coś się chyba zmieniło... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » coś się chyba zmieniło...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: coś się chyba zmieniło...

Witam, jestem z chłopakiem dopiero 2 miesiące. Na początku było super widziałam,że mu naprawdę zależy starał się o  mnie, ja do tego podchodziłam trochę z dystansem ponieważ niedawno przed naszym poznaniem się skończyłam 6letni związek. Lecz zaryzykowałam:)
Układało nam się super,dużo ze sobą rozmawialiśmy, spędzaliśmy ze sobą każdą wolną chwilę. Wszystko było super do czasu pierwszej poważnej sprzeczki. Miałam do niego pretensje, o to że siedzi na portalach randkowych (sami na takim się poznaliśmy). Rozmawialiśmy ze sobą o tym dość długo,i powiedźmy, że wyjaśniliśmy sobie to. Jednak nie wiem może sama sobie to wmawiam, już w tygodniu nie widujemy się tak często jak kiedyś (tłumaczy to zmeczęniem po pracy)fakt dużo pracuje czasem wraca do domu o21; nie pisze tak często w ciągu dnia smsów; nie wiem może to moja wyobraźnia ale mam wrażenie, że go nudzę. Powiedziałam mu nie dawno , że go kocham, bo naprawdę strasznie się zaangażowałam kocham go do szaleństwa, a on spojrzał na mnie uśmiechnął się i powiedział: czy jestem zła, że on mi nie odpowiedział tym samym (eh jak sie zdenerwowałam, rozumiem, że może dla niego to za wcześnie,ale mógł mnie przytulić i powiedzieć coś miłego a nie;na początku cieglę mowił jakie to szczęscie, że sie poznaliśmy i że mu bardzo zależy na mnie). Boję się, nie chcę narazie prowokować poważnej rozmowy,bo niedawno była ta kłutnia, nie chce żeby pomyślał, że ciągle mam o coś problemy..Kurde nie wiem co mam robić jak się zachowywać.Czy udawać, że mnie nic nie męczy i może samo się naprawi czy z nim porozmawiać...?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: coś się chyba zmieniło...

Może spróbuj też się mniej do niego odzywac smile zobaczysz jego reakcje smile może pokaz mu,że wcale Ci tak na nim nie zależy,żeby poczuł się niepewnie smile

3

Odp: coś się chyba zmieniło...

starałam się przez jakiś czas i mi nie wychodzi, zaraz odp na jego smsy. Ale muszę się wziąść za siebie.
Idziemy w sobotę na wesele (z mojej strony), i jak woczraj oglądaliśmy mecz(kibicowaliśmy innym drużynom), on niby na żarty powiedział: że jak przegra ta drużyna której on kibicuje,to nie pójdzie ze mną na wesele, dziwnie się poczułam. Może się nie znam na żartach,ale dla mnie to nie było śmieszne. Mężczyzna 26 letni pracujący w poważnej firmie... dla mnie to nie było miłe.

4

Odp: coś się chyba zmieniło...

Ja sama swoja milosc poznalam na portalu randkowym ,ale wczesniej mialam dwoch chlopakow rowniez z tego portalu ktorzy mimo ze moeili ze kochaja ale nie skasowali kont, potajemnie jeden z nich napewno spotykal sie z innymi dziewczynami mowiac ze jest wolny,wiecv nie ufaj za nadto bo mozna sie bardzo przejechac.Mysle ze za szybko wyjawilas mu ze go kochasz dla niego do ewidentnie za szybko,nie mowie ze mu nie zalezy ale badz ostrozna bo moze sie okazac ze nie jest za bardzo fair w stosunku do Ciebie .Na takich portalach trzeba miec duzo szczescia by natrafic na wlasciwa osobe.Ja mimo porazek i tak mialam wiele szzcescia :-).

5

Odp: coś się chyba zmieniło...

tez tak uważam dlatego też mnie to zabolało,jedno konto zawiesił...też nie wiem jak to odebrać.
a co do wyjawienia moich uczuć wiem to, boje się bo często jest tak "kto pierwszy powie kocham przegrywa"...
on zapewniał mnie,że jest wobec mnie szczery(jego też ktoś kiedyś skrzywdził),i powiedział, że nie szuka tam nikogo...ale ja wiem jak jest i też wole dmuchać na zimne.Nie czuję się pewnie to po pierwsze, ja jestem osoba niezbyt pewną siebie niestety i jeszcze wypaliłam tak nagle z tym kocham...ale cóż nie mogłam się powstrzymać..

6 Ostatnio edytowany przez zakochana__85 (2010-07-13 14:53:49)

Odp: coś się chyba zmieniło...

Nawet nie wiesz jak bardzo zazdroszczę Ci tego etapu w związku. Wiesz dlaczego? Bo gdybym mój związek trwał dopiero 2 miesiące to całkiem inaczej bym go poprowadziła niż to zrobiłam. A mianowicie od początku robiłabym wrażenie niedostępnej, niezależnej i tajemniczej. Nie pisałabym za dużo, nie zabiegała o spotkania, czasem wręcz odmówiłambym wymigując się innymi planami, nie dręczyłabym pytaniami dlaczego , NIGDY bym się nie unosiła, zawsze załatwiałabym wszystkie konflikty rozmową bez podnoszenia głosu, bo wtedy facet szanuje kobiete, bo wie, że skoro ona tak nie robi to i sama sobie na to nie pozwoli. A ja robiłam wszystko źle... zawsze gotowa by się spotkać, wręcz własne plany przekładałam, pisałam i dzwoniłam więcej niż On, po czym miałam pretensje, mówiłam, że jestem już gotowa by wyjść za mąż i założyć rodzinę, przychodziłam do niego zbyt często, fochowałam się, podosiłam głos itp. To wszystko sprawiło, że zmienił do mnie podejście i przestał już tak zabiegać i to jest moja wina, bo po co zabiegać o kogoś kto sam się podaje na tacy. Są mężczyźni którzy pomimo upływu lat zawsze zabiegają tak samo mocno, ale są też tacy, u których zapał maleje, ale jestem przekonana że wynika to z tego, że kobieta za bardzo weszła w jego życie. Pamiętaj kochana co teraz napisze bo to najważniejsze KOCHAJ SIEBIE i myśl przede wszystkim o sobie, żyj swoim życiem a nie życiem faceta to wtedy ZAWSZE Ty będziesz górą, bo choć czasy się zmieniły to jednak uważam że zdecydowanie bardziej pasuje mężyczyźnie uganianie się za jego kobietą niż na odwrót. Jak mądrze pokierujesz swoim związkiem możesz uniknąć wielu przykrości i małych problemów, które będziesz Ty stwarzać bo dając za dużo z siebie bedziesz zawsze odczuwała, że otrzymujesz mniej i będziesz miała o to pretensje, którymi nic nie wskurasz, a wręcz doprowadzisz do tego, że Twój mężczyzna będzie miał powoli dosyć Twojego gadania. To jest schemat i on się sprawdza, nie raz wypróbowałam to na swoim mężczyźnie... kiedy się oddalałam i mówiąc wprost trochę go olewałam, on nagle robił się taki kochany, potulny misiu, który zaczynał na nowo o mnie zabiegać i znam wiele innych takich przypadków. Dlatego proszę Ciebie póki masz czas i jestes na idealnym etapie aby móc to osiągnąc to ZRÓB TO!!! Nie jest to takie trudne, a powiem więcej, że jest to nawet wciągające, bo po każdej takiej sytuacji Ty będziesz z siebie dumna a jak już zobaczysz efekty (a zabaczysz) to dopiero będziesz szczęśliwa. Ja teraz również to wprowadzam, ale jest i o tyle trudniej, że my jestesmy już 16 miesięcy i to już nie jest takie proste jak po 2 miesiącach. WALCZ, NIE PODDAWAJ SIĘ I BĄDŹ KONSEKWETNA, a zobaczysz, że Twój związek będzie o wiele bardziej satysfakcjonujący !!!

7

Odp: coś się chyba zmieniło...

strasznie dziekuję za wszystkie posty, bardzo mnie to męczy...spróbuje nabrać do tego dystansu i nie będę na każde zawołanie mojego faceta,jeżeli mu na mnie naprawdę zależy to może zmieni się wszystko na lepsze...bardzo tego chcę bo naprawdę dziewczyny nigdy tak nikogo nie kochałam.

8

Odp: coś się chyba zmieniło...

nie wiem czy dam radę..odmówić, olewać,nigdy tak nie robiłam (wiecie jak się kogoś kocha to się człowiek nie może odczekać kiedy się zobaczy z ukochaną osobą)...

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » coś się chyba zmieniło...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024