Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

"Książę może poślubić kopciuszka, ale księżniczka nigdy nie poślubi żebraka..." - tytułem wstępu słowa pewnej pani prof. Chodzi o to, że przy takiej "księżniczce" ten "żebrak" nie czuł by się prawdziwym facetem, który dba o bezpieczeństwo ukochanej o sprawy materialne itp. Taka różnica między partnerami może dotyczyć wykształcenia, pochodzenia, finansów, inteligencji i wielu innych spraw.

Jakkolwiek za księżniczkę się nie uważam - ten cytat pasuje (niestety) idealnie do mojego związku.
On - z rozbitej rodziny, bez ambicji, z podstawowym wykształceniem (z powodu perypetii rodzinnych nie skończył liceum), mający 24 lata Piotruś Pan.
Ona - z pełnej rodziny, gdzie do wszystkiego dochodzi się własną pracą, studentka, z wielkimi (czasem aż zbyt) ambicjami i milionem pomysłów na życie. Posiada cele w życiu, chce robić jak najwięcej rzeczy ciekawych, szuka nowych wyzwań.

Spotkaliśmy się 3 lata temu, przez kilka miesięcy rozmawialiśmy przez telefon, na skype (dzieliło nas jakieś 450km). Później się spotkaliśmy - było cudownie! Niczym z bajki, pierwsza prawdziwa miłość u obojga, pierwsze poznawanie siebie, pierwszy tak bliski kontakt z drugą osobą. Później nastał czas pójścia na studia - akurat tak się złożyło, że wypadło to na drugi koniec polski (600km od domu) sama w wielkim mieście. Wtedy postanowiliśmy razem zamieszkać. Tak już mieszkamy od 2 lat razem i wszystko pięknie gdyby nie coraz więcej zbieranych po drodze takich małych i dużych "ale..".

Przeszkadza mi jego brak wyszktałcenia. Chodzi o przyszłość, o zapewnienie bytu rodzinie. Pracuje po 12h dziennie za kilka groszy:/ Na początku mówił, że chce się uczyć, że ma jakieś aspiracje, więc poszedł do szkoły bezpłatnej (3 lata). Zawalił 1 rok... teraz jest w liceum eksternistycznym (1,5 roku trwa) ale z tego co widzę - nie ma szans na zdanie czegokolwiek. Dla mnie czytanie książek, nauka (choć nie zawsze) była fascynacją, możliwością rozwoju, zaspokajała ciekawość...

Irytuje mnie również rutyna. Praca-dom-praca-dom-praca-dom... u mnie zamiast pracy widnieją studia. Ja czasami błagam go o wyjście do teatru, o kupno nowego tomiku poezji czy chociaż o jakieś wyjście! Siedzę sama, bez przyjaciół, bez faceta mimo że w związku. Coraz częściej myślę, że nadajemy na innych falach, mamy inne priorytety, inne potrzeby. Może wymagam zbyt dużo? Bo widzę, że mnie kocha, że się stara, nie jest przysłowiowym matołem, jest osobą inteligentną, tylko, że jesteśmy w związku partnerskim a nie rodzicielskim - nie mam już siły co chwilę prosić żeby usiadł na chwilę do książek bo jutro ma egzamin z 3 lat liceum... i żeby odszedł od komputera, przestał grać (czemu poświęca więcej czasu niż mi)...

A mimo to chyba go kocham... chociaż może to tylko przyzwyczajenie i strach przed byciem samą....

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-07-21 13:40:26)

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Żółta wiele par jest ze sobą tylko ze strachu że zostaną sami, że innych (lepszych) nie znajdą, z przyzwyczajenia.
Jeśli uważasz że życie z osobą słabo wykształconą Cię męczy, wyciąganie go do wysiłku intelektualnego, skoro ważniejsza jest gra od rozmowy
- zastanów się czy chcesz przez resztę życia tak życ. Pomysl tez o dzieciach one beda braly przyklad z Was.
Porozmawiaj sobie z nim. Jesli nie chce sie uczyc to jego wybór a Twój czy to akceptujesz.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

W śród moich znajomych jest kilka par gdzie to faceci własnie mają wykształcenie tylko podstawowe,żadnego zawodu,nic.......mają rodziny,pracuja,a dwóch z nich ma własne działalnosci budowlane,i duzo zysków z nich,a jest wiele osób z wysokimi wykształceniami,po studiach a nawet żadnej pracy nie mogą znajsc,ale niestety tak to w naszym kraju już jest,i wydaje mi się,że nie masz go co zmuszać do większego wykształcenia,jesli on nie ma do tego zapału,to i tak nic z tego nie będzie,on musi sam chcieć,bo to jest rzecz,która wymaga duzo zaangarzowania.a przeciez bez wiekszego wykształcenia też może być wartosciowym człowiekiem,i tez może dojsc do czegoś w życiu.Mój mąż mimo to,jest magistrem inzynierem,to po 5 latach studiów nadal szuka lepszej pracy,pracy w zawodzie, który tak uwielbia,ale co z tego,pewnie długa droga zanim znalazl by coś odpowiedniego jesli w ogóle...w końcu zakłada swoją działalnosc ito jest najlepsze rozwiązanie...

4

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Yellow - Twoja historia wygląda identycznie jak moja... Gdzieś ją już na forum opisywałam, więc nie będę się powtarzać. Ja - podobna do Ciebie i on - podobny do Twojego żebraka. Na początku wielka miłość, romantyczne postanowienie, że przecież "przeciwieństwa się przyciągają", "przeszkody są po to, żeby je pokonywać". Tyle, że tylko ja chciałam pokonywać przeszkody, bo tylko ja miałam ambicje i aspiracje. Jemu było wszystko jedno, byle był komputer i piwo... Dwa różne światy, które, po początkowej fascynacji swoją odmiennością - nijak nie mogły się porozumieć. Był jedyną osobą, której nie zaraziła moja radosna i przebojowa osobowość - on mi stale podcinał skrzydła. Na koniec wielka miłość zamieniła się w znienawidzoną klatkę. Usychałam w tym związku. Na szczęście pojawił się królewicz, który miał kluczyk do klatki. Najpierw poprawił mi piórka - znowu czułam się atrakcyjna, znowu wierzyłam, że jestem z innego, lepszego świata. A potem byłam gotowa, żeby z klatki wyfrunąć, znowu czuć się wolna i szczęśliwa.

5

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

oj tak - tak byłoby by najlepiej, najprościej - gdyby zjawił się nowy książę i uratował z tej poplątanej sytuacji. Tylko, że trudno zostawić starego księcia smile

6

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Yellow - w miarę upływu lat coraz bardziej rozumiesz, że to nie jest Twój książę, coraz częściej czujesz się uwięziona, coraz częściej myślisz o odejściu. Stopniowo stajesz się gotowa na podjęcie tej decyzji. A kiedy już ją podejmiesz - czujesz się szczęśliwa i żałujesz, że tyle lat zmarnowałaś niepotrzebnie.

Ten mój "książę" to po prostu przyjaciel - pojawił się znienacka, zdziwił moją sytuacją, do znudzenia maglował, że zasługuję na coś więcej. On mnie uwolnił z tej klatki. Nowego księcia poznałam dopiero w czasie, kiedy fruwałam wolna po świecie...

7 Ostatnio edytowany przez november (2010-07-21 14:12:48)

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Wiesz, sam tytuł tego wątku wywołuje we mnie mieszane uczucia. Takie porównanie jest ... jakieś takie poniżające dla tego faceta...
Moim zdaniem nie w tym rzecz. Ja też nie wyobrażam sobie, że jestem z facetem bez ambicji i np. po podstawówce, ale to jest po prostu kwestia innego światopoglądu. Poza tym jeśli drażni Cię to teraz, to nie przestanie za kilka lat. Nie możesz też - jak sama mówisz ciągle mu matkować. Macie jak widać inne spojrzenie na życie i tu, choćby łączyło Was wielkie uczucie trudno będzie dać radę. Nie mówię, że się nie da, ale odnoszę wrażenie, że szukasz poparcia dla decyzji, której podjęcia jesteś bliska. I moim zdaniem słusznie.

8

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

A Ja mysle zupełnie inaczej,nie rozumiem dlaczego ktos ma z kims sie rozstać,bo...........on jest np.po podstawówce?????????????????????czy tzn.że on jest gorszą osoba??czy takie os.nie maja prawa być w zwiazku?nie maja prawa być szczesliwe?pomyslcie co by bylo gdyby kazdy je odrzuał o cos takiego.Moja dobra znajoma ma męża po podstawowce,ale co z tego,jeśli go kocha....jesli on jest dobrym człowiekiem,dobrym mężem....a ile jest zwiazków gdzie kobieta jest z wysokim wykształceniem,pełna ambicji,a mąż odwrotnie,a to on w końcu pracuje,zarabia  pieniadze,on dba finansowo o rodzine itd.a ona?ona siedzi w domu i zajmuje się dziecmi i domem.........i nie widac wogule rożnicy kto tutaj jest bardziej wykształcony,moim zdaniem jeśli sie kogos kocha to to nie sa najwazniejsze sprawy.....liczy się to co czujemy.Mam nadzieję,że znajdzie sie ktos kto mysli podobnie do mnie i nie skresli takich osob.

9

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Enni, założę się, że w tej sytuacji o samo wykształcenie nie chodzi. Facet po prostu nie ma wyższych aspiracji, a jeśli ma, to jest zbyt leniwy by dopiąć swego. Do tego dochodzi rutyna i rozbieżność zainteresowań partnerów (Yellow pisała, że chciałaby z nim pójść choćby do teatru, a on się nie zgadza).
Nie dziwię się Yellow, że traci cierpliwość. Jeśli dwoje ludzi ma rozbieżne wizje przyszłości to związek na dłuższą metę skazany jest na rozpad, niestety.

10

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Na początku stwierdzę to co November-tytuł z lekka godzi w tego chłopaka, i wydaje mi się że autorka tematu jest tą księżniczką...

Co do związku, w którym ludzie są z dwóch różnych planet, to niestety takie się zdarzają, i do najłatwiejszych nie zależą... Ja jednak jestem zdania że jak człowiek kogoś kocha i chce z nim być to może wiele zmienić i iść na kompromis.

Rozumiem Yellow-masz wykształcenie, i potrzeby kulturalne, i ewidentnie ten chłopak nie jest w Twoim typie. Jeśli nie potraficie znaleźć jakiegoś złotego środka, to raczej nic z tego nie będzie...

Jednak nie chciałabym żeby ktoś generalizował temat- różnice w wykształceniu nie świadczą o człowieku, ja szczerze mówiąc wolałabym żeby mój partner był świetnym ojcem i mężem niż żeby miał Bóg wie, jakie tytuły naukowe. Co do teatru, poezji-nie każdy musi za tym przepadać. Każdy człowiek ma różne potrzeby, zainteresowania... dla jednego siedzenie na kanapie przed tv z ukochaną osobą będzie szczytem marzeń, ktoś inny spełni się podczas wieczoru w operze..

Moim zdaniem wszystko jest do zmiany-co więcej, nie powinno doszukiwać się wad w partnerze, nie widząc swoich własnych wad...

11 Ostatnio edytowany przez november (2010-07-21 19:13:50)

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

tak, masz rację Noelle, ale sądzę, że właśnie klucz w tym tkwi, by dla obu osób właśnie takie siedzenie na kanapie było satysfakcjonujące. Jak powiedział były mojej przyjaciółki przed rozstaniem: ja potrzebuję spokoju, ty fajerwerków. I było w pewnym sensie podobnie. Enni nie słusznie moim zdaniem się oburzasz, bo to na prawdę nie jest kwestia samego wykształcenia. A i prawda jest taka, że wiele jest par z bardzo rozbieżnym wykształceniem. Nikt nie mówi, że osoby bez matury są głupie... inteligencja ma się nijak do wykształcenia. Ale już to, że może to świadczyć o lenistwie, niskiej ambicji itp. to bardzo wiele.

12

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

November-ależ oczywiście! w 100% się z Tobą zgadzam smile Tylko chciałam zwrócić uwagę na to iż w mojej opinii związek opiera się na kompromisach jakie druga połówka jest w stanie zrobić dla ukochanej osoby. Tzn. można mieć różne wykształcenie, zainteresowania, ale ważne by czasem potrafić z nich zrezygnować i zrobić coś dla tej drugiej strony. Ważne by umieć zauważyć te różnice, i nie rezygnować z wyzwania jakie niosą!

Co do sytuacji Yellow-wg mnie nie ma o czym mówić, bo wg mnie żadne z nich tak naprawdę walczyć o ten związek nie chce i jest to kwestią czasu kiedy to się skończy..

Enni- masz słuszny punkt widzenia i z Tobą też się zgodzę smile wykształcenie to nie wszystko.

13

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Yellow, bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja także byłam w takim związku i wiem, że absolutnie nie chodzi Ci ani o "księżniczkę" ani o brak wykształcenia, ale o pewną postawę życiową tak bardzo różniącą się od Twojej.

Nie ma uniwersalnych rzeczy, które "mają znaczenie w związkach". Dla jednego rozbieżność światopoglądów to będzie żadna przeszkoda, bo ta osoba będzie na tyle skupiona na własnym rozwoju, że wystarczy jej tylko zgoda partnera na studia i robienie tego, czego ten mężczyzna nie robi. A dla drugiego będzie istotne, żeby znaleźć płaszczyznę porozumienia i widzieć, że kiedy my idziemy naprzód, partner nie stoi w miejscu.
Co najważniejsze, żadna z tych postaw nie jest "właściwa" i nie można się tak po prostu przestawić na akceptowanie lenistwa czy braku ambicji partnera ani na odwrót - sfrustrować się na siłę, gdy nam to z natury nie przeszkadza.

Jeśli wiesz, że nie wyobrażasz sobie związku złożonego z siedzenia w domu, bez wyjść na premiery/spektakle, bez dzielenia tej fascynacji światem i jego możliwościami - to są to pewne oczekiwania względem partnera. I jak o wszystkich oczekiwaniach, tak i o tych powinnaś mu otwarcie powiedzieć.
Nie chodzi o to, żeby kogoś zmieniać na siłę lub zmuszać. Ale w zdrowym związku kochających się ludzi nie trzeba uwielbiać poezji, żeby kupić partnerowi tomik wierszy i nie trzeba lubić De Niro, żeby zabrać ukochaną na film.

W Twojej gestii leży, żeby nie wymagać tego pięć razy w tygodniu i... zdjąć z siebie rolę matki. Twój upór i przypominanie o nauce mogą sprawić, że zda maturę, ale nie nauczą go odpowiedzialności za siebie. A na czym Ci bardziej zależy na dłuższą metę? Żeby wypełniał cudze polecenia i reagował na prośby czy żeby działał sam?
Decyzja, czy będzie umiał dotrzymać danego samemu sobie słowa należy do niego. Ty jedynie możesz (i powinnaś) znaleźć u siebie taką granicę, za którą nieodzownie jest znak STOP - mam dość, zrobiłam, co mogłam, ale w takim związku nie mam satysfakcji.

14

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

november......Ja rozumiem,ze tutaj może chodzić nie tylko o wykształcenie jesli chodzi o autora watku,ale ty napisałaś cos takiego..............że nie wyobrazasz sobie byc z facetem bez ambicji,lub po PODSTAWÓWCE.............i o to to mi chodziło,bo ja nie rozumiem tego,w czym ma być gorsza osoba po podstawowce.........a nie oburzam sie tylko ztwierdzam fakty i takie jest moje zdanie,bo nie potrafię czegos takiego zrozumiec niestety....

15

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Enni - prawda jest taka, że osoba po podstawówce zazwyczaj zdecydowanie różni się aspiracjami i generalnie podejściem do życia od osoby po studiach. Pomijając przypadki losowe (ktoś nie mógł się uczyć ze względu na sytuację rodzinną, wypadek, itp) między taką osobą a osobą z wyższym wykształceniem jest przepaść... Praktycznie na każdym polu.
Przykłady (to tylko moje osobiste obserwacje i nie chcę nikogo urazić):
- osoby bez wykształcenia nie mają potrzeby samorozwoju i nie rozumieją takiej potrzeby u innych (po co wyjeżdżasz na jakies głupie szkolenie, zamiast spędzić czas ze mną)
- częściej popierają tradycyjny podział ról (kobieta - kura domowa, siedzi w domu i zajmuje się dziećmi, mężczyzna ma prawo do życia towarzyskiego itp)
- zazwyczaj pracują fizycznie i nie doceniają pracy drugiej połówki (ty jesteś zmęczona? Przecież ty cały dzień na tyłku siedzisz)
- często mają niższy poziom inteligencji emocjonalnej, trudniej z nimi podjąć konstruktywną rozmowę na tematy związku, częściej stosują niewłaściwe schematy
- są bardziej podatne na wpływ otoczenia (byłem na piwie, bo wszyscy poszli - i nieważne, że w tym czasie miał z dzieckiem iść na wizytę do lekarza)
- nie mają potzreby uczestniczenia w rozrywkach kulturalnych - zazwyczaj szczytem ich możliwości jest wypad do kina (teatr, opera, czy nawet koncert to strata czasu i pieniędzy)
- nie widzą uroku w zwiedzaniu zabytków, czytaniu książek, z filmów - komedie lub amerykańska sensacja
- zazwyczaj (tu akurat chyba jednak jest najwięcej wyjątków) trudno im znaleźć sensowną pracę
- często prezentują niższy od przeciętnego poziom kultury osobistej, za to większy od przeciętnego poziom agresji
- partnerom z różnym poziomem wykształcenia trudno mieć wspólnych znajomych - strona mniej wykształcona czuje się głupio i nie na miejscu wśród znajomych partnera, strona bardziej wykształcona źle się czuje w prymitywnym towarzystwie znajomych partnera.

To tylko przykłady. Na pewno nie wszystkich dotyczą.

Księżniczka i żebrak to tylko metafora. Na określenie dwóch totalnie odmiennych światów. Światów, w których wykształcenie jest tylko jednym z różniących elementów. Bardziej istotny dla udanego związku jest światopogląd, osobowość, zainteresowania, priorytety życiowe. A wszystkie te istotne elementy niestety w większości przypadkó są powiązane z wykształceniem...

16

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

może zbyt pobieżnie to wszystko opisałam (ale jak opisać codzienność w kilku słowach). Problem nie polega tylko na wykształceniu (napisałam przecież, że jest on osobą inteligentną [tylko leniwą]). chodzi o takie różnice, które uwidaczniają się coraz bardziej w miarę trwania związku. Czasami mam też poczucie winy, że ja jako przyszły psycholog powinnam lepiej wiedzieć co czuje mój partner, który jest podręcznikowym wzorem zachowania dorosłego, który był dzieckiem z rozbitej rodziny, bez ojca, bez odpowiednich wzorców, z niezbyt dobrego domu, itp itd. Że za mało się staram, że zwalam na niego winę bo albo będę z nim albo sama do końca życia (tak mi się czasem zdaje).

I nie - nie jestem księżniczką. Jestem osobą, która nie wie czego chce, czego potrzebuje, która nie ma odwagi i siły aby zaryzykować (bo każde wyjście z tej sytuacji ma duże konsekwencje) i nie ma już cierpliwości na kolejne rozmowy, tłumaczenia i szanse. Do tego wszystkiego trudno mi znalezc osobę, której mogłabym tak po prostu się porządnie wygadać.

17

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

vinnga......a czy wszyscy po studiach maja dobra prace?bo wiem,ze nie,niekturzy z nich siedza w domu,bo nie mogą znajsc nic lub łapia sie pracy jaka jest,a jesli chodzi o to,ze nie widza uroku w zwiedzaniu zabytków,czytaniu ksiezek itd.to jest mocno powiedziane.Oraz,że prezentuja nizszy poziom kultury osobistej,mocno bym sie nad tym zastanowiła,wydaje mi sie,że wiele jest nie prawdy w tym co napisałas,opisałaś to tak jak by naprawde os.bez wiekszego wykształcenia nic nie były warte....ale to jest twoje zdanie i masz oczywiscie do tego prawo.

18

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

enni, dyskusja zeszła na temat wyższości wyższego wykształcenia nad podstawowym, a to mocno upraszcza sprawę, którą opisała Yellow. Nie chodzi o to, jakie jej partner ma wykształcenie, tylko o to, jak postępuje - właśnie o ten brak własnego rozwoju i brak chęci rozszerzenia swoich horyzontów choćby o głupie wyjście do teatru.

Nikt nie pisze, że to by się nie zdarzyło facetowi po studiach, ja znam i takich, co postępują jak facet Yellow i mają mgr przed nazwiskiem.
Wartość człowieka niekoniecznie mierzy się w tym, czy będzie podróżował, znał języki, czytał mnóstwo książek, poszerzał swoją wiedzę i miał super posadę. Ale nie o to przecież chodzi autorce wątku, żebyśmy się spierały o to, kto "mądrzejszy" - wiadomo przecież, że znajdą się leniwcy z piwkiem w ręku wśród magistrów jak i pracowici ludzie po podstawówce.

Skupmy się na tym, żeby Yellow była wreszcie wysłuchana...?

19

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Yellow jest na etapie, kiedy przeciwieństwa przestały się przyciągać i zaczynają odpychać. Jej wątpliwości są dowodem na to, że w ich przypadku uczucie nie przetrwało próby czasu, nie pokonało przeszkód.

Yellow - jako przyszły psycholog powinnaś wiedzieć, że nie do Ciebie należy misja ratowania świata. Twój facet został skrzywdzony przez rodziców - w taki sposób go wychowali, takie mu dali wzorce i priorytety i zmiana tego jest niesamowicie trudna, o ile w ogóle możliwa. Bo tak naprawdę to z nim jest praktycznie wszystko w porządku, tyle, że powinien tworzyć związek z dziewczyną ze swojego świata, a nie z Tobą...

20

Odp: Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Yellow, może to zbyt daleko idące wnioski, ale jak dla mnie to Wy do siebie nie pasujecie... Dla mnie jednym z podstawowych elementów do istnienia związku jest właśnie jedność dążeń, podobne światopoglądy. "przeciwieństw się przyciągają" - romantyczna bajka, a w prawdziwym życiu i tak wyjdą te różnice, które mogą się okazać nie do przejścia.

Nie możesz być ambitna za siebie i za niego.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Księżniczka nigdy nie poślubi żebraka...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024