Przyznam, że od jakiegoś czasu intryguje mnie ten temat i staram się zgłębić tajniki chińskiej medycyny, filozofii. Do mnie przemawia współgranie kilku obszarów życia, jak dieta, nastawienie, ruch, tak by utrzymać w zdrowiu cały organizm i od strony fizycznej, i psychicznej. A może ktoś już przetestował to na sobie?
2 2010-06-02 07:47:59 Ostatnio edytowany przez Szczurunia (2010-06-02 07:48:39)
Wtrącę swoje trzy grosze w ramach propagandy
- wegetarianizm wzmacnia organizm! ![]()
Wbrew pozorom nie jest to dieta trudna do skomponowania czy nudna, trochę już na niej żyję i zachęcam każdego aby spróbował jej niesamowitych smaków ![]()
Chętnie posłucham doświadczeń innych osób w ramach szeroko pojętej medycyny wschodu, temat jest interesujący ![]()
Również jestem wegetarianką
Odkąd przestałam jeść mięso czuję się znacznie lżej, a jednocześnie praktycznie przestałam chorować! W przeciągu ostatnich trzech lat tylko raz byłam lekko przeziębiona ![]()
Co do chińskiej kuchni, to jestem na tak, kocham grzybki mun, kiełki sojowe, makarony sojowe, czy pędy bambusa
O filozofii nic nie wiem, ale w sumie przemawia do mnie to, że wszystko musi ze sobą współgrać. Współczesne diety skupiają się tylko na odpowiednim doborze składników odżywczych, a pomijają całkowicie aspekt psychiczny/duchowy. Z ciekawości przejdę się na to spotkanie, a nóż widelec dowiem się czegoś nowego i ciekawego...
Ja akurat nie mogę przejść na wegetarianizm, bo mam skłonność do anemii i mi lekarz na to nie pozwolił. Ale interesuję się kuchnią chińską, medycyną, filozofii niestety nie znam. Bardzo lubię np. sałatkę z kurczakiem i makaronem sojowym. Dwa miesiące temu zapisałam się na jogę i faktycznie lepiej się czuję, chociaż na początku nie było lekko:). Chętnie dowiedziałabym się więcej na temat medycyny i filozofii chińskiej.
5 2010-06-06 14:10:41 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-06-06 14:43:25)
Witam serdecznie,
Dzięki za adresik Instytutu APUS Blizej Wschodu, wyjazdowe "nauki" brzmią też interesująco.
Tak z grubsza jak widzę różnicę pomiedzy wschodem i zachodem:
W kulturze Zachodniej zdobywa sie jak najwięcej, najważniejsza jest - konsumpcja:) liczy się indywidualizm, dba się o powłokę
liczy się ten co zdobył szczyt, kariera, sukces.
Na Wschodzie zdobywanie szczytów jest tak samo ważne jak sama wspinaczka, kieruje sie bardziej do poznania wnętrza.
Brałam udział w treningach sztuki Tai-Chi wyciszające, dotleniające i ogólnie pomagające w "uporządkowaniu" energii ...
Jedzenie, sposób oddychania, podejście do życia, wszystko składa się na wartość naszego życia, i czy będziemy studiować Tao, czy czytać wskazania mnichów, szukamy lepszego życia, na pewno warto...
....nie wiem, który mistrz wschodni to powiedział, ale mówił, ze gdy coś robimy powinnismy sie skupic na tej jednej czynnosci, nie rozpraszać się - wtedy i tylko wtedy, jestesmy w stanie zrobić to najlepiej jak potrafimy...
Joga właśnie. Mam ochotę się zapisać ale nie wiem za bardzo jak to wszystko wygląda ..może byście panie pochwaliły się ? ![]()
racja - wszystko jest z sobą powiązane - sfera fizyczna (zdrowie, wydolnośc organizmu, odpornosc) sfera psychiczna, mentalna itd.
zaburzenia w jednej powodują efekt domina w innych
szkoda że medycyna konwencjonalna w XXIw jest tak glupia że tego nie dostrzega i nie praktykuje.
ja dzięki zmianie trybu życia uwolnilam się od astmy i innnych chorób, ktore były zwyczajnie konsekwencją osłabionej odpornosci przez faszerowanie antybiotykami i złej diety.
z mięsa jadam tylko ryby
dbam o higienę myśli,
zmieniłam podejscie do samej siebie, ludzi, życia
wiele się uczę, czytam o róznych podejsciach do życia i wiele mi z tego wschodniego świata pasuje
szczególnie joga mi przypadła do gustu
Tai-Chi - niestety nie ma mnie kto teraz pouczyć i narazie temat musi poczekać
generalnie sposób myslenia, widzenia siebie i swiata, ale trzeba tez uważać, bo jak wszędzie mozna się wpakować w niefajne historie
Ja stosuje na sobie. Od kilku lat praktykuje tantrę i wszystkim polecam. Nie chodzi tylko o fantastyczny seks, ale po prostu o wiecej energii na codzien i zdrowie. Nie mowiac o tym, ze praktycznie nie odczuwa sie zadnych kobiecych problemow.
Medycyna wschodnia jest medycyną prewencji, wskazuje jak żyć by zspobiegać chorobom i cieszyć się życiem. Z drugiej strony jest medycyną, która nie radzi sobie w sytuacjach ratowania życia. Wtedy nasza "zachodnia" medycyna jest niezbędna (operacje, przeszczepy, reanimacja itp). Prawda jest taka, że medycyna zachodu, ta uprawiana w Polsce (mma na myśli naszą sluzbe zdrowia) wogóle nie mówi nic o prewencji. Dlatego z medycyny wschodniej można zaciągnąć parę wzorców. Szczególnie godna powchwały jest codzienna aktywnośc fizyczna. Ostatnio szcególnie modna jest dieta pięciu przemian, wg której przepisy modifikuje się w taki sposób, by zawirały one składni wszystkich przemian. Wg przemian grupuje się produkty żywnosciowe. Szczerze-dla mnie zbyt wydumana i czasochłonna i czasem z dzwinymi przekazami jak np takim, że nie powinno się jeść produktów nabiałowych bo zaflegmiają organizm.
Myślę że najlepszym wariantem jest nowa piramida zywienia z 2004 r. Tam także jest aktywność fizyczna jako podstawa.
Witam! W moim przypadku Dieta Pięciu Przemian okazała się zbawienna. Staram się zawsze dbać o linię i korzystałam z porad dietetyków, którzy na różnych stacjach telewizji satelitarnej mówili o różnych dietach niskokalorycznych. Spożywałam więc dużo surowych warzyw, owoców i soków. Niestety moje praktyki odbiły się na moim zdrowiu. Moje nawyki żywieniowe spowodowały wychłodzenie takich narządów jak wątroba, trzustka, śledziona i potrójny podgrzewacz. O tym wszystkim wyczytałam w książkach Anny Ciesielskiej pt. FILOZOFIA ZDROWIA i FILOZOFIA ŻYCIA. Jak ktoś ma problemy ze zdrowiem to odsyłam do tych pozycji. Zgadzam się z opinią, że dieta ta jest dość skomplikowana i czasochłonna. Za chicior tej diety uważam kawę gotowaną z imbirem,kardamonem i imbirem, która zapobiega dolegliwością migrenowym. Zaletą tej kuchni jest to,że spożywam potrawy typowe dla naszej strefy klimatycznej tj.tradycyjnej kuchni polskiej. Pozdrawiam i wszystkich cierpiących na jakieś dolegliwości odsyłam do tych lektur.
Od jakiegoś czasy czynnie interesuję się jogą. Na pewno wpływa ona na poprawę samopoczucia, ale mam też wrażenie, że wolniej się starzeję (przekroczyłam 40). Ostatnio wróciłam też z zajęć organizowanych przez ośrodek Alcha i muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona, że do jogi wprowadzono tam elementy ajurwedy. Czy mieliście kontakt z ajurwedą? Jak ja oceniacie?
Dla mnie świetne było to, że ajurweda wydobywa energię i dąży do tego, aby zachować ją w równowadze w ciele.
-> zaba_27: przyznam, że niewiele wiem o sztuce ajurwedy:-( to, co przeczytałam na stronie alchy wydaje się fajne, ale czy możesz coś więcej napisać o ajurwedzie lub gdzie szukać wiadomości na ten temat? dziękuję z góry!