Witam wszystkie netkobiety!
4 lata związku i nagle koniec z jego strony. Psycholog, leki, myśl o śmierci... Myslałam ze nigdy o nim nie zapomne, że zawsze bede leżała w łożku zapłakana i myślała o nim... 5 miesiecy i mogę powiedzieć że praktycznie zapomniałam. Wszyscy mówili ze wyjde z tego, ze zapomne, a ja upierałam sie przy swoim, ale po co? wszystko mija.... trzeba żyć dalej. I ja to mówie? kobieta która była psychicznie uzależniona od faceta? teraz z czystym sercem mogę powiedzieć że inni mieli racje. przeszła mi ta chora miłość. Dziewczyny pamiętajcie !!!! nie dajemy facetowi całej siebie. Zwiazek? ok, ale zwiazek to nie całe .życie, powinien on stanowić częśc naszego życia a nie zajmować jego całość. Nie można poświęcić się facetowi, bo on prędzej czy później wypnie tyłek i pójdzie do innej, a nasze starania puści w niepamięć.ja zrobiłam wielki błąd dałam całą siebie facetowi, poświeciłam się dla zwiazku... to był mój błąd. Pisze to byście wy nie popełniały tego samego błedu i uczyły sie na cudzych, a nie na swoich. Można powiedzieć że przegrałam z samą sobą. Facet niby bardzo mnie kochał, w chwilach kiedy jego rodzina sprzeciwiła sie naszemu zwiazkowi wyprowadził sie i zamieszkał u mnie, dawał mi różne dowody miłosci i co? po 4 latach zostawił mnie i wrócił do swojej rodziny. Dziś miałam okazje spotkać go z rodzina na która tak bardzo najeżdzał bedąc ze mną. Teraz on odnawia swoje relacje z nimi, a ja zostałam sama, mimo to ze wypierał sie ich, i mówił ze ja jestem najważniejsza. z perspektywy czasu wiem ze to co mówił to puste słowa, mówił to co chciałam usłyszeć. Na szczęscie zapominam o nim, i na przyszłość nie popełnie tego samego błędu. Boli mnie tylko to ze zabrał mi piekne lata młodości, i po tym co było między nami zostawił samą. Należy pamietać ze wszystko przemija, a czas jest naszym sprzymierzeńcem, i ze nie należy za bardzo poświecać sie dla zwiazku. co ma być to będzie a my nie mamy na to wpływu. Facet odejdzie, ułoży sobie życie z inna, a my głupie siedzimy i wspominamy tylko te najpiękniejsze chwile, i to jak sie bardzo kochalismy. Na miłośc nie ma rady... w moim przypadku gdyby to było parwdziwe uczucie z jego strony, wróciłby, starałby sie o mnie, ale on nie robił nic. Nie ma co marnowac sobie zycia. Jeśli wam sie już dłuższy czas nie układa to czas zakonczyc ten zwiazek, po co marnowac swój czas??? Na początku bedzie bardzo trudno, ale po pewnym czasie wszytsko minie, i to pisze wam osoba bardzo wrażliwa, i słaba psychicznie. Nie traćcie swojego cennego czasu, byc może marnujesz czas na kogos kto nie jest tego wart,i blokujesz sobie możliwosc poznania porządnego faceta z którym bedziesz bardziej szczęśliwa. Czas leczy rany, to jest mądra myśl. Ja właśnie przekonałam sie o słuszności tego powiedzenia. Mam nadzieje że moje rady pomogą podjać dobre decyzje. Pozdrawiam