Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 52 ]

1

Temat: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Witam wszystkich.
Postanowilem podzielic sie z wami, kobietami sprawa która jest dla mnie bardzo ważna ale i dość wstydliwa.
Otóż chodzi o to ze jestem żonaty od 3 lat, a już zdradziłem zone....juz mowie jak to sie stalo...
pol roku temu dostalem propozycje pracy w Anglii. Miał to być 3-miesieczny kontrakt ... i w efekcie był. Razem z żoną chcieliśy kupic mieszkanie, nasze wspolne gniazdko. Oboje uwazalismy ze 3 m-ce szybko minął a pieniądze przydadzą nam sie i to bardzo.
Pojechałem. Wiedziałem czym będe sie zajmował, gdzie mieszkał itd. Moim szefem okazała sie kobieta(Polka), na pierwszy rzut oka bardzo atrakcyjna, zgrabna. Miała bardzo duze wymagania wobec swoich pracowników, oraz miała duże mniemanie o samej sobie.
Po miesiącu pracy zaprosiła mnie na kolacje w sprawach zawodowych, owszem zgodziłem sie bo to szefowa, a po drugie byłem ciekaw czego odemnie moze chciec. Obawiałem sie ze moze cos zle robilem, ale z drugiej strony gdyby tak bylo nie zapraszalaby mnie na kolacje!!
Rozmowa rzeczywiscie dotyczyła pracy a nawet dostałem propozycje zostania w Angli na rok. Odmowilem ze wzgledu na zonę, ponieważ nie chciałem zostawiać jej samej na tak długo, a po drugie umawialiśmy sie tylko na te 3-m-ce.
Ale streszczając sytuacje.... szefowa okazała sie miłą, sympatyczną osobą, w weekendy pomagała mi wybierac prezenty dla zony, oprowadzala mnie po ciekawych zakatkach, az któregoś wieczoru przyjechała do mojego hotelu bardzo zdruzgotana, zapłakana, była brudna zupelnie nie wiedzialem jak mam jej pomóc!! powiedziała ze została napadnieta, ze ukradli jej samochód itd nie chciala isc na policje bo twierdzila ze nie chce zemsty ze strony tych bandytów. Pozwoliłem jej zostać u mnie na noc, wzieła prysznic, ja przygotowałem kolacje, chcialem zeby poczuła sie bezpiecznie. Wypiliśmy nawet pare kieliszkow wina, które ona przyniosła (wtedy pomyslaem ze do kogos jechala skoro miala wino przy sobie), atmosfera byla fajna, do momentu az Sandra nie zaczela mnie calowac....poczułem takie dreszcze jak nigdy dotąd, odsunąłem sie od niej, myslac ze przestanie, ze wyjasni mi to...lecz ona nie przestała a ja.... nie przestałem sie bronic, calowala mnie wszedzie, tuląc do mnie swe cialo, czułem zapach jej perfum...bylo tak niesamowicie. Ale rano dotarlo do mnie co zrobilem....
A ona?? wstała, ubrała sie i powiedziala "a teraz zbieraj manele i szybko do pracy, nie toleruje spoznien"-powiedziala to tak zimno, w pracy poszedlem do biura ja przeprosic za to ze oddalem jej pocalunki, za to ze ja skrzywdzilem bo przeciez kocham zone, a ona mnie wysmiala i powiedziala;"a co mnie twoja zona obchodzi??to byl tylko zwykły seks i nic pozatym, jak bedziesz jeszcze chcial to zadzwon a teraz spadaj do pracy".....wyszedłem jak osłupiały, dotarlo domnie co zrobilem....teraz od miesiaca jestem w polsce nie wiem co robic, meczy mnie to ale boje sie powiedziec zonie, wczoraj powiedziala mi ze jest w ciazy, tak bardzo sie cieszy, boje sie jej teraz mowic, a moze wcale nie powinienem???? juz sam nie wiem, kocham ja ale zupelnie nie wiem dlaczego ja zdradzilem wtedy, co wemnie wstapilo, dlaczego tak sie stalo?? zawsze nienawidzilem ludzi ktorzy zdradzaja a teraz nienawidze sam siebie....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

jacy faceci są biedni no szok... ;/ nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady niestety

raczej żona nie powie że cieszy się z Twojej szczerości... rozwalisz tylko swoje małżeństwo, stracisz jej zaufanie i w ogóle ją tak samo, zdrady się tak naprawde nie da wybaczyć, bo ciągle to w nas siedzi ta świadomość że zostaliśmy zdradzenie przez najbliższą nam osobę

zapomnij o tym. w ogóle wymaż to z pamięci...

3

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Ja bym nie mówiła. Co się stało, to się nie odstanie - Sunset ma rację, najlepiej wykasuj to z pamięci.

4

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

tez bym wolala na twoim miejscu nic jej nie mowic i nie robic tym krzywdy tym bardziej jesli w ciazy jest...
na jej miejscu nie zniosla bym tego moe zostaw to raczej na za kilka miesiecy albo nawet lat jak sprawa sie przedawni
a po za tym NIE ROB TEGO WIECEJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! skoro ja kochasz !!!!

5

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Szczerze współczuję Twojej żonie! Ja na jej miejscu wolałabym wiedzieć, ale racja - skoro jest w ciąży to lepiej jej nie denerwować. Ale wg mnie powinieneś jej o tym powiedzieć, choćby nawet po urodzeniu dziecka... przykre, ale prawdziwe. Może wybaczy, ale na pewno nie zapomni!

6 Ostatnio edytowany przez karola7908 (2010-09-19 21:47:26)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Niestety w takim wypadku szczerość nie popłaca. Może Tobie byłoby lżej, gdybys powiedział o wszystkim, może w pierwszej chwili poczułbyś nawet ulgę, bo spadł by Ci tzw. kamień z serca, bo nie miał bys przed żoną tajemnic, nie musiałbyś dusić poczucia winy w środku, może Tobie byłoby wtedy w jakimś sensie łatwiej i lżej... Niestety tylko przez chwilę. Żonie Twoja prawdomówność w tym wypadku nic dobrego nie da. Wręcz przeciwnie. Straci do Ciebie kompletnie zaufanie, poczucie bezpieczeństwa, zachwiejesz jej poczuciem wartości tj bycia piękną, wyjątkową, wartościową i JEDYNĄ kobietą w Twoim życiu. Cały świat jej się zawali, czar pryśnie, bajka się skończy. Jeśli nawet Ci wybaczy, nigdy nie zapomni... zacznie Cię kontrolować, bać się że zrobisz to kolejny raz, aż w końcu Ty nie wytrzymasz czując sie zaszczuty, osaczony, nie wytrzymasz tego, że przy każdej najmniejszej kłótni będzie Ci tą zdradę wypominać.W dodatku możecie to przypłacić utratą dziecka, gdyż zdradzona kobieta przeżywa taki dramat, to są takie nerwy i ból, że może się to skończyć poronieniem. W żadnym wypadku nic nie mów!!! POkaż tylko że ją kochasz, że Ci na niej zależy że jest dla Ciebie ważna. Nie jakoś nadgorliwie, bo zacznie coś podejrzewać i zastanawiać się skąd taka przemiana, ale poprostu zacznij w codziennym życiu okazywać jej uczucie. Sam musisz się uporać z poczuciem winy.
Swoją drogą nie rozumiem Ciebie, kochasz żone i ją zdradzasz, krzywdzisz... Dziwna filozofia miłości. Czy mężczyźni naprawdę kierują się tylko penisem? Ja na szczęście mam tak, że kochając swojego męza, jestem tak obojętna na wdzięki innych mężczyzn, że zdrada jest niemożliwa. Kocham tylko jego zapach, smak, jego dotyk itd. Jak czuję feromony choćby nie wiem jak przystojnego faceta, zamiast się rozochacać, jak to było w Twoim przypadku, robi mi się niedobrze. Jestem poprostu w miłości zaprogramowana tylko na jeden smak, zapach, dotyk - ukochanego, a moje zmysły są zablokowane na obcych. A facetowi wystarczy pokazać za przeproszeniem kawałek cycka i zapomina o bożym świecie, nawet o tej którą rzekomo bardzo pokochał i sobie wybrał na resztę zycia. No świetną mamy perspektywę netkobietki sad

7

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Każdy musi dokonać sam wyboru, ale dobrze jest wiedzieć, dlaczego chce o tym powiedzieć. Czy dlatego, że nie radzimy z 'moralnym nieładem' i chcemy, żeby partner nas 'rozgrzeszył'? Ta prawda, którą mu przekazujemy, może być bolesna. Coś, co dla nas jest już nieważne, dla niego prawdopodobnie będzie miało inne znaczenie. Stanie się pożywką dla wyobraźni i skutek może być inny, niż tego oczekujemy.

Kiedyś podchodziłam do tematu w kategoriach czarne-białe. Czyli zdrada = największe świństwo, wbicie noża w plecy, 100% rozstanie, na które mógłby liczyć mój zdradzający partner i brak możliwości wybaczenia mu tego. Byłam też pewna, że wolałabym wiedzieć. W dużej mierze takie podejście wyniosłam z domu - mój ojciec zdradzał mamę regularnie, miał na pewno przynajmniej 3 czy 4 romanse, z tego powodu też się rozwiedli.
Dziś dalej jestem zdania, że zdrady nic nie usprawiedliwia. Zostałam kiedyś zdradzona i bez skrupułów skończyłam związek. Ale czy chciałabym wiedzieć, gdyby partner mnie zdradził? Zależy. Jeżeli byłby to jeden raz, on sam bardzo by tego żałował i zrozumiałby, że więcej tego nie zrobi - być może wolałabym, żeby mnie tym nie obarczał. Żeby przeszedł tą życiową lekcję i umocnił się w przekonaniu, że chce być ze mną. Żeby oszczędził mi tego straszliwego bólu i rozczarowania, skoro wiedziałby, że nie zdradzi więcej.
Ale gdyby miała to być zdrada pierwsza z kolejnych - to chciałabym wiedzieć, żeby móc dokonać wyboru. Ale to ja.

Zrobiłeś największą głupotę, za którą Twoja kobieta ma 100% prawo Cię zostawić. Zadałeś jej ogromny ból, którego doświadczy, kiedy się dowie. Naraziłeś Wasz związek, zaufanie i uczucie między Wami. Nie ma nic gorszego i to powinieneś wiedzieć, że nie ma takiej "laski", która usprawiedliwiałaby Cię, jeżeli masz partnerkę.

Jeśli zdecydujesz się nie mówić swojej żonie - to naucz się doceniać to, co masz. Bądź takim mężem i ojcem, na jakiego zasłużyła. Omijaj takie "okazje" szerokim łukiem i NIGDY WIĘCEJ tego nie powtórz. Masz szansę, żeby pójść po rozum do głowy i dojrzeć do partnerstwa, do którego wcześniej w ogóle nie dojrzałeś.
Jeśli jej powiesz (a być może lepiej dla jej zdrowia, żeby nie odbyło się to teraz) - przyjmij na siebie wszystkie konsekwencje. Licz się z tym, że utraci do Ciebie zaufanie, szacunek, że będzie bardzo cierpieć i może zakończyć Wasze małżeństwo. Albo że jeśli będzie chciała o Was walczyć, nie zajmie to jej jednego dnia i nigdy potem nie będzie już między Wami tak samo.

Przemyśl to dobrze.

8 Ostatnio edytowany przez black1977 (2010-09-19 23:03:40)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

jestem zwolennikiem w takim przypadku jak twój, jednorazowego zidiociałego sexu, zachowania tego dla siebie
zrobiłeś coś paskudnego i sam musisz z tym żyć
bo jeśli żona cię kocha, to zranisz ją potwornie

teraz czas byś jeśli to prawda że ją kochasz, udowodnił żonie jak bardzo ją żałujesz, nie mówiąc czemu
całe życie, dzień w dzień do końca świata
dbać troszczyć się i pielęgnować

i nigdy tego nie robić po raz drugi
jeśli w twojej głowie jest to co piszesz to macie szanse na piękne życie
bo zrobiłeś błąd, ale go chyba rozumiesz
nie popieram zdrady w żadnej formie
ale jeśli dzięki niej stajemy się lepszymi ludźmi potrafię docenić dar jaki daje niektórym

trzymam za was kciuki i za małego/małą także
żeby miała kochających się tatę i mamę razem, bo to jest bezcenne
dla każdego człowieka

9

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Sprytna ta Twoja szefowa, sama zapewne wytarzała się w błocie, wczesniej kupiła butelkę wina i przyjechała na sex na zimno, gratuluję wyrachowania, a Tobie gratuluję głupoty.

10

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Ja chyba wolalabym wiedziec, miec swiadomosc co sie dzieje, jakie sa podwaliny mojego zwiazku. To boli cholernie. Sama zbieram sie ponad rok po zdradzie meza tak samo glupiej jak Twoja. I tak naprawde wciaz nie zdecydowalam czy zostaje, czy odchodze. Kochajac bardzo, majac tak duzy emocjonalny dorobek, nie jest latwo zdecydowac. Ale z drugiej strony zyc przez nastepne lata z takim balastem? A jak za 20 lat zacznie Cie gryzc sumienie tak bardzo, ze nie dasz rady milczec? Oprucz zdrady dojda jeszcze te wszystkie lata w klamstwie. Ja teraz najbardziej sie bije, ze maz mnie oszukuje. W moim przypadku mam podejrzenia, ze zostal nafaszerowany jakims swinstwem, zarowno on, jak i ja, ale dowodow konkretnych nie mam, wiec trudno mi uwierzyc w jego wine lub niewinnosc. Pozostal paniczny strach, ze moze byc zwyrodnialcem i oszustem. Z natury nie jestem osoba pamietliwa, ale z tym jakos nie umiem sie uporac, choc zawsze uwazalam, ze mam raczej mocna psychike. Nie mam. Tak czy tak, narobiles balaganu w swoim zyciu a mi pozostaje zlozyc Ci gratulacje.

11 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-09-20 04:29:38)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??
yvette napisał/a:

Każdy musi dokonać sam wyboru, ale dobrze jest wiedzieć, dlaczego chce o tym powiedzieć. Czy dlatego, że nie radzimy z 'moralnym nieładem' i chcemy, żeby partner nas 'rozgrzeszył'? Ta prawda, którą mu przekazujemy, może być bolesna. Coś, co dla nas jest już nieważne, dla niego prawdopodobnie będzie miało inne znaczenie. Stanie się pożywką dla wyobraźni i skutek może być inny, niż tego oczekujemy.

Kiedyś podchodziłam do tematu w kategoriach czarne-białe. Czyli zdrada = największe świństwo, wbicie noża w plecy, 100% rozstanie, na które mógłby liczyć mój zdradzający partner i brak możliwości wybaczenia mu tego. Byłam też pewna, że wolałabym wiedzieć. W dużej mierze takie podejście wyniosłam z domu - mój ojciec zdradzał mamę regularnie, miał na pewno przynajmniej 3 czy 4 romanse, z tego powodu też się rozwiedli.
Dziś dalej jestem zdania, że zdrady nic nie usprawiedliwia. Zostałam kiedyś zdradzona i bez skrupułów skończyłam związek. Ale czy chciałabym wiedzieć, gdyby partner mnie zdradził? Zależy. Jeżeli byłby to jeden raz, on sam bardzo by tego żałował i zrozumiałby, że więcej tego nie zrobi - być może wolałabym, żeby mnie tym nie obarczał. Żeby przeszedł tą życiową lekcję i umocnił się w przekonaniu, że chce być ze mną. Żeby oszczędził mi tego straszliwego bólu i rozczarowania, skoro wiedziałby, że nie zdradzi więcej.
Ale gdyby miała to być zdrada pierwsza z kolejnych - to chciałabym wiedzieć, żeby móc dokonać wyboru. Ale to ja.

Zrobiłeś największą głupotę, za którą Twoja kobieta ma 100% prawo Cię zostawić. Zadałeś jej ogromny ból, którego doświadczy, kiedy się dowie. Naraziłeś Wasz związek, zaufanie i uczucie między Wami. Nie ma nic gorszego i to powinieneś wiedzieć, że nie ma takiej "laski", która usprawiedliwiałaby Cię, jeżeli masz partnerkę.

Jeśli zdecydujesz się nie mówić swojej żonie - to naucz się doceniać to, co masz. Bądź takim mężem i ojcem, na jakiego zasłużyła. Omijaj takie "okazje" szerokim łukiem i NIGDY WIĘCEJ tego nie powtórz. Masz szansę, żeby pójść po rozum do głowy i dojrzeć do partnerstwa, do którego wcześniej w ogóle nie dojrzałeś.
Jeśli jej powiesz (a być może lepiej dla jej zdrowia, żeby nie odbyło się to teraz) - przyjmij na siebie wszystkie konsekwencje. Licz się z tym, że utraci do Ciebie zaufanie, szacunek, że będzie bardzo cierpieć i może zakończyć Wasze małżeństwo. Albo że jeśli będzie chciała o Was walczyć, nie zajmie to jej jednego dnia i nigdy potem nie będzie już między Wami tak samo.

Przemyśl to dobrze.

No i się za bardzo teraz nie wypowiem , bo miałam napisać to samo tongue , zgadzam się w 100%.Po 1 zastanów się czy to aby nie egoizm samemu oczyścić się w pewnym sensie z wyrzutów sumienia, a na nią zwalić ciężar?z 2 str tak jak yvette(wyjątkowo zgadzam się z nią ostatnio tongue )napisała lepiej wiedzieć ,być świadomym tego , co ktoś robi za naszymi plecami,jeśli jednak dla Ciebie  nie miało to znaczenia,to przeszłość , która nie wróci ,może odpuść sobie z wyznaniem prawdy?to zbyt ryzykowne.A Wy zdradzający faceci?:),jeśli nie potrafiliście utrzymać rąk i czego innego przy sobie wink to teraz męczcie się z wyrzutami sumienia (cieszę się , że jeszcze niektórzy je mają:) ).Swoją drogą to szefowa potraktowała Cię , tak jak na to zasłużyłeś smile
P.s  Life is brutal smile

12

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Witaj moim zdaniem nic nie mów zonie bo ja stracisz  było i się zbyło zapomnij o tym to było tylko raz puściły hamulce tylko ty o tym wiesz i nie mów nikomu nic a jak nie umiesz sobie sam wybaczyć to idż do psychologa .Ja tez zdradziłam męża ale mu nie powiem o tym wiem jestem wstrętna suka tak powiecie ale nie powiem trzymaj sie pozdrawiam Jagoda.;)

13

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Wszystko zostało powiedziane, ale dorzucę swój głos w rubryce: NIE MÓW ŻONIE!!!

Ta prawda nie jest jej do niczego potrzebna. To Ty popełniłeś głupotę, więc teraz sam się z tym męcz - nie obarczaj tym jej. To nie był romans, to "tylko" jednorazowy wybryk, który może zniszczyć Twoje małżeństwo jeśli wyjdzie na jaw. To Ty masz za tę chwilę słabości pokutować, nie Twoja żona.

14

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Mężczyzna nigdy nie wybacza - ale zapomina.
Kobieta nigdy nie zapomina - ale wybacza...

Tak trudno coś powiedzieć, bo gdybym ja była na miejscu Twojej żony to chciałabym wiedzieć... Ale napewno zrujnowałoby to moje życie...

15

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Jesli ją kochasz nie mów jej!Skrzywdzisz ja,ona będzie rozpamiętywała,miała pretensje do Ciebie ale i do siebie!Ja nie chciałabym być okłamywana ale też nie chciałabym dowiedzieć się że mój mąż mnie zdradził tym bardziej że to było bez znaczenia z Twojej strony!Mysle że to doświadczenie czegoś Cie nauczy!Piszesz że sam sie żle z tym czujesz a pomyśl co Twoja żona będzie czuć gdy sie dowie! Nie mow jej i nigdy już tego nie powtarzaj!Ona Ci zaufała a ty nie potrafiłeś wytrzymać 3miechów Ty żyj z tą świadomościa a jej oszczędz przykrości!

16

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Nie mów
ja sie przyznałam, nic już nie jest takie jak dawniej. A jestem w innej syt... Wpadnij na mój wątek prosze też i doradź coś jesteś facetem sad
http://www.netkobiety.pl/t16652.html

17

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Dokladnie,miałes sprytną szefową,ukartowala ładny plan a ty jej uwierzyłeś.Może z kazdym tak postepuje,ale zonie raczej nie mów,wiem powinna wiedziec,ale skoro jest w ciązy.........to nie psuj tego co jest,uważam,że jeśli jej nie powiesz teraz,to nie mów nigdy,chyba,że masz zamiar ja jeszcze kiedyś zdradzic...............bo dasz się omotać.............

18

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

zdaje mi sie ze ty masz juz kare drecza cie wyzuty sumienia i nie powiem to nie zrowna sie jaki bol przezywalaby twoja zona wiedziac...
nie mow i mam nadzieje ze nigdy wiecej tego nie zrobic
a jesli jednak powiesz to nei zapomnij ze narazasz na bol nie tylko zone ale i dzieciaczka.
jak powiesz byc MOZE  bedzie ci lrzej ale zonie bedzie ciezej i nigdy nie bedzie miedzy wami tak jak jest i niepowrotnie!
BYC MOZE i twoje sumienie sie uspokoi...zapomni...
A JUZ NAPEWNO NIE ROB NIGDY WIECEJ TEGO!!!!

19

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Nie mów żonie jeżeli jesteś pewny ,że to się już więcej nie powtórzy,a że takiej pewności nie będziesz miał nigdy (bo kto raz zdradził zrobi to ponownie- moje zdanie) ... miej świadomość jak bardzo zaboli ją twoja szczerość(?)
Każdy jest inny- może przynajmniej wykażesz się znajomością swojej małżonki - czy ona by wolała wiedzieć? znasz ją na tyle?
Każdy doradza Ci z swojego(subiektywnego) punktu widzenia. A jaka jest twoja małżonka? -my nie wiemy. A ty?

20

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Kłamstwo ma krótkie nogi i żona w końcu dowie się od kogoś "życzliwego". Może to będzie za miesiąc, a może za 10 lat.
Ja bym wolała dowiedzieć się o tym z ust małżonka. Ale nie wiemy co by wolała żona jaroo.

21 Ostatnio edytowany przez _Ramzes_ (2010-09-20 21:50:32)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??
a_normalna napisał/a:

Kłamstwo ma krótkie nogi i żona w końcu dowie się od kogoś "życzliwego". Może to będzie za miesiąc, a może za 10 lat.

Sama prawda.
Też bym wolał wiedzieć... z kim mam do czynienia. Pewne rzeczy są do wybaczenia, inne nie. To zależy od konkretnej sytuacji. Ale jak widać każdy zapatruje się na to inaczej.

22

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

ale nie zapominajcie ze zona jest w ciazy, to nie najlpeszy czas na takie wiadomosci
nie ryzykowalabym nie dosc ze swojego maleznswta to jeszcze zdrowia dziecka.

23

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

A ja sie zajme innym zdaniem niz wszyscy

jaroo napisał/a:

kocham ja ale zupelnie nie wiem dlaczego ja zdradzilem wtedy, co wemnie wstapilo, dlaczego tak sie stalo?? zawsze nienawidzilem ludzi ktorzy zdradzaja a teraz nienawidze sam siebie....

No wlasnie! Mysle, ze pierwszoplanowa sprawa to odpowiedziec sobie na to pytanie przy pomocy psychologa i rozmyslania. Powinienes wiedziec dlaczego to zrobiles, nawet jesli prawda bedzie bolala.
Nie dziwi Cie to, ze robisz rzeczy ktorych nie rozumiesz? Dziwi! No i co z tym zrobisz?

24 Ostatnio edytowany przez _Ramzes_ (2010-09-21 11:26:56)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??
syla135 napisał/a:

ale nie zapominajcie ze zona jest w ciazy, to nie najlpeszy czas na takie wiadomosci
nie ryzykowalabym nie dosc ze swojego maleznswta to jeszcze zdrowia dziecka.

Chciałbym nadmienić, że ciąża dopiero co się zaczęła, został przedwczoraj o tym poinformowany. To nie szósty miesiąc.
Choć z drugiej strony rzeczywiście może mieć to wpływ na cały jej przebieg, jeśli kobieta się z tą sytuacją nie pogodzi.

Koleżanka Zazdrosc ma dobry pomysł z wizytą u psychologa. Choć ja zawsze bardziej polecam psychiatrę, bo może są jakieś inne podstawy takiego postępowania ? Wtedy przeanalizuj sprawę i zobacz co jest dla żony i Ciebie najkorzystniejsze w tym momencie, lub w ogóle. Pozdrawiam

25

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

kolego a slyszales o poronieniach?? w wyniku stresu i nerowow sa napewno mozliwe

26

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Niezależnie czy jest w ciąży czy nie - dla niej będzie to tragedia i koniec świata. Wg mnie bez sensu jest jej to fundować. Ramzes - a jak niby ona ma się z tym pogodzić? Porozpaczać w nocy a rano wstać z uśmiechem?

A perspektywy kobiety, która ten koszmar ma za sobą (tez byłam wtedy w ciąży) mogę powiedzieć, że nie chciałabym się nigdy dowiedzieć o jednorazowym wyskoku partnera. Zwłaszcza, jeśli by tak szczerze żałował jak autor wątku. Ale niechby żałował poza moją świadomością.

Właściwie dopiero teraz świadomie przeczytałam temat wątku - "czy jak jej to powiem to nie odejdzie ode mnie". Odpowiedź - prawdopodobnie nie odejdzie. Ale nic już nie będzie takie jak dawniej. Jeśli jej powiesz teraz - zabierzesz jej całą radość z oczekiwania dziecka, jeśli jej powiesz później - zabierzesz radość życia na tygodnie, miesiące, lata, może na zawsze.

27

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Uważam, że nie powinieneś jej o tym mówić.
Niczego dobrego to nie wniesie do waszych relacji, wręcz przeciwnie.
Naważyłeś sobie piwa, więc musisz je teraz wypić sam, żyjąc w nadziei, że to nauczka na przyszłość, by podobnych błędów już nie popełniać.

28

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

a co ma zmienic powiedzenie??
dlaczego chcesz mowic?? zeby tobie bylo lrzej?? bo jej napewno nie bedzie

29 Ostatnio edytowany przez aga333 (2010-09-21 19:51:52)

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Rzeczywiscie niezle bagno, jestes miedzy mlotem a kowodlaem. To taki lancouszek szczescia, zona w ciazy, potem karmi dziecko, potem moze juz nie mowic i wszystko rozejdzie sie po kosciach. Oczywiscie nie jestem za obarczeniem zony twoja rozrywka w tej chwili, bo to byloby zabojstwem dla niej i dzidziusia, psychicznym a moze nawet i fizycznym. Nie wiem jak Twoja zona znosi ciaze, ale generalnie jest to trudny okres, zwlaszcza emocjonalnie, dla kazdej kobiety. Ale sklanialabym sie, zebys jak najszybciej, jak tylko bedzie to mozliwe, powiedzial zonie. Jak wiadomosc dojdzie do niej z trzecich ust, a nie daj Boze jak jest w ciazy, do dopiero zacznie sie Twoj koszmar. Niestety, jak to juz zostalo powiedzian na forum, klamstwo ma krotkie nogi. A uwierz mi, ze bardzo chcialabym zeby moj maz wykazal na tyle odwagi cywilnej i sam mi powiedzial, a nie probowal tego ukryc. Niestety dowiedzialam sie od niej.

30

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

JAROO napisz prosze co zdecydowałeś,jak postąpiłeś? Czy masz jeszcze wątpliwości?Dostałes mnóstwo podpowiedzi ale czy cos wybrałeś?Bardzo mnie  interesuje co u Was sie dzieje? Jak żona?Czy wszystko wporządku z ciążą?
POZDRAWIAM i życze szczescia!!!!!!

31

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

nie mów jej tego co najwyżej swojej mamie jak Ci to ciąży...to może zniszczyć wasz związek. Żle postąpiłeś ale jak to był "skok w bok" to niech tak zostanie na szczęście nie zrobił się z tego romans uffff... tylko zastanawiam się właśnie co by było- gdyby kobietka-szefowa chciała mieć z Tobą romans to co ty na to???  dzięki Bogu to zakończyła
I WRACAJ DO RODZINY ŻADNE PIENIĄDZE NIE SĄ WARTE TAKICH ROZSTAŃ!!! poczytaj mój post to się dowiesz dlaczego...mój też wyjeżdżał do pracy za granicę i pewnego dnia już nie wrócił zostawił mnie i dziecko
Może mi udzielisz jakiejś rady okiem faceta?

http://www.netkobiety.pl/t16938.html

32

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Sama nie wiem co powiedziec.
Osobiscie stawiam na szczerosc w zwiazku. Sama mowie o wiekszosci rzeczy swojemu chlopakowi, chociaz przychodzi mi to czasem z trudem. Ale wiem, ze on pewne kwestie (nie takie jak zdrady itp.) przede mna zatail "dla mojego dobra". Tylko, ze ja i tak sie dowiedzialam, a dodakowo poczulam sie nieco oszukana. Mimo dobrych intencji, wyszlo po prostu zle.  Ale wlasnie dlatego, ze nie byly to kwestie zdrady, wszystko sie ulozylo wink
Zdrada jest jednak inna kwestia. Zgadzam sie z teoria o "zyczliwych ludziach". Zona sie moze tak o tym kiedys dowiedziec, a to jest gorsze niz sam bys jej powiedzial. Ale nalezy rowniez wziac pod uwage, ze jest teraz w poczatkowym stadium ciazy. Taki szok moglby tylko zaszkodzic. Wiec w sumie wydaje sie, ze powinno sie zaczekac i powiedziec pozniej. Ale czy to ma sens? dawac zonie uczucie, ze to wszystko co do tej pory bylo, te piekne momenty jak np. urodzenie dziecka, jakies wspolne wakacje, byly zbudowane na klamstwie, bo ja wczesniej zdradziles? poczuje sie zapewnie podwojnie oszukana. Ostatecznie bylabym chyba za niemowieniem. ale wspolczuje Twojej zonie.. mam nadzieje, ze nigdy wiecej nie okazesz sie taki glupi i naiwny i ze wynagrodzisz to swojej zonie.

33

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

bardzo cię proszę nie mów - zlituj się nad kobietą - ona tego nie zniesie, to tak bardzo boli, nie da się wymazać z pamięci, nigdy już ci nie zaufa, bardziej ucierpi niż ty-wierz mi

sam dźwigaj swój ciężar, zobacz-chwila rozposzy i do końca życia masz przesrane-faceci...

34

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

JAROo- wszyscy mówią szczerość ponad wszystko - ale mi kiedyś bardzo mądra kobieta powiedziała jeżeli szczere wyznanie robi więcej złego niż dobrego to trzeba to wziąść ze sobą do grobu. I w twoim przypadku tak jest - trzymaj to głęboko w sobie. Twoja szczerość ulży twojemu sumieniu , ale zniszczy albo podkopie wasze małżeństwo.
A tak na przyszłość kiedy twój pracodawca proponować ci będzie kiedyś coś takiego rzuć w diabły jego i tą pracę-
lepiej jeść suchy chleb w zaciszu domowego szczęścia niż kawior w samotności.

35

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

no właśnie-ja też jestem bardzo mądrą kobietą:))

36

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Powiem w skrócie ...
ciotka mi powiedziała jedną dobrą radę...
Nie mów żonie.
A gdyby się dowiedziała przypadkiem to mów że to nie prawda.
To był tylko skok w bok.
Ja Ci tak radzę :*)

37

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

popieram zdanie maxi - dales sie wyj...ac

ja wolalabym wiedziec, nie chcialabym zyc z czlowiekiem ktory przelecial inna ..
ja bym odeszla od cIebie.

a jak nie powiesz to i tak cIe to zeżre od środka..

38

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Oczywiście popieram wszystkich,nie mów zonie!!nigdy jej nie mów!mysle ze dla ciebie był to nieznaczący epizod,bo przeciez nie zamierzałeś tego zrobic a nie nie jestes związany emocjonalnie ze swoją szefowa,mozesz wszystko zniszczyc..........nie warto a nauczke juz masz i to niezłą,pozdrawiam:)

39

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

I dlatego zawsze mowie swojemu facetowi zeby nie byl nazbyt mily dla swoich kolezanek ani innych bab. Bo sporo jest takich jak ta Twoja szmata-szefowa. A Ty kolego nic tylko sie wstydz, na miejscu Twojej zony jakbym sie dowiedziała to zostawiłabym w cholere. Nie moge uwierzyć jak wy tak nie umiecie utrzymać ptaka w spodniach! Wnerwia mnie coś takiego... a potem jeszcze sie skarzą i użalają jacy to biedni bo kobieta odeszła. A o kobiecie która została skrzywdzona nikt nie pomyśli.... Albo miej jaja i przyznaj się i błagaj ją o wybaczenie może będzie taka głupia i zostanie. Albo bądź dalej biedny poszkodowany chłopczyk i oszukuj ją dalej. Kur... wysłać was gdziekolwiek to nigdy nie wytrzymujecie! Wystarczy że jakieś babsko cyckami wam pomacha przed twarzą. Jeszcze jak pomyślę, że Twoja żona jest w ciąży... Współczuję jej. Lepiej przyznaj się teraz ok dziewczyny mówią o stresie itp... ale ja bym wolała o takim gównie wiedzieć od razu i ułożyć sobie życie jeszcze w ciąży jakoś sensownie a nie żeby potem zakichany tatuś się przyznawał....

40

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Najpierw się myśli głową Kolego...
Nie rozumiem zdrady, nigdy nie zrozumiem. Albo się kogoś kocha i nie zdradza, albo po co sobie zawracać niepotrzebnie głowę. Bez sensu.
Nie wiem czy Twoja żona zniosłaby to, gdyby się dowiedziała. Jej życie ległoby w gruzach z pewnością i nigdy już nie zaufałaby Ci, oczywiście, jeśli by została z Tobą w ogóle, bo ja bym nie umiała być z kimś, kto zdradził.

41

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

JanisWold święte słowa, popieram w 100%

42

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

"Wild" ;P Ehhh poprostu nie rozumiem czegoś takiego. Zdrada to jest temat który mnie tak wkruza, że w tym momencie lecą największe wiązanki przekleństw z moich ust. Myśli się głową a nie główką do kur... nędzy!

43

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

nie mow o tym zonie. mecz sie z tym sam.

44

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

popieram JanisWild.
i zaznaczam ..nie kazdy tu mowi 'nie mow'

45

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Nic nie mów!!

46

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

jeżeli kochasz żonę i chcesz z nią być i już nie masz zamiaru jej nigdy zdradzić to nic jej nie mów gdy powiesz jej Tobie będzie lżej a jej? osobiście chciałabym wiedzieć ale to i tak już niczego nie zmieni możesz tylko pogorszyć sytuację i dostarczyć żonie niezłej dawki cierpienia...

47

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Złamiesz jej serce. Straci nie tylko zaufanie do ciebie ale też wiarę w siebie. Zostaw to. Zapomnij.

48

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Nie mów jej nigdy. Dla niej to bedzie za duzy cios zwłaszcza teraz a Twoją karą bedą wyrzuty sumienia i niech tak pozostanie. A najważniejsze przesłanie to nie rób tego wiecej!!

49

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

No to facet narobiłeś pięknie wokół siebie! Nie ma nic gorszego od zdrady, a tu jeszcze wiadomość, że żona w ciąży.
Szczerość jest najważniejsza w związku, ona tworzy zaufanie itp. Ale w tym przypadku MILCZ I O NICZYM NIE MÓW!
" Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal " Tak więc, dbaj o żonę jak tylko możesz, i myśl co robisz.

50

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Powiedz, ale przedtem spakuj walizkę. Będzie potrzebna.

51

Odp: Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

jeśli masz pewność, że się nie dowie nie mów.To ją zabije!

Posty [ 52 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy JAK JEJ TO POWIEM to nie odejdzie odemnie??

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024