzn trzeba bylo czyms podjechac bo na piechote to z pol godziny sie idzie, i dodatkowo lal deszcz to ja zaproponowalam taxowke, mowie ze wyjdzie po 2 zl.. a tak jak isc na autobus, moknac i placic 1.20 zl, to nie lepiej taxowka? to sie spojrzaly na siebie zrobily glupie miny i usmieszki do siebie a ja widzac to poczulam sie jak jaka s glupia..
a czy nie bylo rzeczywiscie wygodniej i niewiele drozej? tylko 80gr ???
o takie rzeczy chodzi.
I Tobie zalezy na akceptacji ze strony pustaczkow? Nie masz w grupie podobnej osoby do siebie? Same żelmeny i pinkwomanki?
Nie wierzę.
oj no moze i mam ale oni maja juz swoje paczuszki i nie chce wkraczac..zreszta rok studiow zostal i prawie nie ma po co juz.. tez nie potrafie tak sie przysiasc i co niby? chce robic z Toba cwiczenia? bez sensu troche.. w dodatku to studia zaoczne.
oj no moze i mam ale oni maja juz swoje paczuszki i nie chce wkraczac..zreszta rok studiow zostal i prawie nie ma po co juz.. tez nie potrafie tak sie przysiasc i co niby? chce robic z Toba cwiczenia? bez sensu troche.. w dodatku to studia zaoczne.
Kanapka, w takiej sytuacji, jaką opisujesz masz tylko jeden wybór. Albo będziesz spędzać czas z ludźmi, którzy są jacy są i na prawdziwą przyjaźń jakoś nie można z nimi liczyć albo się odważysz i podejdziesz do tych, którzy rokują inaczej. Nigdy nie będziesz wiedziała, czy warto się przesiąść i czy jest szansa na dołączenie do jakiejś grupki, jeśli nie spróbujesz.
To, co wydaje Ci się bez sensu niekoniecznie będzie tak wyglądać w oczach innych ludzi. Ale o tym nigdy się nie dowiesz, jeżeli nie zaryzykujesz.
Kanapko ja bym wybrała taksówkę
I nawet nie próbuj myśleć, że jesteś głupia. Nie jesteś, tylko myślisz innymi kategoriami, być może niepojętymi dla tych posiadających inny iloraz. Ja bym się nimi nie przejmowała i szukała ludzi "myślących inaczej".
dziękuję Wam. juz czasem myslałam że to ze mną cos nie tak...
po Waszych wypowiedziach czuję się lepiej ![]()
11 2010-10-17 23:36:03 Ostatnio edytowany przez kanapka_1985 (2010-10-17 23:38:23)
właśnie tej odwagi mi brakuje ![]()