sama tego chciałam... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » sama tego chciałam...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: sama tego chciałam...

Minęło właśnie 3 lata od kiedy zakochałam się bez pamięci w koledze z pracy. Miałam "wspaniałego" męża dwoje dzieci, pracę, mieszkanie, niby wszystko czego może chcieć kobieta, tylko brakowało mi "tego czegoś", jakiegoś dreszczu, emocji, moje życie było zwyczajnie nudne. Mąż nie poświęcał mi uwagi, czułam się znudzona codziennymi obowiązkami, potrzebowałam odskoczni i kiedy poznałam Michała zaświeciło mi się światełko w tunelu. Był ideałem faceta o którym zawsze marzyłam (tak mi się w tedy wydawało). Wdałam się w gorący romans, spotykaliśmy się przed pracą i pracy i po pracy, łączyła nas namiętność jakiej nigdy nie zaznałam w moim 8 letnim małżeństwie. Michał był 3 lata ode mnie młodszy i był przeciwnością mojego męża, był męski, władczy, dominujący i zabójczo przystojny. Nie zastanawiałam się długo po 4 m-c romansu zdecydowałam się na rozstanie z mężem. To było straszne wszyscy się ode mnie odwrócili, własna matka wyzwała mnie i powiedziała, że nie chce mnie znać, rodzina znajomi wszyscy się ode mnie odwrócili, a ja zaślepiona miłością brnęłam w związek, który z góry był skazany na niepowodzenie. Tłumaczyłam sobie, że jak ja będę szczęśliwa to moje dzieci też będą i bardzo pragnęłam być z nim. Po 2 m-cach rozstania z mężem zaszłam w ciążę z Michałem. Moje życie wcale nie wygląda kolorowo, Michał cały czas mną manipuluje szantażuje mnie że odejdzie, wszystko musi być po jego myśli ja nie mam nic do powiedzenia. Poświęciłam dla niego wszystko , urodziłam mu syna, sama zajmuję się domem, trójką dzieci, wszystko jest na mojej głowie, a on dom traktuje jak hotel, a mnie jak służącą. I tak z radosnej 27 latki stałam się non stop wybuchającą płaczem, nieszczęśliwą 30 latką. Jestem na skraju wyczerpania nerwowego, a żeby tego było mało w styczniu dowiedziałam się , że Michał mnie zdradził, miał romans, ze starszą ode mnie o 8 lat kobietą. Kiedy to odkryłam świat mi się zawalił, a on najpierw zbeształ mnie z błotem, zwyzywał od najgorszych, że to moja wina, a potem przeprosił i obiecał, że już nigdy się z nią nie spotka. Ja mu już nie wierzę, przy każdej okazji mnie poniża, wyzywa od szmat, bluźni a najgorsze, że robi to przy dzieciach. Ja nie mam już siły, kocham go nad życie, ale dzieci są dla mnie najważniejsze, nie chce żeby patrzyły na mnie ciągle zapłakaną. Boję się samotności, że nie dam rady sama wychować 9,7 i 2 letnich dzieci. Boję się też tego , że wszyscy którzy mną gardzili jak zostawiłam męża będą mieli satysfakcję z tego, że jestem nieszczęśliwa. Mieszkam w małym miasteczku, tu się wszyscy znają a ja nie mam do kogo zwrócić się o pomoc. Proszę pomóżcie mi i podpowiedzcie co mam robić, bo jestem kompletnie załamana.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: sama tego chciałam...

Oczywiście współczuje ci,ale sama sobie ten los niestety zgotowałas........chciała bym ,aby to przeczytały te wszystkie panie(dziewczyny)które pisza jak to zdradzaja,i pytaja czy dobrze robią,ale z góry wiedza,że nie zrezygnuja,a żadne argumenty do nich nie trafiaja.......niewiem moze zwruć się do swojej nnajblizszej rodziny,wczesniej cię potepili,ale wiedzac,że żałujesz,że jesteś tak traktowana przez niego,cierpią na tym dzieci,to myslę,że ci pomogą,zwłaszcza twoja mama,przecież w końcu jesteś jej córka,a dzieci wnuczkami.......

3

Odp: sama tego chciałam...

E....1Monika8 nie przesadzaj przeciez brakowalo Ci tego czegos a teraz to masz.Poza tym milosc wszystko wybacza to co tam jeden skok w bok partnera.No moze jak bedzie 10....to sie wreszcie opamietasz....a zycie mozna spiepszyc sobie i dzieciom na wiele sposobow.Co do ex meza - to chyba oczywiste ze ma satysfakcje bo widzi jak sama sie ukaralas.Malo jest takich klasycznych przypadkow.

Odp: sama tego chciałam...

Zgadzam się z przedmówcami - sama tego chciałaś i to dokładnie masz.

5

Odp: sama tego chciałam...

miłość ,namiętność,szaleństwo do czasu to nie trwa wiecznie ,a resztę zweryfikuje samo życie..., powodzenia życzę i współczuję sytuacji...

6

Odp: sama tego chciałam...

A ja się wyłamię i powiem, że Cię podziwiam, dziewczyno. Podziwiam odwagę podążania za marzeniami, chęć walki o szczęście. Masz 9-letnie dziecko, więc wcześnie wyszłaś za mąż i nie dziwię się, że po latach pojawiła się rutyna, wątpliwości, że zauroczył Cię ktoś inny. To było głupie, ale miałaś odwagę podjąć taką decyzję, nie oszukiwałaś męża, wydawało Ci się, że będziesz szczęśliwa. Pomyliłaś się, ale błądzić jest rzeczą ludzką. Ty już swój limit błędów wyczerpałaś, więc więcej ich popełniać nie powinnaś. Więc teraz znajdź w sobie tamtą odwagę i odejdź od padalca, który Tobą pomiata. Poradzisz sobie. Dzieci już wystarczająco wycierpiały, więc nie koduj im wzorców rodziny, gdzie facet traktuje kobietę jak popychadło, wyzywa ją, zdradza. Dobrze, że masz świadomość, że sama sobie taki los wybrałaś - ta świadomość powinna Ci pomóc w tym, żeby zagryźć zęby, odejść i, mimo trudności, poradzić sobie. Nie przejmuj się tym, co powiedzą ludzie. Oni nie będą za Ciebie znosić upokorzeń w tym związku. A nieszczęśliwa to Ty jesteś teraz - potem już może być tylko lepiej. Świadomość, ze jest się silną i niezależną kobietą daje namiastkę szczęścia i tej namiastki się trzymaj.

7

Odp: sama tego chciałam...

więc teraz już wiesz jak czuć się mógł Twój mąż kiedy dowiedział się o Twoich zabawach na boku.
czego oczekiwałaś od faceta który zniszczył czyjeś małżeństwo? sądziłaś że facet ten będzie wierny i będzie Ciebie szanował? a za co miałby to robić? wiedział że wierność to słowo którego nie znasz więc sam robił to co Ty robiłaś będąc z mężem, poza tym chciałaś emocji to teraz masz ich pod dostatkiem, przecież sama tego chciałaś więc dlaczego narzekasz? gdybyś powalczyła o związek z mężem też byłyby emocje a i przy okazji nie byłabyś śmieciem (bo nim dla kochanka jesteś co pokazuje poprzez swe zachowanie), no ale to Ty podjęłaś decyzję i teraz ponosisz tego konsekwencje, szkoda tylko dziecka że matka zabrała je od ojca a wychowuje je jakiś przygłup...

8

Odp: sama tego chciałam...

...ciężka sytuacja...nie chce tu skupić się na tobie...ale na dzieciach. Tak dłużej być nie może, miały wcześniej mamę i tatę, dom  teraz mają: mamę i jej faceta, który traktują ją jak śmiecia. 
Może czas przestać bać się reakcji innych, tego że będą mieli satysfakcje z twojej krzywdy...i poprosić ich o pomoc, nie dla siebie ale dla dzieci.  Poproś też byłego męża o pomoc- w opiece, finansach dla waszych wspólnych dzieci.
Co do twojego faceta- wybrałaś typa, który bardziej ceni dobrą zabawę niż dobro rodziny-zakończ ten związek twoje dzieci już się wystarczająco napatrzyły, nasłuchały, wycierpiały...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » sama tego chciałam...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024