Dobrze a jednak źle - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dobrze a jednak źle

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Dobrze a jednak źle

Chciałbym opowiedzieć o mojej historii, odrazu mowie, ze bedzie to lektura dla tych ktorzy maja chwilke czasu. Mam 18 lat i sporo kompleksow, postaram sie jakos je posegregowac.

*Agresja- moim najwiekszym problemem jest agresja, moze wydawac sie to dziwne ale obawiam sie ze to powazna sprawa. Od zawsze mam z nia problem. Czuje sie zle kiedy nie moge uderzyc kogos w morde, doslownie. Moja byla dziewczyne uderzylem 2 razy, nie wiem czemu, po prostu. Idac po ulicy zawsze patrze sie dosc dziwnie na kazdego, szukam zaczepki- nie moge sobie z tym poradzic. Czesto sie bije i wchodze w duze bojki i awantury. Szukam byle pretekstu aby zaczepic kogos na ulicy i mu dac w morde, nie zawsze ale bywaja takie momenty. Kilka miesiecy temu zostalem dosc mocno pobity, moj charakter nie dal za wygrana i po wyjsciu ze szpitala odwdzieczylem sie chlopakowi ktory stal za tym ze zostalem dosc mocno pobity. Spotykajac go nie wytrzymalem i naprawde gdyby nie grupka ludzi stojacych przypadkowo zrobilbym kolesiowi kzywde. Nie uwazam sie za Pana i wladce, nie chodze po ulicy "wybujany" nie strasze sie kolegami. Jestem zawsze szczesliwy ale dostaje nie raz glupawki, cos mi odbija i wtedy maly sygnal jest mi potrzebny do tego aby odrazu rzucic sie z łapami do chlopaka. Wiem, ze mam z typ problem wiec nie przyczepiam sie do mlodszych ode mnie. Widzac duzo slabszego nawet na niego nie patrze, dopiero gdy widze, ze ktos idzie bardzo bujnym krokiem z usmiechnieta twarza i mysli, ze jest kozak- wybucham. Nie wazne ilu ma teraz kolegow przy sobie, zawsze szczekne i powiem co mysle, wiec czesto dochodzi do awantury... Ostatnio nawet pobilem mojego dobrego przyjaciela, choc bardzo bardzo tego zaluje. Powod byl dosc glupi, powiedzial mi ze zle traktuje moja dziewczyne i zaczal z nia pisac, nie bylem zazdrosny lecz zly za jego dlugi jezyk i niewyparzona gebe!

Wiec pytanie: Co mam zrobic? Pic melise? Porozmawiac o tym z pedagogiem mojej szkoly? To wszystko wydaje sie byc zwykla bajka, a jednak. Dajcie mi jakies wskazowki, nie mowcie mi, ze mam sie leczyc lub nie osadzajcie mnie ze jestem zwykly damski bokser lub "kozak", bo to tak naprawde nie prawda...

*Dziewczyna- Od dwoch tygodni spotykam sie z dziewczyna, jest dla mnie chodzacym idealem, prawdziwa dziewczyna na zone. Jest bardzo atrakcyjna, gdy ide z nia po ulicy duzo osob sie oglada, jest naprawde atrakcyjna. Bardzo inteligenta, nie jest pusta laska z kompleksami. Przy niej czuje sie bardzo dobrze, dogadujemy sie, czesto sie smiejemy i wyglupiamy. Jest bardzo opiekuncza, zdarzyla juz poznac moja Matke- mowi ze to idealna dziewczyna. Opiekuje sie moim mlodszym bratem, zrobi dla mnie wszystko. Mysle ze jest bardziej we mnie zakochana niz ja. Wszedzie ze mna pojdzie, nie wazne czy chce jej sie czy nie. Robi dla mnie wszystko. Jest zakochana po uszy. Moj telefon jest ciagle aktywny dzieki jej smsom. Lecz jest jeden problem. Przy niej czuje sie jakbym byl w niebie, przychodzi czas abym wyszedl na dwor do kolegow, dostaje glupawki. Bardzo czesto podrywam, flirtuje z innymi dziewczynami choc dobrze wiem ze mam juz ta jedyna. Jestem dosc przystojny wiec zapoznawanie dziewczyn przychodzi mi z latwoscia. Nie bawie sie nimi, po prostu czesto pisze smsy nie z moja dziewczyna lecz moimi kolezankami. Umawiam sie z przypadkowymi dziewczynami, zapoznanych poprzez moich kolegow lub innych okazjach. Nie wiem po co to robie, wmawiam sobie ze po to aby sie dowartosciowac i zablyszczec moim kolegom. Wiem ze nie moge dalej tego ciagnac. Musze albo powiedziec sobie STOP i skupic sie tylko na moim ideale jakim jest moja dziewczyna, czy przestac ja oklamywac, krzywdzic i przerwac moj zwiazek, wiem ze chce moją dziewczyne lecz moze jestem na dyle glupi, nie doceniam tego co ona dla mnie robi.

Pytanie: Co mam zrobic w takiej sytuacji?

*Kompleksy: Pomimo tego, ze kazdy mi mowi, ze jestem bardzo przystojny (duzo starsze kolezanki) wiem ze nie mowia tego aby mnie zranic lecz mowia to szczerze. Wiem, ze jestem przystojny lecz zawsze moglobyc lepiej. Czesto sie zastanawiam i dziwie co taka piekna dziewczyna widzie we mnie, co ja trzyma kolo mnie... Moja dziewczyna podoba sie moim znajomym, mowia ze jest ladna itp, ale ja jej sie dziwie ze chce byc z kims takim jak ja... Mam 193cm wzrostu, ważę. UWAGA- 95kg. To zdecydowanie za duzo i mam sporo kompleksow z moja nadwaga. Na plazy widze ze nie mam brzucha odstajacego itp. Po prostu jestem strasznie nabity, ale mam dosc grube uda i lydki co po prostu mnie doluje... Nie moge na nie patrze. Zawsze patrze w lustro i mowie sobie, ze kiedys sie za siebie wezme i popracuje nad moim brzuchem i cala budowa ciala, ale zwyczajnie mi sie nie chce. Dobrze sie ubieram, czesto sie kapie, lubie dobrze wygladac i byc czystym. Ale zawsze mam te samo uczucie, ze jestem po prostu brzydki, choc wiem w glebi serca ze tak nie jest. Postanowilem, ze po wakacjach pojde na silownie i ostro wezme sie za siebie. Wyobrazam sobie juz MNIE, jako chudego, umiesnionego chlopaka lecz znowu problem. Twarz...! Kazdy mowi ze jestem bardzo ladny i mily z twarzy lecz ja widze tylko te zle strony. Mam gladka skore, ciemne wlosy i oczy. Biale zeby, mam na tym punkcie bzika... Lecz, mam duzy nos, bujne brwi i wygladaja na zloczane. Widze tylko zle strony swojego wyglady choc wiem ze jest duzo wiecej tych dobrych. Nie potrafie sobie powiedziec "Jestem przystojny".

Pytanie: Czy mam cos ze soba zrobic czy dalej zyc tak jak zyje, niby z zewnatrz wszystko dobrze, czesto sie usmiecham, lubie tanczyc i rozkrece kazda impreze. Lecz jak juz jestem w domu sam tylko widze siebie jako grubego, brzydkiego. Choc dobrze wiem ze tak nie jest? Moze za duzo mysle i sam siebie oszukuje. Poradzcie cos!

Jezeli ktos wytrwa do tego momentu to jest mu wdzieczny i pelen podziwu. Przepraszam, że tekst jest ciężki do czytanie, błędy aż bola oczy ale jest pozna godzina i jakos sie tym nie przejmuje. Czekam na posty z odpowiedziemi na moje pytania sad

pozdrawiam sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dobrze a jednak źle

Witam!  To że widzisz w tym problem i chcesz to zmienic to juz jest duzy plus ! smile Niepokojaca jest ta Twoja agresja ale z pewnoscia skads sie bierze nie chce sie bawic w psychologa ale czy nie miales w domu przemocy ze str ktoregos  z rodzicow?  bo z tego co wiem to jest czesto przyczyna agresji. Jesli nie to byc moze jest to przyczyna kompleksow i tak jak juz sam wspomniales chec dowartosciowania sie poprzez bicie kogos .Moze chcesz podswiadomie udowodnic sobie ze jestes jednak cos wart. Nie wydaje mi sie ze poradzisz sobie z tym sam powinienes zasiegnac porady psychologa a chyba nie trzeba mowic ze to nic zlego ;-) On wyjasni Ci zrodlo takiego zachowania i moze poprowadzi w odpowiednim kierunku.Czasem facet po prostu musi dac komus po gebie Nie rozumiem tego ale to czeste zjawisko ;-) Problem pojawia sie wtedy kiedy robi sie to nagminnie i zupelnie bez powodu ( nie usprawiedliwiam bicia zeby nie bylo:) chodzi mi o calkowity brak kontroli . Co do Twojej dziewczyny to fajnie ze poznales kogos kto Ci odpowiada ale nie idealizuj kogos z kim jestes od 2 tyg W sumie to w ogole nie ma idealow! smile ale okej skoro Ci odpowiada to nie zepsuj tego bo widze ze do tego wlasnie dazysz;) Faceci juz tacy sa jak maja za dobrze to szukaja wiecej ;-)To tez pewnie kwestia wieku masz 18 lat wiec takie zachowanie jest typowe chociaz moze to rowniez wynikac z checi dowartosciowania sie albo po prostu nie jestes jeszcze gotowy na cos powaznego .Radze jednak ogarnac sie jesli ona Ci sie faktycznie podoba smile bo moze w koncu byc za pozno. Co do Twojego wygladu to z tego co piszesz musisz sie prezentowac calkiem niezle nie wiem skad Twoje przeswiadczenie ze masz nadwage ;] Moim zdaniem masz odpowiednia wage jak na swoj wzrost Do tego brunet z ciemnymi oczami i Ty narzekasz? tongue Wiadomo ze nie ma idealow wiec sie w sumie go nie doszukuj jesli chcesz cos zmienic to jak wspomniales zapisz sie w koncu na ta silownie ale nie przesadzaj napakowani faceci wcale nie sa tak atrakcyjni jak im sie wydaje przynajmniej dla mnie wink Moze po prostu zaakceptuj siebie smile Pomysl ze skoro przyciagasz fajne dziewczyny to rzeczywiscie musi cos w  Tobie byc smile Doczytalam do konca i nawet mi to nie sprawilo problemu big_smile Pozdrawiam!

3

Odp: Dobrze a jednak źle

Przemocy ze strony rodziców nie było, Ojca nie znam, odszedł od mojej matki jak miałem kilka miesięcy...

4

Odp: Dobrze a jednak źle

Ja nie bede sie zaglebiac jakie sa przyczyny Twojej agresji jesli chodzi o wyglad to wiekszosc z nas tak mam niby wszystko ladnie pieknie a zawsze cos znajdziemy nie si.Rada moja jest taka,zapisz sie na box,karate itd bedziesz mogl legalnie dac w morde a i zgubisz zbedne centymetry.

5

Odp: Dobrze a jednak źle

witam mam na imię Basia mam cudownego męża Jacka i dwójkę dzieci. jednak od dłuższego  czasu spotykam się z Danielem, jak by nie było to mój kochanek.. i coś do niego czuje poza "intymnymi spotkaniami..." jak mam z tym sobie dalej radzić? jak pogodzić życie z mężem i "kochankiem"?

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Dobrze a jednak źle

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024