Mój partner mówi, że stracił do mnie pociąg, bo przytyłam. Twierdzi, że jeśli nie schudnę, nie będziemy do siebie pasować. Czy to normalne, że nie ma ochoty na seks i czy powinnam coś z tym zrobić?
Tu chyba problem jest szerszy. Cytat z innego wątku:
Jak zmienić swoje życie? Gdy są dni gdzie nigdzie nie wychodzę ani z nikim się nie widze, to nie mam ochoty wgl funkcjonować. Chciałabym mieć jakieś rutyny coś robić ze sobą a leże cały dzień w łóżku w piżamie a dokokoła syf. Kiedyś potrafiłam wstać ogarnąć się a teraz wyglądam jak taki brudny niezadbany menel. Jak nauczyć się dyscypliny i gdy wstanę z łóżka to już się do niego nie kłaść
Mój partner mówi, że stracił do mnie pociąg, bo przytyłam. Twierdzi, że jeśli nie schudnę, nie będziemy do siebie pasować. Czy to normalne, że nie ma ochoty na seks i czy powinnam coś z tym zrobić?
Niektórzy faceci tak mają.
Ale jeśli do tego masz depresję, to powinnaś się leczyć i schudnąć dla siebie.
Wieka flaszeczka dla Ciebie za mądre słowa.
Sam mam tak ze lubię szczupłe. Mam pewna koleżankę która jak była szczupła to cały czas miałem z nią erotyczne myśli ( tylko myśli) kiedy z powodu choroby strasznie się roztyła te myśli zniknęły chociaż z charakteru jest bardzo miłą osobą. Tak juz mnie natura stworzyła. Życzę autorce powrotu do zdrowia i czystości w domu
Ludzie przecież to spamerka. Zaraz przeczytamy o cudownym środku, który pobudza libido i sprawia, ze wszystkim rośnie na wszystko ochota, grubi chudną, chudzi tyją itp.;)
U kogo jest problem z libido? U Ciebie czy u faceta? Kto nie ma ochoty na seks? On czy Ty? Generlanie jestem zdania,że można lekko drugiej osobie zasugerować aby schudła. Dla zdrowia i dla lepszego samopoczucia. Jednak niewybaczalne jest zachowanie faceta. I twierdzenie, że nie będziecie zgodną parą jeśli nie schudniesz. Tak się nie robi.
Tak to bywa z kobietami. Czuje się niedoceniana i czuje, że nie podoba się facetowi. NIe jest to zbyt fajna sytuacja do uprawiania seksu i w sumie to nie dziwię sie,ze nie chce jej się bzykać. Niesetty dopóki sie to nie poprawi to nie wiem co można dalej zrobić. Facet powinien na pewno nad soba popracowac.
Facet powinien popracować? A ona to nie? Przecież jej wprost mówi, że nie jest dla niego atrakcyjna a ta zamiast zapisać się na fitness to wylewa żale na forum i szuka akceptacji innych grubasów, żałosne. Rusz tyłek kobito i zrób coś ze sobą, każdy mężczyzna chce mieć atrakcyjną partnerkę, podobnie kobieta chce mieć atrakcyjnego partnera - co w tym dziwnego?
9 2025-10-21 21:28:46 Ostatnio edytowany przez Araamis (2025-10-21 21:30:07)
Dokładnie tak... żyjąc w związku mamy prawo do szczerej rozmowy. Bez ubliżania, najlepiej w otwarte karty. Temat nadwagi jest zawsze kłopotliwy, mnie również męczy. Od pewnego czasu przestałem kupować słodycze. To trudne... zrobiłem się więc nerwowy i kłótliwy. Wybawieniem były treningi w domu. Sztanga, rower. Uspokoiły się nerwy, spadła również ochota na słodkie. Herbata z cukrem to wszystko na dziś. Staram się mieć 16 godzinowe przerwy w diecie. Brzuch spada aż miło. Niestety nie mamy partnera na własność. Zawsze może więc odejść do kogoś atrakcyjniejszego. Ale dbamy o wygląd przede wszystkim dla siebie, dla naszej atrakcyjności. Jeśli tylko zdrowie nie jest przeszkodą, trzeba zrobić krok i się spocić. Nagroda będzie wspaniała. Piękna sylwetka w lustrze i kuszące spojrzenia płci przeciwnej w sklepie i na spacerze ![]()
Niekoniecznie. Może być tutaj również problem z jego strony. I dlatego to może powodować u niego frustrację. Dlatego też zapytałam się jaki jest problem i kto ma problem z libido. Jeśli on to polecałabym tabletki na erekcje (dobre są top men albo cum on). Jesli jednak ona to dobrą opcja byłoby na pewno schudniecie, więcej aktywności fizycznej. No i libido therapy.
Libido therapy jak najbardziej, sama brałam i faktycznie mają działanie. Jednak czy przypadkiem coś takiego nie będzie miało efektu jedynie jeśli związek będzie mocniejszy? Bo jeśli rozpada się tak jak teraz to nie wiem czy to pomoże.
Skąd wiesz przez co dokładnie się rozpada? Bo moim zdaniem właśnie przez niedopasowanie się w łózku. Jesli seks jest kiepski, to moze to jak najbardziej rzutować na pozostałe aspekty. Spróbowałabym mojego rozwiązania.
Skąd wiesz przez co dokładnie się rozpada? Bo moim zdaniem właśnie przez niedopasowanie się w łózku. Jesli seks jest kiepski, to moze to jak najbardziej rzutować na pozostałe aspekty. Spróbowałabym mojego rozwiązania.
A jakież to rozwiazanie - nie napisałaś nic
Nie widzicie, że to wątek trolla? Już z dwóch innych kont reklamuje jakieś świństwa rzekomo na potencję...