ZWIĄZEK Z POLICJANTEM - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 185 ]

1 Ostatnio edytowany przez Robson (2010-09-15 23:20:25)

Temat: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Witam wszystkie netkobiety i netfacetów (bo zauważyłem, że tacy też tu są).
Mam do Was pytanie dotyczące związków z policjantami. Czy któraś z Was jest w takim związku? Jak Wam się układa?
Może najpierw co nie co o mnie. Mam na imię Robert. Mam 24 lata. Od 20 roku życia ? funkcjonariusz Policji. Najpierw służyłem w ogniwie patrolowo-interewencyjnym. Poprzez upór i na prawdę ciężką prace trafiłem do pionu kryminalnego Policji. Można powiedzieć, że z policjanta awansowałem na psa, Takiego 100% psa. Oprócz tego jestem zaocznym studentem fizyki na jednym z uniwersytetów. Pochodzę na pierwszy rzut oka z normalnego domu. Ojciec, matka, siostra i ja. Może nigdy nie byliśmy bogaci, nie jeździliśmy co rok na wakacje ale mimo to niczego mi nie brakowało. Niby wszystko było ok. ale to było raczej takie szorstkie wychowywanie. Nie pamiętam, żebym będąc chłopcem pojechał z ojcem na ryby czy w ogóle z rodzicami i siostrą gdzieś za miasto. Rodzice przychodzi z pracy do domu i praktycznie całe dnie siedzieli w 4 ścianach. Dużo czasu spędzałem na podwórku biegajac za piłką jednakże, gdy ojciec kazał być w domu o 20 to byłem puntkualnie o 20. W mojej rodzinie wszystko zawsze było takie na pokaz. W niedziele do kościoła, bo tak wypada. Wyjazd do wujka czy ciotki na imieniny czy na jakąś impreze też takie wymuszone. Wszystko w tej rodzinie jakieś takie sztuczne. Tak naprawdę jedynie z siostrą mam naprawdę dobre kontakty.
Jeśli chodzi o związki z kobietami to mimo mojego wieku nigdy nie miałem stałej partnerki. Odkąd siostra wyszła za mąż na każdym rodzinnym spotkaniu pojawia się jakieś pytanie czemu ja wciąż jestem sam? I tak naprawdę ja sam nie umiem znaleźć odpowiedzi. Odkąd mieszkam sam to nawet rodzice zaczęli mnie bombardować takimi pytaniami. Właściwie uświadomiłem już sam sobie, że miłość nie jest dla mnie i nie zamierzam płakać z tego powodu. Jeżeli ktoś ma być szczęśliwy w związku to ktoś musi być sam. Nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. W całym moim życiu były 3 kobiety na których mi zależało. Jak można się domyślić nic z tego nie wyszło. Z tej pierwszej i drugiej jeszcze jakoś ?się wyleczyłem?. Problem był z tą trzecią. Mijały dni, miesiące a ona nadal w moim sercu. No ale czas w końcu jakoś zabliźnił rany. Po tej trzeciej stwierdziłem, że nie będę się pchał w żadne związki. Najgorsze jest jednak to, że zawsze gdy zaczynałem te podchody do danej dziewczyny ZAWSZE pojawiał się jakiś inny na horyzoncie. I ZAWSZE się kończyło, że każda z nich wybierała tego drugiego a ja nie wiedziałem dlaczego. Ta ostatnia powiedziała mi nawet, że wg niej jestem zimnym i bezuczuciowym facetem. I generalnie wszyscy mają o mnie taką opinię. Na służbie podsłuchałem ostanio rozmowy dwóch pracowniczek Policji. Słyszałem jak mówią o mnie, że wydaje im się takim zimnym facetem, który kompeltnie nie ma uczuć wyższych. Nie wiem z czego to wynika. Być może z dzieciństwa, które też było dość specyficzne. Przyznaje się, że na pierwszy rzut oka mogę robić takie wrażenie. W końcu taka robota, że codziennie widuje w niej wiele zła i okrucieństwa. Na własne oczy widzę ludzki ból, strach, cierpienie, śmierć. To w człowieku gdzieś zostaje i nie można przejsć obok obojętnie. Oprócz tego zaczęły się problemy z erekcją co w moim wieku nie powinno mieć miejsca. Nie wiem czy to specyfika tej roboty na to wypłynąła czy coś innego.

Wak więc jeszcze taz ponawiam moje pytanie o Wasze związki z policjantami. Mówi się, że policjanci to źli partnerzy. I chyba coś w tym jest. Co Wy na to?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Związek z policjantem wcale nie musi być zły, nie udany. To prawda, można pomyśleć że policjant to ktoś zimny bez uczuć, bo takim w sumie trzeba być na służbie. Ja ogólnie mam dystans do policjantów, ale jeśli bym się zakochała to nie ważne w jakim zawodzie jest, . ważne aby mnie kochał.
Nigdy nie poznałam osobiście żadnego policjanta, ale za to żołnierza, a to też coś podobnego, Żołnierz też musi być zimny i ostry, ale prywatnie mój ukochany był czuły i kochany, a że mnie zostawił to już inna sprawa.
Na  pewno jeszcze spotkasz tą właściwą i dasz jej dużo miłości, policjant to też człowiek jak każdy inny.

Mnie się podoba taki policjant z telewizji, często wypowiada się w jakiś wiadomościach lub reportażach smile

3 Ostatnio edytowany przez Robson (2010-09-16 02:05:41)

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

No ja już kompletnie straciłem nadzieję, na tą druga połówkę. Widocznie nie miłość jest mi pisana.
A co do tego policjanta z tv to chodzi Ci pewnie o mł.insp. Mariusza Sokołowskiego. Taki jegomość co to zawsze gada "my weszliśmy na teren nielegalnej plantacji", "my zatrzymaliśmy groźnych przestępców", "my przesłuchiwaliśmy świadków" .... tak on na pewno brał w czymkolwiek udział hmm

Women ... a Ty czemu masz dystans do policjantów?

4

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ciut za młody jesteś, aby tracić nadzieję. Co to w ogóle za gadanie? Ponad połowa gatunku ludzkiego to kobiety i myśl, że nie ma wśród nich kogoś dla ciebie, jest absurdalna.
Czy kobiety, które straciłeś, miały wiele cech wspólnych? Problemem jest niekiedy "grupa docelowa", kobiety także dzielą się z grubsza na pewne "typy" i niektóre nie są dobre na szukanie partnerki.
Ale źródłem problemu możesz być także ty sam, pisałeś o chłodzie, który inni dostrzegają. W takim wypadku radzę podejść do sprawy zadaniowo: dowiedz się, jak według kobiety powinno być okazywane zaangażowanie i postępuj zgodnie z tym. Nie zniechęcaj się wrażeniem sztuczności na początku - jeżeli nie wyniosłeś z domu wzorców serdeczności, te zachowania musisz wykształcić w sobie sam. A motywacja w postaci uczucia powinna być dla nauki wystarczająca.
Bo wiedz, że kobieta, która czuje się zaniedbywana - a brak odpowiedniego uzewnętrzniania uczuć jest dla nas objawem braku zaangażowania - odejdzie z innym, który to zaangażowanie okaże.
Zdrowe kobiety, które nie mają upodobania w złym traktowaniu, starannie egzaminują przyszłych partnerów; nasze potrzeby emocjonalne są często tak silne, że bez ich zaspokojenia nie możemy funkcjonować w związku.
Może do tej pory ów egzamin oblewałeś - jeżeli tak, musisz się nauczyć, jak zdać.
Innym rozwiązaniem jest znalezienie miłości idealnej, która odkryje Twoje złote serce, nawet ukryte pod szorstką skorupą policjanta. W takim wypadku pozostaje kwestia, na ile lat starczy Ci cierpliwości, i jak bardzo wierzysz w bajki wink

5

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

nie wiem troszke co to za roznica czy facet jest policjantem, piekarzem, strazakiem czy cokolwiek innego, wedlug mnie tu nie ma problemu, znam sporo policjantow i sa przeuroczymi cieplymi ludzmi ale sami mowia ze trzeba umiec po wyjsciu z pracy zamknac drzwi i w domu do tego nie wracac...
ja bym raczej szukala powodu w przeszlosci, tak jak mowisz w dziecinstwie, jestem pewna ze to przezto
mam miliony przykladow ze czesto wywodzac sie z takiego czy innego domu dzieci zawsze niechca tacy byc, niechca zeby tak wygladala jego rodzina a podswiadomie robi to samo np.
kolega mial ojca pijaka, jego chlanie bylo tak ostre ze nawet wykopywal drzewka z podworka bo sprzedawal zeby miec za to pic...rozbil rodzine, zycie dziecka...zawsze ten chlopak mowil ze tak nie bedzie a jednak, teraz sam pije.
szczeze mowiac poszla bym z tym do psychologa...chyba do pojscia do psychologa musisz dojzec i zrozumiem jak to wedlug ciebie ,jeszcze nie teraz. poza tym zdaje mi sie ze dobrze by bylo jakby twoja poznana kobieta wiedziala o tym. moze wtedy by uczula cie czulosci, delikatnosci...
a poza tym, mysle ze reszta problemow to przez nerwy i tyle i moze przez cisneinei jakie stwarza twoja rodzina...przeciez ty masz TYLKO 24lata pomalu masz jeszcze czas:)

6

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

ROBERT!!! błagam Cie!! nie mow o sobie, z taką rezygnacją, że nie znajdziesz partnerki, że ktos jest w zwiazku, ze ktos musi byc sam...no prosze cie.
A nie slyszales o tym ze "za mundurem panny sznurem"???jest napewno fajnym chłopakiem, dla mnie juz fajnym, poniewaz zawód "policjant" podobał mi sie od zawsze i do dzis mam słabość do tego munduru. Nie udalo mi sie spelnic swoich marzen i byc moze juz nie uda, chodz ten zawód krąży mi po głowie nadal!
Znajdziesz kobiete ktora pokocha cie za to jaki jestes, musisz sie chyba tylko bardziej otworzyc przed kobietami, ja wiem ze wiekszosc kobiet zwraca uwage na wygląd(co jest głupotą wg mnie), ale uwazam ze nie ma "brzydkich" facetów, mogą być  tylko Ci mniej zadbani. TY, jako ze jestes policjantem, wydaje mi sie ze w pewnym sensie intrygujesz kobiety. I wszyscy policjanci sa na swoj sposob przystojni, a ty z tego co zauwazylam potrafisz jeszcze pisac o tym jaki jestes, itd itd a to tez wazna i warta uwagii cecha.

A wiesz pisząc ciut z innej beczki .... twoja historia, to co napisales jest w 80% podobna do historii mojej przyjaciółki, która niedość że jest bardzo ładną kobietą, niezalezaną to ma problem z facetami, bo spotyka na swojej drodze panów właśnie "mundurowych", głowie wojskowi i marynarze, i z którymi nie potrafi kompletnie sie dogadac. Ostatnio stwierdziła, ze musi chyba poznac jakiegos policjanta (bo taki sie nigdy nie trafil) i stwierdzic czy policjant ma taki sam tok myslenia jak ci pozostali wojskowi i marynarze hehe i wybacz Robercie ale twoja historia jakos przypomniala mi o niej .... hmm... moze uda mi sie ja skusic by odwiedzila to forum dzis???

7

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

"Za mundury panny sznurem" . . . tylko, że ja nawet w mundurze nie chodzę bo na służbie biegam po cywilu tongue big_smile wink
Poza tym ponoć jak facetowi zależy na kobiecie powinien jakoś to wyrazić, no nie? Gdzieś ją zaprosić itp. A ja zawsze mam wrażenie, że się ludziom narzucam. Już nawet w dziciństwie jak spadł mi łańcuch z BMXa to zamiast podejść z rowerem do kolegów, żeby mi pomogli to wolałem sam nawet godzine się z tym męczyć bo zawsze myślałem sobie "a co im będę głowe zawracał?". Załóżmy taką sytuację: dziś w domu z jakiś tam powodów nie macie obiadu i stwierdzacie, że wyjdziecie gdzieś na miasto coś zjeść. A że w domu tego dnia jesteście same to co robicie? Pewnie większosć z Was zadzwoniła by po jakąś koleżankę czy coś z zapytaniem czy by nie miała ochoty gdzieś zjeść na mieście, no nie? A ja wsiadam w auto i jadę sam coś zjeść. Nawet nie dzwonię do ludzi bo znów mam tą myśl, że "po co ja się będę ludziom narzucał?" Nie wiem z czego to wynika.

8

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ja osobiście nie byłam nigdy z policjantem , za to byłam z żołnierzem jednym i drugim i to co miałam w związku to była porażka. Zero rozróżniania pracy od życia prywatnego - tak rygor w związku też rygor. Nie potrafili oddzielić pracy od życia prywatnego a ja nie dam sobą rządzić tongue

Nie wiem jak to jest z policjantami ogólnie bardzo ich dużo obok mnie ( weszłam w rodzinę policyjną ) ale nie potrafię napisać nic na temat ich relacji w związkach bo mnie to po prostu nigdy nie interesowało .

9

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

za mundurem panny sznurem to taka metafora tongue
mi np szalenie sie podobaja policjanci, wojskowi smile
moj tesc swietej pamieci byl wojskowym... brata mam majora smile
ogolnie to nie uwaza zeby na zawodzie policjanta wisiala klatwa... nie zrazaj sie czlowieku smile jak to juz ktos powiedzial wczesniej- za mlody jestes na utrate nadziei smile
na pewno, jestem absolutnie przekonana, ze znajdziesz swoja druga polowke smile
ale z tym to jest tak, ze jak sie usilnie szuka, to sie nie znajduje. a jak sie odpuszcza, to milosc sama nas dopada. wiem to po sobie... ja akurat stracilam nadzieje na cokolwiek w zyciu i juz niczego nie szukalam.. a milosc mi do drzwi zapukala smile
wiec smajl i do bojuuuuuu tongue

10

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

co od zawodu ja bym chciala miec faceta policjanta...siasiadka ma chlopaka policjanta(chyba prewencja) i fajnie fajnei wyglada:)) ogolnie mimo ze jest ostrym czlowkiekiem w pracy to niesamowicie milym i cieplym dla dzieczyny...
a co do twego zachowania...jestem chyba podobna do ciebie, tez jestem taka "zosia samosia" i fakt ze to nie najlepiej bo odcinamy sie od ludzi.
jakbys byl w bialymstoku zapraszam na obiad:))
mysle ze musisz nad soba pracowac...dobrze ze zauwazasz to to juz jest dla ciebie nadzieja, nie myslisz ze powinienes malymi krokami probowac??
np jutro czy w sobote wyjscie z kolega na piwo??:)
musisz otwierac sie na ludzi,  i nie zakladajac ze oni cie niechca czy zawracasz im glowe...
ludzie chyba sa szczezy i jak ne beda mieli czasu czy checi to z pewlnoscia ci powiedza, musisz probowac inaczej sie nie da

11

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

widzisz chlopie? smile zle nie jest tongue a nawet jest bardzo dobrze
juz nasza forumowa kolezanka zaprasza na obiadek...:) zycie jest piekne tylko trzeba wziac i sie rozejrzec dokola siebie smile

12

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

JESTEM ZONĄ POLICJANTA. I POWIEM ŻE TRUDNO MI JEST ŻYĆ. SĄ TO LUDZIE, KTÓRZY SĄ NIEDOWARTOŚCIOWANI FINANSOWO DUŻO PIJĄ MOŻE ZATAPIAJĄ SMUTKI. NIE GENERALIZUJE NA PEWNO SĄ WYJĄTKI. JEDNA Z KOLEŻANEK NAPISAŁA, ŻE FAJNIE WYGLĄDAJĄ, ALE CZY CHCIAŁA BY MIEĆ FACETA, KTÓRY JEJ NIE SZANUJE, ECH NIE CHCE MI SIĘ PISAĆ MOŻE TY JESTEŚ INNY I ZNAJDZIESZ KOGOŚ WARTOŚCIOWEGO I BĘDZIESZ DLA NIEJ JEDYNY BARDZO CI TEGO ŻYCZĘ

13

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

Mówi się, że policjanci to źli partnerzy. I chyba coś w tym jest. Co Wy na to?

Mój ojciec jest policjantem.I szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie lepszego ojca, a moja matka męża.To wspaniały, czuły człowiek, który potrafi oddzielić pracę od życia prywatnego.
Mam też w rodzinie kilku wojskowych, którzy również mają rodziny i moim zdaniem są dobrymi partnerami.

14 Ostatnio edytowany przez Robson (2010-09-16 17:20:49)

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Beata 1169 ja Ciebie świetnie rozumiem. Ludzie z którymi pracuję to właściwie w większości sama Loża Straceńców. Przypominam, że to nie jest prewencja ale pion kryminalny! To wg mnie zupełnie inna bajka. Tu często jak się ma wolne to jest telefon i trzeba jechać. Koledzy z wydziału, ten się rozwodzi, tamtego żona straszy odebraniem praw rodzicielskich, tamten też się rozwodzi. Większość z nich to jak kończą służbę to i tak zostają w robocie bo i tak nie mają co robić. Takie błędne koło. A co do tego piwa jak ktoś wspomniał powyżej to ostatnimi czasy trochę za dużo u mnie tego piwa.

Beata ale jesteś z nim szczęśliwa? Kochasz go?

15

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Robson zajarales sie tym kryminalem, a moze faktycznie to psychicznie nie jest dla ciebie najlepsze? przeciez mozesz sie przeniesc....
sam piszesz ze ta praca wywoluje u ciebie niekorzystne zmiany emocjonalne...

16

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Co jak co ale roboty nie zamieniłbym na żadną inną. Daje mi ogromną satysfakcje. Nie potrafiłbym bez niej żyć.

17

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

wiec z chilloutuj z alkoholem chlopie...
sluchaj, nie moze byc tak, ze sie ma ciacho i zje ciacho. w jakis sposob musisz przystopowac, malo ktora kobieta wytrzyma taka niepewnosc i lek... przewartosciuj swojego lajfa i zastanow sie co dla ciebie jest najwazniejsze.
moze sobie w sumie zaloz profila na jakims randkowym portalu...? znam kilka par ktore sie tak poznaly i sa juz malzenstwem... zwazywszy ze nie masz w sumie nawet czasu znalezc sobie kogos w "normalny" sposob....

18

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ja znam kilku policjantów-niestety-jeden z nich to rozwodnik, też pracuje w kryminalnym, mąż mojej koleżanki, tyle, że moim obiektywnym okiem do końca winy w rozpadzie tego małżeństwa nie miał. Kolejny ma rodzinę i jest bardzo miłym facetem, żona i dzieci dla niego to podstawa, po za tym , że jest policjantem to jest też prywatnie uczynnym facetem o wrażliwym sercu. Jednego kiedyś poznałam w necie-nie powinnam oceniać, ale na "dzień dobry" prześwietlił mnie totalnie, mimo, że nigdy nie poznał mnie w realu....
Co do żołnierzy-jak ktoś tu wspominał-to całkowita porażka...

Myślę Robson, że trochę jednak ma znaczenie to kim jesteśmy z zawodu, ale to wcale nie jest wyznacznikiem tego czy jest się dobrym partnerem czy nie. Ja policjantką nie jestem, a też nie lubie się narzucać, a nawet prosić kogoś o pomoc, takie jakieś dziwne "zboczenie"........

19

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

moj maz jest z zawodu blacharz-lakiernik...nie ma go w domu od 7 do 22, dzwonial w sprawie samochodow w nocy w niedziele(ratuj szybko-a on jedzie) no i co?? wcale nie ma to nic wspolnego z policja:)
u meza w firmie(z 30facetow) tez jest duzo rozowdow chyba temu ze zawod daje mozliwosc dorobic i chaltury zabijaja zwiazek,
a lekarze?? musza byc gotowi zawsze
kazdy zawod ma inny charalkter ale to chyba chodzi o ciuebie
nie uwazasz ze powinienas wyjsc do ludzi poprostu??

20

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Funkcjonariusze Policji, również są sympatyczni, zabawni, inteligentni, etc. smile Wiem, ponieważ w Policji mam wielu znajomych. Jakiś czas temu dostałam zaproszenie na pewną uroczystość (Oczywiście się nie chwale wink), iiii... naprawdę  wszyscy się świetnie bawili wink (Czasem, prawnicy lub lekarze potrafią być gorsi smile) Znam też, tą gorszą grupę..., ale o niej nie chcę pisać tongue Uff... Na szczęście nauczyłam się milczeć, choć korci aby bardziej rozbudować zdanie wink 

Robson Wydajesz się być inteligentnym mężczyzną, nie powinieneś przejmować się przeszłością - było minęło smile Rozpamiętywanie zostaw na starość wink Nie przejmuj się opinią ludzi - nawet gdybyś chciał, to i tak wszystkich nie zadowolisz smile Coś o tym wiem wink Co tam jeszcze było? A, ja również odpalam autko, i jadę - sama - coś przekąsić wink Nie widzę w tym nic dziwnego. Przestań już wyolbrzymiać tongue Kobiety uwielbiają ambitnych z poczuciem humoru mężczyzn, jeśli się troszkę postarasz, osiągniesz zamierzony cel smile Powodzenia.

21

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Robson mam dystans z tego względu że policjanci wydają mi się nie sympatyczni. Jak widzę mundurowego na ulicy to jakoś tak mi dziwnie, mają takie nie miłe spojrzenia. Na dodatek to są osoby jak ktoś wspomniał, lubią wypić i zdradzać partnerki. Wiem że tak jest w wojsku, kilku żołnierzy już się chwaliło, że jest dużo alkoholu i chętnych panienek. Zatem z policjantami jest pewnie podobnie, ale nie mówię nie, na pewno bym dała szanse na związek z policjantem,  bo nie wkłada się wszystkich do jednego worka.

Robson uśmiechaj się dużo, żartuj, zagaduj do ludzi z pracy, niech widzą że jestem sympatyczny, uśmiech dużo w życiu pomaga. Na pewno spotkasz jeszcze tą jedyną, ja do tej pory jestem sama, ale wierzę że dla każdego jest ktoś przeznaczony.

22

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

z tym niesympatyczni to się nie zgodzę za bardzo tongue u mnie po osiedlu nieraz takie ciacha chodzą ,że szok smile
Ostatnio jak siedzieliśmy przed blokiem przechodziła policja i rutynowo nas spisali , koleś który mnie spisywał nie dość ,że boski to jeszcze sympatyczny tongue Normalnie prawie się posikałam tongue , mój chłopak to wszystko widział i tylko żartem powiedział ,że mam się przestać ślinić tongue

23 Ostatnio edytowany przez Mareczek (2010-09-17 02:36:09)

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

Co jak co ale roboty nie zamieniłbym na żadną inną. Daje mi ogromną satysfakcje. Nie potrafiłbym bez niej żyć.

No to masz tu odpowiedź na swoje pytania. Już jesteś żonaty, poślubiłeś pracę. Swojej małżonki nie zamieniłbyś na żadną inną, daje Ci ona ogromną satysfakcję i nie potrafiłbyś bez niej żyć smile

Dziewczyny obejrzyjcie sobie serial pt. "Pitbull" w nim chyba najrealniej pokazane jest życie psów z wydziału kryminalnego w Polsce, bo dla przykładu W11 to śmiech na sali jest hehe

Ja wiem jaka jest różnica pomiędzy policjantem, a psem. Widać Robson, że wręcz szczycisz się tym kim jesteś, że Cię ta robota kręci i oddasz jej się w całości. Jednak ona wsiada na psychę, sam napisałeś z czym masz do czynienia "ludzki ból, strach, cierpienie, śmierć" i moim zdaniem tylko nieliczni dają sobie z tym radę, mając zaje twardą psychę i szczęśliwą rodzinę.
Nie chciałbym Ci tu źle wróżyć, ale ja sobie nie wyobrażam takiej pracy, bez ukochanej u mego boku, rodziny, która była by jedyną rzeczą dla której w ogóle warto by było łapać bandziorów. Po takiej robocie wrócić do domu, przytulić się do ukochanej żony, pocałować dziecko śpiące w łóżku - to byłoby bezcenne i chyba jedynie dzięki temu mógłbym zachować stabilność umysłową.
Tobie w tej chwili satysfakcje daje władza jaką posiadasz, jesteś "Pan Władza", a z biegiem lat, kiedy koledzy będą Cię kryć ta władza będzie jeszcze większa. Bedąc sam, z czasem ta robota da Ci jeszcze bardziej w d***, wtedy możesz popaść w alkoholizm, stać się jeszcze bardziej zimny i zamknięty w sobie.

Twoje życie, a jeśli jesteś psem z powołania to i tak już go nie zmienisz.

24

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

tez tak mysle ze wlasnie jestes zakochany w pracy...nie ma w tym nic zlego tylko moze warto zrobic miejsce i na kobiete??
a tak nawiasem mowiac  co do cytryny a u mnie jaki dzielnicowy chdzi...uuuu:)) mniamnusny:)

25

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

No tu Mareczek masz rację. "Pitbull" najrealniej pokazuje realia służby w Policji. Oczywiście nie w 100% ale w pewnością najlepiej z tych polskich seriali. Z tego co wiem to nawet teraz powtarzają na TVP 2.

btw. dzięki wszystkim za rady wink

26

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Policjant? Nigdy w życiu. Myślałam, że to tylko taki stereotyp o policjantach. Napewno każdy słyszał, nie wierzyłam w to. Niestety sprawdziłam na własnej skórze i już nigdy więcej w życiu nie chcę mieć nic wspólnego z tym środowiskiem. Może nie wszyscy tacy są, ale ja poznałam dosyć sporo policjantów, mój były także nim jest. Miałam dobre zdanie na temat policjantów, ale po tym co widziałam, słyszałam, zdanie zmieniłam o 180 stopni.

27

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

A co takiego słyszałaś i widziałaś? Tzn ja się domyślam ale wolę się upewnić czy myślę o tym samym co Ty wink

28

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Nie wiem jak to jest z policjantami, ale nigdy żołnierza. Mam bliski kontakt z tym środowiskiem (mój dziadek sam jest podpułkownikiem), i nikomu nie życzę. Ludzie, którzy decydują się na związek z wojskiem, stają się własnością wojska. I już nikt i nic nie zepchnie wojska z pierwszego miejsca listy priorytetów. Potwierdzam, że nadużywają alkoholu. Potwierdzam, że w wojsku facet nabiera takiego poczucia wyższości, że staje się koszmarem. Musi być tak, jak oni chcą, i koniec! No i to przerzucanie z miejsca na miejsce... moja matka i jej siostra przeprowadzały się z miasta do miasta, i co roku zmieniały szkołę. Nigdzie nie zagrzały miejsca, bo rozkaz był rozkazem. To samo mówił mi mój przyjaciel, który teraz studiuje na WAT. Po zakończeniu studiów czeka go tułaczka po kraju, a on sam nie ma do powiedzenia nic w tej sprawie...

Unikajcie jak ognia! Żołnierz nigdy nie będzie do końca wasz, i nigdy nie będziecie dla niego najważniejsze!

Co do Ciebie Robson- szukaj. Nigdy nie wiesz, co Cię spotka. Ja osobiście nie związałabym się z policjantem, bo mam uraz do służb mundurowych (patrz wyżej). A jak mówisz jeszcze, że coraz bardziej ciągnie Cię do alkoholu... nie, dzięki, miałam to w domu, spasuję.

29

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Nigdy więcej związku z policjantem ! Nigdy ! To jest katorga , pijaństwo cały czas, na służbie wódka w domu wódka , zero zainteresowania rodziną tylko picie praca i przemoc. Człowiek bez duszy a do tego agresywny. Cieszył się jak na dołku kogoś zlali to była dla niego rozrywka - bicie. Jego koledzy to samo - twierdzili ,że prawo to oni , zero szacunku , zero. Wolałabym umrzeć niż być jeszcze raz z policjantem , uciekłam od tego koszmaru. Nawet nie mogłam udowodnić ,że mnie bił - oni potrafią bić tak żeby śladów nie było sad
I to nie zależy od człowieka - to zawód robi z niego potwora.

30

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

witaj
zastanawiałam się czy napisać...
znam to środowisko ...nie tylko policjantów...
dla mnie jest to  środowisko patologiczne...piją, są agresywni, zdradzają swoje kobiety (żony , partnerki)...kłamią , lawirują...
trzymają się razem...(kolega kolegę kryje)...jak ktoś nie pije to kapuś...
może są wyjątki ale i tak kiedyś przesiąkają do towarzystwa...
tak jak napisałeś ...patrzycie na okropności w ciągu służby...to zmienia psychikę...bardzo...
wierzę że są normalni...albo bardzo bym chciała w to wierzyć..

przykro mi ale takie jest moje zdanie...
wcale się nie dziwie że masz problemy z erekcją jesteś bardzo zestresowany...a wyobraź sobie po 15 latach służby
jedyne co mogę Ci życzyć to powodzenia...
napewno znajdziesz tą jedyną...tylko czy praca nie zmieni Cie na tyle żebyś to potrafił docenić...i szanować?
życzę Ci tego...

31

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

A co takiego słyszałaś i widziałaś? Tzn ja się domyślam ale wolę się upewnić czy myślę o tym samym co Ty wink

Nie napiszę tak ostro jak poprzedniczki wyżej.
Najbardziej nienawidziłam tego wywyższania się nad innymi ludźmi. policjantom nie zależy na tym, aby pomóc (podobno tak ma wyglądać praca mundurowych), chodzi o to aby innych zmieszać z błotem, poniżyć i pokazać, że ja jestem kimś tzn "pan władza". Nigdy tak nie powiem do policjanta, bo wybuchnę śmiechem:)
Wykorzystywanie na każdym kroku "szmaty" ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi) Mojemu byłemu nawet szkoda było zapłacić 5zł za parking. Pytał: "Dla mundurowych są zniżki?" Gdziekolwiek byśmy nie poszli, pytał o te zniżki. Za to jak szliśmy na dyskotekę nie pytał, czy może zapłacić mniej, nie pokazywał legitymacji. Kiedyś go o to zapytałam, trochę się spalił;)
Niepłacenie mandatów. Jechał tak jak mu się podobało, gdzie jemu pasowało, pod zakaz itp. Zawsze była "szmata".
Nie wiem czy pił na służbie, ale napewno spał wtedy gdy miał jeździć po mieście.
Uważam, że ludzie idą do policji, po to aby się dowartościować. Wtedy mogą pokazać, że są "kimś" i inni są od nich zależni. Jak dla mnie żenada.

32

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Nie no z tym to się nie mogę zgodzić, że policjantom nie zależy żeby pomóc tongue
Propo wykorzystywania szmaty na parkingu przez Twojego byłego to faktycznie żałosne zachowanie.

33

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

Propo wykorzystywania szmaty na parkingu przez Twojego byłego to faktycznie żałosne zachowanie.

Chciałam się wtedy zapaść pod ziemię, już wyciągałam portfel, żeby zapłacić za niego. To było tylko 5 zł...
Jeżeli chodzi o pomaganie, nie wydaje mi się aby to było priorytetem pracy policjanta. Chodzi o to, żeby się niezbyt zmęczyć, nie użalać z żulami. Czyli omijanie szerokim łukiem sytuacji w których policjant powinien zainterweniować.

34

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Może i policjanci są nieodpowiednimi ludźmi do związków ale że pomoganie ludziom nie jest priorytetem ich służby . . . to mnie zabolało. Mi się wydaje Małgorzatko, że Twój były był zwykłym posterunkowym z Oddziałów Prewencji (czyt. krawężnikiem) bo tacy zazwyczaj najwięcej kozaczą, że mają blache w kieszeni.

35

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Witam.
Nie zgodzę się z moimi poprzedniczkami z opinią o policjantach.
Sama jestem policjantką i mój narzeczony również i co was pewnie zdziwi nie mogę powiedzieć o nim złego słowa.
Ja pracuję w pionie dochodzeniowa-śledczym a on w kryminalnym.
Przyznam natomiast rację autorowi wątku a mianowicie to najszczersza prawda że najwięcej kozaczą ci po szkoleniu podstawowym i z 2 miesięcznym stażem pracy.
Każdy kto wstępuje do policji nie tylko ze względu na wcześniejszą emeryturę tylko ma coś w głowie wie na czym polega prawdziwa praca w policji. I nie rozpowszechniajmy stereotypów że każdy policjant jest uzależniony od alkoholu i zdradza żonę.

36

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ale pion dochodzeniowo-śledczy to część Wydziału Kryminalnego, podobnie jak operacyjno-rozpoznawczy tongue

37

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

zapomnieliscie ze chodzilo o zwiazek i to nie z praca tylko z kobieta:P
ja mam wrazenie ze  jestes tak zakochany w pracy ze nie ma miejsca na kobiete i to nie chodzi o prace o jej rodziaj tylko o to ze zajmuje ci sale zycie, mysli, cale serce wiec nie widze tu miejsca dla kobiety

38

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

Mi się wydaje Małgorzatko, że Twój były był zwykłym posterunkowym z Oddziałów Prewencji (czyt. krawężnikiem) bo tacy zazwyczaj najwięcej kozaczą, że mają blache w kieszeni.

Fakt, to był dopiero początek jego "kariery".:P Miał ambicję dostać się do wydziału kryminalnego. Jego ojciec także był policjantem, więc mam cały przegląd:P Wiem jak zachowują się policjanci na początku pracy, jak po przejściu na emeryturę. Co robią w międzyczasie się nie dowiedziałam i szczerze mówiąc wcale mnie to nie interesuje;)

Miśka27 napisał/a:

Sama jestem policjantką i mój narzeczony również i co was pewnie zdziwi nie mogę powiedzieć o nim złego słowa.

Nie dziwi mnie to. Zdziwiłabym się gdybyś powiedziała o nim złe słowo;)

39

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Gdybym miała co do niego jakieś wątpliwości to z pewnością nie ukrywała bym tego.
U mnie rodzina także mundurowa i to oboje rodziców:)
Wbrew temu co się wydaje osobą które tylko osądzają policjantów a sami nie wiedzą jaka ta praca naprawdę jest.
Przecież nikt nie powie że policja zrobiła coś dobrze widzą tylko same negatywy mundurowych i uważają ich za bezdusznych alkoholików a policjantki postrzegają  jako puszczalskie i nic nie warte panienki które wstępują do policji aby się dowartościować. Wielu cywili nie dało by rady ponieważ nie wytrzymali by psychicznie.
Robson w każdym razie wiesz o co mi chodziło.Napewno znajdziesz kobietę która zaakceptuje twoją pracę.
A tak poza tematem jak ty to zrobiłeś że masz dopiero 24 lata o ile się nie mylę i już pracujesz w kryminalnej?

40

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Mój partner jest policjantem. Oczywiście jak każda kobieta moge marudzić, że za mundurem panny sznurem.. czas służby? A ja w domu już wiem,że oglądają sie za Nim-ale to bardziej kwestia tego MUNDURU..
Poza tym..napewno mundurowi są..nie wiem dokładnie jak to nazwać..mniej wrażliwi..mniej czuli, ale w takich codziennych sytuacjach-praca tego wymaga. Ale przynajmniej w domu to On jest opanowany gdy ja panikuję:)
Te wszystkie pogłoski...nie wiem jak to komentować... ale dziewczyny pracujące w dyskotekach nazywają..sami wiemy jak. Ta praca zmienia,co do tego wątpliwości nie mam. Ale ja na sobie nie odczuwam jakiś negatywnych jej skutków. Oprócz nerw, które mnie dopadają gdy wiem ze jakies dziewczynki uganiają się za policjantami..przeważnie 18-20 latki...

41

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Kasiu nic dodać nic ująć po prostu cała prawda.

42

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Miśka..ja nie znosze tych dziewuch..wybacz,za słowa... Ale chłopcy na służbie cieszą się gdy one się oglądają. Co ważne-dla tych, którzy kiedyś by wiązali się z osobami w mundurach... należy się przyzwyczaić, że słowa typu, tęskniłem, kocham Cię itp nie są często wypowiadane.. ale za to bynajmniej ja-czuję ich wartość. A jeśli zdarzają się drobne spięcia(chyba nawet tak tego nie moge nazwać:)) to zazwyczaj przez moją bujną wyobraźnie...
Bo jeśli ktoś kogoś ma zdradzić-nie musi być wcale policjantem.:)

43 Ostatnio edytowany przez marlen (2010-09-29 21:11:56)

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Witam!Jestem dośc przewrażliwiona na punkcie Policjantów poniewaz prawie 3 miesiące temu zostałam porzucona przez narzeczonego Policjanta. PO 3 latach chyba dosc dobrego związku.Zdradził mnie z Policjantką. Jest to bardzo przykre i bardzo boli. Starałam sie byc przykladna kobieta. Zawsze go wspierałam bylam przy nim nigdy mnie nie zabraklo.Mieliśmy wspólny dom dzis zostałam bez tego domu bez tego w co wkladalam tyle serca.Kochałam go bardzo szczerze.Zastanawiam sie czemu tak sie stalo myslalam ze naprawde mnie kocha.Ja go kochlam bylam bardzo za Nim! Zawsze brzydzil sie zdrada.Tak twierdził. Mielismy prawie wszystko co do szczescia potrzebne.Obracajac sie troche w tym srodowisku myslalam ze moj narzeczony jest inny.Okazalo sie ze nie.Wydawalo mi sie ze naprawde nigdy mnie nie skrzywdzi i ze nie odejdzie. Tez pracuje w ydziale kryminalnym tak samo jak Ty Robson. Miał dośc ciezka ta prace sam doskonale wiesz. Co do Ciebie Robson nie mozesz sie poddawac.Jestes mlody zycie przed Toba. Nie szukaj na sile milosci.Zobaczysz ze nawet nie bedziesz wiedzial kiedy i pojawi sie kobieta dla ktorej otworzysz siebie uczucia.Pokochasz szczerze i Ty bedziesz szczerze kochany.A tamte skoro wybraly innego nie byly warte.Nie kochaly szczerze traktowaly jako dobra przygode z Policjantem.Tylko mam do Ciebie prośbe.Jeżeli spotkasz juz ta ważna ktora bardzo pokochasz nie skrzywdz prosze bo to bardzo boli.Jest mi ciężko wiem jakie to bardzo zle uczucie. Jak mam sie podniesc zaufac? Bylam wobec niego fer kochalam szczerze byl calym swiatem wiedzial o tym jak odchodzil ode mnie powiedzial ze nigdy nie spotka takiej kobiety jak mnie takiej ktora tak kochala walczyla i ktora zawsze byla o kazdej porze dnia i nocy.Tylko czy ja komus bede umiala zaufac? Wierze że nie kazdy policjnat jest taki ale... Bol rozgoryczenie pozostanie. Pozdrawiam i prosze o jakies slowa otuchy.

44

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
marlen napisał/a:

Witam!Jestem dośc przewrażliwiona na pinkcie Policjantów poniewaz prawie 3 miesiące temu zostałam porzucona przez narzeczonego Policjanta. PO 3 latach chyba dosc dobrego związku.Zdradził mnie z Policjantką. Jest to bardzo przykre i bardzo boli. Starałam sie byc przykladna kobieta. Zawsze go wspierałam bylam przy nim nigdy mnie nie zabraklo.Mieliśmy wspólny dom dzis zostałam bez tego domu bez tego w co wkladalam tyle serca.Kochałam go bardzo szczerze.Zastanawiam sie czemu tak sie stalo myslalam ze naprawde mnie kocha.Ja go kochlam bylam bardzo za Nim! Zawsze brzydzil sie zdrada.Tak twierdził. Mielismy prawie wszystko co do szczescia potrzebne.Obracajac sie troche w tym srodowisku myslalam ze moj narzeczony jest inny.Okazalo sie ze nie.Wydawalo mi sie ze naprawde nigdy mnie nie skrzywdzi i ze nie odejdzie. Tez pracuje w ydziale kryminalnym tak samo jak Ty Robson. Miał dośc ciezka ta prace sam doskonale wiesz. Co do Ciebie Robson nie mozesz sie poddawac.Jestes mlody zycie przed Toba. Nie szukaj na sile milosci.Zobaczysz ze nawet nie bedziesz wiedzial kiedy i pojawi sie kobieta dla ktorej otworzysz siebie uczucia.Pokochasz szczerze i Ty bedziesz szczerze kochany.A tamte skoro wybraly innego nie byly warte.Nie kochaly szczerze traktowaly jako dobra przygode z Policjantem.Tylko mam do Ciebie prośbe.Jeżeli spotkasz juz ta ważna ktora bardzo pokochasz nie skrzywdz prosze bo to bardzo boli.Jest mi ciężko wiem jakie to bardzo zle uczucie. Jak mam sie podniesc zaufac? Bylam wobec niego fer kochalam szczerze byl calym swiatem wiedzial o tym jak odchodzil ode mnie powiedzial ze nigdy nie spotka takiej kobiety jak mnie takiej ktora tak kochala walczyla i ktora zawsze byla o kazdej porze dnia i nocy.Tylko czy ja komus bede umiala zaufac? Wierze że nie kazdy policjnat jest taki ale... Bol rozgoryczenie pozostanie. Pozdrawiam i prosze o jakies slowa otuchy.

bardzo Ci współczuje
nie wiem czy to Cię pocieszy ale wierz mi że tak postępują nie tylko policjanci
ja nie mam dobrego zdania o tym środowisku...wiem jak oni zdradzają...i nie tylko z koleżanką z pracy...chociaż te są bardzo chętne
wiem nawet o przypadkach jeżdżenia na służbie na "dziwki"
bardzo mi przykro
mam nadzieje że uda Ci się wrócić do równowagi i ułożysz sobie życie na nowo smile

45

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ja też Ci współczuję ale i mam takie pytanie czy skoro cię zdradził to był z tobą naprawdę szczęśliwy? I czy on teraz jest związany z ta policjantką?
Nie wiem może mnie za to skrytykujesz ale mój przypadek był podobny tylko że to ja byłam tą policjantką.
Mój obecny facet to właśnie ten policjant ale oni ja ani on tego nie żałujemy.

46

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Nie wiem czy byl szczesliwy zapewnial ze tak! I wydawalo mi sie ze byl.Ale to juz nie mnie oceniac. Na 99,9% jest z Nia!Wiem ze swoja byla tez tak potraktowal jak mnie. Mozesz opisac po krotce swoja historie?

47

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Tak mogę.
Poznaliśmy się w pracy i od razu coś między nami zaiskrzyło.
Po miesiącu zaczęliśmy się spotykać i sypiać a dwa tygodnie później rozstał się z tamtą i od tej pory jesteśmy razem a od miesiąca razem mieszkamy. Oczywiście tamta dziewczyna robiła wszystko aby nam przeszkodzić nawet obwiniała mnie o jego wypadek na motorze i o to że zabroniłam jej przychodzić do szpitala kiedy leżał na intensywnej terapii bo później to juz sam oznajmił jej że nie chce mieć z nią nic wspólnego a ona i tak do tej pory opowiada że go kocha i tak z nim będzie a ze mnie to jest najgorsza k....a i takie tam inne epitety. Ale ja mam taki charakter że nie przejmuję się tym co mówią inni ludzi i mój facet również.
Z tego co wiem to już wcześniej chciał się z nia rozstać a jak mówiła mi jej znajoma to nie układało się między nimi. Zresztą nie dziwię się on jest mega przystojny a ona jeśli można to tak nazwać miała dość sporą nadwagę. Obiło mi się o uszy że był z nią z litości choć sam nigdy tego nie powiedział.
W większości przypadków zwykła kobieta nie ma szans z policjantką jeśli facet się w niej zauroczy, gdyż porównując wysportowaną i szczupła policjantkę z jakąs inną kobietą która nie rozumie potrzeb i charakeru pracy policjanta to wygrywa jednak kobieta z tego samego środowiska.

48

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Wiesz nie wiem co mam powiedziec na ten temat.powinnas mnie zroumiec poniewaz ja bylam w dosc podobnej sytuacji bedac ze mna zostawil mnie dla innej dla policjantki.Czyli nie kochal mnie szczerze bo gdyby tak bylo to nie zaiskrzylo by miedzy nimi.Może to zabrzmi glupio i ze to przechwalanie sie ale ja nie do tego zmierzam po prostu  nie mam sobie nic do zarzucenia ani w kwesti wygladu ani w kwesti naszego zwiazku. Stworzylam z Nim dom w ktory wkladalam duzo pracy serca i pieniedzy dzis jestem bez niczego.Jakbys sie czula gdyby z Toba tak zrobił? mam nadzieje ze po czesci mnie zrozumiesz.Możesz mi jeszcze powiedziec ile juz jestescie ze soba? Jak wygladaja wasze stosunki w pracy widujecie sie? Nie boisz sie ze zostawi Cie dla innej policjantki?

49

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Jesteśmy ze sobą 7 miesięcy i nie boję się że mnie zostawi ponieważ umiem go kontrolować zresztą jest we mnie zapatrzony i jakoś nie specjalnie pali się do innych kobiet. W pracy widujemy się zawsze on pracuje w śledczym a on w rozpoznawczym. Nie wiem jak bym się czuła na twoim miejscu i nie wiem jak czuję się teraz tamta dziewczyna ale na pewno nie jest z dobry stan.

50

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Miśka a ja się z Tobą nie zgodzę. Ja osobiście mówię NIE kobiecie policjantce. Oczywiście nic nie mam przeciwko kobiet w Policji ale nie wyobrażam sobie aby moja kobieta miała by być policjantką. A widywać własną dziewczynę/żonę w pracy (obojętnie w jakiej pracy) to już  w ogóle tym bardziej NIE NIE NIE.

Marlen . . . przykra sprawa. Na prawdę współczuję.

51

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
miśka27 napisał/a:

Tak mogę.
Poznaliśmy się w pracy i od razu coś między nami zaiskrzyło.
Po miesiącu zaczęliśmy się spotykać i sypiać a dwa tygodnie później rozstał się z tamtą i od tej pory jesteśmy razem a od miesiąca razem mieszkamy. Oczywiście tamta dziewczyna robiła wszystko aby nam przeszkodzić nawet obwiniała mnie o jego wypadek na motorze i o to że zabroniłam jej przychodzić do szpitala kiedy leżał na intensywnej terapii bo później to juz sam oznajmił jej że nie chce mieć z nią nic wspólnego a ona i tak do tej pory opowiada że go kocha i tak z nim będzie a ze mnie to jest najgorsza k....a i takie tam inne epitety. Ale ja mam taki charakter że nie przejmuję się tym co mówią inni ludzi i mój facet również.
Z tego co wiem to już wcześniej chciał się z nia rozstać a jak mówiła mi jej znajoma to nie układało się między nimi. Zresztą nie dziwię się on jest mega przystojny a ona jeśli można to tak nazwać miała dość sporą nadwagę. Obiło mi się o uszy że był z nią z litości choć sam nigdy tego nie powiedział.
W większości przypadków zwykła kobieta nie ma szans z policjantką jeśli facet się w niej zauroczy, gdyż porównując wysportowaną i szczupła policjantkę z jakąs inną kobietą która nie rozumie potrzeb i charakeru pracy policjanta to wygrywa jednak kobieta z tego samego środowiska.

a dla mnie jest żenująca Twoja wypowiedz

mimo wszystko życzę powodzenia Wam dziewczyny smile

52

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Ja niestety tez mam przykre doświadczenia i chciałabym ostrzec wszytskie dziewczyny/Kobiety...Nie ma co sie łudzic i wierzyc ze w waszym przypadku bedzie inaczej..Byłam w zwiazku z dwoma policjnatmi, to dla mnie długa smutna i niekonczaca sie historia.
Pierwszy nie zdradzał( a bynajmniej nic o tym nie wiedziałam)jednak ataki złosci,milczenia,zamkniecia w sobie były na porzadku dziennym..Nie potrafił rozmawiac z ludzmi, kazdego traktował jak zero. Milion razy stałam w oknie i czekałam jak idiotka, z akazdym raezm praca była wazniejsza.
Pozniej poznałam drugiego chłopaka który o dziwo tez był policjantem miałam pewne obawy ale uznałam, ze liczy sie charakter a nie praca. zawiodłam sie jeszcze bardziej a on zawiodł mnie. Oprócz standardowych policyjnych chamskich zagrywek doszły liczne zdrady. Od tej pory nie mam do policji ani zaufania ani szacunku..mam złamane serce:(I niech zadnej z Was zaden "pies" nie zawróci juz w głowie odwagą czy mundurem...

53

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Robson gdybyś był przystojny i w ogóle to sama bym Cię wzięła;) a tak serio chyba jestem specem od zimnych drani;)nie ma czegoś takiego jak zimny kiedy trafisz na tą swoją kobietę zaczniesz przy niej czuć,że jednak potrzebujesz tej drugiej połówki,że chciałbyś się komuś zwierzać z tych dobrych i złych rzeczy może musisz trafić na kogoś kogo kryminalistyka nie rusza na jakąś śmieszną luzarkę która śmiechem sprawi,że choć na chwilkę zapomnisz o smutkach,ja np.uważam,że masz fajnie zawsze chciałam robić sekcję zwłok albo właśnie pracować w kryminalnej bo zawsze jest co innego albo być jakimś agentem...przykre jednak jest w ogóle to,że ludzie są zdolni to morderstwa i takich okrucieństw,uważam jednak ,że jesteś młody i możesz czekać na ten zawrót głowy na taka burzę i przechodzące iskry które powiedzą tak to ta...nie musisz być z kobieta na siłę lub z rozsądku ale właśnie z miłości bo masz na to czas...a z tego co czytam pragniesz jej bo każdy jej pragnie nieświadomie ona nadaje sens całemu życiu wtedy nawet najgorsza praca staje się łatwą!I wiesz co nie szukaj jej na siłę bo kiedy jej się nie szuka ona znajduje Ciebie...i jak się przestaje o tym myśleć też nagle się pojawia ja przynajmniej tak miałam...a mundur bywa bardzo podniecający...nie wiem czy oglądałeś film SALT,ale kimś takim jak ona mogłabym być jakoś podoba mi się to taka akcja mógłbyś być wtedy policjantem który mnie ściga;)żarciki,ale właśnie poczucia humoru potrzebujesz...i nie ma mundur czy nie mundur bo człowiek pozostaje ten sam trzeba się dopasować!!!!!Pozdrowionka Women

54

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Kiedyś jako 19 latka spotykałam się z policjantem. Trochę imponowało mi jego zachowanie. Zawsze pewny siebie, wygadany, robił co chciał. I przydatny był. Jak kiedyś piłam piwo na przestanku autobusowym i już mieli mi wlepić mandat to zadzwoniłam do niego i było po sprawie big_smile  Ale nie był człowiekiem z którym chciałbym się związać na dłużej. Żył swoim życiem, praca była dla niego najważniejsza. To co na początku mi imponowało później zaczęło przerażać. Dużo tutaj zależy od psychiki człowieka. Mój chrzestny też był policjantem, jaki był w pracy tego nie wiem ale w domu to był anioł. Niestety już nie żyje ale wspominam go jako bardzo czułego , sympatycznego , pomocnego człowieka. Ciotka po jego śmierci nie mogła się pozbierać bo tworzyli naprawdę udany związek. Wszystko w życiu jest możliwe smile

55

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Proszę was nie uogólniajcie stereotypu o policjantach.
To oczywiste że na pierwszym miejscu mundurowy stawia pracę ale nie odnosi się to głównie do facetów policjantów, gdyż ja też na pierwszym miejscu stawiam służbę policyjną i nie ma w tym nic dziwnego. Osoba która nie wykonuje tego zawodu nigdy nie bedzie wstanie tego zrozumieć.
Nie można obwiniać policjantów za to że mają bardziej realistyczne podejście do życia gdyż wiedzą czym niektóre sytuacje mogą się skończyc

56

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

witaj Robson. cztajac twojego posta mysle ze problemem nie jest to ze jestes policjantem(moj brat jest nim rownież i jest w szcześliwym zwiazku)ale o to ze za bardzo chcesz być z kimś a jednocześnie masz mała wiare w siebie.Nie jestem psychologiem ani ciocia dobra rada ale warto poczekac. Ja swoja miłość poznałam w wieku 25 lat i to zmieniło moje życie. wcześniej rownież zadawano mi głupie tendecyjne pytania dlaczego jestem sama no coż ludzie są jacy są. Ucinałam te głupie teksty. Faktem jest że mi moja miłosc zabrała śmierc no ale....i teraz na mojej drodze znów pojawili sie ludzie z dobrymi radami o które nie proszę ale znalazłam na nie sposób poprostu unkam tych ludzi ,,dobra rada'' jak moge. najważniejsze aby byc w zgodzie ze soba. nie słuchaj głupot które wygaduja i zacznij w siebie wierzyć.pozdrawiam

57

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Kasula_333 a co wg Ciebie kryje się pod nazwą "standardowe policyjne chamskie zagrywki" ??
Mila942, erynie . . . ja w cale nie szukam na siłe. Już w ogóle nie szukam. Jak się znajdzie to ok a jak nie . . . no to cóż, rozczarowania i tak nie będzie wink

58

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Policyjne zagrywki to  wg mnie np:ciągłe spoznianie sie i tłumaczenie tego pracą, dziwne nastroje, okazywanie swojej wyzszosci i przedewszytskim brak szacunku do innych!!

59

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Przeczytałam wszystko co tu jest napisane i ....no teraz to już przestraszyłam się nie na żarty!
Boję się strasznie bycia w tym z góry przesądzonym przez środowisko związku ale ciągle się łudzę i na przestrogi wszystkich moich znajomych odpowiadam  coraz bardziej drżącym głosem " NIE KAŻDY POLICJANT MUSI BYĆ ZŁYM CZŁOWIEKIEM"
Prawda jest taka że ciągle próbuję w nim zmienić to co tak bardzo drażni...a mianowicie :częsty brak kontroli w sytuacjach konfliktowych, brak tolerancji , notoryczne i dość krępujące w mojej obecności oglądanie się za innymi kobietami,  wulgarne słownictwo, wybuchowość , brak przyznawania się do błędów, częsta oziębłość , egoizm, mówienie żle o moich wszystkich znajomych itp itd. ta potwierdza się to o czym piszecie

dlaczego z nim jestem?

może po to by sprawdzić? Udowodnić, że nie każdy policjant musi bić albo zdradzać swoją żonę?

a może to że naiwnie wierzę , że w środku to fajny i wrażliwy facet,  bo taki też potrafi być...a te wady z którymi walczę to tylko powierzchowność które są wynikiem wykonywanego zawodu...
kilka rzeczy udało mi się zmienić ...moje psiapsióły mówią mi że to bez sensu że nie zmienia się kogoś kogo się kocha ...
hm swojego kota oduczyłam wszystkich złych nawyków w aucie wymieniłam klocki a synkowi każę czytać zamiast ślęczeć przed kompem

dopóki On chce się zmieniać i jemu to nie przeszkadza to powalczę jeszcze wink

jak mnie zdradzi albo zrobi "limo" pod okiem dam znać wink

pozdrawiam wszystkie policjantowe:)

60 Ostatnio edytowany przez kasula_333 (2010-11-04 20:15:41)

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

" Prawda jest taka że ciągle próbuję w nim zmienić to co tak bardzo drażni...a mianowicie :częsty brak kontroli w sytuacjach konfliktowych, brak tolerancji , notoryczne i dość krępujące w mojej obecności oglądanie się za innymi kobietami,  wulgarne słownictwo, wybuchowość , brak przyznawania się do błędów, częsta oziębłość , egoizm, mówienie żle o moich wszystkich znajomych " itp itd. ta potwierdza się to o czym piszecie"
Skąd ja to znam Joasik......dokładnie to samo przezyłam...to az straszne ze oni wszyscy zachowują sie w ten sam sposób...dlaczego???

61

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Bo każdy policjant to dupek?

62

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM
Robson napisał/a:

Bo każdy policjant to dupek?

Mam na ten temat pewną teorię. Do policji wstępują osoby z pewnym rodzajem charakteru. Gdyby tacy nie byli napewno nie mieliby takiego pomysłu na swoją przyszłość. Środowisko, w którym się obracają kształtuje nadal ich charakter. Nie mam na myśli patologii, którą widzą na co dzień (chociaż to także nie jest bez znaczenia) większy wpływ mają koledzy z branży;) Nie ma co ukrywać, jeżeli nie jesteś taki jak reszta, nie utrzymasz się długo. Mój były powtarzał często: "W tej firmie czyt. policji nie można nikomu ufać." Myślę, że to obrazuje wszystko.

63

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Małgorzatko piszesz "Gdyby tacy nie byli ....". Tacy czyli wg Ciebie jacy?
Widzę, że nie przepadasz za policjantami smile

64

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Najgorsza jest świadomość... niech to szlag !

wiem...nic mi się nie uda...tak naprawdę to ja uczę jego siebie...co ma robić by skutecznie mógł mną manipulować.
Na co ma uważać, z czym się kryć itp.
Tak naprawdę to pewnie sama sobie chcę udowodnić że to ja jestem wyjątkowa , że dla mnie się zmieni...
gdybym była wyjątkowa - dla niego, nie musiałabym sobie tłumaczyć np. tego że ogląda się w żarłoczny sposób za innymi "babkami"
co zrobię jak to osiągnę???jak osiągnę zwycięstwo  tak naprawdę nad zewnętrznymi jego nawykami? nad tym że będzie mistrzem kamuflażu?
hm ...trudno na kiepskim fundamencie  zbudować dom.

tak policjanci to dupki!

a niech sobie żyją w tym brudnym świecie sami.
Tak naprawdę są od tego uzależnieni...

dlaczego kłamią? nie wiem...

może czasami lubią zjeść jak inni rosół z makaronem w niedzielę no i mieć ciepłą przystań by móc zaprosić rodziców do posprzątanego domu?

65

Odp: ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Jooasik, może po prostu na zły egzemplarz trafiłaś? smile

Posty [ 1 do 65 z 185 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ZWIĄZEK Z POLICJANTEM

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024