"EKS" dziewczyna mojego męża... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "EKS" dziewczyna mojego męża...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Witam::)
mam pyatnie dotyczace bylych partnerek....czy ktoras z was miała lub ma styczność z "eks" swojego faceta???
moj maz byl zwiazany ze swoja eks 6-lat po czym ich zwiazek sie rozpadł m.in z powodu jego wyjazdu zagranice i jej zdrady.
Wiem ze bardzo przezyl to rozstanie i zostal z tym wszystkich sam. Nie wyobrazal sobie nowego zwiazku dopoki nie poznal mnie...po dwoch miesiacach wzielismy slub, nie chcielismy chodzi ze soba kolejne pare lat, poznawac sie itd
Uwazam dzis ze jestesmy zgodnym i kochajcym sie malzenstwem....ale od jakiegos czasu zaczela do mnie pisac jego "byla".
Dodam ze my nigdy sie nie znalysmy, nie slyszalysmy - nasze miasta sa oddzielone o 400km!!
A obecnie dzieli nas jeszcze wielksza odleglosc bo i ona i my mieszkamy zagranica w dwoch roznych krajach!!
Piszac do mnie wypytuje mnie wrecz o wszystko, jak sie nam uklada itp itd. nie mam z nia o czym pisac, nie mamy wspolnyc tematow(oprocz tematu meza bo to jest jedyna osoba ktora znamy obydwie), ale nie mam zamiaru pisac ani zwierzac sie akurat jej na temet meza!!!ona nie pisze nic do mojego męża (wiem to na 1000%), tylko do mnie!
Nie ukrywam ze chyba jestem troche zazdrosna, ale ufam mezowi i wiem ze nie zrobilby nic co mogloby mnie zranic.
Ale zycie jest zyciem.....jak uwazacie? czy wpływ byłych partnerek, pierwszych wielkich miłości może mieć wpływ na terazniejsze życie??czy ona pisząc do mnie, pisze od tak, czy ma w tym ukryty plan??? bo mnie sie wydaje ze ma w tym jakiś plan,jakis cel....
jeszcze jest jedna istotna rzecz...tesciowa mnie "nie lubi" a z nią jak tylko jest w Polsce na bieżaco sie spotyka... i co wy o tym myslicie? czy rzeczywiscie powinnam miec obawy??

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

hmm.... zastanawiające skoro nie utrzymywałaś z nią żadnego kontaktu....to czego teraz  nagle miałabyś to robić??
Czego chce lub chcieć może ...kobieta której praktycznie nie znasz?
Uważaj na nią..... utnij najlepiej kontakt z niczego się nie zwierzaj nic nie pisz
Nie wiadomo....może jej się nie poukładało i zaczyna doceniać ....to co straciła czyli w tym przypadku Twego obecnego a jej byłego męża.
Ja bym była ostrożna.... a co najważniejsze trzymaj ją z dala od ukochanego wink
Do tego teściowa....uuuu nie ciekawie

3

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

no widzisz nikandra... jednak mam dobre przeczucia, odpisalam jej pare razy ale bardzo dyplomatycznie, znalazla mnie na portalu NK, nie pisze do mnie bardzo czesto ale tak 2-3 razy w m-cu. Mówilam o tym mężowi ale on twierdzi że może w jakis sposbo chce mnie poznac, ze z jego strony to nic zlego nie oznacza a pozatym ona go nie interesuje.
Skad wiem ze nie pisze do mojego meza?? bo mam dostęp do jego wszystkich wiadomosci, począwaszy od telefonu, po e-maile, NK, facebook itd itd wiem ze to swinstwo sprawdzac meza ale ja porostu boje sie ze ona chce nawiazac kontakt ze mna a potem z nim, a maz o kazdej wiadomosci mi mowi, nawet woła mnie i pokazuje od kogo i co pisza!!
Wiem ze od rozstania sie z moim mezem nie miala nikogo "na stale", takie tylko pzelotne znajomosci. Byc moze cos faktycznie ja tknelo ze zle zrobila zdradzajac mojego meza i konczac ten wieloletni zwiazek???

4

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...
mysza666 napisał/a:

no widzisz nikandra... jednak mam dobre przeczucia, odpisalam jej pare razy ale bardzo dyplomatycznie, znalazla mnie na portalu NK, nie pisze do mnie bardzo czesto ale tak 2-3 razy w m-cu. Mówilam o tym mężowi ale on twierdzi że może w jakis sposbo chce mnie poznac, ze z jego strony to nic zlego nie oznacza a pozatym ona go nie interesuje.
Skad wiem ze nie pisze do mojego meza?? bo mam dostęp do jego wszystkich wiadomosci, począwaszy od telefonu, po e-maile, NK, facebook itd itd wiem ze to swinstwo sprawdzac meza ale ja porostu boje sie ze ona chce nawiazac kontakt ze mna a potem z nim, a maz o kazdej wiadomosci mi mowi, nawet woła mnie i pokazuje od kogo i co pisza!!
Wiem ze od rozstania sie z moim mezem nie miala nikogo "na stale", takie tylko pzelotne znajomosci. Byc moze cos faktycznie ja tknelo ze zle zrobila zdradzajac mojego meza i konczac ten wieloletni zwiazek???

witaj

wyrażę swoje skromne zdanie...
nie bój się bo jest coś takiego jak samo spełniająca się przepowiednia
dziewczyna ewidentnie usiłuje wedrzeć się do waszego życia bo nie widzę innego sensu w pisaniu do Ciebie. Nie zapobiegniesz wydarzeniom skoro jest tak zdeterminowana.Wierz w to że mąż Cię kocha i się nią nie przejmuj a jej delikatnie powiedz że to co się dzieje u was to wasze prywatne życie.

Ja bym jeszcze dodała że zrezygnowała z Twojego męża więc teraz niech nie szuka kontaktu - ale to by było za mocne i nie polecam bo sprowokujesz ją do działania.Baba jest wredna i tyle.Nie układa się jej to szuka szczęścia...napewno przemyślała sobie że głupotę zrobiła...
ale nie powinno Cie to drażnić...olej ją...to obca osoba
i żyj i ciesz się życiem z mężem
trzymam kciuki smile

5

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Ja bym jej w ogóle nie odpisywała , olała w każdy możliwy sposób.

6

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

mysza666, czytajc twój post i obawy jakie masz wobec bylej "eks",poczułam sie tak jakbyś pisała o mnie....zreszta kto wie....
Mam 25 lat, 5 lat temu zerwałam ze swoim facetem, po 5 latach bycia razem.On wyjechał zagranice do pracy.Chcial troche zarobić i odłożyc na naszą przyszłość. Byłam u niego raz na wakacjach, bardzo mi sie podobalo ale nie mogłabym tam mieszkac na stałe(wtedy tak uwazalam), wiedzialam ze bardzo mnie kocha, dzwonilismy do siebie, pisalismy dluugie listy. Ale jego nie było przy mnie .... byliśmy parą na odległość, a ja byłam sama wsród znajomych, którzy mieli swoje drugie połówki. Poznawalam coraz to nowych, fajnych ludzi i poznalam chłopaka,  ktory bardzo mi sie spodobal, raz po imprezie spalismy obok siebie ale do niczego nie doszło. Ktoś o tym incydencie doniósł mojemu wtedy chłopakowi. On sie wkurzyl,bo stwierdzil ze pracuje dla nas a ja tu sobie nie wiadomo co robie. Przyjechał na świeta do Polski i wtedy postanowilam ze zakoncze ten zwiazek bo nie podoba mi sie to ze on tam, ja tu. Miałam do wyboru albo z nim zerwac, albo do niego wyjechac. Ale nie chcialam...nie to ze do niego nie chcialam ale nie chcialam zyc w obcym kraju bez rodziny, znajmych itd.
Zerwalismy. On oczywiscie wyjechał, nie kontaktowalismy sie, przez wspolnych znajomych wiedzielismy co u drugiego slychac. Myslalam ze jak wroci do Polski na stale to moze nam sie jeszcze ulozy. Rok pozniej kolezanka zaltwila mi prace zagranicą, postanowilam sprobowac i wyjechaalam. Po 2-miesiacach dowiedzialam  sie ze moj byly przyjechal do Polski i byl w odwiedzinach u naszych wspolnyc znajomych z jakąś "super blondynką"(tak mi powiedzieli).Pomyslalam ze to pewnie jakas pomylka bo nie wierzylam w to ze moj byly zacznie w tak krotkim czasie (1 rok),nowy zwiazek.Po kolejnych dwoch 2 m-cach doszły mnie słuchy, że ta dziewczyna razem z nim wyjechała, co sie okazalo prawda. A po pol roku, wiedzialam ze jest w ciazy, sa juz po slubie a moj byly zwariowal na jej punkcie.
Wtedy bylam wsciekla i postanowilam pokazac ze ja tez szybko uloze sobie zycie. Od tego momentu minely 4 lata, a ja? nadal jestem w obcym kraju, pracuje tu ale nie ulozylam sobie zycia osobistego.bardzo tesknie za moim bylym, zrozumialam jaki zrobilam blad odchodzac od niego....i tak samo jak mysza666 opisuje, ja tez pisze do jego zony ale przez gg. Chce sie dowiedziec jak najwiecej szczegolow na jego temat, jaki jest, itd ma konto na nk,ma zdjecia, wydaje sie doroslejszy, zupelnie inny ma wyglad, i jest taki pociagajcy.Pisalam pare razy do niego ale nigdy mi nic nie odpisal, wiec chyba nie chce ze mna kontaktu.Z drugiej strony wiem ze nawet jesli bylibysmy razem jego zona nie dalaby mi zyc!!! ale co zrobic skoro go tak kocham?? wiem ze nie zbuduje szczescia na czyims nieszczesciu ale to silniejsze odemnie....

7

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Angela....
w pierwszych slowach twojego postu sie wystraszylam ze "ty" to własnie "ta eks" i w zasadzie nie moge tego wykluczyć ale duzo faktow mi sie nie zgadza albo specjalnie piszesz ogolnie....chociaz to byłby duzyyy zbieg okolicznosci...postaw sie w sytuacji odwrotnej kiedy to ty masz meza, rodzine i ktos wypisuje do ciebie.
jakbys sie wtedy czuła??mialabys takie same watpliwosci jakie ja mam teraz. Z jednym masz racje napisalas ze "(...) nie dałaby mi żyć!!"
Owszem ja tej dziewczynie tez nie dalabym zyć, gdyby cos takiego sie stalo...ale masz racje ze nie zbudujesz szczescia na cudzym nieszczesciu, ja moge ci poradzic bys zostawila tę dziewczyne i jej męża w spokoju. Skoro on do ciebie ani raz nie odpisal to znaczy ze nie chce miec z toba kontaktu, jesli jest facet madry(a ty znasz go dobrze), to sama bedziesz wiedziala jak sie zachowa.
Facet ktoremu bardzo zalezy na rodzinie a szczegolnie jak wczesniej porzucila go kobieta ktora bardzo kochał, nigdy nie skrzywdzi swojej obecnej partnerki. Takie mam odczucia. Moge sie oczywiscie mylic.

8

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Najgorsze jest to, że ta kobieta ma dobry kontakt z Twoją teściową. No ale na to to nic raczej nie da się poradzić bo jeszcze bardziej możesz ją do siebie zrazić. Dobrze, że masz takie zaufanie do męża i myślę, że on ma czyste sumienie ale ja na Twoim miejscu starałabym się nie dopuścić do jakiegokolwiek ich kontaktu. Tak zapobiegawczo. Ewidentnie ona chce się do niego zbliżyć i być może wydawało jej się, że pisząc do Ciebie a nie wprost do niego uśpi Twoją czujność i zbliży się do Was. Taka "metoda małych kroczków". Ja na Twoim miejscu zerwałabym z nią kontakt. Niby dlaczego masz jej się tłumaczyć z tego co się u Was dzieje. To zupełnie obca osoba. Zresztą skoro spotyka się z teściową i tak wszystko wie;) a to odetnie ją bezpośrednio od Was.

9 Ostatnio edytowany przez iskierka77 (2010-09-17 21:50:19)

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

A daj sobie spokój z tą dziewczyną, odetnij sie i ni eopowiadaj jej szczegułów, wogóle zaprzestań z nią kontaktów.Nie rozumiem jak można nie mieć za kszty honoru żeby wypisywać do zupełnie obcych żon, kobiet swoich byłych facetów? Jak jej nie wstyd? Ja bym sie wstydziła poprostu.
A ty angela też powinnaś przestać sie PONIŻAĆ , facet sobie życie ułozył jest szczęśliwy a ty czego oczekujesz? Może czas najwyższy zrozumieć że on nalezy do twojej przeszłosci i przestań stawiać dziewczynę, znaczy sie żonę jego w zakłopotanie i nękac ich bo to żałosne.Zajmij sie swoim zyciem i szukaj sobie faceta, a nie próbujesz dowiadywać się wszystkiego o nim, a co ci to da? to niczego nie zmieni miedzy wami, a ty tylko tracisz w oczach jego szacunek do ciebie .Zastanów sie co ty chcesz zyskać?

10

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

gdyby była mojego faceta próbowała by nawiązać ze mną kontakt...to zwyczajnie kazała bym jej się odwalić i zająć swoim życiem. Nie ma mowy o jakimkolwiek kontakcie-dlaczego mam obcej babie opowiadać o naszym życiu...niech spiep... i zajmie się sama sobą...A gdyby panna wpadła na pomysł nękania mojego faceta kazała bym mu to definitywnie  w mojej obecności zakończyć...po co się przejmować jakimś babsztylem, który próbuje wejść z butami w wasze życie.Napisz jej żeby spadała i zajęła się swoim życiem bo nie zamierzasz jej poświęcać więcej swojego czasu i uwagi.

11

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Dzieki  dziewczyny!
Doskonale wiem ze macie racje, jesli chodzi o odpisywanie na jej wiadomosci, to odemnie to byly slowa typu" u nas jak codzien super".
Za kazdym razem jak pytala co u nas?-zawsze odpisywalam w 3-4 slowach.
Wczoraj tez napisala... tym razem zapytaala, kiedy wybieramy sie do Polski(moge sie zalozyc ze gdybym jej napisala konkretna date to ona tez by w tym czasie byla w PL), jak tam nasz synek, czy moze planujemy jakas siostrzyczke??
  Tym razem to przegiecie, co ja obchodzi czy ja chce miec wiecej dzieci czy nie?? tym razem olalam sytuacje i nie odpisalam. A najchetniej to bym jej napisala co tak naprawde mysle o niej i o tym ze do mnie pisze....ale wtedy bym ja rozwscieczyla i mogloby sie dopiero zaczac pieklo tym bardziej ze ma dobre relacje z moja tesciowa a tesciowa w 100% we wszystko uwierzy jej niż mnie!!!
A pozatym teściowa kiedyś wypowiedziała osobie trzeciej takie słowa; "że prędzej czy później ja i tak ich rozdziele"i niby dotychczas nie było nic robione w tym kierunku ale obawiam sie, że one we dwie mogą coś "kombinować". Własciwie jestem pewna swojego męża bo znam jego zdanie na ten temat ale .... no same rozumiecie....obawa zawsze jest

12

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Rozumiem cie mysza666 ze masz obawy. Bo ja kiedys tez mialam cos podobnego. Jedno co mamy wspolne to ze Eks i tesciowa maja dobry kontakt!! a to jest złe... ale wszystko zalezy od meza. Moj mąż ma szacunek do swojej matki, tylko dlatego ze jest jego matką, a pozatym kontaktów z nia nie utrzymuje poniewaz sprawiła mu duzo przykrości i bólu. W pewnym stopniu wiem ze tez chodzi o mnie ale poniewaz jestem strasznie pyskatą osobą, i nie pozwole sobie zeby ktos krzywdzil moja rodzine i mnie samą - teściowa (wydaje mi sie) ze odpuscila. Nie wtraca sie absolutnie w zadne kwestie naszego zycia. Jak sie widzimy to porozmawiamy ale mamy do siebie DYSTANS i to bardzo duzy ktory widac na odleglosc. Na szczescie widujemy sie rzadkooo raz na 2 lata hehe. A w twoim przypadku "eks" twojego meza poprostu probuje sie z toba zaprzyjaznic by byc blizej niego, to zrozumiale. Od zawsze tak bylo najlepszym sposobem na zblizenie sie do swojego bylego faceta jest przyjazn z jego obecna kobieta!!!!
Ja bym jej nie odpisywala, a jesli zacznie byc bardziej natarczywa to bym jej napisala co o tym mysle ale bardzo delikatnie i z klasą dałabym odczuć że jej wiadomosci wcale mnie nie interesują, a tym bardziej nie powinno interesowac ją, co u mnie i jak mi sie układa....nie martw sie, kobiety ktore wyrzadzaja krzywde wrazliwym facetom(jezeli twoj maz taki jest), to tacy faceci nie wroca do przeszlosci, bede sie bali ze znow zostana skrzywdzeni. Ale jak najbardziej cie rozumiem ze masz obawy, kazda kobieta by je miala... ale mysle ze wasza milosc jest tak wielka ze nawet takie trudnosci pokona.

13

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

wiecie co...jak to czytam to dziecinada....
jak można tak dupe zawracać....tamta to powinna sie otrząsnąć i szukać faceta...a nie wynajdywać po rożnych forach Ciebie i Twoich wpisów..
szczerze mówiąc to nie jest normalne...ma duże problemy emocjonalne ..
i niskie poczucie własnej wartości
jak dla mnie sytuacja jest upokarzająca...tzn ta dziewczyna się stawia w takim świetle...

14

Odp: "EKS" dziewczyna mojego męża...

Niestety ile ludzi tyle charakterów, poprostu niektóre kobiety nie mają wstydu, samokrytyki, HONORU!
Walczą do upadłego, są niestety takie idiotki na swiecie.Łażą za facetem a potem dziwią sie że faceci zatracili swoje odruchy łowcze! Bo skoro faceci widzą co dzieje sie z kobietami, że same wydzwaniaja, piszą, narzucaja się to jest im tak wygodniej, nie muszą już NIC wink

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » "EKS" dziewczyna mojego męża...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024