Witam,
od pół roku jestem mężatką i myślę o rozwodzie, przed ślubem znaliśmy się 2 lata i wszystko było ok. Aż tu nagle maż zaczął mi dogadywać że mam brzuch za duży, że nie może objąć mnie w talii, że podobają mu się dziewczyny z dużymi piersiami raczej chude. Ja do takowych nie należę jestem raczej średniej budowy, ale nie jestem gruba. Ostatnio umilił mi życie i powiedział że nie ma ze mną o czym gadać bo mam zbyt mały zasób słów:))))bardzi mi było miło to słyszeć:(((( Jak widzi że mnie wkurza jego zachowanie to twierdzi że mówi tak specjalnie żeby mnie zdenerwować. Ale ja mam dość już jego dogaduszek i oglądania się za babami.
Nieźle, pół roku i już pokazuje jaki z niego gagatek. Słuchaj, skoro tak śpieszno było wam do ślubu, do teraz uświadom faceta, że taka wybrał sobie żonę, to tylko pozostaje mu Ciebie zaakceptować. Powiedz mu, że jest ci przykro słyszeć jak dogaduje i sobie tego nie życzysz.
Bardzo przykro takie rzeczy slyszec wogole, a co dopiero zaraz po slubie. Ciekawe w takim razie , po co sie zenil i przysiegal. A moze jest sadysta psychicznym, skoro sprawia mu przyjemnosc ranienia Ciebie. Czy on wogole ma poczucie odpowiedzialnosci za druga osobe, do czego zobowiazuje przysiega malzenska?
Wiem, ze to nie rozwiaze sytuacji, ale moze troche Tobie ulzy, jak mu powiesz, ze chcialabys np. zeby wygladal .......................... i tu powiedz jaki, bo nie wiem jak wyglada, ale ma to byc odwrotnosc i zobacz jak sie poczuje, chociaz nie wiem czy to matoda.
Prosze, nie pozwol sobie na to.
Moim zdaniem nie powinnaś mu dogadywać tylko szczerze z nim porozmawiać, o tym co ci lezy na serduszku... bo jak zaczniesz mu mówić tak jak on tobie to dasz mu tylko zielone światło na dokazywanie ci jeszcze bardziej.
Zapytaj sie go czemu tak sie zmienił, powiedz mu, że nia zasłużyłaś sobie na takie traktowanie!
Jak to nie pomoże to może olej go troszeczke i jak ci powie coś przykrego to udawaj, że ciebie to nie rusza,może wtedy odpuści...
Trzymam kciuki ![]()
do autorki wątku: nie zniżaj się do jego poziomu ( nie dogaduj mu,tak jak on Tobie) bo świadczy tylko
to o braku dojrzałości.Możesz i wręcz musisz spokojnie z nim porozmawiać.Niektórzy faceci są tak
mało spostrzegawczy,że czasami nawet nie zdają sobie sprawy,że ich niezbyt mądrym gadaniem
sprawiają kobiecie ból.Mój jak czasem w żartach mówi o moich wadach,to mówię:
WIDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY:)
A tak na poważnie:
pół roku małżeństwa to niezbyt długo i uważam,że powinniście oboje popracować
nad Waszymi relacjami.Może Twój mąż się zmieni i rozwód nie będzie konieczny?
Zastanów się nad tym.
moim zdaniem powinnaś dać mu jakiś delikatny powód do zazdrości, zeby docenił to co ma, albo powinnaś troszkę się odsunąć, żeby poczuł, że może cię stracić... Moim zdaniem facet po prostu wychodzi z założenia, że skoro już cię "zaobrączkował", to nie musi się starać, nie musi cię dopieszczać komplementami, nie musi walczyć, bo już cię zdobył, nie musi się już starać, bo już go poślubiłaś. myśli że teraz to mu wszystko wolno.. Życzę Wam, żeby się to jakoś ułożyło bez rozwodu, powodzenia!
Ten przypadek o którym piszesz niestety znam,bo w moim otoczeniu tez jest taki facet.Do swojej dziewczyny i to przy ludziach mówi takie rzeczy,że włos się jeży.Wszyscy go upominają,a on dalej swoje.Tak jakby nie słyszał.Po prostu jest zakompleksiony i się wyładowuje na biednej dziewczynie.Postaraj się być silniejsza i niereaguj na jego zaczepki.Powiedz mu,żeby zwracał się do Ciebie z szacunkiem,albo wcale.Możesz też szczerze go zapytać o co mu tak naprawdę chodzi?Powodzenia...
Wiesz co, ja bym zaraz wytknęła frajerowi trzy razy tyle wad co on mi i powiedziała, że podobają mi się mężczyźni z fajną muskulturą i kaloryferem na brzuchu. Jak on śmie mówić kobiecie, którą pojął za żonę, że mu się podobają kobiety takie czy takie i to pół roku po ślubie!!!!!!!!!!!!!!!