Ostatanio przejrzalam archiwum mojego meza na nk. Byla tam wiadomosc wyslalana do kolezanki o tresci: Olu przepraszam Cie bardzo za wszytsko, caly czas o Tobie mysle i nie moge zapomniec, wybacz mi za wszystko i odpisz na moja wiadomosc, czekam''. Zrobilam o to wielka awanture a ten odpowiedzial mi ze zrobil mi to na zlosc po naszej sprzeczce. Co Wy o tym myslicie?
Trudno jednoznacznie określić tą sytuację. Nie nazwałabym tego zdradą, ale przez tą wiadomość Twój mąż zasiał w Tobie jakieś wątpliwości. Może porozmawiaj z nim na spokojnie. Powiedz, że trochę niepokoi Cię ta przeczytana wiadomość, zapytaj kim jest Ola, chyba, że wiesz, kim jest:)
Noo wlasnie wiem kim ona jest, poniewaz raz mi tlumaczyc ze jak byl za granica(wtedy ja nie moglam bo sie uczylam) to mieszkal z nia chwile i mowil ze widzial sie z nia tylko 2 dni bo potem sie wyprowadzil. Okzalo sie ze to nie prawda bo jego brat raz wygadal (przypadkiem) ze byli i niej w Londynie(a to kawalek drogi stad gdzie my mieszkamy). Poiwedzial ze specjalnie tak napisal, poniewaz sie poklocilismy i wiedzial ze to przeczytam...ehh
"Olu przepraszam Cie bardzo za wszytsko, caly czas o Tobie mysle i nie moge zapomniec, wybacz mi za wszystko i odpisz na moja wiadomosc, czekam''
Skoro ją za coś przeprasza i pisze że ciągle o niej myśli to znaczy, że coś się wydarzyło. Nie zrobiłby przed obcą kobietą z siebie idioty po to żeby Ci dopiec. Poza tym skąd wiedział, że przeczytasz tą wiadomość? Zdarzało Ci się wcześniej kontrolować jego prywatne wiadomości?
Ja miałam identyczną sytuacje z facetem, tez pisał dziwne rzeczy do koleżaneczek, skończyło się zdradą, choć ja ciągle miałam zamkniete oczy i wierzylam w jego zapewnienia, że on tylko żartuje. I się przejechałam.
Przeanalizuj wszystkie sytuacje:
1. Kwestię kłamstwa
2. Tą wiadomość, każ mu wytłumaczyć wszystko ze szczegółami i zobaczysz czy się będzie motał w zeznaniach.
3. Jego podejście do kobiet ogólnie i do tej całej Oli - wypytaj znajomych jeśli brakuje Ci informacji
4. Oczywiście mając ten iformację przeprowadź rozmowę z nim.
Jeśli zauważysz coś dziwnego, albo okaże się, ze koleś ma jakieś "ciągoty" to kopnij go w dupe i nie trać czasu. Ja tak zmarnowałam 3 lata. Musiał mnie zdradzić, żebym otworzyła oczy.
Ja tam po takiej akcji zostawiłbym dziewczyne z zimną krwią. Bo co, jak przeleci jakąś po Waszej kłótni to też będzie miał usprawiedliwienie? No ale to tylko ja...
Kamil, małżeństwa nie kończy się z zimną krwią z powodu jednorazowych podejrzeń...
Kasiu, to nie jest tekst wrzucany na publiczny portal "na złość żonie". Na złość Tobie to mógł powiedzieć, że sąsiadce ładny biustonosz wystaje spod bluzki. Albo napisać tej kobiecie komentarz pod zdjęciem "ładnie wyglądasz". Ten tekst jest ewidentnym odniesieniem do czegoś, co się wydarzyło. Tak jak pisze Tisha - napisał to w prywatnej wiadomości do niej, nie mógł przypuszczać, że to przeczytasz. Więc argument "na złość" może sobie między bajki włożyć...
Spróbuj dowiedzieć się więcej. Od męża, od jego brata. Zapewne Ci się nie uda. Więc bądź czujna. Nie szpieguj go, ale bądź wyczulona na dziwne zachowania. Mężczyźni nie umieją się ukrywać - jeśli jest wobec ciebie nie fair - na pewno się wcześniej czy później dowiesz. Dopiero wtedy będziesz musiał zdobyć się na radykalne kroki.
A sory, jakoś z kontekstu wyleciało mi zaobrączkowanie, "troszkę" to zmienia postać rzeczy. Słusznie zauważyłaś też że coś takiego nie mogło być "na złość" i ja bym tego argumentu użył podczas próby wyciągnięcia o co chodziło naprawdę. Ale przed taką rozmową przydałoby się jeszcze kilka faktów żeby facet nie miał cienia szansy na wykrętki. Bo niestety, jest naprawdę duże prawdopodobieństwo że coś między nimi było/jest/będzie. W końcu nie pierwszy raz Cie okłamał w związku z nią, a kto wie czego jeszcze nie wiesz.