Witam! Pisze do panstwa w sprawie jakiejkolwiek porady. Moze zaczne od poczatku. Ja jestem z zawodu muzykiem, wczesniej duzo koncertowalam mam pewna swoja reklame , dlatego niektorzy ludzie lecieli tylko na mnie ze wzgledu na to. Mialam duzo facetow, ale nie potrafilam z nimi byc. Jakies 10 miesiecy temu poznalam przez internet faceta, ktory podobnie jak ja jest instrumentalista, slucha podobnej muzyki jak ja i ma takie same poglady.
Na pocztaku spotkalismy sie. Dzieli nas okolo 100 km. przyjechalam do niego bo cierpial na brak kasy. Spotkalismy sie spedzilismy cudowny dzien. Potem tak w kazdym tygodniu raz sie widywalismy i tak jest nadal. Jednak cos sie zmienilo.
Kiedys to ja traktowalam ten zwiazek jak bez zobowiazan, spotykalam sie z nim, ale ze wzgledu na moja branze tez poznawalam duzo ludzi, tzn. muzykow. On byl zazdrosny ja to mialam gdzies. Potem wspolnie przeszlismy kryzys wybaczyl mi to. Mi zaczelo na nim zalezec.
Bylo ok przez pare miesiecy. jakis miesiac temu cos sie zmienilo. Zaczal mniej ze mna pisac rozmawiac. jednak widujemy sie ciagle raz na tydzien czasem nawet czesciej. Ale po jakims czasie uslyszalam od niego slowa ze on " niewie czy chce byc nadal ze mna. ze jest rozbity itd. " ja to bardzo przezylam. Okazalo sie ze oklamywal mnie przez ponad te 9 meisiecy( imprezowal, kiedy mimowil ze idzie spac, pil z kolegami) nic o nim nie wiedzialam byl calkiem kims innym. Dla mnie to byl szok, ale mu postanowilam przebaczyc ze wzgledu na moje poczatkowe zachowanie z tymi imprezami moimi itd.
Wczoraj znowu spedzilismy wspaniale dzien, jednak juz dzisiaj zadzownilam do niego a tu slysze ze fajnie by bylo jakbysmy pisali tak z tydz tylko smsmy bo on bardziej wtedy teskni, smutno mi sie bardzo zrobilo, bo ja aktywuje pakiety.Wydzwaniam do niego. a on napisze sms-a i jeszcze ma czelosc takie rzeczy mi mowic.
Nawet jak sie poklocimy a to jest jego wina to slysze z jego ust " ja koncze . czesc" Juz sie nic nie odezwie. Tylko milczy i dopiero jak juz to po 2 godz przewaznie przeprasza. Teraz znowu stwierdzil ze ja juz sie naimprezowalam w zyciu, a on nie. I ciagle twierdzi ze malo razem imprezujemy. Dzisiaj tez wychodzi z kolegami na jakas impreze. ja chcialam sie ustabilizowac teraz, ale najwidoczniej on nie.
Tłumacze to wszystko jego trudnym dziecinstwem. wychowal sie bez ojca. Bylo mu ciezko. Nie mial nigdy dziewcyzny to jego pierwszy zwiazek. Ja jestem juz po kilku zwiazkach nieudanych. Ale zarazem boje sie ze probuje mnie wykorzystac pod wzgledem muzycznym, Chce nagrac ze mna utwor wkupic sie w moich znajomych. Mam wrazenie ze chce zrobic kariere dzieki mnie.
Ja go kocham, ale niewiem czy to ma sens. Prosze o dorade. Z gory dziekuje. Pozdrawiam