Witajcie,moze ktoras z was podpowie mi co zrobic...Rozstalam sie z mezem,mam nowego partnera,niby wszytko ok,ale... Chodzi o seks.kiedy nie mieszkalismy razem bylo cudownie,czasami nawet mialam nawet dosc jego ciaglej ochoty na seks.pozniej zamieszkalismy razem,bylo ok ale juz inaczej ale to moja wina,bo nie bylam gotowa zawsze kiedy on chcial,stad braly sie pierwsze nieporozumienia w tym temacie.Staralam sie mu wyjasnic o co chodzi,ze mam cos do zrobienia ze nie moge tak z marszu itd,niby rozumial,pozniej zaczal wymyslac ze go zdradzam,a to nie prawda.doszla jeszcze kwestia orgazmu,delikatnie chcialam mu powiedziec zeby staral sie tak jak kiedys ,no i sie zaczelo,ze niby nie jest mi z nim dobrze ze nie potrafi mi dac rozkoszy itd. on ma kompleks,no i w tej chwili nie chce seksu(tak mowi) bo nie chce sie osmieszac i błazna z siebie robic. prosilam zeby porozmawiac o tym ale bez echa,albo brak czasu alboo ochoty.Jestem tym załamana,nie wiem jak z nim rozmawiac,on nie chce,tylko milczy.A ja wiem ze w takich okolicznosciach moze nastapic koniec naszego NOWEGO WSPÓLNEGO ŻYCIA,a nie chce....:(
Po pierwsze- skoro Ty nie masz ochoty lub w danym momencie nie chcesz/nie możesz, to partner musi to zaakceptować. Nie ma czegoś takiego, ze jednak strona zmusza drugą.
Po drugie - najpierw pomyślałam, że jest on egoistą, bo zabiega o ten seks bez względu na Twoje protest. Ale jak napisałaś, że stanął okoniem jak powiedziałaś mu, że nie masz orgazmów, to chyba jednak on jest niepoważny. Samo się nie naprawi i niestety ale musi do niego dotrzeć, że jeżeli chce żeby było wam w łóżku dobrze, to musi się trochę postarać i wpadanie w kompleksy nie pomoże. Męska duma jest bardzo delikatna, ale jak facet jest dojrzały, to zrozumie i będzie starał się poprawić.
Ile macie lat? Miał wcześniej partnerki? Opowiadał jak mu z nimi szło?
Zmuszaniem bym tego nie nazwala:) ale nikt nie lubi jak mu sie odmawia,prawda?Jesli chodzi o ta rozmowe,to bylam baaardzo delikatna,bo wiem jaki ma kompleks(niestety,a niesłusznie).Ja mu nie powiedzialam ze nie mam orgazmow wcale,a on tak to odebral i juz poleciał po bandzie ze pewnie z nim zadnego nie miałam itd. Miał wcześniej dwie partnerki.nie bardzo chcial opowiadac ale wnioskuje ze szlo mu ok. jesli chodzi o moje odczucia to naprawde pomysłowy gosc w tych sprawach,a ze spoczal na laurach to juz inna sprawa. lat on 25 ja 27:)
Zmuszaniem bym tego nie nazwala:) ale nikt nie lubi jak mu sie odmawia,prawda?
I dlatego lepiej się zmuszać?
Jeżeli zrobiłaś to delikatnie i subtelnie, a on mimo to zareagował nieporównywalnie gorzej, to coś tu jest nie tak. Może za jakiś czas mu przejdzie, bo zatęskni? Faceci są bardzo łasi na komplementy. Może kup jakąś seksowną bieliznę i paraduj w niej przed nim?
Ale i tak podstawą jest szczera i spokojna rozmowa. Gorzej jeżeli on będzie chciał słuchać lub rozmawiać.
Rozmowa wyglada mniej wiecej tak ze ja mowie on slucha albo udaje ze slucha i nic nie mowi,cisza totalna.No wsciec sie mozna.Niestety nie wystarczylo mi cierpliwosci i zdaje sie ze jestesmy na sciezce wojennej. napisal mi smsa ze ja niby powiedzialam ze seks jest wulgaryzm,totalna bzdura.on jakby nie ze mna rozmawial.nie mam pojecia jak z nim gadac:(((
mam takiego nerwa ze zaraz eksploduje:(
powiedz mu, żeby się nie zachowywał jak dziecko, któremu zabrano zabawke. sory, ale to trochę nienormalne jest z jego strony. i nie powinnaś nic robić, bo to nie Twoja wina (zakładając, że mówiłaś do niego na spokojnie
). a widocznie nie do końca Cię szanuje, bo Cię olewa.
8 2010-10-12 19:32:30 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-10-12 20:30:09)
Acha ijeszcze jedna istotna kwestia. Otóż to jest druga taka sytuacja,bylo identycznie tylko ze mu odpuscilam ten brak komunikacji i to jest efekt.moja frustracja przez dwa miesiace. nie chce tak:( miało byc wulgaryzm i nie jest. zamierzam cos z tym zrobic tylko skad brac cierpliwosc skoro tak mnie to irytuje.a bez cierpliwosci to tylko pogorsze sprawe a zostawic tak jak jest tez nie moge:(
Kiedyskicia, zapoznaj się proszę z regulaminem, ponieważ wulgaryzmy na Forum są zabronione.
Moderatorka Yvette
Przepraszam,ale mnie poniosło z nerwów. Wiecej nie będę:)
Widisz widocznie masz niedojrzałego partnera
Jak można zmuszac kogoś do sexu albo obrażać się, że ktos nie ma w tej chwili na to ochoty?? nierozumiem tego. Twój partner wogole przestał się starac i to w każdej kwestii z tego co piszesz. Daleko tak nie zajdziecie. I pamiętaj, że podstawą dobrego związku jest komunikacja.
On mnie nie zmuszał,a że proponował często to raczej co innego.A tak w ogóle wczoraj trwaly baaardzo burzliwe dyskusje z rzucaniem poduszką włącznie,ale dziś to juz zabawne:) Doszliśmy do porozumienia,ale ile mnie to kosztowało to wiem tylko ja i moja anielska cierpliwość.Mówcie mi OAZO SPOKOJU
Dziekuje za zainteresowanie tematem.
Moim zdaniem idiotów nie brakuje pokasz mu to forum niech sobie poczyta całe to napewno dużo się nauczy ja tu jestem od paru dni chociaż jestem na forach motoryzacyjnych bo jestem Mechanikiem i wędkarskich to moje hobby ale stąd się za nic w świecie nie rusze chyba że mnie usuną mam nadzieje nie podpaść moderatorką więcej facetów powinno to czytać przynajmniej poznają drugą połówke i oco biega w związku z kobietą